prof. dr hab. n. med.

Andrzej Gregosiewicz

Ortopeda

30 opinii +dodaj

Poproś o kalendarz wizyt

Prof. A. Gregosiewicz jest doświadczonym specjalistą ortopedii dziecięcej. W kierowanej przez Niego Klinice w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie leczone są wszystkie wad... więcej

Adresy i cenniki

  • ORTOPEDIA DZIECIĘCA - Gabinet Konsultacyjny prof. zw. dr hab. med. Andrzeja Gregosiewicza Kierownika Kliniki Ortopedii Dziecięcej

    ul. Filaretów 6
    20-609 Lublin, lubelskie

    Dane kontaktowe

    Sposoby płatności: Gotówka

    Usługi

    Zwykła wizyta 250 zł

Informacje o lekarzu

O mnie

Prof. A. Gregosiewicz jest doświadczonym specjalistą ortopedii dziecięcej. W kierowanej przez Niego Klinice w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie leczone są wszystkie wady, choroby i zniekształcenia narządu ruchu u dzieci.

Prof. A. Gregosiewicz jest redaktorem naukowym pierwszego polskiego wydania podręcznika ORTOPEDII DZIECIĘCEJ oraz autorem blisko 300 publikacji naukowych.

Opinie pacjentów

  • bardzo dobry

    Wspaniały lekarz❤️Dzięki Pani Doktorowi chodzę...30 lat temu przeszłam operacje nóg...DZIEKUJE PANIE DOKTORZE Z CAŁEGO SEDCA❤️Jest Pan Wielki???? Dziekuję Bogu każdego dnia,że postawił mi Pana na swojej drodze...Dzięki rodzicom i Panu moge normalnie żyć! Jednak cuda się zdarzaja...Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka

  • bardzo dobry

    Za pośrednictwem tej strony chciałabym jeszcze raz podziękować Panu Prof. Andrzejowi Gregosiewiczowi za wspaniałą opiekę w Klinicznym Szpitalu Ortopedycznym w Lublinie przy ul. Chodźki 2. Wszystkim natomiast, którzy szukają lekarza z powołania polecam szczerze Profesora i cały Oddział II Ortopedii. Niesamowitym jest z jakim sercem i profesjonalizmem podchodzi Profesor Gregosiewicz i cały Jego Zespół do dzieci. Nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz trafiłam do Profesora z córką. To było niesamowite. Córka ma 10 lat i dość widoczną już szpotawość goleni. Zauważyłam to już dawno-gdyż sama miałam to samo i w II klasie liceum przeszłam 2 operacje-łącznie ok 4miesięcy spędziłam w szpitalu i kolejne 4 miesiące na wózku inwalidzkim. Potem nauka chodzenia i tak naprawdę rok stracony w szkole. Na szczęście medycyna idzie szybko do przodu i w tej chwili można dziecku zablokować wzrost chrząstki wzrostowej z jednej strony płytką 8plate, a po naprostowaniu się nóżek ją wyjąć. Metodą tą można dziecko leczyć tylko w okresie szybkiego wzrostu. Ogromną zaletą tej metody jest to, że dziecko już następny dzień po zabiegu chodzi i może normalnie funkcjonować. Od 5-go roku życia córki zaczęłam chodzić po różnych lekarzach w Warszawie, powołując się na moją historię choroby, sugerując wstawienie płytki, gdyż widziałam, że Ania ma krzywe nóżki. Słyszałam różne opinie, że „to nie jest normą, ale nie każda dziewczynka musi mieć ładne nóżki”, że :”nóżki się wyprostują”, „że wada nie zagraża życiu, więc nie ma wskazań do zabiegu”. W momencie gdy zostałam skierowana na tygodniową rehabilitację i miałam przyjść po roku na kolejną konsultację, a po roku, po wejściu do gabinetu usłyszałam ” o widać, że się poprawiło”-bez porównania zdjęć-tak na oko-stwierdziłam, że w Warszawie nie uzyskam żadnej pomocy. Zaczęłam szukać specjalisty dalej w innych miastach. Znalazłam w internecie -dzięki opiniom na tym portalu-Profesora. Ania miała wtedy 8 lat. Umówiłyśmy się na wizytę i najszybciej jak się dało pojechałyśmy na wizytę. Ania była przestraszona przez doświadczenia z wizyt w Warszawie. I to co się stało na pierwszej wizycie sprawiło, że byłam pewna, że chcę by to Profesor przeprowadził zabieg. Pierwsze pół godziny wizyty Profesor rozmawiał tylko z Anią, pytał ją o wszystko-o to co lubi robić, rodzeństwo, etc. Odpowiedział na jej wszystkie pytania i potem dopiero zaczął rozmowę ze mną. Ania po wyjściu z wizyty była już „kupiona” i powiedziała mi, że tylko Profesorowi da się zoperować. Ania przeszła operację 13.05.2015-5 dni po zabiegu na przerwie w szkole już weszła na drzewo:) -za co ją oczywiście nakrzyczałam, ale to dla mnie znaczyło, że wszystko jest ok:) Sam pobyt w szpitalu nie kojarzy się zwykle z niczym miłym, ale proszę mi wierzyć-na Oddziale Profesora-to przyjemność. Ania po narkozie dostała uczulenia i jak tylko kilka razy nieładnie zakaszlała od razu pojawiły się 2 Pielęgniarki i Lekarz szukając przyczyny kaszlu i momentalnie podłączyły Anię pod monitor, zrobiły jej inhalację a następne podały leki. Na Oddziale Pielęgniarki są przemiłe, od razu reagują na każdy, nawet najmniejszy przejaw bólu u Małych Pacjentów, pomagają im we wszystkim i pomagają również Rodzicom. Sale są małe-u nas były tylko 3 łóżka - bardzo czyste, łazienka-nowa,bardzo czysta, codziennie pojawiają się inni nauczyciele, którzy próbują zająć czas dzieciom-nie tylko nauką ale i zajęciami plastycznymi. Ani ostatecznie nie operował Profesor, ale wszystko odbyło się pod Jego nadzorem i operacja przebiegła pomyślnie. Jeśli ktoś z Państwa chce by Jego dziecko, było leczone w najlepszych warunkach i pod najlepszą opieką powinien udać się do Profesora. Jeszcze raz bardzo dziękuję i imieniu swoim i Ani Beata z Warszawy-mama Ani

