Witam , Chciałem przedstawić mój problem . Po 14 latach małżeństwa zona oznajmiła mi że nic do mni
4
odpowiedzi
Witam ,
Chciałem przedstawić mój problem .
Po 14 latach małżeństwa zona oznajmiła mi że nic do mnie nie czuje i chce sie rozwiesc . Obwiniajac mnie o brak czułości, brak bliskości ,brak zaangażowania w zwiazek i faktycznie przemawia po jej stronie bo faktycznie tak było. Dopiero teraz otworzyłem oczy i chce to zmienic ale zona twierdzi że to już zapozno .
Ztad moje pytanie czy jest jeszcze szansa dla nas , cxy jest możliwość że dona znów mnie pokocha ? Nadmienię że mamy 2 dzieci
Pozdrawiam i zgory dziękuję za odpowiedz
Chciałem przedstawić mój problem .
Po 14 latach małżeństwa zona oznajmiła mi że nic do mnie nie czuje i chce sie rozwiesc . Obwiniajac mnie o brak czułości, brak bliskości ,brak zaangażowania w zwiazek i faktycznie przemawia po jej stronie bo faktycznie tak było. Dopiero teraz otworzyłem oczy i chce to zmienic ale zona twierdzi że to już zapozno .
Ztad moje pytanie czy jest jeszcze szansa dla nas , cxy jest możliwość że dona znów mnie pokocha ? Nadmienię że mamy 2 dzieci
Pozdrawiam i zgory dziękuję za odpowiedz
Dzień dobry,
odpowiem wprost.
Największym błędem, jaki mężczyźni popełniają w takiej sytuacji, jest nagłe stanie się idealnym mężem w momencie, gdy żona już jedną nogą stoi za drzwiami.
Kwiaty, deklaracje, obietnice, rozmowy do późnej nocy, zapewnienia o zmianie.
Problem polega na tym, że żona nie słyszy wtedy zmiany.
Słyszy strach przed utratą.
Z tego, co Pan pisze, wygląda na to, że przez lata żona mówiła o swoich potrzebach: więcej bliskości, czułości, zaangażowania. Jeśli przez długi czas czuła się samotna w małżeństwie, mogła stopniowo wycofywać swoje uczucia. Dla wielu kobiet decyzja o rozwodzie nie zapada w jeden dzień. Często jest końcem procesu, który trwał miesiącami lub latami.
Czy może Pana znowu pokochać?
Tak.
Czy jest na to gwarancja?
Nie.
I właśnie to jest dziś najtrudniejsze do przyjęcia.
Nie ma Pan już kontroli nad tym, co poczuje żona.
Ma Pan natomiast wpływ na to, co zrobi Pan ze sobą.
Jeżeli zmiana ma być prawdziwa, nie może być projektem pod tytułem: „Jak odzyskać żonę?”.
Musi być projektem pod tytułem: „Jak stać się lepszym mężczyzną niezależnie od tego, co zdecyduje żona?”.
To ogromna różnica.
Bo jeśli zacznie Pan zmieniać się wyłącznie po to, by ją zatrzymać, to podświadomie będzie Pan oczekiwał nagrody.
A kiedy jej nie dostanie, pojawi się frustracja i rozczarowanie.
Dlatego zamiast przekonywać żonę, że się Pan zmienił, lepiej po prostu zacząć się zmieniać.
Więcej obecności przy dzieciach.
Więcej odpowiedzialności za własne emocje.
Mniej błagania, przekonywania i negocjowania.
Więcej działania.
Paradoks polega na tym, że im bardziej mężczyzna próbuje zmusić kobietę do powrotu uczuć, tym bardziej ją od siebie oddala.
Natomiast gdy zaczyna odbudowywać własne życie, godność i sprawczość, często staje się dla niej bardziej atrakcyjny niż wtedy, gdy desperacko walczy.
Na dziś proponowałbym przyjąć jedną trudną prawdę:
Nie wie Pan, czy małżeństwo da się uratować.
Ale wie Pan, że nie chce już być człowiekiem, który przez lata zaniedbywał bliskość i relację.
Od tego warto zacząć.
Niezależnie od tego, jak zakończy się historia Państwa małżeństwa.
Takie kryzysy bardzo często stają się punktem zwrotnym w życiu mężczyzny. W moim gabinecie w Bielsko-Biała pracuję również z mężczyznami, którzy dopiero w obliczu utraty relacji zaczynają zadawać sobie pytania o bliskość, odpowiedzialność i własny sposób budowania związku. Czasami nie da się cofnąć przeszłości, ale można wykorzystać ten moment do głębokiej i trwałej zmiany.
odpowiem wprost.
Największym błędem, jaki mężczyźni popełniają w takiej sytuacji, jest nagłe stanie się idealnym mężem w momencie, gdy żona już jedną nogą stoi za drzwiami.
Kwiaty, deklaracje, obietnice, rozmowy do późnej nocy, zapewnienia o zmianie.
Problem polega na tym, że żona nie słyszy wtedy zmiany.
Słyszy strach przed utratą.
Z tego, co Pan pisze, wygląda na to, że przez lata żona mówiła o swoich potrzebach: więcej bliskości, czułości, zaangażowania. Jeśli przez długi czas czuła się samotna w małżeństwie, mogła stopniowo wycofywać swoje uczucia. Dla wielu kobiet decyzja o rozwodzie nie zapada w jeden dzień. Często jest końcem procesu, który trwał miesiącami lub latami.
