Witam serdecznie ,mam 6 letniego synka,do przedszkola chodzi już 3 rok,w pierwszym roku była katastr

Witam serdecznie ,mam 6 letniego synka,do przedszkola chodzi już 3 rok,w pierwszym roku była katastrofa podczas ubierania go do przedszkola, były krzyki, chisterja a nawet kopanie mnie, na pytania czemu niechce chodzić mówił że nie lubi jednej z Pań przedszkolanek, tak mu zostało do teraz,codziennie się pyta która z Pań będzie, a jak wspomnę o Pani Asi tej której nie lubi zaczyna płakać i niechce nic powiedzieć. Jaka może być przyczyna takiego zachowania i jak zacząć rozmowę z synkiem by powiedział mi co się dzieje i czemu nie lubi tej Pani?

2 odpowiedzi


To zrozumiałe, że chciałaby Pani zrozumieć, co się dzieje i jak Pani może pomóc. Warto spróbować rozmawiać z synkiem w sposób delikatny i cierpliwy. Czasami dzieci potrzebują czasu, by wyrazić swoje uczucia i obawy. Może Pani spróbować zapytać go w spokojny sposób, dlaczego ma trudności z jedną z Pań w przedszkolu. Dzięki temu może Pani uzyskać lepsze zrozumienie tego, co się dzieje. Jeśli syn wyraża opór przed tą Panią, warto również porozmawiać z nauczycielkami lub dyrekcją przedszkola. Mogą mieć one cenne spostrzeżenia na ten temat. Proszę pamiętać, że wsparcie terapeutyczne może być również dobrym krokiem, jeśli sytuacja pozostaje trudna. Warto rozważyć konsultację z terapeutą specjalizującym się w pracy z dziećmi. Życzę Pani powodzenia w rozmowach z synem oraz w znalezieniu najlepszego rozwiązania tej sytuacji.

mgr Magda Kasprzyk

mgr Magda Kasprzyk

psychoterapeuta

Oborniki Śląskie

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, czytam Pani wiadomość i widzę, jak długo już towarzyszy Pani synkowi w tej trudności… i jak bardzo próbuje Pani zrozumieć, co się za tym kryje. To musi być naprawdę obciążające, zwłaszcza kiedy sytuacja powtarza się przez dłuższy czas i nie ma jasnej odpowiedzi. To, co zwraca uwagę, to silna i powtarzalna reakcja na jedną konkretną osobę. Dzieci w tym wieku rzadko reagują aż tak intensywnie „bez powodu” – takie emocje zwykle mają dla nich jakieś znaczenie, nawet jeśli nie potrafią go jeszcze nazwać. To nie musi od razu oznaczać nic jednoznacznie niepokojącego, ale może wiązać się z tym, że: – w relacji z tą osobą dziecko czuje napięcie lub dyskomfort, – coś wydarzyło się w przeszłości i nie zostało „domknięte”, – sposób komunikacji lub stawiania granic jest dla niego trudny. To, że synek reaguje płaczem i nie chce o tym mówić, też jest bardzo ważne. Czasem dzieci nie mają jeszcze słów, żeby opisać swoje doświadczenie – albo jest ono dla nich zbyt trudne, żeby powiedzieć je wprost. W takich sytuacjach często bardziej pomaga spokojne bycie obok niż bezpośrednie dopytywanie. Można spróbować delikatnie nazwać to, co Pani widzi, np.: „Widzę, że to dla Ciebie trudne, kiedy jest ta pani… Zastanawiam się, co się wtedy dzieje.” Albo wracać do tego tematu w innych momentach – przez zabawę, rysunek, opowieści. Dzieci często łatwiej pokazują niż opowiadają wprost. Warto też zaufać temu, że jego reakcja coś komunikuje – nawet jeśli na ten moment nie wiemy dokładnie co. Ponieważ ta sytuacja trwa już długo i jest dla synka bardzo emocjonalna, dobrze byłoby przyjrzeć się jej spokojnie głębiej – tak, żeby lepiej zrozumieć, co się za tym kryje i jak go w tym wesprzeć. Zapraszam Panią na konsultację – najlepiej razem z synkiem. W bezpiecznej atmosferze będziemy mogli przyjrzeć się tej sytuacji i poszukać rozwiązań, które pomogą mu poczuć się pewniej i spokojniej. Z pozdrowieniami, Kornelia Cichoń Psycholożka

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.