Syn ma 21 lat , pali Marihuanę ,czuję ja w domu gdy wracam z pracy, wychodzi poznym wieczorem i wrax
3
odpowiedzi
Syn ma 21 lat , pali Marihuanę ,czuję ja w domu gdy wracam z pracy, wychodzi poznym wieczorem i wraxa nad ranem potem śpi długo, często jest agresywny wobec mnie , nie angażuje się do obowiazkow domowych, obiecuje i rzadko kiedy coś zrobi, mieszkamy razem Ja i Syn , kiedy probuję rpzmawoać i wyegzekfować stpspwanie się do wspolnych zasad życia pod jednym dachem ,wścieka się i często w klótni przezywa mnie np. Stara wariatka itp. Jestem już zmęczona, jest mi za każdym razem coraz bardziej przykro ,w jego pokoju panuje totalny bałagan, stosy brudnych ubrań , butelek po alkocholu , kartonów po pizzy . Syn dostaje pieniądze od ojca który (kiedy prosze by pomógł namowić go ma terapię )nie widzi problemu, twierdzi że kiedy syn go odwiedza to nic niepokojącego nie widzi, i ze mam zwidy i jestem złośliwa bo nie kocham wlasnego syna. Rozwiodlam się z bylym męzem ze względu na jego alkocholizm,a teraz mam ogromny klopot ,powtorka uzależnienia u syna. Brak mi już sił, serce mi się rozpada, nie wiem jak pomóc. Czy jest szansa że jeśli kaze się synowi wyprowadzić to wtedy bedzie miał powod by się wziasć za siebie ? Teraz jest mu wygodnie . Nie wiem co robić ,rozmowy o prośby nie działają bo mnie lekceważy . Bede wdzięczna za podpowiedź- Ivona.
Dzień dobry, jeśli syn nie będzie chciał „wziąć się za siebie” to nawet wyrzucenie go z domu nie zmobilizuje go. Natomiast jest duża szansa, że Pani dzięki temu będzie spokojniej żyła. Zachęcam do wizyty u psychologa/ psychoterapeuty by porozmawiać o konsekwencjach dla siebie takiego kroku, radzeniu sobie. Trzymam kciuki. Pozdrawiam Joanna Borowczak
Dzień dobry. Z historii przedstawionej przez Panią wynika, że na ten moment syn nie jest gotowy na podjęcie terapii. W takich przypadkach warto, przekierować energię dot. pomocy synowi, na pomoc dla siebie.
Gorąco zachęcam do kontaktu z osobami zajmującymi się terapią osób współuzależnionych (poradnie leczenia uzależnień, lub prywatne usługi terapeutów/psychoterapeutów) lub skorzystania z grupy wsparcia np:
Al-anon, grupy wsparcia dla matek dzieci uzależnionych (takie grupy działają także online)
W sytuacjach stosowania zachowań agresywnych przez Pani syna, zachęcam do wezwania odpowiednich służb. Przemoc jest przestępstwem.
Zachęcam do zaopiekowania się sobą.
Pozdrawiam serdecznie Natalia Jeleń
Gorąco zachęcam do kontaktu z osobami zajmującymi się terapią osób współuzależnionych (poradnie leczenia uzależnień, lub prywatne usługi terapeutów/psychoterapeutów) lub skorzystania z grupy wsparcia np:
Al-anon, grupy wsparcia dla matek dzieci uzależnionych (takie grupy działają także online)
W sytuacjach stosowania zachowań agresywnych przez Pani syna, zachęcam do wezwania odpowiednich służb. Przemoc jest przestępstwem.
Zachęcam do zaopiekowania się sobą.
Pozdrawiam serdecznie Natalia Jeleń
Pani Ivono,
czytając Pani wiadomość, czuję ogrom Pani zmęczenia i bezsilności. To bardzo trudne kiedy dorosłe dziecko zachowuje się w sposób, który rani, narusza granice i przypomina bolesne doświadczenia z przeszłości. Widzi Pani jasno, że coś jest nie tak i ma Pani rację. To co Pani opisuje może świadczyć o rozwijającym się problemie uzależnienia, a także o głębszych trudnościach emocjonalnych.
Często w takich sytuacjach pojawia się pytanie czy pozwolenie na wyprowadzkę to sposób, by młody dorosły wziął odpowiedzialność? Może tak być, ale tylko jeśli ta decyzja będzie przemyślana i konsekwentna. Warto najpierw zadbać o swoje granice i mieć jasność co dalej. To niełatwe – szczególnie, gdy nie ma się wsparcia ze strony drugiego rodzica.
Jeśli czuje Pani, że potrzebuje Pani porozmawiać, przyjrzeć się temu krok po kroku zapraszam do kontaktu. Możemy wspólnie poszukać co realnie da się zrobić w tej sytuacji z szacunkiem dla Pani granic i emocji.
