Mam przyjaciółkę ktora się tnie, rozmawiałam z nią i dowiedziałam się że czuje ona jakby jej
5
odpowiedzi
Mam przyjaciółkę ktora się tnie, rozmawiałam z nią i dowiedziałam się że czuje ona jakby jej rodzice mieli ją i jej siostrę ''gdzieś", dlatego też nie chce im powiedzieć.
Pomocy psychologa także odmawia.
Dowiedziałam się także iż tnie się ona ponieważ chce przelać ból psychiczny na fizyczny.
Z naszej rozmowy wynikło też że ona sama tego nie chce.
Martwię się o nią, bo jest wspaniałą przyjaciółką, więc staram się ją wspierać, rozmawiać etc.
Doradziłam jej aby usuneła z pokoju wszystkie ostre rzeczy, oraz żeby spróbowała znaleźć sobie jakieś zajęcia by o tym nie myśleć.
Jednak samodzielnie nie jestem w stanie jej pomóc, więc spróbuje poprosić państwa o pomoc.
Mam nadzieje że odpowiednio opisałam sytuacje.
Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuje.
Pomocy psychologa także odmawia.
Dowiedziałam się także iż tnie się ona ponieważ chce przelać ból psychiczny na fizyczny.
Z naszej rozmowy wynikło też że ona sama tego nie chce.
Martwię się o nią, bo jest wspaniałą przyjaciółką, więc staram się ją wspierać, rozmawiać etc.
Doradziłam jej aby usuneła z pokoju wszystkie ostre rzeczy, oraz żeby spróbowała znaleźć sobie jakieś zajęcia by o tym nie myśleć.
Jednak samodzielnie nie jestem w stanie jej pomóc, więc spróbuje poprosić państwa o pomoc.
Mam nadzieje że odpowiednio opisałam sytuacje.
Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuje.
Witam, tak jak Pani tu opisała przyczyn trzeba szukać w relacjach rodzinnych, dlatego wskazana praca z psychologiem bądź terapeutą . Pozdrawiam Jolanta Suchłabowicz
Dzień dobry.
Na wstępie chcę bardzo docenić fakt jak bardzo dobre, mądre i ważne jest to co robi Pani dla swojej przyjaciółki. To niesamowicie wzmacniające jest posiadać bratnią duszę, która życzy nam dobrze, martwi się o nas i wspiera w trudnych sytuacjach. Dobrze, że zwróciła się Pani z zapytaniem do specjalistów w dziedzinie zdrowia psychicznego.
Myślę, że z pewnością psychoterapia pomogłaby Pani przyjaciółce zarówno w doświadczanych na codzień problemach, trudnych emocjach jak również w wypracowaniu jak najbardziej korzystnych i zdrowych nowych reakcji i sposobów radzenia sobie- niemniej rozumiem, że może odmawiać standardowej pomocy psychologicznej. Spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą może budzić różne reakcje (w tym np lękowe), gdyż jest to sytuacja, kiedy pacjent musi wyjść ze strefy swojego komfortu i zmierzyć się zarówno ze swoimi kłopotami o których będzie musiał opowiedzieć, a ponadto nie zna osoby z którą się spotka, nie ma z tą osobą zbudowanej żadnej relacji i może to być po prostu trudne.
Zachęcam do rozważenia pomocy psychologicznej lub psychoterapii w formie:
- zdalnej asynchronicznej terapii tekstowej.
Pacjent jest w pełni anonimowy, nie musi podać swoich danych. Wystarczy, że w dogodnym dla siebie terminie opisze w wiadomości swoje trudności, emocje, myśli, to z czym się zmaga. Być może taka forma terapii będzie do zaakceptowania przez przyjaciółkę?
Proszę zapoznać się z dostępnymi ofertami asynchronicznej pomocy tekstowej np me4health, WeTalk
Dużo zdrowia życzę! Przesyłam moc wsparcia i dobrej energii.
Serdeczności,
Edyta Zawodna
Na wstępie chcę bardzo docenić fakt jak bardzo dobre, mądre i ważne jest to co robi Pani dla swojej przyjaciółki. To niesamowicie wzmacniające jest posiadać bratnią duszę, która życzy nam dobrze, martwi się o nas i wspiera w trudnych sytuacjach. Dobrze, że zwróciła się Pani z zapytaniem do specjalistów w dziedzinie zdrowia psychicznego.
Myślę, że z pewnością psychoterapia pomogłaby Pani przyjaciółce zarówno w doświadczanych na codzień problemach, trudnych emocjach jak również w wypracowaniu jak najbardziej korzystnych i zdrowych nowych reakcji i sposobów radzenia sobie- niemniej rozumiem, że może odmawiać standardowej pomocy psychologicznej. Spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą może budzić różne reakcje (w tym np lękowe), gdyż jest to sytuacja, kiedy pacjent musi wyjść ze strefy swojego komfortu i zmierzyć się zarówno ze swoimi kłopotami o których będzie musiał opowiedzieć, a ponadto nie zna osoby z którą się spotka, nie ma z tą osobą zbudowanej żadnej relacji i może to być po prostu trudne.
