lek.

Ilona Madejska

Gastrolog

6 opinii +dodaj

To Twój profil?przejmij nad nim kontrolę! Edytuj dane
  • Dostępność

    Lekarz Ilona Madejska przyjmuje w 3 gabinetach

  • Specjalizacja

    Lekarz Ilona Madejska to jeden z 219 lekarzy o specjalizacji gastrolog w miejscowości Warszawa na ZnanyLekarz.pl

  • Kontakt

    Ten gastrolog nie uruchomił zapisów online ani usługi telerejestracji na Znanylekarz.pl.

  • Popularność

    Miesięcznie lekarzy o tej specjalizacji w Twojej miejscowości poszukuje 1000 osób

Adresy i cenniki

Podobni lekarze, do których możesz umówić wizytę

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    W dniu dzisiejszym miałem swoją pierwszą gastroskopię (LUXMED). Szedłem z mieszanymi uczuciami ze względu na specyfikę badania, ale podejście Pani Doktor wszystkie obawy stłumiło. Cały zespół bardzo miły i rzeczowy, w trakcie badania (w zasadzie na początku, bo potem zasnąłem) wszystko było tłumaczone a ja byłem uprzedzany o tym co będzie się ze mną działo. Po badaniu z troską zostałem odwieziony do drugiej sali, w której dochodziłem do siebie po wybudzeniu. Samo badanie przebiegło pozytywnie - czekam na wyniki.

  • bardzo dobry

    Po 3 latach chodzenia do gastrologów straciłem prawie nadzieję że kiedyś moje problemy się skończą. Moje ukochane wino, mleko, warzywa, owoce wywołuja u mnie rewolucje w brzuchu, po alkoholu typu cięższego oczywiście również ciężkie skutki. Orzekli zespół jelita drażliwego i z głowy. U dr. Madejskiej od razu dostałem kompllet badań do zrobienia, gastroskopię, kolonoskopie, badania krwi itd. Dostałem tez na podstawie wywiadu komplet leków do zazywania w tym takie które już wczesniej były i nie dały efektu. Moje nastawienie było sceptyczne. Zacząłem zażywać leki, zrobiłem te badania oprócz kolonoskopii i poszedłem do niej ponownie. Okazało się że mam bakterie helikobakter, na którego Pani doktor poleciła mi dobry antybiotyk Pylera i nowy zestaw leków w tym lek na uchyłki jelitowe które mam. Mnóstwo tabletek i trzeba zjeć je w ciągu 10 dni. No cóż zacisnąłem zęby i połykam. Już w trakcie zażywania czuje jak moje jelita zmieniły się nagle nie do poznania i wszystko funkcjonuje jak w zegarku. Po kuracji to samo i cud - od 3 miesięcy czuje się jak nowo narodzony - pije wino, mleko, jem warzywa owoce i cokolwiek chcę i nic. Po alkoholu nawet w większej ilości zero bólów brzucha, jakichs niestrawności. Jest tak dobrze że aż boje się że nagle to minie ale nie mija.

  • neutralny

    Pani dr bardzo miła, ale poza przepisaniem leków choć nie wie co mi dokładnie jest nie zaplanowała nic. Kazała zrobić usg brzucha choć już je miałam tylko dlatego, że nie było w luxmedzie. Gastroskopię już miałam z luxmedu, więc stwierdziła, że w gastroskopii może nie być widoczne co się dzieje w żołądku... Stwierdziła, że wymioty i opuchnięcie brzucha jak przy wzdęciach to może być przez nerki, na które choruję... Nie wiem co o tym myśleć. Leki nie pomagają... Pomogły dopiero tabletki przeciwwymiotne od innego lekarza, ale przyczyna nadal nie ustalona...

