Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Jestem psychologiem, psychoterapeutą i doktorem nauk o zdrowiu. Z wyróżnieniem ukończyłem psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, byłem stypendystą Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ukończyłem także Profesjonalną Szkołę Psychoterapii przy Instytucie Psychologii Zdrowia. Moja ścieżka zawodowa naprzemiennie oscyluje wokół dwóch obszarów: nauki i praktyki.

Od 2013 roku praktykuję klinicznie. Prowadzę psychoterapię indywidualną i grupową dla osób dorosłych. Moi pacjenci to ludzie z różnymi problemami osobistymi, którzy nadmiarowo doświadczają przykrych stanów, a podejmowanymi osobistymi strategiami „ratunkowymi”, często pogłębiają swoje cierpienie psychiczne.
W ramach nabywania i rozwijania moich doświadczeń praktycznych pracowałem z pacjentami o różnorakich diagnozach. Zarówno prywatnie, jak i w Poradni Zdrowia Psychicznego, na Dziennym Oddziale Psychiatrycznym czy po prostu w ramach codziennej pracy w Klinicznym Centrum Zdrowia Psychicznego Szpitala Bródnowskiego, z którym związany byłem przez blisko dekadę. Prowadzone przeze mnie grupy terapeutyczne dedykowane były szczególnie dla osób z problemami osobowościowymi.
Pracuję w podejściu integracyjnym pod stałą superwizją indywidualną i grupową.

Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Integracyjnej Psychoterapii Doświadczeniowej i Edukacji Społecznej – Stowarzyszenie Intra.

Naukowo przez wiele lat zajmowałem się problematyką leczenia depresji wśród ciężko chorych somatycznie. Badałem związek przekonań o możliwości wpływania na swój stan z postawami pro-zdrowotnymi. Konstruowałem specjalistyczne programy pomocy terapeutycznej. Opracowałem procesualno-decyzyjny model diagnozy hemodializowanego. Współtworzyłem Krótką metodę oceny poczucia wpływu pacjenta na przebieg choroby – wersję dla hemodializowanych tj. narzędzie psychologiczne do pomiaru siły/poziomu przekonań o możliwości zmieniania swojego stanu. Publikowałem w Przeglądzie Lekarskim, Archives of Psychiatry and Psychotherapy i Journal of Clinical Medicin.
Od 2010 roku w ramach swojej aktywności dydaktycznej prowadziłem zajęcia z zakresu diagnozy psychologicznej, metod wywiadu i psychoterapii dla psychologów, farmaceutów oraz polsko i anglojęzycznych lekarzy. Aktualnie aktywnie współpracuję z Uniwersytetem SWPS.
więcej O mnie

Podejście terapeutyczne

Psychoterapia
Psychoterapia integracyjna

Zakres porad

  • Psychologia kliniczna

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Płatność online akceptowana

Oszczędź swój czas przed wizytą.

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna online

    240 zł

  • Psychoterapia online (kolejna sesja)

    240 zł

  • Psychoterapia online (pierwsza sesja)

    240 zł

Adresy (2)

Wojciech Orzechowski

Konsultacja online

Dostępność

Płatność online akceptowana

Oszczędź swój czas przed wizytą.

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Przelew na konto
  • Revolut
  • Blik
Wojciech Orzechowski
Psychology - Prywatny Gabinet Psychologiczny

Elekcyjna 27/2, Wola, 01-123 Warszawa

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

W tym gabinecie nie można umawiać wizyt przez internet

Płatność online akceptowana

Oszczędź swój czas przed wizytą.

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Przelew na konto
  • Revolut
  • Blik

Ubezpieczenia - brak akceptowanych

Ten specjalista przyjmuje wyłącznie pacjentów prywatnych. Możesz opłacić wizytę samodzielnie lub znaleźć innego specjalistę, który akceptuje Twoje ubezpieczenie.

