dr n. med.

Grażyna Krzemień

Pediatra, Nefrolog

12 opinii +dodaj

Umów wizytę 232 odwiedziny w ciągu 30 dni

Umów wizytę

Kliknij w dogodny termin i umów wizytę. Dostaniesz potwierdzenie na e-mail.

Ocena pacjentów

4.5

Ogólna ocena
12 opinii

  • Punktualność
  • Zaangażowanie
  • Gabinet
  • L
    Wizyta ze ZnanyLekarz.pl
    Lokalizacja: MULTIMEDUsługa: konsultacja nefrologiczna dzieci

    Bardzo rzeczowa i mila Pani doktor. Kompetentna i nie zbywajaca pacjenta. Wyczerpujaco odpowiada na wszystkie pytania i wątpliwości.

  • J
    Wizyta ze ZnanyLekarz.pl
    Lokalizacja: MULTIMED

    Doktor Grażyna Krzemień jest bardzo kompetentnym lekarzem. Uchroniła naszego rocznego synka przed pobytem w szpitalu, do którego z powodu bakterii w moczu kierował nas pediatra...Pani doktor poleciła nam domowy sposób leczenia, dzięki któremu w już kilku posiewach nie znaleziono bakterii. Bardzo cierpliwie i uprzejmie odpowiadała na nasze pytania, których była cała lista.

  • B
    Lokalizacja: MULTIMEDUsługa: Konsultacja nefrologiczna dzieci

    Bardzo konkretna, dokładna, przy tym niezwykle miła Pani doktor. Pomogła mojemu dziecku, mnie cierpliwie wysłuchała i uspokoiła a już bliska rozpaczy byłam. Gorąco polecam.

  • I
    Wizyta ze ZnanyLekarz.pl
    Lokalizacja: MULTIMEDUsługa: konsultacja nefrologiczna dzieci

    To była nasza pierwsza wizyta w związku z nawracającym zapaleniem pęcherza u dziecka. Pani doktor uważnie przejrzała dokumentację, uspokoiła nas i wskazała dalsze działania

  • U
    Lokalizacja: W innym miejscuUsługa: Leczenie szpitalne

    Bardzo gorąco polecam Panią dr Krzemień. Bardzo ciepła w stosunku do dziecka i rodzica. Zawsze wszystko dokładnie tłumaczy. Przejmuje się stanem zdrowia dziecka i poświęca mu swój czas i uwagę. Dr Krzemień prowadzi moją córkę w szpitalu w Warszawie i bardzo się cieszę, że na nią trafiłyśmy. Zleciła jej mnóstwo badań. Dzięki Pani doktor moja córka została bardzo szybko zdiagnozowana. Mamy pełny obraz sytuacji i jesteśmy w stanie planować dalsze leczenie.

  • E

    Lażałam z dwumiesięcznym dzieckiem na nefrologii w okropnym szpitalu przy ul. Litewskiej 3 dni bez konkretnej diagnozy a potem z wyrokiem 2tygodniowej odsiadki na antybiotyku (zdrowe dziecko miało w tym czasie kontakt z kilkuletnimi chorymi dziećmi w sensie chorób zakaźnych!). Profesor tego oddziału zarządziła powyższe leczenie i umyła ręcę od całej reszty, zostawiając nas wystraszonych i zniesmaczonych, do czasu jak pojawiła się dr Krzemień! usiadła z nami, z uśmiechem wytłumaczyła co wazniejsze kwestie i skróciła czas wyżej wspomnianej odsiadki do 5 dni, zalecając dalsze leczenie w domu i kontrolnej cystografii. teraz robilismy badanie moczu i morfologię i wszystko jest super a Panią doktor (w przeciwieństwie do pani nadetej pani profesor kojarzymy wyłącznie pozytywnie)!

  • E

    Mam i dobre i słabe odczucia po wizytach u Pani doktor. Raz bardzo rzeczowa wszystko mi wyjaśniła, co dalej robić, gdzie zadzwonić i podała numery telefonów, wszystko krok po kroku. Kiedy dziecko leżało w szpitalu a miałyśmy z córką do niej trafić po diagnostyce szpitalnej dopisała mnie w kalendarzu bez problemu. Następnym razem była mniej rzeczowa, w zasadzie nie wiele mi powiedziała poza tym że jest gorzej i czekamy co będzie dalej. Ale znów wyznaczyła konkretnie kiedy mamy zgłosić, gdzie, gdzie dzwonić i co robić. Zawsze była uprzejma w stosunku do dziecka i mnie jako rodzica.

