Dzień Dobry. Chciałbym zapytać się odnośnie dolegliwości psychicznych z którymi się zmagam. Już od d
5
odpowiedzi
Dzień Dobry. Chciałbym zapytać się odnośnie dolegliwości psychicznych z którymi się zmagam. Już od dzieciństwa miałem problem z natrętnymi myślami, chociaż wtedy nie zdawałem sobie sprawy z problemu. Czasem odczuwałem przymus by dotknąć każdej rzeczy napotkanej po drodze , np. poręczy, innym razem, by robić coś po kilka razy albo miałem myśli, których nie chciałem, a one i tak się pojawiały. Czasem też, kiedy chciałem coś zrobić - np. obejrzeć sobie jakąś książkę, czułem blokadę i lęk, a kiedy to robiłem to potem pojawiały się natarczywe myśli, które powodowały że rezygnowałem z pierwotnego zamiaru. Jednak ɓyły to tylko okresy i raz pojawiały się a raz znikały. Sytuacja pogorszyła się, kiedy chodziłem do gimnazjum. Wtedy przygotowywałem się do testu i miałem problemy ze zdrowiem. Pewnego dnia te myśli wróciły i czułem przymus powtarzania sobie w myślach przykładowych zdań, jednak kiedy starałem się tego nie robić, te myśli stawały się jeszcze silniejsze i uniemożliwiały mi zaśnięcie. Przez kilka dni spałem bardzo mało i ten stan pogłębiał się. Myśli byly coraz bardziej natarczywe i przeszły do nowego typu, tym razem pojawiały się takie w których nie chodziło o robienie jakiejś rzeczy, ale
takie których nie mogłem się pozbyć - np.
jeśli zrobiłem jakąś rzecz, którą chciałem , np. wcześniejsze przeczytanie książki to pojawiała się myśl, która towarzyszyła mi cały dzień. Nie mogłem spać, byłem coraz bardziej rozbity. Później zacząłem chodzić do psychologa i sytuacja poprawiła się. Jednak z czasem uległa pogorszeniu. Obecnie nie jestem w stanie zrobić najmniejszej, najbardziej prozaicznej rzeczy, która nie wiązałaby się z natarczywymi myślami. Nie mogę przeczytać książki, którą bym chciał, nie mogę obejrzeć filmu, kupić sobie jakiejś książki, bo każda taka decyzja wiąże się z myślami, które mnie potem męczą. Nie wiem, co musze zrobić, żeby sobie z tym poradzić.
takie których nie mogłem się pozbyć - np.
jeśli zrobiłem jakąś rzecz, którą chciałem , np. wcześniejsze przeczytanie książki to pojawiała się myśl, która towarzyszyła mi cały dzień. Nie mogłem spać, byłem coraz bardziej rozbity. Później zacząłem chodzić do psychologa i sytuacja poprawiła się. Jednak z czasem uległa pogorszeniu. Obecnie nie jestem w stanie zrobić najmniejszej, najbardziej prozaicznej rzeczy, która nie wiązałaby się z natarczywymi myślami. Nie mogę przeczytać książki, którą bym chciał, nie mogę obejrzeć filmu, kupić sobie jakiejś książki, bo każda taka decyzja wiąże się z myślami, które mnie potem męczą. Nie wiem, co musze zrobić, żeby sobie z tym poradzić.
Dzień dobry,
z opisu wynika, że od dłuższego czasu doświadcza Pan objawów bardzo charakterystycznych dla zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD) – czyli natrętnych myśli oraz przymusów (np. powtarzania, unikania, „odczyniania” napięcia).
Kluczowe jest to, że:
pojawiają się myśli, których Pan nie chce,
próby ich zatrzymania nasilają je,
zaczyna Pan unikać różnych aktywności, bo kojarzą się z późniejszym naporem myśli.
To tworzy błędne koło: im bardziej próbuje Pan kontrolować lub unikać, tym silniejsze i częstsze stają się objawy.
Warto jasno powiedzieć: to nie jest kwestia „słabej psychiki” ani braku silnej woli, tylko mechanizm lękowy, który można skutecznie leczyć.
Najbardziej pomocna w takich trudnościach jest praca terapeutyczna oparta na podejściu poznawczo-behawioralnym, szczególnie z elementami ekspozycji i powstrzymywania reakcji (ERP). Polega ona na stopniowym:
wchodzeniu w sytuacje, które wywołują lęk i myśli,
bez wykonywania przymusów i unikania,
dzięki czemu mózg uczy się, że te myśli nie są zagrożeniem i z czasem słabną.
