Witam, Czy to co czuję jest normalne? Tydzień temu przeprowadziłam się z rodzinnej wsi do większego

6 odpowiedzi
Witam, Czy to co czuję jest normalne? Tydzień temu przeprowadziłam się z rodzinnej wsi do większego miasta oddalonego godzinę drogi. Miasto to i możliwość zbudowania tutaj życia były moim marzeniem od wielu lat. Jednak teraz gdy się udało, dopadła mnie okropna tęsknota za domem rodzinnym. Za poranną kawą przy stole z rodzicami, za moim psem i rytuałami które z nim miałam.
Wiem świadomie, że wyprowadzka była najlepszym co mogłam zrobić dla siebie i swojego rozwoju oraz zdrowia psychicznego, ponieważ stary dom zaczął mnie dusic jak klastka. Ponieważ 17 lat dzielenia pokoju z babcia, kompletny brak prywatności i prawa do własnej przestrzeni stały się małym piekłem.Wiem ze juz dawno wyrosłam z tamtego miejsca. A mimo to czuję jakbym straciła część siebie. Najgorsze też jest to poczucie winy bo ciągle słyszę w głowie słowa matki "zostałam ze wszystkim sama" "z kim ja będę pić rano kawę? " "no ciebie tu będzie brakować" "zostawiasz mnie"

I od razu mam w głowie "czy zrobiłam dobrze" "czy nikogo nie zawiodłam."
Dzień dobry. To, co Pani przeżywa, jest całkowicie naturalne i bardzo ludzkie. Przeprowadzka, nawet jeśli jest spełnieniem marzeń, to ogromna zmiana emocjonalna i życiowa. Często wiąże się z tęsknotą za domem, bliskimi i znanymi rytuałami – szczególnie gdy wcześniej żyło się w silnej więzi rodzinnej.
Poczucie smutku i winy, które Pani odczuwa, wynika z wewnętrznego konfliktu między potrzebą samodzielności a lojalnością wobec rodziny. Proszę dać sobie czas – to okres adaptacji. Tęsknota nie oznacza, że zrobiła Pani coś złego. Oznacza, że jest Pani wrażliwą osobą, która potrafi kochać i jednocześnie chce się rozwijać. Z czasem, gdy w nowym miejscu zacznie Pani tworzyć własne rytuały, znajomości i poczucie bezpieczeństwa, emocje się wyciszą. Warto też pamiętać, że dbanie o siebie i własne granice nie jest egoizmem. To warunek, by móc utrzymać zdrowe relacje z innymi – także z rodzicami. Można tę relację pielęgnować na odległość, ale już na własnych zasadach.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Elżbieta Kosik

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Monika Bała
Psycholog, Psychotraumatolog
Kraków
Dzień dobry. To, co Pani czuje: tęsknotę, ścisk w żołądku, wahanie „czy zrobiłam dobrze” — jest bardzo zwyczajne, bo rozstajemy się nie tylko z miejscem, ale z rytuałami i wersją siebie z tamtego domu. W psychologicznym sensie to mała żałoba po domu i jednocześnie ważny krok separacji–indywiduacji: można tęsknić i równocześnie wybierać siebie. Słowa mamy („zostałam sama”, „zostawiasz mnie”) łatwo zamieniają się w poczucie winy, bo dotykają lojalności - warto je rozpoznać jako jej emocje i jej trudność z rozstaniem, a nie wyroki o Pani byciu „dobrą” lub „złą” córką. Pomaga nazwać to wprost: „Mamo, tęsknię i potrzebuję własnej przestrzeni, ta zmiana jest dla mnie dobra, a Twoja tęsknota nie znaczy, że Cię zostawiam”. Dobrze stworzyć nowe, własne rytuały, które koją: spacer stałą trasą, siłownia, krótkie „kawy przez telefon” z rodzicami 1-2 razy w tygodniu, z góry zaplanowane odwiedziny.
W nowym miejscu warto też powoli tworzyć własne miejsce: zdjęcie z psem w widocznym miejscu, kilka znanych przedmiotów, prosty i lubiany porządek dnia - nie po to, by zagłuszyć tęsknotę, ale by mieć grunt pod stopami. Gdy poczucie winy wraca, proszę przypominać sobie, co w domu rodzinnym Panią dusiło i że rozwój nie jest przeciwko więzi, tylko pozwala kochać z większej, dorosłej odległości. Jeśli smutek i lęk nie będą słabły przez kolejne tygodnie albo dołączą bezsenność i stałe napięcie, warto rozważyć rozmowę z psychoterapeutą, by łatwiej przejść ten etap.
Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
mgr Weronika Zawadzka
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Zmiana miejsca zamieszkania często wiąże się ze zwiększonym stresem, a proces adaptacji do nowego otoczenia może być wymagający. Z czasem jednak uczucia smutku czy lęku zwykle stopniowo ustępują. Zachęcam, by dała sobie Pani przestrzeń na oswojenie się z nową sytuacją i stopniowe budowanie codziennych rytuałów, które przyniosą ukojenie, spokój i poczucie bezpieczeństwa.
To zupełnie naturalne, że w nowym miejscu może Pani odczuwać zagubienie i tęsknotę za domem, potrzeba czasu, by poczuć się komfortowo i „u siebie”.
Rozumiem też, że słowa mamy mogą wywoływać wyrzuty sumienia. Ma Pani pełne prawo zadbać o swoje życie i przyszłość. Warto może spróbować metody FUKO (łatwo dostępnej w internecie), która pomaga w konstruktywnej komunikacji, zwłaszcza w trudnych rozmowach.
Życzę dużo spokoju, łagodności dla siebie i nadziei w budowaniu nowego, bezpiecznego świata w nowym mieście :)
Dzień dobry,
To, co Pani czuje, jest całkowicie naturalne. Nawet jeśli przeprowadzka była dobrym i potrzebnym krokiem, wiąże się z utratą znanego rytmu, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Tęsknota i poczucie winy to część procesu adaptacji do nowego etapu życia. Proszę dać sobie czas — z czasem nowa przestrzeń też stanie się „domem”.
Jeśli chciałaby Pani porozmawiać o tym szerzej lub znaleźć sposoby, by łatwiej odnaleźć się w nowym miejscu, zapraszam na konsultację.
Pozdrawiam serdecznie, Klaudia Piotrowska-Żurek
mgr Anna Puchalska
Psycholog, Psychotraumatolog
Warszawa
Dzień dobry,