25 opinii

Najczęściej wymieniane przez pacjentów

  • Zaangażowanie lekarza
  • Skuteczność leczenia
  • Szczegółowe wyjaśnienia

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • A

    A. C.

    Pan Doktor jest bardzo ciepłym i empatycznym Człowiekiem przez duże "C". Już sam jego głos działa kojąco. Jestem wdzięczna losowi, że w trudnej dla mnie sytuacji spotkałam go na swojej drodze.

     • Psychology - Prywatny Gabinet Psychologiczny (wizyty online) • psychoterapia online (pierwsza sesja)  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Szanowna A.C.,

    dziękuję za (tak szybko) udzielony mi podwójny kredyt zaufania. Na miarę swoich możliwości postaram się sprostać roli mi przez Panią powierzonej.
    Ufam, że wspólny trud pozwoli stopniowo uwalniać się spod wpływu śladów bolesnych doświadczeń.
    W duchu, jak mniemam Naszych wspólnych zacięć humanistycznych, trawestacja cytatu jednego z moich ulubionych Starożytnych: "Amicus Plato et veritas, sed magis amica Agnethae salus."

    Z podziękowaniem za pozostawienie swojego śladu
    W.


  • J

    Justyna D.

    Terapia to ciężka praca, ponieważ wymaga zmierzenia się z najtrudniejszym przeciwnikiem - samym sobą. Tym większym szczęściem jest spotkanie na swojej drodze takiej osoby jak Pan Wojciech.

    Nigdy wcześniej nie trafiłam na terapeutę, który potrafiłby sprawić, że zaczęłam patrzeć na siebie i swoje życie z zupełnie innej perspektywy. To nie tylko rozmowy - to realna pomoc, która z każdą kolejną wizytą daje nadzieję i pozwala odzyskiwać spokój. Pan Wojciech to osoba, przy której można się pośmiać, popłakać i bez lęku powiedzieć na głos wszystko to, co przez lata było zbyt trudne do wypowiedzenia. Dzięki temu problemy, które wydawały się nie do udźwignięcia, z czasem stają się lżejsze, a życie odzyskuje kolory.

    Nie wiem, czy słowa są w stanie w pełni wyrazić moją wdzięczność za pomoc, którą otrzymuje. Jestem ogromnie wdzięczna za poświęcony czas, cierpliwość i wsparcie.

    Z całego serca polecam współpracę z Panem Wojciechem. Trafić na takiego specjalistę to jak znaleźć igłę w stogu siana.

     • Psychology - Prywatny Gabinet Psychologiczny (wizyty online) • psychoterapia online (kolejna sesja)  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Pani Justyno,

    profesjonalna pomoc zwierzętom, poświęcanie tym samym swojego komfortu fizycznego i psychicznego, czy też mierzenie się z bezradnością medycyny oraz przemijaniem "czworonogich" pacjentów, to nie tylko ciężka praca, ale i misja.
    Niekiedy tak się zdarza, że dwie różne Osoby, z dwoma różnymi powołaniami spotykają się i umawiają na konkretną misję (psychologiczną): "zrobić porządek." Wtedy wśród blasków i cieni ich wspólnej pracy można (i warto) dotrzeć do tego, co z początku wydawało się nieosiągalne.
    Nie tylko by lepiej służyć onkologii weterynaryjnej...

    Z podziękowaniem za cały dotychczasowy trud, jak i chęć pozostawienia tutaj tak miłego dla mnie (tatuażu) śladu.

    Pozdrawiam ciepło,
    W.


  • J

    Joanna Krystyna

    Do pana Wojtka trafiłam z polecenia mojej przyjaciółki, która wcześniej była jego pacjentką. Lepiej nie mogłam trafić! Co mnie najbardziej urzekło (i zdumiało, że tak można!) to umiejętność słuchania i zadawania pytań, które zawsze wydobywały jakieś drugie dno (100% adekwatne) mojego problemu i pozwalały mi spojrzeć na niego z zupełnie innej perspektywy.

