Podejrzenie depresji

Witam, od dłuższego czasu mam pewien problem. Obawiam się, że może to być depresja. Szukam pomocy ale nie wiem gdzie się udać aby otrzymać odpowiednią pomoc. Ponad dwa lata temu urodziłam synka. Ciążę przeszłam fatalnie. Wszystkie skutki uboczne, tzn. wymioty, nudności, kłopoty ze snem, problem z wagą (przytyłam prawie 30kg przy mojej wadze 48kg przed ciążą), hemoroidy itd., itd.,, nie opuściły mnie ani na jeden dzień. Byłam wykończona, miałam różne nawet najgorsze myśli. Później poród, który był długi i okropnie bolesny. Od pierwszego dnia życia synka mieliśmy problemy, najpierw choroba, później koszmarne kilkugodzinowe kolki, zaparcia, tęsknota za tatą, która objawiała się furią u dziecka. Ze wszystkim byłam sama. Tak jest do dziś. Gdy coś się dzieje zawsze jestem sama. Ciągle słyszę płacz dziecka. W domu są nerwy, stres, złość. Kiedyś byłam pedantką, wszędzie było mnie pełno, robiłam mnóstwo rzeczy. Teraz nie mam ochoty na nic, ciągle siedzę i płacze, nie radzę sobie z emocjami. Jestem ciągle zdenerwowana. Mam kłopoty ze snem, nie mogę wieczorem zasnąć po czym rano bym spała do oporu. Jestem zmęczona, znużona, nie mam energii na nic. W domu jest dziecko, które mimo różnych problemów jest kochane, radosne a ja nie potrafię się tym cieszyć. Jestem smutna, przygnębiona. Mam również problem z wagą. Strasznie mi się waha. Nie mogę jej ustatkować pomimo różnych diet i ćwiczeń. Nie mogę sama ze sobą wytrzymać. Proszę o jakąś informację co to może być i gdzie powinnam się udać jeśli to jest potrzebne. Może można jakoś poradzić sobie z tym samodzielnie.

6 odpowiedzi


Dzień dobry, bardzo dziękuję za podzielenie się ze mną Pani historią. Na podstawie tego, co Pani napisała bardzo zachęcałabym Panią do kontaktu z psychologiem / psychoterapeutą, gdyż istnieje duże prawdopodobieństwo, że cierpi Pani na depresję poporodową. Wbrew pozorom jest to dosyć często występująca trudność okołoporodowa. Gdy tylko człowiek jest świadomy problemu (tak, jak Pani) i podejmie działanie zmierzające do pracy nad tym (tak, jak Pani) to terapia jest bardzo skuteczna. Ważne, żeby nie bagatelizować problemu i nie zwlekać. Chodzi o Pani jakość życia i zdrowie, ale również zdrowe relacje Pani i dziecka. Proszę napisać, czy potrzebuje Pani ode mnie jeszcze czegoś. Serdecznie pozdrawiam i mocno trzymam kciuki. Emilia Dąbrowska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Witam, rozumiem Pani podejrzenie. Bywa, że kobiety przeżywają depresję związaną z trudnym okresem ciąży, porodu, połogu oraz tym wszystkim, co wiąże się z opieką nad niemowlakiem. Aby dowiedzieć się co Pani jest oraz od razu sięgnąć po konieczną specjalistyczną pomoc proszę zgłosić się do psychologa psychoterapeuty. Jeśli będzie taka potrzeba osoba ta pokieruje Panią również dalej. Równolegle zachęcam aby zadbała Pani o wsparcie dla siebie ze strony bliskich. Powodzenia!


Depresja poporodowa jest zaburzeniem afektywnym ze spektrum depresji. Objawy które występują przy depresji poporodowej, są takie same jak zaburzenia depresyjne typu reaktywnego, a cechą charakterystyczną depresji poporodowej jest okres jej pojawienia się - jak sama nazwa wskazuje - po urodzeniu dziecka. Depresja poporodowa dotyka nawet 20% kobiet. Oznacza to, że co piąta kobieta ma problemy psychologiczne po urodzeniu dziecka. Depresja poporodowa bywa mylona z tzw. Baby Blues, nie są to jednak pojęcia tożsame. Depresja poporodowa jest wymagającą leczenia chorobą. Proszę udać się do psychiatry po farmakoterapię oraz rozpocząć psychoterapie u dobrego terapeuty. Potrzebna Pani POMOC. Serdecznie pozdrawiam. dr Joanna Lipin


Dzień dobry, może Pani przerwać sytuację bycia samej ze swoimi problemami - proszę skorzystać z pomocy psychoterapeuty w swoim mieście. Na początek warto umówić się na konsultację indywidualną - potem psycholog powinien doradzić jaka forma wsparcia będzie dla Pani efektywna. Pozdrawiam Panią serdecznie. Katarzyna Zalewska


Witam Panią Z uwagą przeczytałam Pani list i tak sobie myślę, ze to zbyt długo trwa. Myślę, że warto byłoby udać się do psychologa psychoterapeuty lub i rozważyć wizytę u lekarza psychiatry, który postawi diagnozę. Mnie to co Pani opisała niepokoi i nie ma na co czekać bo obawiam się, że "samo nie przejdzie". Pozdrawiam ciepło i trzymam kciuki .


Szanowna Pani. być możne można się uporać ze stanem, który Pani opisuje samodzielnie. Być może można również zacisnąć zęby w nadziei, że sam kiedyś minie. Rodzi się jednak we mnie pytanie, po co sobie to robić? Z Pani słów bije cierpienie. Smutek, przygnębienie,znużenie, poczucie przytłoczenia obowiązkami i emocjami. Pisze Pani, że nie jest Pani w stanie cieszyć się, przeżywać pozytywnych, przyjemnych emocji. Pisze Pani, że jest Pani zmęczona i osamotniona i że trwa to od dwóch lat. Moim zdaniem potrzebuje Pani pomocy. Wsparcia podczas wychodzenia na "mentalną prostą". Sposobów jak radzić sobie z emocjami ze złością, ze smutkiem. Jak w bezpieczny i skuteczny sposób komunikować potrzeby a także zmęczenie. Jak znów polubić siebie, ćwicząc sympatię do siebie i innych. Jak..... (proszę dopowiedzieć sobie to, czego Pani brakuje). Moim zdaniem potrzeba Pani psychoterapii, na początku być może wspartej farmakoterapią. Sugeruję kontakt z psychoterapeutą. Pozdrawiam serdecznie.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.