Szanowni Państwo, mam co prawda wątpliwości czy na takie pytanie da się jednoznacznie odpowiedzi
Szanowni Państwo, mam co prawda wątpliwości czy na takie pytanie da się jednoznacznie odpowiedzieć ale spróbuję: pomimo ukończonych kilka dni temu 42 lat tak się złożyło, że nigdy nie byłem w żadnej relacji. Przeżyłem kilka zauroczeń (w tym jedno - co gorsza w osobie terapeutki), które skończyło się depresją i mnóstwem wylanych łez. To, że odczuwam silny brak bliskości emocjonalnej, czułości (nad brakiem bliskości seksualnej - choć też gdzieś jej brak ale jakoś udaje mi się nad nią panować) to jedno, zauważyłem jednak że od jakiegoś czasu przybrało to dziwne objawy: mało powiedzieć, że oglądając reklamy i widząc np. kobiecą już nie tylko nogę ale smukłą dłoń doznaję jakiegoś rozrzewnienia to przeniosło się to nawet na przedmioty: widok takiej białej sukni ślubnej powoduje, że łzy płyną mi po twarzy obficie, że sam byłbym ją w stanie zakupić, mimo że nie mam dla kogo, ba, nawet wejść fikcyjny związek małżeński tylko dla tej okazji stanięcia obok tak odzianej kobiety. I teraz pytanie: czy jest to rzecz normalna będąca następstwem braku możliwości ulokowania uczuć czy nie jest to jednak rzecz normalna i należy ją leczyć a jeśli tak to u kogo - psycholog, psychiatra, seksuolog a może wreszcie do wszystkich po kolei. Za ewentualnie udzieloną odpowiedź uprzejmie dziękuję. Z poważaniem.
9 odpowiedzi
Wg. Junga jesteśmy stworzeniami stadnymi. W naszej naturze leży potrzeba wiązania się i życia razem. Szukał bym raczej powodu ( powodów ) które stoją ku temu na przeszkodzie. Zauroczenie w osobie terapeutki, koleżanki z pracy, pani kasjerki. Co druga komedia i co trzecie romansidło jest o tym ( za całym szacunkiem dla komedii romantycznych i romansideł ). Problemem jest trudność z wejściem w związek.
Dzień dobry, myślę że może w tym rozrzewnieniu odczuwa Pan to czego by Pan pragnął i chciał. Emocje są naszym kompasem, podpowiadają co jest dla nas ważne w życiu. Może warto porozmawiać z nimi i dowiedzieć się co Panu mówią.. Pozdrawiam serdecznie
Witam serdecznie, Z opisu wynika, że doświadcza Pan silnie niezaspokojonej potrzeby bliskości. Trudności ze zbudowanie bliskiej, romantycznej relacji w życiu dorosłym często są związane z doświadczeniami z dzieciństwa, w których nie otrzymywaliśmy wystarczająco miłości, stabilnej więzi, opieki. Myślę, że warto skorzystać z psychoterapii, szczególnie z terapii schematów. Pozdrawiam serdecznie, Kamila Tagliaferro
Dzień dobry, Wszystko, co Pan otrzymał powyżej od specjalistów jest mądre i wnoszące. Jeszcze uznałam za ważne zdanie, że wolałby Pan wejść w fikcyjny związek małżeński, żeby tylko stanąć przy kobiecie w sukni ślubnej. Wynika to z potrzeby bliskości. Tylko jakby wyidealiziwanej, polegającej na pięknych i ckliwych obrazach. Ciekawi mnie skąd tak jest, że skupia Pan się na idealnym i romantycznym obrazie? Czy to jest brak rzeczywistych doświadczeń z Pana życia, w czasie dorastania i dorosłości? Czy to jest czyjeś oczekiwanie, jakiemu Pan podświadomie ma sprostać. A może lęk, żeby czegoś nie zniszczyć? I wtedy może być trudno o zwyczajną, a w tym piękną, bo opartą na bliskości, wzlotach i upadkach znajomość.
Witam, Pana zdolność do nawiązania głębokiej relacji ujawniła się już w procesie terapii, o której Pan napisał. To ważne, by to omówić z terapeutą, bo uczucia, które się pojawiają wobec niego/jej są ważnym elementem całego procesu . Tylko w relacji opartej na zaufaniu można dobrze poznać siebie. Proszę rozważyć powrót na terapię i tymczasem nie szukać innego specjalisty. Moment, w którym zakończył albo przerwał Pan terapię może mieć przełomowe znaczenie dla zrozumienia i poprawy Pana samopoczucia w relacjach z kobietami. Terapeuci uczą się wykorzystywać dla dobra Klienta takie sytuacje, mają wsparcie w superwizji. Tu chodzi o Pana jakość życia. Życzę odwagi, pozdrawiam.
Dzień Dobry, z opisu wynika, że korzystał Pan z pomocy terapeutki. Odnoszę wrażenie, że zdaje Pan sobie sprawę z trudności jakie posiada. Pytanie czy w chwili obecnej dzieje się coś nowego, czego wcześniej Pan nie doświadczył i tym jest zaniepokojony? Warto pójść na wizytę konsultacyjną do psychoterapeuty. Pozdrawiam
Z relacjonowanych myśli i uczuć wnioskować można, że pragnienie wyidealizowanego związku jest w Pana życiu dominujące w obecnym czasie. Biorąc pod uwagę poprzednią psychoterapię, która zakończyła się wraz z rosnącym uczuciem do terapeutki, proponowałabym podjęcie psychoterapii ponownie, z tym że u terapeuty płci męskiej. Zachęcam do poszukiwania terapeuty psychodynamicznego.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.






