Witam, Od dawna cierpiałem na nerwicę natręctw w umiarkowanym zakresie. Ale teraz to prawdziwy koszm

Witam, Od dawna cierpiałem na nerwicę natręctw w umiarkowanym zakresie. Ale teraz to prawdziwy koszmar. 1 kwietnia byłem w wyjątkowo niechlujnym gabinecie stomatologicznym na piaskowaniu zębów. Podczas piaskowania zębów bardzo krwawiłem. Przestraszyłem się że zaraziłem się wirusem hiv. Pojechałem do szpitala, powiedziałem ze miałem nie zabezpieczony stosunek z mężczyzną. Dostałem receptę na pep. To takie leki przeciw hiv. trzeba je brać 28 dni. Potem dokupiłem następne bo wkręciłem sobie że wcześniej brałem zioła i muszę brać trochę dłużej. Pytałem lekarza kazał odstawić pep. Teraz jest faza zatyczek do uszu. Wkręcam sobie że miałem zatyczki do uszu i krew z leskim nie płynęła przez uszy i mam nerwicę natręctw by kupić następne opakowanie. Błagam o pomoc jestem na granicy szaleństwa wpadam w panikę na samą myśl o odstawieniu. Jest już na skraju wytrzymałości. Jak wyjść z tej pułapki?

8 odpowiedzi


Witam Serdecznie, czy jest Pan pod opieką lekarza psychiatry? Możliwe, że lekarz zaleciłby leki tzw. inhibitory, aby poprawić funkcjonowanie. Nerwica jest bardzo złożonym procesem poza widocznymi objawami mogą być do przepracowania terapeutycznego również inne głębsze aspekty. Zachęcam do konsultacji stanu zdrowia z lekarzem psychiatrą oraz wizyty u psychologa/ psychoterapeuty w celu rozpoczęcia terapii. Pozdrawiam

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Drogi Autorze. Twoja wiadomość jest niezwykle emocjonalna. Widać, że opisywane przez Ciebie trudności bardzo mocno wpływają na Twoją psychikę i codzienne funkcjonowanie. Zmaganie się z tak dużym natłokiem myśli, lęków i obaw musi być bardzo trudne. Często jest też tak, że im bardziej staramy się udawać, że wszystko jest w porządku tym bardziej wchodzimy w pułapkę naszych lęków. W psychologii nazywa się to efektem kuli śnieżnej - jedna mała myśl zaczyna nabierać rozpędu z czego powstaje coraz więcej wyobrażeń, a później nie idzie zatrzymać tej lawiny. To co zdecydowanie pomaga w opisywanych przez Ciebie trudnościach to terapia oraz farmakologia. Rozpoczęłabym od wizyty u psychiatry, który dobierze Ci odpowiednie leki oraz zadba o wyciszenie i osiągnięcie spokoju. Następnie wizyta u terapeuty. Najlepszym rozwiązaniem będzie tutaj terapia poznawczo-behawioralna która w obszarze nerwicy natręctw sprawdza się bardzo dobrze. Psychoterapeuci tego nurtu posiadają sporo narzędzi pomagającym z natłokiem myśli, a także ogromną ilością obaw z którymi się mierzysz. Połączenie tych dwóch czynników powinno pomóc Ci i dać ukojenie. Jestem dumna, że napisałeś tutaj i szukasz dla siebie pomocy - to ważny krok do zmiany, a niekiedy jest on właśnie tym najtrudniejszym i najbardziej wymagającym. Życzę Ci jak najlepszych rezultatów i jak najwięcej spokoju!