Na ten moment pomocne może być jedno ważne przesunięcie:
zamiast walczyć z myślami („muszę je zatrzymać”), traktować je jako zjawisko, które może być obecne, ale nie musi decydować o działaniu.
Ponieważ objawy są nasilone i utrudniają codzienne funkcjonowanie, zdecydowanie warto podjąć regularną pracę terapeutyczną w tym kierunku – najlepiej z osobą, która pracuje właśnie w tym modelu i ma doświadczenie z OCD. W razie potrzeby można też rozważyć konsultację psychiatryczną, bo czasem wsparcie farmakologiczne pomaga zmniejszyć nasilenie objawów i ułatwia terapię.
To, co Pan przeżywa, jest bardzo obciążające, ale jednocześnie jest to obszar, w którym naprawdę można uzyskać wyraźną poprawę.
Pozdrawiam, Jarosław Siwiński
z opisu wynika, że od dłuższego czasu doświadcza Pan objawów bardzo charakterystycznych dla zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych (OCD) – czyli natrętnych myśli oraz przymusów (np. powtarzania, unikania, „odczyniania” napięcia).
Kluczowe jest to, że:
pojawiają się myśli, których Pan nie chce,
próby ich zatrzymania nasilają je,
zaczyna Pan unikać różnych aktywności, bo kojarzą się z późniejszym naporem myśli.
To tworzy błędne koło: im bardziej próbuje Pan kontrolować lub unikać, tym silniejsze i częstsze stają się objawy.
Warto jasno powiedzieć: to nie jest kwestia „słabej psychiki” ani braku silnej woli, tylko mechanizm lękowy, który można skutecznie leczyć.
Najbardziej pomocna w takich trudnościach jest praca terapeutyczna oparta na podejściu poznawczo-behawioralnym, szczególnie z elementami ekspozycji i powstrzymywania reakcji (ERP). Polega ona na stopniowym:
wchodzeniu w sytuacje, które wywołują lęk i myśli,
bez wykonywania przymusów i unikania,
dzięki czemu mózg uczy się, że te myśli nie są zagrożeniem i z czasem słabną.
Na ten moment pomocne może być jedno ważne przesunięcie:
zamiast walczyć z myślami („muszę je zatrzymać”), traktować je jako zjawisko, które może być obecne, ale nie musi decydować o działaniu.
Ponieważ objawy są nasilone i utrudniają codzienne funkcjonowanie, zdecydowanie warto podjąć regularną pracę terapeutyczną w tym kierunku – najlepiej z osobą, która pracuje właśnie w tym modelu i ma doświadczenie z OCD. W razie potrzeby można też rozważyć konsultację psychiatryczną, bo czasem wsparcie farmakologiczne pomaga zmniejszyć nasilenie objawów i ułatwia terapię.
To, co Pan przeżywa, jest bardzo obciążające, ale jednocześnie jest to obszar, w którym naprawdę można uzyskać wyraźną poprawę.
Pozdrawiam, Jarosław Siwiński
Dzień dobry,
dziękuję, że tak dokładnie Pan to opisał. To, z czym Pan się mierzy, brzmi jak bardzo obciążające i wyczerpujące doświadczenie. Widzę, że te trudności towarzyszą Panu od wielu lat, a obecnie w dużym stopniu ograniczają codzienne funkcjonowanie i odbierają możliwość czerpania przyjemności z prostych rzeczy. To musi być bardzo trudne.
Z opisu wynika, że doświadcza Pan natrętnych myśli oraz przymusów, które z czasem zaczęły zajmować coraz więcej przestrzeni w życiu. Im bardziej próbuje Pan te myśli zatrzymać lub się ich pozbyć, tym bardziej wydają się natarczywe. To mechanizm, który często pojawia się w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych i stanach lękowych. Nie stawiam tu diagnozy na odległość, ale zdecydowanie widzę, że jest to problem, który wymaga profesjonalnej pomocy, i to nie dlatego, że „nie daje Pan sobie rady”, tylko dlatego, że nasilenie objawów jest duże.
Najważniejsze jest to, że z tym można pracować i można uzyskać poprawę. W takiej sytuacji rekomendowałbym możliwie szybki kontakt z psychoterapeutą pracującym z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi oraz konsultację psychiatryczną. W przypadku tak nasilonych objawów samo wsparcie ogólne może nie wystarczyć. Najskuteczniejsze bywa zwykle połączenie odpowiednio dobranej psychoterapii z oceną, czy pomocne byłoby także leczenie farmakologiczne.
