Do końca Czerwca funkcjonowałem zupełnie normalnie. Potem zaczęły mi do głowy wchodzić myśli, że jes
Do końca Czerwca funkcjonowałem zupełnie normalnie. Potem zaczęły mi do głowy wchodzić myśli, że jestem gejem i od miesiąca mnie to trapi. Wcześniej absolutnie nie wykazywałem zainteresowania tą samą płcią, byłem nie jednokrotnie zakochany w dziewczynach, które mnie potem zresztą raniły. Jedną jeszcze w Czerwcu jak widziałem biło mi mocniej serce. Nie jestem aktualnie w związku, kiedyś wmawiałem sobie po odrzuceniach, że kobiety to zło i nie ma czegoś takiego jak miłość. Kiedy widziałem geji i czy społeczność LGBT cholernie mnie to obrzydzało i nie chciałem na to patrzeć bo się bałem że się taki stanę. Nigdy wcześniej nie miałem takich epizodów. Wiele w życiu przeszedłem, jestem zestresowanym człowiekiem, przez problem zdrowotny członka rodziny żyję w ciągłym napięciu. Sam jestem już po zabiegu wycięcia woreczka żółciowego w tym wieku, a nic na to nie wskazywało, prawdopodobnie mam nerwice bo w niektórych sytuacjach byle błachostka może mnie zdenerwować. Nie mam ochoty na nic. Chciałem otworzyć gabinet fizjo, albo zmienić pracę, trenuję piłkę nożną i od miesiąca chcę siedzieć tylko zamknięty w domu. Raz mam ciągle w głowie, że jestem gejem i żebym to powiedział, a raz na jakiś czas się to wyłącza zupełnie. Boję się że straciłem pociąg do kobiet, ale zastanawia mnie czy to wszystko mogło się tak skończyć w jednym momencie. Chciałem być ojcem, marzyłem żeby mieć rodzinę, a teraz już sam nie wiem. Jak widzę niektórych gości to mi serce bije mocniej nie podnieca mnie to ani nic, tylko tak serce zaczyna mocniej bić, a wcześniej tak nie miałem. Do tego jeden policzek mam cieplejszy, a drugi zimniejszy, nwm czy to coś w moim mózgowiu się zmieniło czy jak, ale mam momentami nawet myśli samobójcze od tego miesiąca. Wcześniej było wszystko idealnie.
Mam 27 lat.