Zachęcam do rozważenia pomocy psychologicznej lub psychoterapii w formie:
- zdalnej asynchronicznej terapii tekstowej.
Pacjent jest w pełni anonimowy, nie musi podać swoich danych. Wystarczy, że w dogodnym dla siebie terminie opisze w wiadomości swoje trudności, emocje, myśli, to z czym się zmaga. Być może taka forma terapii będzie do zaakceptowania przez przyjaciółkę?
Proszę zapoznać się z dostępnymi ofertami asynchronicznej pomocy tekstowej np me4health, WeTalk
Dużo zdrowia życzę! Przesyłam moc wsparcia i dobrej energii.
Serdeczności,
Edyta Zawodna
Zdecydowanie kontakt z psychologiem, pedagogiem szkolnym i wychowawca klasy. Bez pomocy specjalisty i terapii, np.poznawczo-behawioralnej bedzie bardzo trudno poradzic sobie z nagromadzonymi emocjonami. Diagnoza moze dotyczyc zaburzen osobowosci, np. osobowosci z pogranicza. Mozna tu liczyc na skuteczna i efektywna pomoc, ale trzeba po nia siegnac. Rodzice maja obowiazek brak odpowiedzialnosc za dzialania i problemy swoich dzieci - powinni wiedziec o problemie - najskuteczniejsza bylaby drugotorowo prowadzona terapia rodzinna, (oprocz indywidualnej, czy grupowej).
Szanowna Pani,
Przede wszystkim moje słowa uznania dla Pani postawy wobec Pani koleżanki.
Co do samej pomocy - pomoc specjalisty. Sprawa oczywista, prawda? No tak, ale koleżanka nie chce. Więc łatwo powiedzieć, ale trudno wykonać. Tę formę pomocy trzeba mieć więc z tyłu głowy - jeśli opcja się pojawi, niech koleżanka idzie, ale na razie nie pójdzie więc jak inaczej?
Skupiła się Pani na cięciu się. Zapewne jest to sprawa dość wyrazista i szokująca, ale wbrew pozorom to nie musi być aż taki problem. To jest raczej objaw i pewna próba poradzenia sobie.
Podstawowe pytanie jest takie na ile rany, które zadaje sobie koleżanka są poważne? Jeśli zagraża to jej zdrowiu czy życiu to jest problem. Jeśli natomiast są one umiarkowanie powierzchowne, to nie skupiałbym się na tym.
Problemem jest poczucie opuszczenia, emocje tak silne, że wywołują taką reakcję. Możliwe, że tai stan opuszczenia występował już wcześniej. Problem może być poważny.
To co może Pani robić to wspierać koleżankę swoją obecnością, rozmawiać o jej uczuciach i sytuacji w domu (a nie o tym czy się dziś cięła) i podążać za nią. Jeśli jest coś co ta osoba chce zrobić dla siebie, ma jakiś pomysł jak sobie pomóc w jakimkolwiek stopniu, jest jakiś problem, który widzi i o którym chce rozmawiać) to tym się zająć.
Natomiast rady dobrej tu nie ma, bo sytuacja może zmieniać się dynamicznie i pewnie pytania jak się zachować będę się pojawiały co rusz.
Ale generalnie - uważna i wspierająca obecność to wszystko i aż wszystko co Pani może dać. Z zadbaniem też o siebie, swój czas i swoje granice.
Proszę pamiętać, ze Pani nie jest winna tej sytuacji i nie ma Pani odpowiedzialności za stan i życie tej koleżanki. Pani chce i może jakoś pomóc, ale z tym też trzeba uważać, żeby to nie stało się całym Pani życiem.
Przede wszystkim moje słowa uznania dla Pani postawy wobec Pani koleżanki.
Co do samej pomocy - pomoc specjalisty. Sprawa oczywista, prawda? No tak, ale koleżanka nie chce. Więc łatwo powiedzieć, ale trudno wykonać. Tę formę pomocy trzeba mieć więc z tyłu głowy - jeśli opcja się pojawi, niech koleżanka idzie, ale na razie nie pójdzie więc jak inaczej?
Skupiła się Pani na cięciu się. Zapewne jest to sprawa dość wyrazista i szokująca, ale wbrew pozorom to nie musi być aż taki problem. To jest raczej objaw i pewna próba poradzenia sobie.
Podstawowe pytanie jest takie na ile rany, które zadaje sobie koleżanka są poważne? Jeśli zagraża to jej zdrowiu czy życiu to jest problem. Jeśli natomiast są one umiarkowanie powierzchowne, to nie skupiałbym się na tym.