Na ten moment warto pamiętać o jednej ważnej rzeczy: nie próbuje Pan „myśleć źle” ani „sam sobie to robić”. Natrętne myśli nie są wyrazem Pana woli ani intencji. To objaw, a nie prawda o Panu. Często też walka z nimi, sprawdzanie ich, analizowanie i unikanie różnych czynności paradoksalnie wzmacnia cały mechanizm. W terapii pracuje się właśnie nad tym, by stopniowo odzyskiwać wpływ nad życiem mimo obecności lęku i natręctw.
Jeżeli chce Pan, proszę nie odkładać szukania pomocy na później. To, że wcześniej po kontakcie z psychologiem pojawiła się poprawa, jest ważną informacją — pokazuje, że Pana trudności są podatne na leczenie. Teraz po prostu prawdopodobnie potrzebuje Pan bardziej ukierunkowanej i systematycznej pomocy.
Jeśli pojawiają się u Pana myśli rezygnacyjne, poczucie, że nie da Pan rady, albo bezsenność i przeciążenie stają się nie do wytrzymania, wtedy proszę zgłosić się pilnie do psychiatry, na izbę przyjęć lub zadzwonić po pomoc kryzysową.
To nie wygląda na „dziwactwo” ani „słabość”. To wygląda na cierpienie psychiczne, które warto potraktować bardzo poważnie i którym naprawdę można się zająć.
Pozdrowienia, Małgorzata Matusiak
dziękuję, że tak dokładnie Pan to opisał. To, z czym Pan się mierzy, brzmi jak bardzo obciążające i wyczerpujące doświadczenie. Widzę, że te trudności towarzyszą Panu od wielu lat, a obecnie w dużym stopniu ograniczają codzienne funkcjonowanie i odbierają możliwość czerpania przyjemności z prostych rzeczy. To musi być bardzo trudne.
Z opisu wynika, że doświadcza Pan natrętnych myśli oraz przymusów, które z czasem zaczęły zajmować coraz więcej przestrzeni w życiu. Im bardziej próbuje Pan te myśli zatrzymać lub się ich pozbyć, tym bardziej wydają się natarczywe. To mechanizm, który często pojawia się w zaburzeniach obsesyjno-kompulsyjnych i stanach lękowych. Nie stawiam tu diagnozy na odległość, ale zdecydowanie widzę, że jest to problem, który wymaga profesjonalnej pomocy, i to nie dlatego, że „nie daje Pan sobie rady”, tylko dlatego, że nasilenie objawów jest duże.
Najważniejsze jest to, że z tym można pracować i można uzyskać poprawę. W takiej sytuacji rekomendowałbym możliwie szybki kontakt z psychoterapeutą pracującym z zaburzeniami obsesyjno-kompulsyjnymi oraz konsultację psychiatryczną. W przypadku tak nasilonych objawów samo wsparcie ogólne może nie wystarczyć. Najskuteczniejsze bywa zwykle połączenie odpowiednio dobranej psychoterapii z oceną, czy pomocne byłoby także leczenie farmakologiczne.
Na ten moment warto pamiętać o jednej ważnej rzeczy: nie próbuje Pan „myśleć źle” ani „sam sobie to robić”. Natrętne myśli nie są wyrazem Pana woli ani intencji. To objaw, a nie prawda o Panu. Często też walka z nimi, sprawdzanie ich, analizowanie i unikanie różnych czynności paradoksalnie wzmacnia cały mechanizm. W terapii pracuje się właśnie nad tym, by stopniowo odzyskiwać wpływ nad życiem mimo obecności lęku i natręctw.
Jeżeli chce Pan, proszę nie odkładać szukania pomocy na później. To, że wcześniej po kontakcie z psychologiem pojawiła się poprawa, jest ważną informacją — pokazuje, że Pana trudności są podatne na leczenie. Teraz po prostu prawdopodobnie potrzebuje Pan bardziej ukierunkowanej i systematycznej pomocy.
Jeśli pojawiają się u Pana myśli rezygnacyjne, poczucie, że nie da Pan rady, albo bezsenność i przeciążenie stają się nie do wytrzymania, wtedy proszę zgłosić się pilnie do psychiatry, na izbę przyjęć lub zadzwonić po pomoc kryzysową.