Dzień dobry, w przypadku nerwicy natręctw czy też inaczej zaburzenia obsesyjno - kompulsyjnego, kluczowe i najbardziej efektywne w leczeniu objawów oraz ich źródeł jest rozpoczęcie psychoterapii i farmakoterapii (tj. skorzystanie ze wsparcia zarówno psychoterapeuty jak i psychiatry). Zachęcam do konsultacji u specjalistów. Farmakoterapia pomoże Panu uporać się z doświadczanymi objawami, a odpowiedni terapeuta wypracuje z Panem metody radzenia sobie z opisywanym natłokiem myśli oraz pomoże dotrzeć do źródła wskazanych przez Pana problemów. Trzymam za Pana kciuki i życzę wszystkiego dobrego! Pozdrawiam


Dzień dobry, przy zaburzeniach obsesyjno- kompulsyjnych dużą skuteczność ma terapia w nurcie poznawczo-behwioralnym, do której bardzo zachęcam. Terapia w tym nurcie oferuje szereg narzędzi, które pomagają w uporaniu się z natarczywymi myślami, kłębiącymi się emocjami oraz zachowaniami kompulsyjnymi. Dodatkowo warto skonsultować się z lekarzem psychiatrą i być może rozpocząć proces farmakoterapii. Kombinacja psychoterapii i farmakoterapii ma bardzo wysoką skuteczność w leczeniu. Życzę wszystkiego dobrego. Monika Kujawińska

mgr Monika Kujawińska

mgr Monika Kujawińska

psycholog dziecięcy

Wrocław

Umów wizytę

Dzień dobry, To przez co przechodzisz, brzmi niezwykle trudne, i rozumiem, że możesz czuć się na granicy wytrzymałości. Objawy, które opisujesz – szczególnie nasilające się lęki, obsesyjne myśli oraz kompulsywne działania związane z leczeniem – wskazują na intensyfikację nerwicy natręctw (OCD). Oto kilka kroków, które mogą Ci pomóc: 1. Konsultacja z psychiatrą – to bardzo ważne, abyś jak najszybciej porozmawiał z psychiatrą, który może ocenić Twój stan i dostosować leczenie. W twojej sytuacji farmakoterapia może być konieczna, by złagodzić objawy lękowe i natręctwa. 2. Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) – jest szczególnie skuteczna w leczeniu OCD. Terapeuta może pomóc Ci zrozumieć schematy Twojego myślenia, pracować nad redukcją natrętnych myśli oraz stopniowo zmniejszać potrzebę wykonywania kompulsywnych działań. 3. Strategie radzenia sobie z lękiem – techniki relaksacyjne, takie jak głębokie oddychanie, medytacja czy mindfulness, mogą pomóc w chwilach, kiedy odczuwasz intensywny lęk. Stopniowe, kontrolowane zmniejszanie kompulsji pod okiem terapeuty to kluczowy krok do uwolnienia się z pułapki natręctw. 4. Wsparcie bliskich – warto, abyś szczerze porozmawiał z kimś zaufanym o swoich obawach i zmaganiach. Możliwość podzielenia się emocjami może przynieść ulgę i pomóc Ci w budowaniu wsparcia w trudnym czasie. Nie jesteś w tym sam. OCD to zaburzenie, które można leczyć, ale wymaga to współpracy z profesjonalistami. Zrób pierwszy krok, kontaktując się z psychiatrą i psychoterapeutą. Twoje zdrowie i dobrostan są najważniejsze, a pomoc jest dostępna. Trzymaj się i pamiętaj, że to, przez co przechodzisz, nie definiuje Ciebie. Z odpowiednim wsparciem możesz wyjść z tej pułapki. Pozdrawiam serdecznie,


To co Pan opisuje brzmi męcząco, to musi być bardzo uciążliwe. Objawy które Pan opisuje mogą świadczyć o zaburzeniu lękowym związanym ze zdrowiem. Należałoby dokonać dokładnej diagnozy u psychologa, żeby wykluczyć inne możliwości. Jeśli udałoby się to potwierdzić rozwiązaniem jest terapia poznawczo-behawioralna. Układ nerwowy może czasami przyczyniać się do doznawania prawdziwych, cielesnych objawów, co tylko nasila lęk i zamartwianie się (ważna sprawa to to, że chodzenie na terapię nie oznacza, że te objawy są całkowicie psychiczne). Pana mózg może wyszukiwać objawy i interpretować je katastroficznie, i tworzyć pułapkę myślenia, o której Pan pisze. Podczas terapii poznawczo-behawioralnej można nauczyć się radzić z tymi objawami i bezpieczniejszego spostrzegania ich. Jeśli Pana dotychczasowe strategie nie powiodły się możemy potraktować terapię jako eksperyment i sprawdzić czy nowe podejście pomoże. Nawet jak okaże się, że to nie będzie skuteczne to będzie to próba czegoś innego i może będzie argumentem dla innych specjalistów. Zapraszam na umówienie wizyty i życzę Panu spokoju.