    Czas naszej terapii może nie był jakiś najdłuższy, ale jak mówi stare powiedzenie, nie liczy się ilość, liczy się jakość. Po pół roku "chodzenia" na terapię (spotkania odbywały się online), poczułam, że jestem w innym, nowym miejscu. Że wyszłam ze swojego cienia, jak to słusznie ujął pan Wojtek.

    Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że była to najlepsza terapia w moim życiu! Dziękuję za pana niesłychaną wrażliwość, dar słuchania i syntetyzowania, jak i poczucie humoru.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Ulubienico Moja,

    to zawsze tak budujące i intrygujące dla mnie, jak Niektórzy - mając w swoim repertuarze naturalne pokłady ciepła, dobroci, mądrości, wrażliwości i poczucia humoru - potrzebują raptem lekkiego "popchnięcia", by móc zacząć rozkwitać w swojej odwadze.

    W Naszym konkretnym przypadku nie przypisuje sobie zatem nadmiernych zasług. Byłaś to Ty i przede wszystkim Ty. :)

    Jednocześnie, dziękuję Ci za pozostawienie tutaj swoich wrażeń i tak miłe słowa pod moim adresem.

    Niechaj wszystkie Oceany stoją przed Tobą otworem!

    Z najlepszymi życzeniami
    W.


  • A

    Aleksander

    Kontakt do pana Wojciecha dostałem z polecenia od terapeutki mojej dziewczyny. Na początku byłem sceptycznie nastawiony do terapii, ale dotychczas (już po 2 latach współpracy) zdążyłem zmienić zdanie, a to dzięki profesjonalnemu podejściu pana Wojtka. Współpraca okazała się skuteczna przede wszystkim dzięki żywemu zaangażowaniu w moje problemy i spojrzeniu na omawiane tematy, z kompletnie nowej perspektywy. Do tego, pomógł uzmysłowić mi te strony problemów, które wynikały z moich postaw i przekonań, których dawniej nawet nie brałem pod uwagę.
    Szczerze polecam tego teraputę za jego ciepłe podejście, widoczne zaangażowanie i fachową postawę. Dodam jeszcze, że znalezienie wspólnego języka, wystąpiło bardzo gładko i sprawnie, tak że nigdy nie pojawiły się problemy z komunikacją między nami.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Drogi Aleksandrze,

    dla niektórych wiedza i umiejętności informatyczne kończą się na restarcie lub (aktualnie modniej) AI, dla innych przygoda z poznaniem siebie, identyfikacją swoich podstawowych potrzeb i pragnień, rozwija się stopniowo - "wykładnikowo".
    Najlepsze jest to, że tego nie są w stanie objąć w żaden sposób, nawet najbardziej wyrafinowane szachy 3D.

    Dlatego też z podziękowaniem za pozostawienie opinii oraz z nieustającymi życzeniami odwagi, ciekawości, wytrwałości i wiary w niezachwianą (niezbywalną) integralność swojego "Państwa"

    W.

    P.S. O macierzy eisenhowera i sopach wspomnę następnym razem ;)


  • E

    Miałam duże szczęście, że trafiłam na pana Wojtka, trochę czuję się jakbym wygrała terapeutyczną szóstkę w lotka ;) pana podejście do pacjenta, uważność i umiejętność słuchania oraz wyciągania rzeczy ważnych z nieraz nieskładnych opowieści sprawiło, że zaufałam i otworzyłam się przed człowiekiem po drugiej stronie ekranu. Stworzyliśmy piękną i naturalną relację terapeuta-pacjentka i mogę śmiało powiedzieć, że jestem teraz w o wiele lepszym miejscu niż byłam rok temu. Panie Wojtku, Dziękuję!

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    E.,

    solidna, słowna, pracowita, jedyna w swoim rodzaju, dziękuję za pozostawienie śladu i opinii. Nawet najbardziej autentyczna, czy ciepła relacja terapeutyczna powinna się kiedyś skończyć - tak przynajmniej głoszą. Jeśli jednak współpraca ta kończy się dumą z uznania i posmakowania swojej niedoskonałości, a przy tym właśnie uchwycenia wyjątkowości, tym bardziej owocny był to czas.

