Dzień dobry,
Kilka lat temu strzeliłam szyją (pewnie poczułam lekki ból) i niestety usłyszałam mo
Dzień dobry,
Kilka lat temu strzeliłam szyją (pewnie poczułam lekki ból) i niestety usłyszałam mocniejsze "chrupnięcie". Od tamtej pory szyja strzela mi cały czas - tzn. często odczuwam dyskomfort i wtedy muszę strzelić, ale to pogarsza tylko sytuację. Jeśli obracam głową, szyją w którąś stronę pod różnymi kątami, bardzo mnie to boli. Staram się nie ruszać aż tak szyją, ale na co dzień tańczę, więc przy rozgrzewce czy ogólnie tańcu jest to niemożliwe. Jeszcze dla przykładu dodam, że jeśli strzelam szyją cały czas, aby niby pozbyć się bólu i tego chrupania, stopniowo ból narasta, a ja czuję, że moja szyja staje się jakby luźna i bezwładna. Udałam się kiedyś do fizjoterapeuty, który próbując nastawić moją szyję, jedynie mi ją rozruszał i w efekcie bolało jeszcze bardziej. Myślę, że warto zaznaczyć, że zawsze po obudzeniu się także boli mnie szyja, więc obstawiam, że spanie na boku pogarsza sytuację. Staram się spać w takiej pozycji, żeby nie nadwyrężać głowy, ale ciężko zasypia mi się leżąc prosto i na plecach. Może wiedzą Państwo, jaką poduszkę powinnam przy okazji kupić? I do jakiego specjalisty mogłabym się udać - fizjoterapeuta, chiropraktyk? Co mogę zrobić, aby pozbyć się bólu w szyi i zniwelować strzelanie. Mam 19 lat i bardzo chciałabym zadbać o swoje ciało.
Dziękuję i pozdrawiam