Nie chce jeść. Nienawidze się za każdym razem gdy muszę to zrobić i potem czuje wyrzuty sumienia. Ma

Nie chce jeść. Nienawidze się za każdym razem gdy muszę to zrobić i potem czuje wyrzuty sumienia. Mam zdiagnozowaną depresję i moja psycholog uważa że to przez to. Ze próbuje "ukarać się" i nie jem ale ja już sama nie wiem. Nienawidze swojego ciała i chciałabym móc nie jeść wcale. Co ja mam robić.

5 odpowiedzi


Dzień dobry, nie pisze Pani jak długo pracujecie ze sobą i czy psycholog jest specjalistą w zakresie zaburzeń jedzenia. Wnioskuję że nie rozmawiacie o trudnościach w Waszej relacji skoro pyta Pani co robić. Czasami rozmowy z psychologiem są dopiero wstępem do terapii. Pozdrawiam Bogna Gadomska Karwacka

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie


Dzień dobry, w mojej opinii drogą jest poznanne przyczyn takiego stanu rzeczy u źródła. Objawy są istotne (niechęć, wstręt do jedzenia), które mogą zaburzyć dalszy, zdrowy rozwój organizmu zatem polecam udać się psychodietetyka lub specjalisty, który na sesjach jest w stanie dotrzeć do zdarzeń inicjujących problem i zaopiekować się w odpowiedni sposób emocjami u jego źródła. W razie zainteresowania taką pogłębioną pracą (a ufam, że chce Pani znaleźć rozwiązanie) to zapraszam.


Dzień dobry, To, co najbardziej uderza w tym, co Pani napisała, to nie jedzenie samo w sobie. To nienawiść do siebie, która stoi za tym wszystkim. Jedzenie stało się polem, na którym ta nienawiść się rozgrywa, ale źródło jest głębiej. Proszę porozmawiać o tym otwarcie ze swoją psycholog. Właśnie tak, jak Pani napisała tutaj. A jeśli temat relacji z jedzeniem i ciałem będzie wymagał osobnej uwagi, to Pani psycholog będzie wiedziała, kiedy skierować dalej. Jedno chcę powiedzieć wprost: karanie się niejedzeniem nie jest Pani winą ani słabością. To jest objaw, nie wybór. I to się zmienia, kiedy zaczynamy skupiać się na źródle. Pozdrawiam serdecznie, mgr Michał Hoffman, Ph.D


To, co opisujesz, brzmi jak ogromne zmęczenie sobą i bardzo trudna relacja z własnym ciałem. I ważne jest to, że już szukasz pomocy i potrafisz o tym mówić — to naprawdę ma znaczenie. W TSR nie skupiamy się na ocenianiu Ciebie, tylko na szukaniu momentów, w których cierpienie choć odrobinę słabnie. Nawet małe wyjątki są ważne: czy bywają chwile, kiedy jedzenie wywołuje choć trochę mniej napięcia? co wtedy jest inne? co pomaga Ci przetrwać najtrudniejsze momenty, nawet minimalnie? Nie musisz teraz „naprawiać siebie”. Czasem pierwszy krok to po prostu znaleźć sposób, żeby było o 5% lżej i bezpieczniej. Jeśli chcesz, możesz się odezwać — możemy spokojnie przyjrzeć się temu, co się dzieje, bez oceniania i bez presji. Czasem jedna rozmowa pomaga uporządkować chaos i znaleźć pierwszy mały punkt oparcia.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.