To nie wygląda na „dziwactwo” ani „słabość”. To wygląda na cierpienie psychiczne, które warto potraktować bardzo poważnie i którym naprawdę można się zająć.
Pozdrowienia, Małgorzata Matusiak
Dzień dobry,
W sytuacji, którą Pan opisuje może być szczególnie istotne, to, że tego typu trudności mają tendencję do rozszerzania się na coraz szersze obszary życia, obejmując nie tylko pojedyncze zachowania, ale też decyzje czy codzienne aktywności, co z czasem może znacząco ograniczać funkcjonowanie.Wtedy warto przemyśleć powrót do psychoterapii, szczególnie ukierunkowanej na pracę z tymi trudnościami (w szczególności jeśli, tak jak Pan pisze, poprzednia terapia przynosiła pozytywny efekt). Terapia pozwala lepiej zrozumieć mechanizm działania natrętnych myśli, uczy stopniowego, kontrolowanego konfrontowania się z nimi oraz wprowadzania konkretnych sposobów reagowania, które z czasem zmniejszają ich wpływ na codzienne funkcjonowanie. Przy większym nasileniu objawów pomocna może być również konsultacja psychiatryczna.
Pozdrawiam,
W sytuacji, którą Pan opisuje może być szczególnie istotne, to, że tego typu trudności mają tendencję do rozszerzania się na coraz szersze obszary życia, obejmując nie tylko pojedyncze zachowania, ale też decyzje czy codzienne aktywności, co z czasem może znacząco ograniczać funkcjonowanie.Wtedy warto przemyśleć powrót do psychoterapii, szczególnie ukierunkowanej na pracę z tymi trudnościami (w szczególności jeśli, tak jak Pan pisze, poprzednia terapia przynosiła pozytywny efekt). Terapia pozwala lepiej zrozumieć mechanizm działania natrętnych myśli, uczy stopniowego, kontrolowanego konfrontowania się z nimi oraz wprowadzania konkretnych sposobów reagowania, które z czasem zmniejszają ich wpływ na codzienne funkcjonowanie. Przy większym nasileniu objawów pomocna może być również konsultacja psychiatryczna.
Pozdrawiam,
Dzień dobry,
to, co Pan opisuje, bardzo wyraźnie wskazuje na trudności z obszaru natrętnych myśli i kompulsji. Mechanizm, który Pan opisuje – pojawianie się niechcianych myśli, narastające napięcie oraz przymus wykonywania określonych czynności lub unikania ich, żeby to napięcie zmniejszyć – jest charakterystyczny dla tego typu problemów.
Ważne jest też to, że zauważa Pan, iż:
– próba „nie myślenia o tym” nasila objawy,
– codzienne, proste czynności zaczynają być blokowane przez lęk i natrętne treści,
– trudność znacząco wpływa na Pana funkcjonowanie.
To nie jest kwestia silnej woli ani „radzenia sobie samemu” – to mechanizm, który ma swoją dynamikę i wymaga odpowiedniego podejścia terapeutycznego.
Dobrą informacją jest to, że wcześniej kontakt z psychologiem przyniósł poprawę – to pokazuje, że jest to obszar, na który można realnie wpłynąć.
Na ten moment trudności wydają się jednak bardziej nasilone i obejmują wiele obszarów życia, dlatego warto się tym ponownie zająć w sposób bardziej uporządkowany i pogłębiony.
Jeśli chciałaby Pan spokojnie przyjrzeć się temu, do czego Pana zachęcam - zapraszam na konsultację online lub w gabinecie – możemy się temu przyjrzeć dokładniej, jak działa ten mechanizm u Pana i dobrać odpowiedni sposób pracy, który pozwoli stopniowo odzyskiwać większą swobodę w codziennym funkcjonowaniu.
Z poważaniem,
Kornelia Cichoń
psycholożka
to, co Pan opisuje, bardzo wyraźnie wskazuje na trudności z obszaru natrętnych myśli i kompulsji. Mechanizm, który Pan opisuje – pojawianie się niechcianych myśli, narastające napięcie oraz przymus wykonywania określonych czynności lub unikania ich, żeby to napięcie zmniejszyć – jest charakterystyczny dla tego typu problemów.
Ważne jest też to, że zauważa Pan, iż:
– próba „nie myślenia o tym” nasila objawy,
– codzienne, proste czynności zaczynają być blokowane przez lęk i natrętne treści,
– trudność znacząco wpływa na Pana funkcjonowanie.
