Dzień Dobry. Chciałbym zapytać się odnośnie dolegliwości psychicznych z którymi się zmagam. Już od d

Dzień Dobry. Chciałbym zapytać się odnośnie dolegliwości psychicznych z którymi się zmagam. Już od dzieciństwa miałem problem z natrętnymi myślami, chociaż wtedy nie zdawałem sobie sprawy z problemu. Czasem odczuwałem przymus by dotknąć każdej rzeczy napotkanej po drodze , np. poręczy, innym razem, by robić coś po kilka razy albo miałem myśli, których nie chciałem, a one i tak się pojawiały. Czasem też, kiedy chciałem coś zrobić - np. obejrzeć sobie jakąś książkę, czułem blokadę i lęk, a kiedy to robiłem to potem pojawiały się natarczywe myśli, które powodowały że rezygnowałem z pierwotnego zamiaru. Jednak ɓyły to tylko okresy i raz pojawiały się a raz znikały. Sytuacja pogorszyła się, kiedy chodziłem do gimnazjum. Wtedy przygotowywałem się do testu i miałem problemy ze zdrowiem. Pewnego dnia te myśli wróciły i czułem przymus powtarzania sobie w myślach przykładowych zdań, jednak kiedy starałem się tego nie robić, te myśli stawały się jeszcze silniejsze i uniemożliwiały mi zaśnięcie. Przez kilka dni spałem bardzo mało i ten stan pogłębiał się. Myśli byly coraz bardziej natarczywe i przeszły do nowego typu, tym razem pojawiały się takie w których nie chodziło o robienie jakiejś rzeczy, ale takie których nie mogłem się pozbyć - np. jeśli zrobiłem jakąś rzecz, którą chciałem , np. wcześniejsze przeczytanie książki to pojawiała się myśl, która towarzyszyła mi cały dzień. Nie mogłem spać, byłem coraz bardziej rozbity. Później zacząłem chodzić do psychologa i sytuacja poprawiła się. Jednak z czasem uległa pogorszeniu. Obecnie nie jestem w stanie zrobić najmniejszej, najbardziej prozaicznej rzeczy, która nie wiązałaby się z natarczywymi myślami. Nie mogę przeczytać książki, którą bym chciał, nie mogę obejrzeć filmu, kupić sobie jakiejś książki, bo każda taka decyzja wiąże się z myślami, które mnie potem męczą. Nie wiem, co musze zrobić, żeby sobie z tym poradzić.

7 odpowiedzi


Dzień dobry, z opisu wynika, że od dłuższego czasu doświadcza Pan objawów bardzo charakterystycznych dla zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD) – czyli natrętnych myśli oraz przymusów (np. powtarzania, unikania, „odczyniania” napięcia). Kluczowe jest to, że: pojawiają się myśli, których Pan nie chce, próby ich zatrzymania nasilają je, zaczyna Pan unikać różnych aktywności, bo kojarzą się z późniejszym naporem myśli. To tworzy błędne koło: im bardziej próbuje Pan kontrolować lub unikać, tym silniejsze i częstsze stają się objawy. Warto jasno powiedzieć: to nie jest kwestia „słabej psychiki” ani braku silnej woli, tylko mechanizm lękowy, który można skutecznie leczyć. Najbardziej pomocna w takich trudnościach jest praca terapeutyczna oparta na podejściu poznawczo-behawioralnym, szczególnie z elementami ekspozycji i powstrzymywania reakcji (ERP). Polega ona na stopniowym: wchodzeniu w sytuacje, które wywołują lęk i myśli, bez wykonywania przymusów i unikania, dzięki czemu mózg uczy się, że te myśli nie są zagrożeniem i z czasem słabną. Na ten moment pomocne może być jedno ważne przesunięcie: zamiast walczyć z myślami („muszę je zatrzymać”), traktować je jako zjawisko, które może być obecne, ale nie musi decydować o działaniu. Ponieważ objawy są nasilone i utrudniają codzienne funkcjonowanie, zdecydowanie warto podjąć regularną pracę terapeutyczną w tym kierunku – najlepiej z osobą, która pracuje właśnie w tym modelu i ma doświadczenie z OCD. W razie potrzeby można też rozważyć konsultację psychiatryczną, bo czasem wsparcie farmakologiczne pomaga zmniejszyć nasilenie objawów i ułatwia terapię. To, co Pan przeżywa, jest bardzo obciążające, ale jednocześnie jest to obszar, w którym naprawdę można uzyskać wyraźną poprawę. Pozdrawiam, Jarosław Siwiński