  • A

    Poznałam panią doktor w związku z chorobą mojego syna. Jest to bardzo ciepła osoba z podejściem do dzieci. nie zauważyłam, żeby jak ktoś wyżej napisał "niecierpiała dzieci". W razie nawrotów choroby mogłam zawsze liczyć na telefon do pani doktor i z kwitkiem nie byłam odsyłana. Polecam bardzo.

  • G

    Niestety nie mogę sie zgodzić z poniższą opinią. Moje dziecko również było maluteńkie jak trafiliśmy na oddział niemowlęcy zdiagnozowani prywatnie, ale przez lekarza, który pracował wcześniej na Litewskiej. Miał dobre zdanie jedynie o dr Monice Karpińskiej z oddziału niemowlęcego, do której właśnie na szczęście trafiliśmy (niestety wyniosła się z Litewskiej jak większość dobrych lekarzy). Dr Karpińska tłumaczyła nam wszystko cierpliwie, rysowała, uspokajała. No ale niestety w poradni nie przyjmowała i zapisała nas do Krzemień. No i się zaczęło... Przez kilka lat naszych wizyt ani razu nie zdarzyło się, że Krzemień przyszła na wizytę punktualnie choć podczas moich pobytów z dzieckiem na oddziale nie wydawała się zapracowana. I jest do tego tak zadufana w sobie i źle wychowana, że słowo "przepraszam" nie przechodzi jej przez gardło.Co z tego, że dopisuje dzieci gdzieś tam do listy przyjęć jak przyjmuje je dwie godziny później, a maluteńkie dziecko czeka głodne i śpiące aż pani Krzemień się pojawi a potem ostentacyjnie obrażona zamknie się jeszcze na 10 minut w gabinecie i trzeba czekać nie wiadomo na co. Dobry lekarz to nie ten, który ma wiedzę. Dobry lekarz to ten, który ma wiedzę i podejście do pacjenta (o tak oczywistej rzeczy jak dobre wychowanie nie wspominając). Wynieśliśmy się do Centrum Zdrowia Dziecka i jesteśmy traktowani jak Ludzie, a nie jak bydło...

  • K

    Tak, spóźnia się. Generalnie z tego co obserwowałem do pacjentów w poradni przyszpitalnej, gdyż często ciężko się z oddziału z malutkimi dziećmi wydostać - zawsze jest jeszcze coś do zrobienia. Ale zajrzyjcie do terminarza: żadne dziecko nie zostanie odesłane na później. Jak już się nie daje dopisać poziomo, ani pionowo, bo miejsca brak, to wciska się skosem. Pani doktor zajmuje się najmniejszymi dziećmi. Wtedy, kiedy rodzice są przerażeni, a czas gra ogromną rolę. Poradnia kończy o 16, pani doktor wychodzi o 18. Byłem z synkiem nie raz, nie dwa. Widziałem na własne oczy, a bywało, że jak już był większy to ustępowaliśmy miejsca komuś, kto do Warszawy przyjechał 200 km, a my mamy tutaj tylko 18. Była pierwszym lekarzem, który odważył się opowiedzieć o wadzie (niedorozwój nerek) i odważyła się nieco spojrzeć w przyszłość. Kiedy przyszło do decyzji o zabiegu chirurgicznym sama znalazła chirurga, a i ją lekarze z neonatologii IMiDz sami nam wybrali i za nas opowiedzieli jej naszą historię. My, młodzi rodzice, byliśmy wtedy jak ślepe koty. Poprowadziła nas przez tę ślepotę, a i rozjaśniła oczy. Nie jestem lekarzem, nie potrafię ocenić fachowości i wiedzy. Widziałem na oddziale na własne oczy, że ten niedoczas, ten brak czasu wynika z potrzeb malutkich dzieci i przerażonych rodziców.
    Dziś mój syn ma 10 lat. Nadal jest i będzie pod opieką nefrologów. Rozwija się dobrze, nie mamy problemów. Na całe życie zapamiętam nazwisko Pani Doktor i to, że zaufałem jej z żoną w 100%, a ona naszego zaufania nigdy nie zawiodła. Dopiero po wielu latach stopniowo dowiadywaliśmy się, że zespół lekarzy, na który trafiliśmy, a którym Pani Doktor była na pierwszym miejscu (nie licząc neonatologów z IMiDz) był jednym z najlepszych wyborów losu.
    puchatek@eranet.pl