    Z wieczną pamięcią koncertów chopinowskich i historii pewnej zwyczajnej "kratki"..

    Pozdrawiam ciepło z życzeniami spokoju ducha w każdej z Ról
    W.


  • P

    Pani Jeziora

    Doktora Orzechowskiego poznałam jeszcze jako studentka, już wtedy był dla mnie wyjątkową personą i zdecydowanie wyjątkowym prowadzącym. Powiedziałam sobie wtedy "gdybym miała iść na terapię to właśnie do kogoś takiego" (a do terapii byłam wtedy bardzo niechętna:)). Los chciał, że spotkaliśmy się z doktorem Orzechowskim właśnie w warunkach terapeutycznych. Terapia odbywa się w przestrzeni on-line co początkowo wydawało mi się możliwym utrudnieniem, ale okazało się, że nie było to żadną barierą komunikacyjną ani emocjonalną. Na terapii pojawiłam się, ponieważ towarzyszyły mi silne lęki, z biegiem czasu i pomocą psychoterapeuty udało mi się je opanować (lęki oraz parę innych rzeczy). Myślę, że czymś co szczególnie mi pomogło podczas tego procesu, było poczucie bycia wysłuchaną i potrzebną. Psychoterapia u doktora Orzechowskiego była dla mnie czymś więcej niż "suchym radzeniem sobie z problemami", to była relacja, odkrywanie siebie i moich możliwości, oraz ogromne zaufanie.
    Dziękuję

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Droga M.,

    miano, którym podpisałaś się przypomniało mi moją ulubioną ekranizację "Merlina" z 1998 roku. W jednej z finałowych w nim scen Sam Neil (Merlin) słyszy od Pani Jeziora: "(..) moja siostra w jednym miała rację (..) kiedy jesteśmy zapomniani, przestajemy istnieć - when we are forgotten, we cease to exist."

    Tak się składa, że większość Naszej pracy dotyczyła właśnie odkrycia siebie, zdefiniowania się, a na końcu uważnienia.

    Za cały Twój trud włożony w docieranie do tego, zaufanie jakim zostałem obdarzony oraz uświadomienie sobie (i mnie przy okazji), że nikt w Nas nie powinien stać ponad Nas, ale można jednocześnie kogoś podziwiać - dziękuję.

    Również za swój ślad pozostawiony tutaj dla mnie, jak i dla innych.

    Z życzliwymi i ciepłymi pozdrowieniami
    W.


  • M

    MP

    Kilka słów i myśli zostanie ze mną na długo…
    Pan Wojtek z otwartością i odwagą pomaga znaleźć w sobie siłę i równowagę, nie boi się mówić wprost. Profesjonalnie ale z empatią podchodzi do człowieka. Ważna lekcja: jeśli nie możesz wytrwać w swoim postanowieniu, zaczynaj każdego dnia od nowa.. dziękuję!

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Filmowo-środowa M.,

    dziękuję Ci za podjęcie się niełatwego zadania, jakim jest mierzenie się z własnymi wyborami, w obliczu nadziei i gotowości na to, że zmiany (ratunek) przyjdą z zewnątrz. Szczególne zaś dzięki za obecność w środy wieczorem i tutaj - przy całej awersji do pisania/opiniowania.

    Pamiętaj - każda chwila może stać się szansą dla samej siebie..

    Pozdrawiam ciepło
    W.