Pozdrawiam ciepło,
Daria Kwiatkowska
Terapeutka uzależnień
czytając Pani wiadomość, czuję ogrom Pani zmęczenia i bezsilności. To bardzo trudne kiedy dorosłe dziecko zachowuje się w sposób, który rani, narusza granice i przypomina bolesne doświadczenia z przeszłości. Widzi Pani jasno, że coś jest nie tak i ma Pani rację. To co Pani opisuje może świadczyć o rozwijającym się problemie uzależnienia, a także o głębszych trudnościach emocjonalnych.
Często w takich sytuacjach pojawia się pytanie czy pozwolenie na wyprowadzkę to sposób, by młody dorosły wziął odpowiedzialność? Może tak być, ale tylko jeśli ta decyzja będzie przemyślana i konsekwentna. Warto najpierw zadbać o swoje granice i mieć jasność co dalej. To niełatwe – szczególnie, gdy nie ma się wsparcia ze strony drugiego rodzica.
Jeśli czuje Pani, że potrzebuje Pani porozmawiać, przyjrzeć się temu krok po kroku zapraszam do kontaktu. Możemy wspólnie poszukać co realnie da się zrobić w tej sytuacji z szacunkiem dla Pani granic i emocji.
Pozdrawiam ciepło,
Daria Kwiatkowska
Terapeutka uzależnień
Eksperci
Podobne pytania
- Moj syn ma 34 lata i od dobrych 15 lat zazywa narkotyki , amfetamine. Wczesniej nie wiedzialam o ty, albo nie chcialam dopuscic tej wiedzy do siebie... 3 lata temu rozstal sie ze swoją partnerka i doszedl do takiego stanu, ze sam zglisil sie na terapie a do mnie napisal " jestem narkomanem" , "ćpam juz…
- Co mam zrobic z 43 leynim synem narkomanem Są objawy psychozy. Ma glody. Nie pracuje.cale noce i dni gada do siebie Jestem u kresu sil
- Witam jestem mamą 16latka który ma problem z narkotykami oprócz palenia trawy to widziałam w jego telefonie nagranie jak coś wciąga, nie chce chodzić do szkoły i raczej nie zda.Rozmawialismy z nim na różne sposoby groźbą i prośbą na krótko.Wychodzi z domu i nie mamy szans zatrzymania go.Co mamy robić?
- Jak mam sobie poradzic z 23letnim synem, ktory od 17go roku zycia pali marihuane. Przez jakis czas uczestniczyl w terapii, ale od momentu ukonczenia 18tego roku zycia przestal chodzic na terapie. Popalal z dluzszymi przerwami, kiedy mial pieniadze. Kase na dawke zdobywal poprzez wynoszenie naszych rzeczy…
- Syn ma 21 lat, bierze narkptyki, jak mu pomoc, wplyw na niego ma tylko kolega narkoman, kkory siedzial w areszcie. Nie daję sobie nic powiedziec, proszę o pomoc, a teraz sie wyprowadzil z domu.
- Dzień dobry, moj syn jest uzależniony od marihuany i piwa, kilka butelek dziennie. Ja mieszkam i pracuje we Wloszech a mój syn w Polsce. Jeden raz dobrowolnie poddał się leczeniu w odległym ośrodku od zamieszka ,ale po 2 tygodniach wypisał się na własną prośbę i wrócił do domu. Przez 3 miesiące trwał…
- Witam mój 34letni syn pali marihuanę już od lat ,.problem się nasilił bo pali silniejszą odmianę rano i wieczorem.Zaczal się być agresywny a potem znowu przeprasza . Żonę odtrąca i mówi że ma odejść bo chcę być sam.To nie moje dziecko , widzę że bardzo się zmienił . Proszę o radę jak z nim rozmawiać…
- Moja córka ma 30 lat . Od ponad 10 pali kilka razy dziennie marihuanę . Traci pracę po raz kolejny . Relacje . Popada w długi . Nie przejmuje się moim stanem psychicznym. Moimi prośbami i groźbami . Nie chce słyszeć o leczeniu . Jak mam jej pomóc ?
- Dowiedziałam się,że mój narzeczony bierze amfetaminę . Po odkryciu tego przeze mnie przyznał się do wszystkiego . Powiedział że bierze raz ,max 2 razy w tygodniu co 2 tydzień przed wyjściem do pracy aby się pobudzić do działania . Powiedział że nie brał nigdy w domu ,na weekendy jak jesteśmy razem .…
- Mój syn ma 33 lata, pali marihuanę i wcale się z tym nie kryje. Robi to weekendy, często po pracy. Nie wiem jak mu pomóc. Mieszkam w małym miasteczku. Trwa to z10 lat. Proszę o pomoc.
Masz pytania?
Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 82 pytań dotyczących usługi: narkomania
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.