Moje doświadczenie

O mnie

Jestem psychologiem i psychodietetykiem. Aktualnie jestem w trakcie czteroletniego szkolenia z psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym. W ram...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • zaburzenia lękowe
  • depresja
  • zaburzenia emocjonalne
Pokaż wszystkie leczone choroby

Specjalizacje

  • Psychodietetyk
  • Psychologia kliniczna
  • Psychoterapia

Usługi i ceny

Popularne usługi

Konsultacja psychologiczna


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska

Pozostałe usługi

Badania psychologiczne


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Badania psychologiczne dzieci


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Interwencja kryzysowa


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Konsultacja psychodietetyczna


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Konsultacja psychodietetyczna dzieci


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Ocena stanu psychicznego


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Poradnictwo dla rodziców


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Poradnictwo psychologiczne


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Psychoedukacja


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska


Relaksacja


Wrocław

Psycholog Marta Kowalska

Opinie

Jesteś po wizycie u tego specjalisty?

Podziel się wrażeniami! Przyszli pacjenci pewnie tu zajrzą i będą Ci wdzięczni.

Zostaw swoją opinię

Odpowiedzi na pytania

2 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl


  • W moim przypadku chodzi o mojego młodszego brata. Ma on 6 lat i zaczął uczęszczać do szkoły. Od zeszłego czwartku ma problemy z jedzeniem. Tamtego dnia jadł chipsy i jeden kawałek wpadł mu do gardła. Zaczął mocno kaszleć, aż go wypluł. Moja mama powiedziała, że „prawie się udławiłeś". Od tamtego dnia dosłownie boi się jeść czegokolwiek. Ciągle musi każdy kęs popijać. Gdy w zeszłą niedzielę jadł rosół, makaron i marchewkę przeżuwał tak długo, jakby miał w ustach twardy kawał mięsa. W pewnych momentach było wtedy w ustach tak dużo, że nie mógł tego już pąłknąć i dlatego szedł do toalety, aby to wypluć. Mały talerz z ziemniakami jadł godzinę. Ciągle pił wodę. Gdy powiedzieliśmy mu, że musi przestać pić i zacząć jeść, wpadł w histerię. W szkole równieź nic nie je. Dziś na obiad mieliśmy kopytka. Dostał je pokrojone na drobne kawałki. Zjadł najwyżej trzy kawałki. Uważa, że nie jest głodny. Po jego twarzy widać jednak, że chce coś zjeść, ale się tego boi. Nie chcemy jeździć z nim po lekarzach, bo już gdy tylko o tym słyszy, wpada w panikę. Staramy zrobić się wszystko, aby mu w tym pomóc, jednak on sam nam nie pomaga. Czyżby to, że w zeszłym tygodniu chips wpadł mu do gardła, mógł wywowałać u niego taką histerię?

    Dzień dobry,

    sytuacja z zakrztuszeniem się chipsem mogła faktycznie wywołać reakcję lękową. Jeśli mocno się przestraszył, teraz próbuje zminimalizować ryzyko powtórzenia się takiej sytuacji. Niestety im dłużej taki stres trwa, tym bardziej może się nasilać. Polecam porozmawiać na spokojnie z chłopcem na temat tego, co najbardziej go przeraziło. Polecam książkę "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać by do nas mówiły." Jeśli sytuacja się nie poprawi polecam udać się z nim do psychologa. Ważne jednak by przygotować go na taką wizytę, nie przedstawiać psychologa jako lekarza, tylko jako osobę z którą możemy porozmawiać np. gdy spotka nas coś, co nas przeraziło i przez to jest nam trudno poradzić sobie ze stresem. Na pewno nie polecam robienia "wielkiego szumu" wokół posiłków, wmuszania jedzenia na siłę, nerwowej atmosfery wokół tego, że nie chce jeść, bo to może tylko nasilić jego objawy.
    Pozdrawiam,
    Marta Kowalska

    Marta Kowalska

  • Pytanie dotyczące kryzys emocjonalny

    Drodzy Państwo,
    jestem dość silną psychicznie osobą, ale ostatnio mam problem z radzeniem sobie ze stresem i emocjami, przede wszystkim w pracy. Trwa to już prawie rok, ale w ostatnich miesiącach dochodzi do tego, że błahe spięcia doprowadzają mnie do takiego stanu, że nie jestem w stanie składnie złożyć zdania w argumentację, a często kończy się to łzami, których nie mogę opanować. Do tego stopnia mam z tym problem, ze z trudem zmuszam się do pójścia do pracy, a kiedy mam wolne ciężko mi podnieść się z łóżka, bo moje mysli już krążą wokół tego, że jutro muszę iść do pracy. Wszystkie sposoby rozładowywania stresu jakie do tej pory stosowałam, tym razem zawodzą. Nie mogę tak funkcjonować - pracuję z ludźmi i napięcia są elementem mojej codzienności. Gdzie mam udać się po poradę - do psychologa czy psychiatry?

    Dzień dobry,
    polecam skorzystać najpierw z pomocy psychologa/psychoterapeuty, który po konsultacji podpowie Pani jaka ścieżka byłaby w Pani przypadku najbardziej korzystna. Z opisu wynika, że napięcia są w pracy na porządku dziennym, być może jest to zatem wynik przewlekłego stresu i nauczenie się radzenia sobie z nim w toku terapii może okazać się wystarczające.
    Pozdrawiam

    Marta Kowalska

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Moje doświadczenie

O mnie

Jestem psychologiem i psychodietetykiem. Aktualnie jestem w trakcie czteroletniego szkolenia z psychoterapii w nurcie poznawczo-behawioralnym. W ram...

Zobacz pełen opis

Leczone choroby

  • zaburzenia lękowe
  • depresja
  • zaburzenia emocjonalne
Pokaż wszystkie leczone choroby

Specjalizacje

  • Psychodietetyk
  • Psychologia kliniczna
  • Psychoterapia