  • C

    Cezary K

    Cus D’Amato - trener Mike’a Tysona - zasłynął z takich słów: „Nie odnoszę sukcesu, gdy sprawiam, że ktoś zostaje Mistrzem Świata. Odnoszę sukces, gdy sprawiam, że ten człowiek staje się Mistrzem Świata i jest niezależny ode mnie.” W moim odczuciu idealnie oddaje to podejście Pana Wojtka do swoich pacjentów. Nasze praca trwała 1,5 roku i choć jakaś część mnie najchętniej nigdy by tych sesji nie kończyła, to w pewnym momencie poczułem, że dalej sobie poradzę. Do Pana Wojtka trafiłem w trudnym momencie swojego życia, w którym czułem ogromną beznadzieję i niemoc. Jestem trudnym pacjentem, a Panu Wojtkowi jako pierwszemu od wielu lat udało się zdobyć moje zaufanie i dotrzeć do mnie w środku. W świecie coraz bardziej komercyjnej psychoterapii Pan Wojtek jest latarnią, która w ciemną noc wskaże bezpieczną drogę do domu. Wystarczy tylko odważyć się na nią wejść. Polecam ze szczerego serca tego dobrego i mądrego człowieka.

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Panie Czarku,
    choć jako psychoterapeuci pracujemy słowami, a mówienie jest naszym podstawowym narzędziem, przychodzą niekiedy takie doświadczenia w obliczu, których milknę. Doświadczeniem tym czasem stają się wyobrażenia, oczekiwania i pewność ich odnalezienia już na początku współpracy. Innym razem komplementy pod adresem zdolności, czy inteligencji. Zazwyczaj zaś koniec czegoś, co było nieobojętne dla Każdej ze stron.

    Dziękuję za szansę doświadczenia wymienionych powyżej i za resztę pozostawioną już w sercu.

    Na koniec i cytat ode mnie,
    czyli moment, w którym Wergiliusz żegna się u progu (pierwszego) Nieba z Dantem:
    "Nie czekaj głosu mego, ni skinienia:
    Sąd Twój dziś wolny, pewny, niezmącony;
    (..)
    - Ja ci udzielam mitry i korony."

    Z wyrazami szacunku
    W.


  • N

    Najlepsza inwestycja w moim życiu

    Ogólnie jestem bardzo zadowolony. Wydaje się, że każdy może mieć swoje własne problemy i demony, z którymi może mnie lub bardziej sobie radzić. Kwestia przegadania tych spraw z odpowiednią osobą może być kluczowe w tym jak do tych spraw się będziemy odnosić, a Pan W. Orzechowski jest jak najbardziej tą odpowiednią osobą moim zdaniem. Myślę, że całym clou tego jest aby potrafić zadać sobie odpowiednie pytania w odpowiednim momencie, a to wszystko wyglądało jak bym na żywo naprawiał swój własny "kompas" za pomącą tego właśnie jutubera, który wytłumaczy ci jak prosta jest matematyka. Nic w życiu mnie tak nie wyprostowało jak zrozumienie samego siebie, a dzięki tym narzędziom, które otrzymywałem jestem swoją wersją delux taką, jaką chce i to jest PRZE-PIĘK-NE! Nie ma nic lepszego niż dobrze czuć się sam z sobą i nie uzależniać tego od zewnętrznych czynników. Pan Wojciech Orzechowski umie w dawaniu wędki i widać, że robi to z pasji. Bardzo polecam i pozdrawiam!!!

     • W innym miejscu • Inny  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Drogi (Gallu) Anonimie!

    Napisać: "dziękuję", "jestem wdzięczny", "to poruszające", to tyle co nic nie napisać.
    Wspólna droga uwalniania się spod wpływu śladów bolesnych i często traumatycznych doświadczeń, to niełatwa wędrówka, której finałem staje się odprawienie (zwyczajny brak potrzeby) przewodników-wergiliuszy i gotowość wzniesienia się wyżej. W tym procesie nieraz odkrywamy w sobie Artema wśród ciemnych ścieżek korytarzy z nadzieją wydostania się na zewnątrz.

    Z życzeniami, aby na powierzchni odnaleźć, a potem stworzyć jeszcze lepszy swój nowy świat..

    Pozdrawiam serdecznie
    W.