Czy może Pana znowu pokochać?
Tak.
Czy jest na to gwarancja?
Nie.
I właśnie to jest dziś najtrudniejsze do przyjęcia.
Nie ma Pan już kontroli nad tym, co poczuje żona.
Ma Pan natomiast wpływ na to, co zrobi Pan ze sobą.
Jeżeli zmiana ma być prawdziwa, nie może być projektem pod tytułem: „Jak odzyskać żonę?”.
Musi być projektem pod tytułem: „Jak stać się lepszym mężczyzną niezależnie od tego, co zdecyduje żona?”.
To ogromna różnica.
Bo jeśli zacznie Pan zmieniać się wyłącznie po to, by ją zatrzymać, to podświadomie będzie Pan oczekiwał nagrody.
A kiedy jej nie dostanie, pojawi się frustracja i rozczarowanie.
Dlatego zamiast przekonywać żonę, że się Pan zmienił, lepiej po prostu zacząć się zmieniać.
Więcej obecności przy dzieciach.
Więcej odpowiedzialności za własne emocje.
Mniej błagania, przekonywania i negocjowania.
Więcej działania.
Paradoks polega na tym, że im bardziej mężczyzna próbuje zmusić kobietę do powrotu uczuć, tym bardziej ją od siebie oddala.
Natomiast gdy zaczyna odbudowywać własne życie, godność i sprawczość, często staje się dla niej bardziej atrakcyjny niż wtedy, gdy desperacko walczy.
Na dziś proponowałbym przyjąć jedną trudną prawdę:
Nie wie Pan, czy małżeństwo da się uratować.
Ale wie Pan, że nie chce już być człowiekiem, który przez lata zaniedbywał bliskość i relację.
Od tego warto zacząć.
Niezależnie od tego, jak zakończy się historia Państwa małżeństwa.
Takie kryzysy bardzo często stają się punktem zwrotnym w życiu mężczyzny. W moim gabinecie w Bielsko-Biała pracuję również z mężczyznami, którzy dopiero w obliczu utraty relacji zaczynają zadawać sobie pytania o bliskość, odpowiedzialność i własny sposób budowania związku. Czasami nie da się cofnąć przeszłości, ale można wykorzystać ten moment do głębokiej i trwałej zmiany.
Szanowny Panie,
Z mojej perspektywy zawsze istnieje szansa, pod warunkiem że istnieje chęć naprawy relacji. Już samo to pytanie, wskazuje na to, że wykazuje Pan motywację do tego, aby próbować ratować małżeństwo i Pańską rodziną. Myślę jednak, że w takim przypadku chęć pracy nad związkiem to w 50% Pański wkład, ale a za kolejne 50% odpowiada żona i ona również musiałaby wyrazić taką chęć i gotowość pracy. Jeśli będziecie w tym zgodni, sugerowałabym w pierwszej kolejności konsultację u psychoterapeuty par lub terapeuty systemowego. Jeśli żona wykaże chęć pracy nad Waszą relacją istnieje szansa na to, że uda się Państwu przyjrzeć się tej relacji i wyciągnąć wnioski co dalej. Wydaje się także, że być może wskazane byłoby także, aby Pan w własnej pracy terapeutycznej mógł przyjrzeć się swoim wzorcom budowania bliskości, czułości i zaangażowania, skoro dostał Pan tego typu sugestię od żony.
Życzę powodzenia
Z mojej perspektywy zawsze istnieje szansa, pod warunkiem że istnieje chęć naprawy relacji. Już samo to pytanie, wskazuje na to, że wykazuje Pan motywację do tego, aby próbować ratować małżeństwo i Pańską rodziną. Myślę jednak, że w takim przypadku chęć pracy nad związkiem to w 50% Pański wkład, ale a za kolejne 50% odpowiada żona i ona również musiałaby wyrazić taką chęć i gotowość pracy. Jeśli będziecie w tym zgodni, sugerowałabym w pierwszej kolejności konsultację u psychoterapeuty par lub terapeuty systemowego. Jeśli żona wykaże chęć pracy nad Waszą relacją istnieje szansa na to, że uda się Państwu przyjrzeć się tej relacji i wyciągnąć wnioski co dalej. Wydaje się także, że być może wskazane byłoby także, aby Pan w własnej pracy terapeutycznej mógł przyjrzeć się swoim wzorcom budowania bliskości, czułości i zaangażowania, skoro dostał Pan tego typu sugestię od żony.
Życzę powodzenia
Dzień dobry, sądzę że warto rozważać terapię par. Neutralny terapeuta pomaga parze zrozumieć wzorce zachowań, pokazuje sposoby rozwiązywania konfliktów i pomaga odbudować bliskość. Pomoże dostrzec potrzeby emocjonalne swoje i partnera i nauczy jak można je zaspokajać. Kluczowa jest natomiast gotowość obu stron do pracy nad relacja. Pozdrawiam.
Nie sposób jest przewidzieć następstw między Państwem. Jakimś pomysłem może być wizyta u terapeuty par, natomiast decyzja ta musi być obustronna bo inaczej praca nie będzie nad relacją między dwojgiem, pozdrawiam!
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach).…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.