mgr Jarosław Siwiński

mgr Jarosław Siwiński

psycholog

Kostrzyn nad Odrą

Umów wizytę

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, dziękuję, że tak dokładnie Pan to opisał. To, z czym Pan się mierzy, brzmi jak bardzo obciążające i wyczerpujące doświadczenie. Widzę, że te trudności towarzyszą Panu od wielu lat, a obecnie w dużym stopniu ograniczają codzienne funkcjonowanie i odbierają możliwość czerpania przyjemności z prostych rzeczy. To musi być bardzo trudne. Z opisu wynika, że doświadcza Pan natrętnych myśli oraz przymusów, które z czasem zaczęły zajmować coraz więcej przestrzeni w życiu. Im bardziej próbuje Pan te myśli zatrzymać lub się ich pozbyć, tym bardziej wydają się natarczywe. To mechanizm, który często pojawia się w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych i stanach lękowych. Nie stawiam tu diagnozy na odległość, ale zdecydowanie widzę, że jest to problem, który wymaga profesjonalnej pomocy, i to nie dlatego, że „nie daje Pan sobie rady”, tylko dlatego, że nasilenie objawów jest duże. Najważniejsze jest to, że z tym można pracować i można uzyskać poprawę. W takiej sytuacji rekomendowałbym możliwie szybki kontakt z psychoterapeutą pracującym z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi oraz konsultację psychiatryczną. W przypadku tak nasilonych objawów samo wsparcie ogólne może nie wystarczyć. Najskuteczniejsze bywa zwykle połączenie odpowiednio dobranej psychoterapii z oceną, czy pomocne byłoby także leczenie farmakologiczne. Na ten moment warto pamiętać o jednej ważnej rzeczy: nie próbuje Pan „myśleć źle” ani „sam sobie to robić”. Natrętne myśli nie są wyrazem Pana woli ani intencji. To objaw, a nie prawda o Panu. Często też walka z nimi, sprawdzanie ich, analizowanie i unikanie różnych czynności paradoksalnie wzmacnia cały mechanizm. W terapii pracuje się właśnie nad tym, by stopniowo odzyskiwać wpływ nad życiem mimo obecności lęku i natręctw. Jeżeli chce Pan, proszę nie odkładać szukania pomocy na później. To, że wcześniej po kontakcie z psychologiem pojawiła się poprawa, jest ważną informacją — pokazuje, że Pana trudności są podatne na leczenie. Teraz po prostu prawdopodobnie potrzebuje Pan bardziej ukierunkowanej i systematycznej pomocy. Jeśli pojawiają się u Pana myśli rezygnacyjne, poczucie, że nie da Pan rady, albo bezsenność i przeciążenie stają się nie do wytrzymania, wtedy proszę zgłosić się pilnie do psychiatry, na izbę przyjęć lub zadzwonić po pomoc kryzysową. To nie wygląda na „dziwactwo” ani „słabość”. To wygląda na cierpienie psychiczne, które warto potraktować bardzo poważnie i którym naprawdę można się zająć. Pozdrowienia, Małgorzata Matusiak


Dzień dobry, W sytuacji, którą Pan opisuje może być szczególnie istotne, to, że tego typu trudności mają tendencję do rozszerzania się na coraz szersze obszary życia, obejmując nie tylko pojedyncze zachowania, ale też decyzje czy codzienne aktywności, co z czasem może znacząco ograniczać funkcjonowanie.Wtedy warto przemyśleć powrót do psychoterapii, szczególnie ukierunkowanej na pracę z tymi trudnościami (w szczególności jeśli, tak jak Pan pisze, poprzednia terapia przynosiła pozytywny efekt). Terapia pozwala lepiej zrozumieć mechanizm działania natrętnych myśli, uczy stopniowego, kontrolowanego konfrontowania się z nimi oraz wprowadzania konkretnych sposobów reagowania, które z czasem zmniejszają ich wpływ na codzienne funkcjonowanie. Przy większym nasileniu objawów pomocna może być również konsultacja psychiatryczna. Pozdrawiam,


