Jestem matką 15 letniej córki, która od dłuższego czasu boryka się z natręctwem związanym z tzw. odg

Jestem matką 15 letniej córki, która od dłuższego czasu boryka się z natręctwem związanym z tzw. odgłosem "bekania" u innych osób. Córka za każdym razem kiedy to widzi, słyszy, wpada w histerię, bardzo się denerwuje, popada w płacz.Wiadomym jest, że każdy człowiek po posiłku uwalnia nadmiar gazów. Ponadto córka ma lęki związane ze spaniem, nie potrafi sama zasnąć. W ciągu nocy budzi się spocona,śnią się jej koszmary, często lunatykuje. Córka była pod kontrolą psychiatry dziecięcego ok 2 lata oraz chodziła na terapie do psychologa. Jednak z małym skutkiem. Jest teraz w okresie dojrzewania i mam wrażenie, że problem się nasilił. Chciałam nadmienić, iż moja matka była chora na schizofrenię, czy może mieć to znaczenie?Do kogo zwrócić się o pomoc.

7 odpowiedzi


Dzień dobry. Aktualnie u podłoża problemów Pani córki leży lęk, który nie pozwala jej spać spokojnie, powoduje nadanie odruchowi "bekania" jakiegoś symbolicznego znaczenia, który doprowadza ją do złości i frustracji. Czy fakt, że Pani matka była chora na schizofrenię ma tu znaczenie? Nie wiadomo. Regularne wizyty u psychiatry pozwolą wyłapać pierwsze symptomy choroby psychicznej, jeśli taka by miała się pojawić. W tym momencie wydaje się, że trzeba spróbować po raz kolejny terapii. Nie wiem, jak często i jak długo Pani córka z niej korzystała. Nastolatki często z założenia nastawione są na "nie" wobec terapii, podobnie jak wobec wielu innych kwestii. Warto jednak próbować zachęcić córkę do pójścia na konsultacje, być może któryś terapeuta/terapeutka trafi do niej i będzie chciała chodzić na spotkania. Z wyrazami szacunku.

Norbert Kacprzak

Norbert Kacprzak

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry Pani, zaburzenia lękowe Pani córki z pewnością bardzo silnie zmniejszają jakość jej życia. Specyficznego rodzaju wrażliwość, na procesy fizjologiczne innych osób, jest tylko obiektem lęku, który mógłby przybrać formę obawy o "każdą" inna niekomfortową sytuację. Należy zgłosić się do terapeuty który nawiążę dobra relacje z córką i o ten element, oprze techniki terapeutyczne, mające na celu zterapeutyzowanie Pani córki, tak aby mogła cieszyć się życiem, bez dolegliwości. Biorąc pod uwagę, iż w rodzinie wystąpiła wcześniej choroba psychiczna,(jednak należy pamiętać o tym, iż nerwica jest jedynie zaburzeniem psychicznym) to rozsądnie będzie, zorganizować sobie opiekę również psychiatry. Być może,w grę również wejdzie, farmakoterapia. Pozdrawiam Psycholog Adrian Szafrański


Dzień dobry. Pisze Pani, że córka chodziła na terapię do psychologa. Czy ten psycholog był jednocześnie psychoterapeutą? Myślę, że to może mieć znaczenie oraz rzutować na sposób udzielania pomocy. Zachęcam, by skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty. Warto dotrzeć do przyczyny trudności, nie tylko łagodzić objawy, ponieważ jeśli przyczyna nie zostanie usunięta, problem może wrócić, choć niekoniecznie w tej samej postaci. Polecam psychoterapię poznawczo-behawioralną. Pozdrawiam serdecznie.


Witam Panią. Czy córka jest zainteresowana podjęciem terapii? Jeśli tak, może jej Pani pomóc „ogarnać” temat, jeśli będzie tego chciała. Być może, nienajlepsze doświadczenia związane z wcześniejszą terapią powodują zwlekanie z podjęciem kolejnej terapii. Niech wybór płci, wieku, wyglądu psychoterapeuty należy do córki. W tym wieku to ważne. Jeśli chodzi o znaczenie schizofrenii Pani matki w objawach córki, to odpowiadam, że nie wiem. Pozdrawiam i życzę cierpliwości, Iwona


Proszę udać się na konsultacje do psychoterapeuty. Tylko na konsultacje powinna pójść córka, ale też nie może być do tego przymuszana, bo terapia nie przyniesie rezultatu. Pozdrawiam Piotr Włodarczyk


Dzień dobry, dobrze by było, żeby córka kontynuowała psychoterapię, zwłaszcza, że okres dojrzewania często bywa trudny, a napisała Pani, że objawy się nasilają. Pozdrawiam Agnieszka Bąk


Szanowna Pani. Polecam terapię również całej rodziny bo jak cierpi dziecko- to choruje cała rodzina. Proszę porozmawiać z psychologiem, że nie widzi Pani żadnych efektów. Okres nastoletni jest czasem burzliwym, o zmagania się wchodzenia w dorosłość. Ważne jest aby przy takiej problematyce korzystała z farmakoterapii, pozdrawiam serdecznie

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.