Pytanie o mojego syna - niespełna 4 letniego. Od zawsze był bardzo energicznym, ciekawym dzieckie
Pytanie o mojego syna - niespełna 4 letniego. Od zawsze był bardzo energicznym, ciekawym dzieckiem. Najpierw uczęszczał do żłobka, a teraz od września do przedszkola. Problem w tym, że nie potrafi usiedzieć w miejscu. Najchętniej by biegał, skakał i przez to dostajemy nieustanne skargi nauczycieli. Głównie chodzi o jego energiczny sposób bycia. Rozwija się dobrze, dużo mówi i nie ma problemów z układaniem zdań złożonych oraz pytaniami odpowiednimi do sytuacji. Jest bardzo inteligentnym chłopcem co również zauważyły panie. Rozumie wiele rzeczy i czasami mam wrażenie jakbym rozmawiała z dorosłym człowiekiem. Milion pomysłów na minutę. Ma bardzo dobrą pamięć, szybko uczy się nowych piosenek, wierszyków i lubi brać udział w różnych aktywnościach. Zawsze chętny i otwarty na nowe znajomości, które bardzo szybko nawiązuje i nie ma z tym problemu. Na placu zabaw od razu znajduje sobie kolegów i koleżanki i bawi się w najlepsze. W przedszkolu zaczęli nam już po dwóch tygodniach sugerować, że może jest jeszcze nieprzygotowany emocjonalnie do przedszkola, bo ciężko im sprawić żeby dłużej usiedział w miejscu. Na leżakowaniu śpiewa - więc budzi dzieci i panie są złe. Przedszkole jest duże, więc non stop chce wychodzić ze swojej klasy żeby „zwiedzać” i zobaczyć co jest dookoła co również bardzo przeszkadza. Nie wiem już jak pomóc, bo od zawsze był taki energiczny. Czesto słucha poleceń, ale czasami ignoruje jak się nie powtórzy trzy razy. Widzę, że bardzo szybko się przebodźcowuje. Dużo dzieci, szum, głośno i od razu zaczyna biegać w najlepsze i rozrabiać. Po przedszkolu sam mówi, że potrzebuje teraz odpocząć w ciszy, co zawsze praktykujemy wspólnie się przytulając. Zaczynam się bać, że przedszkolanki będą chciały go skierować pod kątem ADHD. Sama byłam takim żywiołowym dzieckiem jak on i również ze mną były te same problemy, które minęły dopiero jak skończyłam 6 lat. Kilka razy w tygodniu słyszę te skargi, że jest non stop w ruchu i ciężko mu usiedzieć w miejscu. Sama zaczęłam się już nakręcać i szukać informacji na temat nadpobudliwych dzieci. Dodam, że będąc ze mną również skacze, biega, wygłupia się. Ale potrafi również spędzić z 30 min przy czytaniu książeczek, gdzie sam również i tworzy nowe historie. Ma całkiem bujną wyobraźnię. Wydaje mi się, że rozwija się prawidłowo tylko gdyby nie ten wieczny ruch i te skargi…
2 odpowiedzi
Szanowna Pani, jeżeli ma Pani wątpliwości co do tego czy Pani synek rozwija się prawidłowo, proszę zgłosić się do psychologa dziecięcego. Nadmierne pobudzenie psychoruchowe może mieć kilka różnych podłoży - warto je poznać aby móc mu pomóc.
Dzień dobry, na podstawie Pani opisu syn jest bardzo energicznym, ciekawym świata dzieckiem, co w tym wieku jest często całkowicie naturalne. Widać u niego prawidłowy rozwój (bogata mowa, kreatywność, łatwość nawiązywania kontaktów i dobra pamięć). Trudności z siedzeniem w miejscu w przedszkolu mogą wynikać z jego dużej potrzeby ruchu i szybkiego reagowania na bodźce. Często jest to uwarunkowane genetycznie i może po prostu mieć taki temperament. To, że nauczyciele zwracają uwagę na jego zachowanie, nie oznacza automatycznie ADHD. Wiele energicznych dzieci z czasem lepiej uczy się regulować impulsy i emocje. Pomocne może być: przewidywalna rutyna, krótkie jasne komunikaty, codzienna aktywność fizyczna i krótkie formy wyciszenia. Jeśli niepokój będzie się utrzymywał, konsultacja psychologiczna może pomóc dobrać strategie wsparcia.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