Dzień dobry, to, co Pan opisuje, bardzo wyraźnie wskazuje na trudności z obszaru natrętnych myśli i kompulsji. Mechanizm, który Pan opisuje – pojawianie się niechcianych myśli, narastające napięcie oraz przymus wykonywania określonych czynności lub unikania ich, żeby to napięcie zmniejszyć – jest charakterystyczny dla tego typu problemów. Ważne jest też to, że zauważa Pan, iż: – próba „nie myślenia o tym” nasila objawy, – codzienne, proste czynności zaczynają być blokowane przez lęk i natrętne treści, – trudność znacząco wpływa na Pana funkcjonowanie. To nie jest kwestia silnej woli ani „radzenia sobie samemu” – to mechanizm, który ma swoją dynamikę i wymaga odpowiedniego podejścia terapeutycznego. Dobrą informacją jest to, że wcześniej kontakt z psychologiem przyniósł poprawę – to pokazuje, że jest to obszar, na który można realnie wpłynąć. Na ten moment trudności wydają się jednak bardziej nasilone i obejmują wiele obszarów życia, dlatego warto się tym ponownie zająć w sposób bardziej uporządkowany i pogłębiony. Jeśli chciałaby Pan spokojnie przyjrzeć się temu, do czego Pana zachęcam - zapraszam na konsultację online lub w gabinecie – możemy się temu przyjrzeć dokładniej, jak działa ten mechanizm u Pana i dobrać odpowiedni sposób pracy, który pozwoli stopniowo odzyskiwać większą swobodę w codziennym funkcjonowaniu. Z poważaniem, Kornelia Cichoń psycholożka


Witam Pana, Objawy, które Pan opisuje wskazują na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD). Jednak rzetelną diagnozę można postawić tylko podczas osobistej konsultacji po wnikliwym przyjrzeniu się różnym sytuacjom i wydarzeniom na przestrzeni Pana życia. Nerwica natręctw OCD, należy do grupy zaburzeń lękowych, tzw. „błędnego koła”. Również towarzyszące jej obsesyjne myśli nasycone są bardzo wysokim poziomem lęku. „Błędne koło nerwicowe” polega na między innymi na tym, że objawy, takie jak lęk czy przymus wykonania czegoś lub unikania jakiegoś zagrożenia, są nieustanie podtrzymywane, bowiem próby zaniechania tego rodzą jeszcze bardziej przeraźliwy lęk. Żeby Panu pomóc, trzeba poznać dokładnie naturę Pana natrętnych myśli budzących lęk i przerażenie, dotrzeć do źródła Pana dysfunkcyjnych wzorów postępowania i myślenia i na tej podstawie opracować właściwą metodę terapii. Dlatego zachęcam Pana do podjęcia odpowiedniej psychoterapii, która naprowadza na zmianę powstałych uwarunkowań, w wyniku czego zostanie wypracowane właściwe reagowanie i zachowanie, a Pan odzyska spokój, równowagę wewnętrzną, radość życia i umiejętność konstruktywnego kontrolowania własnego życia . Gdyby chciał Pan porozmawiać ze mną o problemie, to zapraszam do kontaktu. Wizytę online można umówić korzystając z serwisu Znany Lekarz. Pozdrawiam serdecznie, Hanna Markiewicz psycholog, psychotraumatolog


Dzień dobry. Z Pana opisu wynika, że trudności są obecne od wielu lat, a obecnie bardzo mocno ograniczają codzienne funkcjonowanie. To ważny sygnał, żeby ponownie poszukać profesjonalnej pomocy. Opisuje Pan m.in. natrętne, niechciane myśli, przymus wykonywania pewnych czynności określoną liczbę razy, dotykania przedmiotów czy powtarzania zdań w myślach. Zwraca Pan również uwagę na charakterystyczne zjawisko: im bardziej próbuje Pan nie dopuścić do określonej myśli lub się jej pozbyć, tym bardziej staje się ona uporczywa. Takie objawy mogą występować m.in. w zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym (OCD), jednak na podstawie opisu internetowego nie można postawić diagnozy. Wymaga ona dokładniejszej rozmowy ze specjalistą i wykluczenia innych możliwych przyczyn. W przypadku natrętnych myśli często tworzy się mechanizm błędnego koła. Pojawia się niechciana myśl → wywołuje silny lęk lub napięcie → człowiek próbuje ją zneutralizować, uniknąć określonej czynności albo wykonuje pewien „rytuał” → napięcie na chwilę spada. Mózg może wówczas „uczyć się”, że rytuał lub unikanie było potrzebne, dlatego przy kolejnej sytuacji lęk ponownie się pojawia. Z czasem coraz więcej zwyczajnych czynności może zostać objętych takim mechanizmem. To mogłoby częściowo tłumaczyć, dlaczego obecnie nawet przeczytanie książki, obejrzenie filmu czy dokonanie zakupu stało się dla Pana tak obciążające. Dlatego celem terapii zwykle nie jest nauczenie się, jak całkowicie usunąć niechciane myśli. Próby ich kontrolowania mogą paradoksalnie zwiększać ich znaczenie. W przypadku OCD jedną z metod o dobrze udokumentowanej skuteczności jest terapia poznawczo-behawioralna wykorzystująca ekspozycję z powstrzymaniem reakcji (ERP). Polega ona na stopniowym uczeniu się tolerowania pojawiającego się dyskomfortu bez wykonywania zachowań, które mają go natychmiast zmniejszyć. Takiej pracy nie musi Pan jednak rozpoczynać samodzielnie – szczególnie przy obecnym nasileniu objawów warto robić to pod opieką osoby mającej doświadczenie w leczeniu OCD. Zachęcałabym więc do konsultacji z psychologiem lub psychoterapeutą pracującym z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi, a ze względu na skalę ograniczeń również do konsultacji psychiatrycznej. W leczeniu OCD, zależnie od nasilenia objawów, stosuje się psychoterapię, farmakoterapię lub połączenie obu metod. Istotne jest również to, że natrętna myśl nie jest tym samym co zamiar, pragnienie czy decyzja o działaniu. Samo pojawienie się określonej treści w umyśle nie świadczy o człowieku ani nie oznacza, że musi on zgodnie z nią postąpić. To, że wcześniej podczas kontaktu z psychologiem nastąpiła poprawa, jest ważną informacją. Obecne pogorszenie nie oznacza, że sytuacji nie można ponownie poprawić. Ponieważ objawy zaczęły odbierać Panu możliwość wykonywania nawet prostych, ważnych dla Pana czynności, nie odkładałabym ponownej konsultacji. Warto dokładnie opowiedzieć specjaliście to, co opisał Pan tutaj – również o problemach ze snem oraz o tym, jak bardzo natrętne myśli wpływają obecnie na Pana codzienne życie.