  • M

    Małgosia

    Cóż ja mogę napisać, Pan Wojtek to najserdeczniejszy psycholog jakiego spotkałam na swojej drodze (a było ich kilku), pełen empatii profesjonalista. Od pierwszej rozmowy przez telefon już wiedziałam, że to jest człowiek z powołaniem. Niełatwo znaleźć dobrego psychologa, który wsłucha się w człowieka bardziej niż on sam w siebie i wskaże mu drogę, tak jakby to on ją odkrył. Dziękuję za te ponad 100 spotkań, które otworzyły mi drogę do życia bez stresu i pokazały mi jak odpędzić strachy, że uwierzyłam w swoje możliwości, za to zrozumienie i że mogłam się tak otworzyć przed kimś, chyba po raz pierwszy w życiu, chociaż wiem, że bywało trudno ;) Czuję wielką ulgę i piszę to szczerze z ręką na sercu :)

     • "Psychology" Prywatny Gabinet Psychologiczny •  • 

    dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

    Pani Małgosiu,

    nieraz potrzeba i więcej niż 100 spotkań by odkryć, że trochę w nas z: kamienia, który wciąż gdzieś spada, drzewa, które potrzebuje korzeni, Odysa, który szuka swojego domu, czy Bohaterki (codziennych spraw lub rodem z diabelskiego Tristram). Niezależnie od roli i kontekstu jedno pozostaje takie samo, i tak samo ważne - JA sama.

    Z podziękowaniem za zaufanie, pierwszy telefon i chęć by dać sobie pomóc.

    Takk skal du ha!

    Pozdrawiam serdecznie
    W.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

23 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Dzień dobry, chciałam zapytać czy jest możliwość powrotu na zakończoną dwa lata temu psychoterapię,

Dzień dobry,
chciałam zapytać czy jest możliwość powrotu na zakończoną dwa lata temu psychoterapię, czy jest to korzystne i jak odbierany jest powrót po zakończeniu psychoterapii przez specjalistów. Dodam, że współpracowałyśmy z terapeutką kilka lat temu, kiedy trafiłam do niej w głębokim kryzysie.Obecnie moja sytuacja życiowa bardzo się zmieniła, czuję się dobrze, stabilnie i jestem na trzecim roku studiów psychologicznych. Chciałabym teraz przyjrzeć się sobie z zupełnie innej perspektywy i podjąć pracę nad moimi schematami z dzieciństwa.Z racji tego, że bardzo cenię wcześniejszą relację terapeutyczną, profesjonalizm, wiedzę i doświadczenie poprzedniej terapeutki w pierwszej kolejności pomyślałam o powrocie do niej tylko nie wiem czy powrót jest właściwy i możliwy z punktu widzenia psychoterapeutów. Zastanawiam się czy terapeutka widziałaby przestrzeń na taką ponowną współpracę , opartą na nowych celach czy jednak po zakończonej już terapii w przeszłości należałoby obecnie poszukać nowego terapeuty?

ODPOWIEDŹ LEKARZA:

dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

Dzień dobry!
Jako psychoterapeuta, do którego niekiedy powracają byli pacjenci, pragnę podziękować Pani za to ciekawe i trafne (praktyczne również) pytanie.
W moim odczuciu dotyczy ono jednak dwóch różnych Osób. Pani (nas samych) i terapeuty/tki (kogoś innego). Mając o wiele łatwiejszy (i szybszy) dostęp do siebie myślę, że warto zacząć od pytania: Czy JA chcę by ta terapeutka znów mi towarzyszyła?, Czy JA doświadczałam pożytku ze wspólnej pracy?, Czy JA - w momencie, gdy doszło już do spotkania - podtrzymuję swoją decyzję? Natomiast jeśli chodzi o drugą stronę, to jej ustosunkowanie najczęściej możemy poznać dopiero, gdy zwrócimy się z chęcią powrotu. Przyjmie, odmówi, uzasadni, nie odpowie, są pewnie różne możliwe warianty. Wydaje mi się, że każdy z terapeutów sam rozstrzyga (podobnie jak wcześniej pacjent), czy gotów i chce przyjąć ponownie swojego dawnego (konkretnego) klienta. Jednak najpierw musi się o tej woli dowiedzieć.
Osobiście często na koniec współpracy mówię swoim pacjentom, że moje drzwi są dla nich otwarte i zawsze mogą się ze mną skontaktować. Jeśli - z różnych względów - odmówię tej gotowości na pewno dowiedzą się o tym pierwsi i nie zostaną bez opcji uzyskania pomocy.