  • bardzo słaby

    Miałam nieprzyjemność być u tej Pani na wizycie, a później Pani doktor przeprowadzała mi gastroskopię. Na wizycie była niemiła i oschła, traktowała mnie z góry, najwyraźniej uznając, że jak jestem młodą osobą to tylko wymyślam sobie problemy z żołądkiem. Wizyta trwała krótko, Pani doktor nie chciała mnie słuchać, tylko przypisała leki i do widzenia. Dostałam lek na obniżenie kwasowości żołądka, mimo że refluksu żołądkowego nie miałam. Później była gastroskopia, po której dowiedziałam się, że mam zapalenie żołądka, a poza tym ''nic mi nie jest'' i że to ''zespół jelita drażliwego''. Czyli jak Pani doktor nie wiedziała, co mi jest, to orzekła, że cierpię na ten mityczny zespół jelita drażliwego, mimo że mówiłam, że boli mnie żołądek, a nie jelita. Powiedziała, że to pewnie przez to, że jestem wegetarianką (!!!) i że problemy miną, jak zacznę jeść mięso. Śmiech na sali, głupszej rzeczy w życiu nie słyszałam. Mięso między innymi przestałam jeść dlatego, bo jest ciężkostrawne. Dopiero parę lat później dowiedziałam się od innego lekarza, że mam lamblie i że to bardzo dziwne, że Pani doktor nie zleciła badania na lamblie, mimo że wykonywała gastroskopię. Ale najwyraźniej Pani doktor wolała wszystko zwalić na mityczny ''zespół jelita drażliwego'' (czy wszyscy lekarze to sugerują chorym, gdy nie wiedzą, co im jest?) i mój wegetarianizm, dodatkowo przypisując mi leki na obniżenie kwasowości, które w przypadku lamblii tylko mi pogorszyły zdrowie, jako że w lambliozie pacjent ma właśnie za mało kwasu w żołądku i za dużo żółci, a nie na odwrót. Nikomu nie polecam tej Pani. Nie słucha pacjenta, traktuje młodych ludzi z góry, nie wykonuje podstawowych badan na lamblię i ma jakieś średniowieczne poglądy o wegetarianizmie. Teraz cały czas się męczę z lambliozą, która nieleczona, stała się odporna na leki. Gdyby ta Pani doktor wykryła lamblię u mnie od razu, z pewnością byłabym zdrowa.


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

  • dobry

    Jestem prowadzona u Pani doktor już od kilku lat i jestem zadowolona - mam przewlekłą chorobę jelit. Pani doktor regularnie zleca mi wszystkie niezbędne badania i monitoruje wyniki. Zawsze bada mi brzuch. Jeśli chodzi o kontakt z pacjentem można mieć wrażenie, że jest zdystansowana i lekko oschła, ale to tylko "skorupa", pod ktorą ukrywa się bardzo miła osoba. To, co mogłaby robić lepiej, to więcej tłumaczyć, rozmawiać o wpływie choroby na życie, o dalszych scenariuszach, o wpływie leków na organizm, zachęcać do zadawnia pytań - jakoś tak bardziej uświadamiać pacjenta z czym ma do czynienia - nie wiem, może w moim przypadku wynika to z tego, że sama jestem dosyć świadomym pacjentem. Ogólnie jestem zadowolona ze współpracy z panią doktor i polecam.

  • słaby

    Do Pani doktor trafiłem z dolegliwościami brzucha trwającymi kilka tygodni. Pani doktor trafnie wzięła pod uwagę infekcje pasożytniczą niestety w trakcie diagnozy popełniła następujący błąd: 1. zleciła badanie 1 próbki kału zamiast minimum trzech (zgodnie ze standardami laboratoryjnymi kał należy badać z minimum 3 próbek - patrz np. strony laboratoriów diag.pl, laboratorium felix). W rezultacie badanie kału wykazało obecność pierwotniaków: lamblii natomiast nie wykazało glisty (dużo poważniejszy pasożyt). W trakcie leczenia Pani doktor popełniła następujące błędy: 1. brak informacji odnośnie odpowiedniej diety przeciw pasożytniczej oraz odpowiedniej, wzmożonej wręcz obsesyjnej higieny w domu i osobistej. 2. kuracja antybiotykowa obejmowała tylko lamblie a nie obejmowała glisty. W rezultacie po dwóch nieskutecznych kuracjach antybiotykowych zmieniłem lekarza na dr Ozimka, który w ciągu dwóch tygodni postawił mnie na nogi. Podsumowując, mały plus dla Pani doktor, że już podczas pierwszej wizyty wzięła pod uwagę infekcję pasożytów, natomiast duże dwa minusy za diagnostykę poniżej obowiązujących standardów i brak kompleksowego podejścia do leczenia (antybiotyki w przypadku pasożytów to nie wszystko!).


    Jesteś tym lekarzem? Odpowiedz na tę opinię! Zarejestruj się teraz

Lekarz, do którego umówisz się na wizytę online