Dzień dobry. To, co Pan opisuje, bardzo przypomina obraz **zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego (OCD)**. Oczywiście na podstawie samego opisu nie można postawić diagnozy, ale wiele z opisanych przez Pana objawów jest charakterystycznych dla tego zaburzenia. Wspomina Pan o: * natrętnych, niechcianych myślach, których nie potrafi Pan zatrzymać, * przymusie wykonywania określonych czynności (np. dotykania przedmiotów, powtarzania czegoś kilka razy), * nasilaniu się lęku podczas prób powstrzymania tych zachowań, * tym, że z czasem problem zaczął obejmować praktycznie każdą decyzję i codzienne aktywności. Szczególnie istotne jest to, że nie opisuje Pan zwykłego zamartwiania się, lecz sytuację, w której **im bardziej próbuje Pan pozbyć się myśli, tym stają się one silniejsze**. To jest jeden z podstawowych mechanizmów OCD. Mózg traktuje natrętną myśl jak zagrożenie i próbuje ją "rozwiązać", co paradoksalnie jeszcze bardziej ją utrwala. Pisze Pan również, że obecnie nie może Pan swobodnie przeczytać książki, obejrzeć filmu czy kupić czegoś, ponieważ każda decyzja uruchamia natrętne myśli. To sugeruje, że objawy zaczęły znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie i jakość życia. Dobrą wiadomością jest to, że OCD jest zaburzeniem, które można skutecznie leczyć. Najlepsze efekty zwykle daje połączenie: * **psychoterapii poznawczo-behawioralnej (CBT)** z zastosowaniem techniki **ekspozycji z powstrzymaniem reakcji (ERP)**, która jest uznawana za metodę pierwszego wyboru w leczeniu OCD, * a w przypadku bardziej nasilonych objawów również leczenia farmakologicznego prowadzonego przez psychiatrę. Warto podkreślić, że w terapii OCD celem nie jest pozbycie się wszystkich natrętnych myśli. Paradoksalnie próby ich kontrolowania zwykle nasilają problem. Terapeuta pomaga stopniowo nauczyć się tolerować obecność tych myśli bez wykonywania przymusowych czynności czy unikania sytuacji, które je wywołują. Z czasem prowadzi to do zmniejszenia ich siły i częstotliwości. Ponieważ opisuje Pan objawy obecne od dzieciństwa, które obecnie znacznie ograniczają Pana funkcjonowanie, zachęcałbym do konsultacji z psychiatrą oraz psychoterapeutą mającym doświadczenie w leczeniu OCD. Im wcześniej rozpocznie Pan odpowiednie leczenie, tym większa szansa na wyraźną poprawę. Proszę również pamiętać, że natrętne myśli nie świadczą o Pana charakterze ani intencjach. Są objawem zaburzenia, a nie odzwierciedleniem tego, kim Pan jest. Życzę Panu dużo wytrwałości. Choć obecnie może się wydawać, że problem przejął kontrolę nad codziennym życiem, wiele osób z OCD dzięki odpowiednio dobranej terapii odzyskuje możliwość swobodnego funkcjonowania i powrotu do aktywności, które wcześniej sprawiały im przyjemność.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.