Tymczasem życzę powodzenia i odwagi w mierzeniu się ze swoimi wątpliwościami przed tą inicjatywą! Pozdrawiam ciepło, W. Orzechowski


Jak na nowo rozpocząć życie singielki? Niespodziewanie rozpadł się związek po 11 latach. Powodem roz

Jak na nowo rozpocząć życie singielki?
Niespodziewanie rozpadł się związek po 11 latach. Powodem rozstania był związek na odległość z mojej strony, a z jego strony inna kobieta w której się zakochał od kwietnia br. Nasz związek nie należał do udanych: brak szacunku, kłamstwa, oszustwa, brak zaangażowania w związek z jego strony i brak zainteresowania moją osobą z powodu nadużywania alkoholu przez mojego byłego chłopaka. Ostatnio mój były chłopak powiedział że, przestał mnie kochać i nie akceptuje mnie takiej jakiej jestem (zaczęłam stawiać granice i zaczęłam się szanować) Z natury Jestem nieśmiałą i skromną kobietą o dobrym sercu. Teraz pytanie mam, co mam zrobić żeby co chwila nie wracać do byłego chłopaka przy lepszej okazji a przede wszystkim jak przestać do niego wracać myślami ? Codziennie pracuję, a oprócz pracy prowadzę zdrowy tryb życia: chodzę na siłownię, na fitness, na basen, chodzę grać w kręgle, w wolnej chwili lubię czytać książki lub wybrać się na spacer do lasu, robię kursy w stronę nauki języków obcych. Problem jest taki że, kocham swojego byłego chłopaka który mnie rani swoim bestialskim zachowaniem. Nie czuję się przy nim bezpiecznie, bo chciał mnie poszarpać, za to że zaszłam z nim w ciążę która straciłam, a ta jego nowa kobietą w której się zakochał odrzuciła go z mojego powodu.

ODPOWIEDŹ LEKARZA:

dr n. o zdr. Wojciech Orzechowski

Dzień dobry!
Współczuję Pani wszystkich tych trudnych i opisanych tak szczerze doświadczeń. Uważam, że niejednego mogłyby one przytłoczyć i przeciążyć. Fakt, iż jest Pani w gotowości do jednoczesnej: pracy, siłowni, uprawiania sportów, czytania książek, rekreacji, czy samorozwoju, daje mi pewne wyobrażenie o Pani sile i woli.
Co jeszcze mogę sobie dać?
Najbardziej prozaiczna (truizm zapewne) odpowiedź, która przychodzi mi do głowy, to czas. Czas, przestrzeń, troskę, czułość, cierpliwość i wyrozumiałość na doświadczanie, na swój indywidualny sposób, wszystkiego tego, co wydaję mi się, iż może się w Pani dziać, a jest chyba tego niemało: zmiany życiowe po ponad dekadzie, straty, odtwarzanie okoliczności kończenia/rozstania, ślady samej relacji i bycia w niej, czy choćby żałoba...
W duchu „skrzywienia zawodowego” zaś napiszę, że w momencie, gdy uzna Pani, iż czas oraz dotychczasowe starania zabliźniania tych ran nie działają, warto rozważyć kontakt z psychologiem/psychoterapeutą.

Z życzeniami uznania w sobie tego, co ludzkie. Pozdrawiam ciepło, W. Orzechowski


Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania