Dzień dobry, Mam wzmożeny lęk kiedy myślę o przeszłości, zwłaszcza jakiś konkretnych wspomnieniach.
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
Mam wzmożeny lęk kiedy myślę o przeszłości, zwłaszcza jakiś konkretnych wspomnieniach. Ma to charakter natrętnych myśli i boję się że psychoterapia poznawczo- behawioralna mi nie pomaga. Po części też jestem zła że od kilku lat (raz lepiej, raz gorzej) te odczucia lękowe i myśli automatyczne dalej są obecne. Czasem już nie wiem, co jest mi w stanie pomóc. Ja i moja terapeutka uważamy, że jest już lepiej i to nie występuje na tyle często w ciągu dnia żeby traktować to jak OCD tak jak kiedyś, bardziej że są okresy kiedy odczuwam więcej lęku. Albo myśli są pierwsze, albo lęk. Proszę o radę, skąd mogę wiedzieć czy zdrowieje i w jakim stanie jest natężenie tego zaburzenia. Czasem się też przejmuje że jestem przez to inna niż zdrowi ludzie.
Mam wzmożeny lęk kiedy myślę o przeszłości, zwłaszcza jakiś konkretnych wspomnieniach. Ma to charakter natrętnych myśli i boję się że psychoterapia poznawczo- behawioralna mi nie pomaga. Po części też jestem zła że od kilku lat (raz lepiej, raz gorzej) te odczucia lękowe i myśli automatyczne dalej są obecne. Czasem już nie wiem, co jest mi w stanie pomóc. Ja i moja terapeutka uważamy, że jest już lepiej i to nie występuje na tyle często w ciągu dnia żeby traktować to jak OCD tak jak kiedyś, bardziej że są okresy kiedy odczuwam więcej lęku. Albo myśli są pierwsze, albo lęk. Proszę o radę, skąd mogę wiedzieć czy zdrowieje i w jakim stanie jest natężenie tego zaburzenia. Czasem się też przejmuje że jestem przez to inna niż zdrowi ludzie.
To, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się w trakcie zdrowienia — i bywa jednym z trudniejszych momentów w procesie.
Z jednej strony widzi Pani poprawę (mniejsze nasilenie objawów, rzadsze epizody), z drugiej — nadal pojawiają się myśli i lęk, co może rodzić wątpliwość: „czy to już zdrowienie, czy dalej jestem w tym samym miejscu?”.
W praktyce poprawa rzadko polega na całkowitym zniknięciu objawów, tylko na zmianie:
- ich częstotliwości,
- intensywności,
- oraz tego, jak Pani na nie reaguje.
To, że objawy są rzadsze i mniej dominujące, jest zazwyczaj ważnym sygnałem, że proces idzie w dobrą stronę — nawet jeśli nie jest to jeszcze stan, którego Pani oczekuje.
Pytanie „co jest pierwsze — myśl czy lęk” również jest bardzo charakterystyczne. Z czasem zwykle okazuje się, że te dwa elementy są ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie się napędzają.
Bardzo ważny jest też fragment, w którym pisze Pani, że czasem czuje się „inna niż zdrowi ludzie”. To doświadczenie często towarzyszy osobom zmagającym się z lękiem i myślami natrętnymi — i samo w sobie może być źródłem dodatkowego cierpienia.
W takich momentach pomocne bywa nie tylko redukowanie objawów, ale również przyglądanie się temu, jak Pani rozumie siebie i swoje doświadczenia.
Jeśli pracuje Pani już z terapeutką i widzi Pani choć częściową poprawę, to warto ten proces kontynuować i omawiać wątpliwości dokładnie tak, jak zrobiła to Pani tutaj.
To, że pojawiają się pytania i wahania, nie oznacza cofania się — często jest to element zdrowienia.
Pozdrawiam serdecznie
Z jednej strony widzi Pani poprawę (mniejsze nasilenie objawów, rzadsze epizody), z drugiej — nadal pojawiają się myśli i lęk, co może rodzić wątpliwość: „czy to już zdrowienie, czy dalej jestem w tym samym miejscu?”.
W praktyce poprawa rzadko polega na całkowitym zniknięciu objawów, tylko na zmianie:
- ich częstotliwości,
- intensywności,
- oraz tego, jak Pani na nie reaguje.
To, że objawy są rzadsze i mniej dominujące, jest zazwyczaj ważnym sygnałem, że proces idzie w dobrą stronę — nawet jeśli nie jest to jeszcze stan, którego Pani oczekuje.
Pytanie „co jest pierwsze — myśl czy lęk” również jest bardzo charakterystyczne. Z czasem zwykle okazuje się, że te dwa elementy są ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie się napędzają.
Bardzo ważny jest też fragment, w którym pisze Pani, że czasem czuje się „inna niż zdrowi ludzie”. To doświadczenie często towarzyszy osobom zmagającym się z lękiem i myślami natrętnymi — i samo w sobie może być źródłem dodatkowego cierpienia.