Problemem jest poczucie opuszczenia, emocje tak silne, że wywołują taką reakcję. Możliwe, że tai stan opuszczenia występował już wcześniej. Problem może być poważny.
To co może Pani robić to wspierać koleżankę swoją obecnością, rozmawiać o jej uczuciach i sytuacji w domu (a nie o tym czy się dziś cięła) i podążać za nią. Jeśli jest coś co ta osoba chce zrobić dla siebie, ma jakiś pomysł jak sobie pomóc w jakimkolwiek stopniu, jest jakiś problem, który widzi i o którym chce rozmawiać) to tym się zająć.
Natomiast rady dobrej tu nie ma, bo sytuacja może zmieniać się dynamicznie i pewnie pytania jak się zachować będę się pojawiały co rusz.
Ale generalnie - uważna i wspierająca obecność to wszystko i aż wszystko co Pani może dać. Z zadbaniem też o siebie, swój czas i swoje granice.
Proszę pamiętać, ze Pani nie jest winna tej sytuacji i nie ma Pani odpowiedzialności za stan i życie tej koleżanki. Pani chce i może jakoś pomóc, ale z tym też trzeba uważać, żeby to nie stało się całym Pani życiem.
Najbezpieczniejszą formą udzielenia wsparcia będzie pomoc specjalisty. Zachęcam również aby nie obciążała się Pani, dźwigając trudności i frustracje przyjaciółki. Proszę z nią porozmawiać i zapewnić o wsparciu. Jednak jeśli sytuacja ma się zmienić niezbędne będzie wsparcie psychoterapeuty. Pozdrawiam
Podobne pytania
- Jestem w 9 tyg ciąży, właśnie zrobiłam badania krwi zlecone przez lekarza i poziom P-ciała p/CMV IgG wynosi 3,63 U/ml - czy powinnam się martwić?
- Moja córka wczoraj miała założone szwy w okolicy podbródka. Chciałbym się dowiedzieć czy juz na tym etapie mogę zminimalizować przyszłą bliznę poprzez np jakieś specjalne plastry lub preparaty. Z góry dziękuję za pomoc.
- Mam 32 lata. Od prawie 2 miesięcy źle się czuje. Cały czas szukam w internecie swoich objawów i za każdym razem znajduje coś nowego... Zaczęło się od bólu szyi z tyłu który przeszedł również na przód szyi. Ciągle zmeczenie, bardzo źle śpię, jestem bardzo nerwowy, rozdrażniony, ciągły lęk o to że jestem…
- Od piątku mam gorączkę zatkany nos i straszny kaszel głową boli mnie w okolicy zatok proszę o pomoc
- Od jakiegos czasu odczuwam kłujacy i pulsujacy ból w pachwinie w nocy ten ból mnie budzi.dodam że nie cwicze nie jestem otyła ale mam tez problem z prawym biodrem przy chodzeniu taki ból mi wchodzi z prawej strony dolnej czesci pleców i dretwieje mi noga.Czy to jest związane z bólem kregosłupa?
- Co może być przyczyną krwawienia z odbytu dzień po stosunku? Ostatnio też była taka sytuacja myślałam że to hemoroidy używałam maści i przeszło ale wczoraj uprawialam sex z chłopakiem i dziś zaś pojawiła się krew z odbytu. Nic mnie nie boli tylko martwi mnie ta krew
- 2 tygodnie temu mialam wybielana od środka jedynkę górną. Ząb martwy. Byl leczony kanalowo pare lat temu . Stomatolog wypełniła ząb po wybielaniu włóknem szklanym. W pierwszym dniu po wypełnieniu czulam jak mi ząb pulsuje, nie mogłam nic ugryźć bo bolał. Teraz mija tydzien A ja nadal nie mogę nic ugryzc…
- Mam 20 lat i 181 cm wzrostu. Moim problemem jest niedowaga, aktualnie ważę 57 kg, jeszcze 1,5 roku temu ważyłem 67 kg. W badaniach krwi za wysoki poziom erytrocytów, wapnia całkowitego, kreatyniny (już przez dłuższy czas), cholesterolu i TSH, co jest związane z niedoczynnością tarczycy, na którą choruję…
- czy to rak/ dzisiaj zrobiłam USG i mam taki opis.W obu płatach wątroby liczne hiperechogenne zmiany ogniskowe z hipoechogennymi obwódkami , w prawym płacie - liczne zmiany meta.
- dziś córka(14 miesięcy) omyłkowo została zaszczepiona 4 dawka przeciwko pneumokokom bezpłatna synflorix zamiast Prevenar, którą była szczepiona poprzednie 3 razy. Czy może to wywołać niebezpieczne konsekwencje? I co z odpornością dziecka? Córka szczepienia zawsze znosiła dobrze.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.