Pani uczucia są normalne, absolutnie tak. To, co Pani opisuje, jest przykładem reakcji adaptacyjnej, która pojawiła się w zmianie (zmiana miejsca zamieszkania).

Z jednej strony dokonała Pani czegoś odważnego i bardzo dojrzałego – wyszła Pani z miejsca, które choć było znane i dawało poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie ograniczało rozwój i swobodę. Z drugiej strony – to „znane” było też pełne emocjonalnych więzi, rytuałów, bliskości. Pojawia się poczucie straty dawnego życia, nawet jeśli tamten etap nie był już dla Pani sprzyjający. To, że czuje Pani jakąś stratę, nie znaczy, że został popełniony błąd. Znaczy to tylko, że coś ważnego zostawiła Pani za sobą. I to coś, relacje, dom, rytuały, miało jakąś wartość i znaczenie.

Poczucie winy, które Pani opisuje, jest też bardzo częste, szczególnie u osób, które wychodzą z rodzin związanych silnie emocjonalnie. Warto pamiętać, że emocje Pani mamy, nie są Pani odpowiedzialnością. Ma Pani wpływ na to, co dotyczy przede wszystkim Pani.

Można spróbować stworzyć w nowym miejscu swoje nowe rytuały dnia. To pomaga budować poczucie zakorzenienia w nowej przestrzeni.

Życzę wszystkiego dobrego. Pozdrawiam serdecznie, Anna Puchalska
mgr Witold Prymakowski
Psycholog, Psychoterapeuta
Gdańsk
To, co Pani czuje, jest zupełnie normalne i bardzo ludzkie. Nawet gdy decyzja o wyprowadzce jest dobra, dojrzale przemyślana i potrzebna, emocje często nie nadążają za rozumem. W takich momentach uruchamia się tęsknota za domem, rytuałami i poczuciem przynależności, które dawały bezpieczeństwo przez wiele lat. To naturalna reakcja na zmianę i symboliczne „opuszczenie gniazda”.

Pojawienie się poczucia winy po słowach mamy też nie jest niczym dziwnym. Często w relacjach rodzinnych — szczególnie w bliskich, emocjonalnych więziach — dziecko (nawet dorosłe) niesie w sobie wewnętrzny obowiązek ochrony rodziców przed samotnością. Jednak dorosłość polega właśnie na tym, by umieć wybrać siebie, nie porzucając miłości.

Może Pani tę miłość wyrażać inaczej — przez kontakt, telefony, odwiedziny — ale nie przez rezygnację z własnego życia. To, że tęskni Pani i że jest trudno, nie znaczy, że zrobiła Pani coś złego. To znaczy tylko, że Pani serce potrzebuje chwili, by się dostroić do nowej rzeczywistości.

Proszę dać sobie czas — adaptacja po przeprowadzce to proces. Im bardziej pozwoli Pani sobie na przeżywanie tych emocji (bez poczucia winy, że są „nielogiczne”), tym szybciej staną się łagodniejsze.

Z czasem tęsknota zamieni się w wdzięczność za to, co było, a dom rodzinny stanie się miejscem, do którego można wracać z wyboru, nie z obowiązku.

Witold Prymakowski, psycholog, psychoterapeuta

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.