Dzień dobry. Najskuteczniejszą drogą wyjścia z tego stanu, popartą badaniami naukowymi, jest terapia poznawczo-behawioralna (CBT). W przypadku OCD jest ona uznawana za „złoty standard”. Gdy jesteś w takim stanie jak teraz, próby logicznego tłumaczenia sobie, zazwyczaj nie działają, bo choroba zawsze znajdzie „ale co jeśli...”. Terapia CBT uczy, jak przestać walczyć z tymi myślami i jak przestać wykonywać przymusowe czynności. Jak wygląda taka terapia? Wiele osób obawia się, że terapia to tylko „rozmawianie o dzieciństwie”. W CBT jest inaczej, bo to praca nastawiona na rozwiązanie konkretnego problemu „tu i teraz”. Podczas terapii masz doczynienia z edukacją o mechanizmie lęku: np. dowiesz się dokładnie, dlaczego Twój mózg wysyła Ci sygnały alarmowe w sytuacjach, które obiektywnie nie są groźne. W CBT stosuje się metodę ERP (Ekspozycja z powstrzymaniem reakcji). To najważniejszy element. Pod okiem terapeuty będziesz uczyć się wystawiać na myśl o zagrożeniu (np. myśl „może się zaraziłem”), ale bez wykonywania czynności natrętnej (brania kolejnej tabletki, sprawdzania objawów). Ważnym krokiem jest praca z przekonaniami. Nauczysz się rozpoznawać błędy myślowe, takie jak „katastrofizacja” czy „nadmierna odpowiedzialność”, które napędzają Twoje cierpienie. Podczas spotkań dowiesz się o akceptacji niepewności. OCD to choroba braku tolerancji na jakąkolwiek niepewność. Terapia pomaga zaakceptować fakt, że w życiu nigdy nie mamy 100% pewności, a mimo to możemy czuć się bezpiecznie. Nie ma się co dłużej męczyć. Proszę skorzystać z psychoterapii. Trzymam kciuki !

mgr Edyta Tabor

mgr Edyta Tabor

psycholog

Dąbrowa Górnicza

Umów wizytę

Dzień dobry, trudności, które Pan opisuje wygląda jak bardzo nasilony epizod zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego, który w tym momencie dotyczy tematu zdrowia i zakażenia. Kluczowe jest to, że źródłem cierpienia nie jest realne zagrożenie, tylko mechanizm lękowy, który domaga się ciągłego upewniania się i daje chwilową ulgę po wykonaniu określonych czynności (np. branie leków, kupowanie rzeczy, sprawdzanie). W takich sytuacjach kluczowe jest przerwanie tego mechanizmu, co samodzielnie bywa bardzo trudne, szczególnie przy tak silnym lęku, jaki Pan opisuje (do poziomu paniki). Najskuteczniejszą formą pomocy w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym jest psychoterapia poznawczo-behawioralna, szczególnie z elementami ekspozycji i powstrzymywania reakcji. Często w takich nasilonych momentach konieczne jest również wsparcie farmakologiczne zalecone przez psychiatrę - jest to narzędzie, które może obniżyć poziom lęku na tyle, żeby terapia była możliwa. Na ten moment najważniejsze jest, żeby nie zostawał Pan z tym sam. Objawy, które Pan opisuje (poczucie „na granicy szaleństwa”, silna panika), są sygnałem, że potrzebne jest pilne wsparcie specjalisty. Zachęcam do jak najszybszego kontaktu z psychiatrą lub psychoterapeutą — nie musi Pan przez to przechodzić samodzielnie. Pozdrawiam serdecznie, Katarzyna Kubiak

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.