Dzień dobry, Mam wzmożeny lęk kiedy myślę o przeszłości, zwłaszcza jakiś konkretnych wspomnieniach.

4 odpowiedzi
Dzień dobry,
Mam wzmożeny lęk kiedy myślę o przeszłości, zwłaszcza jakiś konkretnych wspomnieniach. Ma to charakter natrętnych myśli i boję się że psychoterapia poznawczo- behawioralna mi nie pomaga. Po części też jestem zła że od kilku lat (raz lepiej, raz gorzej) te odczucia lękowe i myśli automatyczne dalej są obecne. Czasem już nie wiem, co jest mi w stanie pomóc. Ja i moja terapeutka uważamy, że jest już lepiej i to nie występuje na tyle często w ciągu dnia żeby traktować to jak OCD tak jak kiedyś, bardziej że są okresy kiedy odczuwam więcej lęku. Albo myśli są pierwsze, albo lęk. Proszę o radę, skąd mogę wiedzieć czy zdrowieje i w jakim stanie jest natężenie tego zaburzenia. Czasem się też przejmuje że jestem przez to inna niż zdrowi ludzie.
mgr Maciej Sobczak
Psychoterapeuta
Gorzów Wielkopolski
To, co Pani opisuje, bardzo często pojawia się w trakcie zdrowienia — i bywa jednym z trudniejszych momentów w procesie.

Z jednej strony widzi Pani poprawę (mniejsze nasilenie objawów, rzadsze epizody), z drugiej — nadal pojawiają się myśli i lęk, co może rodzić wątpliwość: „czy to już zdrowienie, czy dalej jestem w tym samym miejscu?”.

W praktyce poprawa rzadko polega na całkowitym zniknięciu objawów, tylko na zmianie:

- ich częstotliwości,
- intensywności,
- oraz tego, jak Pani na nie reaguje.

To, że objawy są rzadsze i mniej dominujące, jest zazwyczaj ważnym sygnałem, że proces idzie w dobrą stronę — nawet jeśli nie jest to jeszcze stan, którego Pani oczekuje.

Pytanie „co jest pierwsze — myśl czy lęk” również jest bardzo charakterystyczne. Z czasem zwykle okazuje się, że te dwa elementy są ze sobą ściśle powiązane i wzajemnie się napędzają.

Bardzo ważny jest też fragment, w którym pisze Pani, że czasem czuje się „inna niż zdrowi ludzie”. To doświadczenie często towarzyszy osobom zmagającym się z lękiem i myślami natrętnymi — i samo w sobie może być źródłem dodatkowego cierpienia.

W takich momentach pomocne bywa nie tylko redukowanie objawów, ale również przyglądanie się temu, jak Pani rozumie siebie i swoje doświadczenia.

Jeśli pracuje Pani już z terapeutką i widzi Pani choć częściową poprawę, to warto ten proces kontynuować i omawiać wątpliwości dokładnie tak, jak zrobiła to Pani tutaj.

To, że pojawiają się pytania i wahania, nie oznacza cofania się — często jest to element zdrowienia.

Pozdrawiam serdecznie
Znajdź eksperta
dr Justyna Sempruch
Psychoterapeuta
Podkowa Leśna
Dzień dobry,
To, że objawy wracają falami przez lata, nie oznacza, że coś jest z Tobą „nie tak” albo że terapia nie działa w ogóle. Raczej wygląda to jak proces, który jeszcze nie znalazł swojego właściwego klucza.
Natrętne myśli o przeszłości mogą być próbą „domknięcia” czegoś niedokończonego emocjonalnie. Lęk występuje często nie tyle przed samą przeszłością, ile przed uczuciem, które się z nią wiąże.
Złość i bezradność to naturalna reakcja na długotrwałe zmaganie.
To trochę jakby umysł wciąż wracał do tych samych drzwi, bo czuje, że coś ważnego jest za nimi — nawet jeśli to nieprzyjemne.
A co z terapią poznawczo-behawioralną?
Psychoterapia poznawczo-behawioralna potrafi być bardzo skuteczna przy pracy z myślami automatycznymi i lękiem — ale nie zawsze dociera do głębszych emocji zapisanych w ciele, doświadczeń, które nie są tylko „myślą”, ale przeżyciem. Jeśli Twoje doświadczenie ma charakter bardziej „emocjonalno-pamięciowy” niż tylko poznawczy, możliwe że potrzeba pracy z emocjami i z traumą (jeśli wspomnienia są intensywne), jak również pracy z ciałem, bo w ciele mieszka pamięć emocjonalna.
mgr Katarzyna Fenzel
Psycholog, Psychoterapeuta
Poznań
Witam, pracując z lękami na początku często koncentrujemy się na działaniach zmniejszających ich intensywność, częstość. Pracujemy nad poprawą komfortu życia codziennego. Dalszym etapem jest skupienie się nad źródłem tych lęków i tu ważne są doświadczenia, schematy, przekonania, szczególnie te jeszcze nie uświadomione. W tym momencie działamy z emocjami - bo tam są "zapisane" lęki i wciąż w podobnych okolicznościach się uruchamiają. Pełnią one nadal jakąś funkcję. Jakby pewne wydarzenia z przeszłości domagały się jeszcze czegoś by być zaopiekowanymi. Dopiero wtedy rany z przeszłości spokojnie mogą się goić.

Mam nadzieję, że moja odpowiedź będzie przydatna w poszukiwaniach drogi do pełniejszego zdrowienia.

Pozdrawiam serdecznie,
Katarzyna Fenzel
mgr Weronika Bier
Psycholog, Psychoterapeuta
Kraków
To, o czym Pani pisze, jest typowe przy lękach i natrętnych myślach – postęp w terapii często jest falowy i nie zawsze widać go od razu. Najważniejsze jest obserwowanie zmian w codziennym funkcjonowaniu, częstotliwości objawów i tego, jak Pani sobie z nimi radzi. Porównywanie się z innymi nie daje miarodajnego obrazu zdrowienia. Warto o tym rozmawiać z terapeutką i wspólnie oceniać, jakie sytuacje wywołują lęk i jak Pani reaguje. Często mierzymy postęp nie tylko brakiem objawów, ale większą kontrolą nad nimi.

Podobne pytania

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.

Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.