To nie jest kwestia silnej woli ani „radzenia sobie samemu” – to mechanizm, który ma swoją dynamikę i wymaga odpowiedniego podejścia terapeutycznego.
Dobrą informacją jest to, że wcześniej kontakt z psychologiem przyniósł poprawę – to pokazuje, że jest to obszar, na który można realnie wpłynąć.
Na ten moment trudności wydają się jednak bardziej nasilone i obejmują wiele obszarów życia, dlatego warto się tym ponownie zająć w sposób bardziej uporządkowany i pogłębiony.
Jeśli chciałaby Pan spokojnie przyjrzeć się temu, do czego Pana zachęcam - zapraszam na konsultację online lub w gabinecie – możemy się temu przyjrzeć dokładniej, jak działa ten mechanizm u Pana i dobrać odpowiedni sposób pracy, który pozwoli stopniowo odzyskiwać większą swobodę w codziennym funkcjonowaniu.
Z poważaniem,
Kornelia Cichoń
psycholożka
Witam Pana,
Objawy, które Pan opisuje wskazują na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD).
Jednak rzetelną diagnozę można postawić tylko podczas osobistej konsultacji
po wnikliwym przyjrzeniu się różnym sytuacjom i wydarzeniom
na przestrzeni Pana życia.
Nerwica natręctw OCD, należy do grupy zaburzeń lękowych,
tzw. „błędnego koła”.
Również towarzyszące jej obsesyjne myśli nasycone są bardzo wysokim
poziomem lęku.
„Błędne koło nerwicowe” polega na między innymi na tym,
że objawy, takie jak lęk czy przymus wykonania czegoś lub unikania
jakiegoś zagrożenia, są nieustanie podtrzymywane, bowiem próby
zaniechania tego rodzą jeszcze bardziej przeraźliwy lęk.
Żeby Panu pomóc, trzeba poznać dokładnie naturę Pana natrętnych
myśli budzących lęk i przerażenie, dotrzeć do źródła Pana dysfunkcyjnych
wzorów postępowania i myślenia i na tej podstawie opracować właściwą
metodę terapii.
Dlatego zachęcam Pana do podjęcia odpowiedniej psychoterapii,
która naprowadza na zmianę powstałych uwarunkowań, w wyniku
czego zostanie wypracowane właściwe reagowanie i zachowanie,
a Pan odzyska spokój, równowagę wewnętrzną, radość życia
i umiejętność konstruktywnego kontrolowania własnego życia .
Gdyby chciał Pan porozmawiać ze mną o problemie,
to zapraszam do kontaktu.
Wizytę online można umówić korzystając z serwisu Znany Lekarz.
Pozdrawiam serdecznie,
Hanna Markiewicz psycholog, psychotraumatolog
Objawy, które Pan opisuje wskazują na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne (OCD).
Jednak rzetelną diagnozę można postawić tylko podczas osobistej konsultacji
po wnikliwym przyjrzeniu się różnym sytuacjom i wydarzeniom
na przestrzeni Pana życia.
Nerwica natręctw OCD, należy do grupy zaburzeń lękowych,
tzw. „błędnego koła”.
Również towarzyszące jej obsesyjne myśli nasycone są bardzo wysokim
poziomem lęku.
„Błędne koło nerwicowe” polega na między innymi na tym,
że objawy, takie jak lęk czy przymus wykonania czegoś lub unikania
jakiegoś zagrożenia, są nieustanie podtrzymywane, bowiem próby
zaniechania tego rodzą jeszcze bardziej przeraźliwy lęk.
Żeby Panu pomóc, trzeba poznać dokładnie naturę Pana natrętnych
myśli budzących lęk i przerażenie, dotrzeć do źródła Pana dysfunkcyjnych
wzorów postępowania i myślenia i na tej podstawie opracować właściwą
metodę terapii.
Dlatego zachęcam Pana do podjęcia odpowiedniej psychoterapii,
która naprowadza na zmianę powstałych uwarunkowań, w wyniku
czego zostanie wypracowane właściwe reagowanie i zachowanie,
a Pan odzyska spokój, równowagę wewnętrzną, radość życia
i umiejętność konstruktywnego kontrolowania własnego życia .
Gdyby chciał Pan porozmawiać ze mną o problemie,
to zapraszam do kontaktu.
Wizytę online można umówić korzystając z serwisu Znany Lekarz.
Pozdrawiam serdecznie,
Hanna Markiewicz psycholog, psychotraumatolog
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach).…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.