W takich momentach pomocne bywa nie tylko redukowanie objawów, ale również przyglądanie się temu, jak Pani rozumie siebie i swoje doświadczenia.
Jeśli pracuje Pani już z terapeutką i widzi Pani choć częściową poprawę, to warto ten proces kontynuować i omawiać wątpliwości dokładnie tak, jak zrobiła to Pani tutaj.
To, że pojawiają się pytania i wahania, nie oznacza cofania się — często jest to element zdrowienia.
Pozdrawiam serdecznie
Dzień dobry,
To, że objawy wracają falami przez lata, nie oznacza, że coś jest z Tobą „nie tak” albo że terapia nie działa w ogóle. Raczej wygląda to jak proces, który jeszcze nie znalazł swojego właściwego klucza.
Natrętne myśli o przeszłości mogą być próbą „domknięcia” czegoś niedokończonego emocjonalnie. Lęk występuje często nie tyle przed samą przeszłością, ile przed uczuciem, które się z nią wiąże.
Złość i bezradność to naturalna reakcja na długotrwałe zmaganie.
To trochę jakby umysł wciąż wracał do tych samych drzwi, bo czuje, że coś ważnego jest za nimi — nawet jeśli to nieprzyjemne.
A co z terapią poznawczo-behawioralną?
Psychoterapia poznawczo-behawioralna potrafi być bardzo skuteczna przy pracy z myślami automatycznymi i lękiem — ale nie zawsze dociera do głębszych emocji zapisanych w ciele, doświadczeń, które nie są tylko „myślą”, ale przeżyciem. Jeśli Twoje doświadczenie ma charakter bardziej „emocjonalno-pamięciowy” niż tylko poznawczy, możliwe że potrzeba pracy z emocjami i z traumą (jeśli wspomnienia są intensywne), jak również pracy z ciałem, bo w ciele mieszka pamięć emocjonalna.
To, że objawy wracają falami przez lata, nie oznacza, że coś jest z Tobą „nie tak” albo że terapia nie działa w ogóle. Raczej wygląda to jak proces, który jeszcze nie znalazł swojego właściwego klucza.
Natrętne myśli o przeszłości mogą być próbą „domknięcia” czegoś niedokończonego emocjonalnie. Lęk występuje często nie tyle przed samą przeszłością, ile przed uczuciem, które się z nią wiąże.
Złość i bezradność to naturalna reakcja na długotrwałe zmaganie.
To trochę jakby umysł wciąż wracał do tych samych drzwi, bo czuje, że coś ważnego jest za nimi — nawet jeśli to nieprzyjemne.
A co z terapią poznawczo-behawioralną?
Psychoterapia poznawczo-behawioralna potrafi być bardzo skuteczna przy pracy z myślami automatycznymi i lękiem — ale nie zawsze dociera do głębszych emocji zapisanych w ciele, doświadczeń, które nie są tylko „myślą”, ale przeżyciem. Jeśli Twoje doświadczenie ma charakter bardziej „emocjonalno-pamięciowy” niż tylko poznawczy, możliwe że potrzeba pracy z emocjami i z traumą (jeśli wspomnienia są intensywne), jak również pracy z ciałem, bo w ciele mieszka pamięć emocjonalna.
Witam, pracując z lękami na początku często koncentrujemy się na działaniach zmniejszających ich intensywność, częstość. Pracujemy nad poprawą komfortu życia codziennego. Dalszym etapem jest skupienie się nad źródłem tych lęków i tu ważne są doświadczenia, schematy, przekonania, szczególnie te jeszcze nie uświadomione. W tym momencie działamy z emocjami - bo tam są "zapisane" lęki i wciąż w podobnych okolicznościach się uruchamiają. Pełnią one nadal jakąś funkcję. Jakby pewne wydarzenia z przeszłości domagały się jeszcze czegoś by być zaopiekowanymi. Dopiero wtedy rany z przeszłości spokojnie mogą się goić.
Mam nadzieję, że moja odpowiedź będzie przydatna w poszukiwaniach drogi do pełniejszego zdrowienia.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Fenzel
Mam nadzieję, że moja odpowiedź będzie przydatna w poszukiwaniach drogi do pełniejszego zdrowienia.
Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Fenzel
To, o czym Pani pisze, jest typowe przy lękach i natrętnych myślach – postęp w terapii często jest falowy i nie zawsze widać go od razu. Najważniejsze jest obserwowanie zmian w codziennym funkcjonowaniu, częstotliwości objawów i tego, jak Pani sobie z nimi radzi. Porównywanie się z innymi nie daje miarodajnego obrazu zdrowienia. Warto o tym rozmawiać z terapeutką i wspólnie oceniać, jakie sytuacje wywołują lęk i jak Pani reaguje. Często mierzymy postęp nie tylko brakiem objawów, ale większą kontrolą nad nimi.
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach).…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.