Witam serdecznie Chciałbym się z wami podzielić a zarazem poradzić w drabince mojego problemu któr

1 odpowiedzi
Witam serdecznie
Chciałbym się z wami podzielić a zarazem poradzić w drabince mojego problemu którego nie potrafię zrozumieć co robie nie tak z mojej strony:

Otóż mam problemy w relacjach damsko-meskich jestem osobą niepełnosprawną choć fizycznie całkowicie sprawną
Moim dużym atutem w początkowej fazie zawierania znajomości jest dziwny sposób zachowania się z dużą dozą poczucia humoru choć jestem przeciętny z wyglądu zawsze nadrabiałem to sobie rozbawianiem dziewczyn by zobaczyły we mnie zgrywusa.

Gdy relacja się rozwijała często traciłem zainteresowanie w oczach pań albo pozostawały te relację neutralne beż chęci utrzymania że strony pań
Zawsze w relacjach podkreślałem że dziwność to nie cecha do wstydu dla mnie jest powodem do dumy który wyróżnia mnie na tle innych chłopaków sprawiając że czuję się wyjątkowy.

Często gdy jakikolwiek mój kolega stawał obok mnie w obliczu zagadywanej przezemnie dziewczyny ta dziewczyna przenosiła swoje zainteresowanie w jednej sekundzie na tego innego insynuując coś w stylu "dlaczego nie możesz być taki jak on", "on nie zachowuje się tak jak ty".
Całe życie mojego dzieciństwa byłem poprawiany przez rodzeństwo i mojego ojca słowami "zachowuj sie patrz jacy są twoi koledzy sąsiedzi dlaczego nie potrafisz być tacy jak oni dorośnij i spoważniej". A dlaczego tylko powaga ma być wyznacznikiem dobrze prezentującego się mężczyzny dlaczego
Ikony najbardziej (dziwnych/zartobliwych) zachowań jak u Jasia fasoli czy u bennego Hilla nie wystarczą jak u mnie do utrzymania trwałych relacji i zaniżania poziomu na tle innych chłopaków.

Potrafię zachować się poważnie ale każda nowo poznana dziewczyna na początku znajomości uważa mnie za żartownisia i mówi że jestem pocieszny ale szybko tracą zainteresowanie gdy przyjdzie ktoś inny i ja przestaje się podobać jako mężczyzna z duszą a relacja momentalnie staję się neutralna w relacjach
mgr Aneta Krzemińska
Psycholog, Psychotraumatolog
Wrocław
To, co opisujesz, brzmi jak bardzo spójny schemat i jednocześnie taki, który ma sens, jeśli spojrzeć na niego nie jak na „wadę charakteru”, tylko jak na sposób radzenia sobie z napięciem w bliskości.

Na początku relacji wchodzisz w kontakt przez energię, humor, „zaskakujący żart” i to działa bo ludzie lubią kogoś, kto rozbraja atmosferę i potrafi bawić. Ale mam wrażenie, że w Twoim przypadku humor bywa czymś więcej niż stylem bycia. Wygląda jakby czasem stawał się rolą, którą trzeba utrzymać, żeby nie zostać odrzuconym. Jakbyś mówił: „jeśli nie będę ciekawy i zabawny, to nie mam szans”. A to jest bardzo kosztowne energetycznie i emocjonalnie bo wtedy relacja opiera się nie na spotkaniu dwóch osób, tylko na utrzymaniu wrażenia.

W tle słychać też starą ranę: komunikat z domu w rodzaju „bądź normalny, poważny, jak inni”. I wtedy robi się rozdarcie: z jednej strony autentyczna duma z tego, że jesteś nietypowy i żywy, a z drugiej jakby wewnętrzny krytyk stale sprawdzał, czy przypadkiem „nie przesadzasz” i czy nie zostaniesz przez to oceniony. W takim układzie humor może pełnić dwie funkcje naraz: prawdziwej ekspresji (bo to część Ciebie) i tarczy (żeby nie dotknąć wstydu, lęku i poczucia „jestem mniej męski / mniej atrakcyjny”).

Bardzo ważny moment, który opisujesz, to sytuacja, kiedy pojawia się ktoś „konkurencyjny” — kolega obok i nagle zainteresowanie dziewczyny przechodzi na niego. Wtedy jakby uruchamiał się cały wewnętrzny dramat: „ja nie wystarczam”, „już przestałem się podobać”, „jestem neutralny”. Ta „neutralność” może być nie obojętnością, tylko mechanizmem ochronnym: odcięciem uczuć, żeby nie czuć bólu odrzucenia. Jeśli przestaję pragnąć i przestaję się angażować, to mniej boli. Tyle że to jednocześnie utrwala schemat: relacja kończy się zanim pojawi się szansa, żeby ktoś zobaczył Ciebie głębiej nie tylko „tego, który bawi”, ale też tego, który czuje, chce, boi się, zazdrości, tęskni.

Gdyby pracować z tym w terapii TFP, to pracowałoby się nie nad tym, żebyś „przestał żartować”, tylko żebyś zaczął widzieć kiedy humor jest Tobą, a kiedy staje się Twoją ochroną. W TFP kluczowe jest łapanie mikromomentów: co dokładnie się dzieje w sekundę po tym, jak widzisz zmianę zainteresowania? Jaka myśl pojawia się pierwsza? Jaki afekt (wstyd, lęk, złość, smutek)? I co robisz potem zaczynasz jeszcze bardziej „grać”, czy odcinasz się i gaśniesz? To są punkty, w których można wejść w realną zmianę.

I jeszcze jedna rzecz: Twoje pytanie o „męskość” brzmi jak temat o wewnętrznym idea­le, który nie jest Twój, tylko odziedziczony („mężczyzna ma być poważny”). Terapia może pomóc oddzielić: co jest Twoją definicją męskości (np. spójność, obecność, odwaga bycia sobą), a co jest echem krytycznego głosu z przeszłości.

W skrócie: nie wygląda to tak, że „nie masz nic do zaoferowania”. Bardziej jakbyś bardzo chciał być zauważony takim, jaki jesteś i jednocześnie masz w sobie dużo lęku, że jeśli pokażesz zwykłość i potrzebę, to znikniesz w oczach drugiej osoby. Humor wtedy ratuje Cię przed tym lękiem, ale też utrudnia wejście w prawdziwy kontakt.

Jeśli miałabym wskazać jeden kierunek pracy: nie rezygnować z humoru, tylko stopniowo budować w relacji przestrzeń, w której nie musisz zasługiwać na bliskość występem. W TFP to się robi powoli, przez zauważanie, nazywanie i sprawdzanie tych momentów „tu i teraz” aż przestają rządzić Twoim zachowaniem automatycznie.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.