  • bardzo dobry

    Dlugoby streszczać zawiłą historię mojego przypadku. Pierwsza diagnoza -pozapalne skrócenie prawej kończyny dolnej. Po przebytej sepsie, wraz ze wzrostem ,powstawała coraz większa różnica długości kończyn.Do Pana Profesora trafiłam po raz pierwszy w wieku 5 lat. Dziś mam 23 i po 2krotnym ,pomyślnym wydłużeniu prawej nogi, dwukrotnym skróceniu lewej, oraz szeregu innych ,skomplikowanych operacji -nogi mam idealnie równe. Bardzo pozytywnie wspominam czas spędzony na oddziale ortopedii DSK w Lublinie. P. Profesor przez cały ,długoletni okres mojego leczenia podchodził do mnie w sposób profesjonalny, ale zarazem niezwykle ludzki i serdeczny. To jakim jestem dziś człowiekiem, zawdzięczam nie tylko rodzicom, ale również Panu Gregosiewiczowi -tym kilkunastu latom pod jego lekarską opieką .To on podarował mi równe nogi, a tym samym życie jakie mam. W prawdzie nie jestem już dziś 'dziecięcym pacjentem', jednak wciąż mam duży sentyment i zaufanie do Pana Profesora- do tej pory konsultuję z Nim kroki jakie podejmuję w kwestii 'ortopedycznej'. Jego wiedza, ogromne doświadczenie nigdy mnie nie zawiodły, a fantastyczne podejście ułatwiło zmagania z problemami zdrowotnymi. Tych kilka zdań nie jest w stanie odzwierciedlić mojej wdzięczności.Wierzę jednak w to, że być może moja opinia ułatwi wielu rodzicom oraz ich dzieciom wybór lekarza, a tym samym walkę z chorobą. Dziękuję Panie Profesorze! Milena

  • bardzo dobry

    Znakomity lekarz, ma bardzo dobre podejście do dzieci. Odpowiada na wszystkie pytania i cierpliwie tłumaczy. Wykazał dla nas ogromne zrozumienie jako człowiek, za co jesteśmy Panu Profesorowi bardzo wdzięczni!

  • bardzo dobry

    Bardzo dziękujemy Panu Profesorowi Gregosiewiczowi za trafną diagnozę i udaną operację kolana córki.Po operacji Natalka w szpitalu była otoczona wyjątkową opieką,personel medyczny okazywał dużo cierpliwości,wsparcia i życzliwości.Dzięki rehabilitacji Pana Profesora Natalka bardzo szybko doszła do zdrowia i obecnie prawidłowo funkcjonuje.Bardzo polecamy wszystkim potrzebującym skonsultowanie się z Panem Profesorem, ponieważ ma bardzo dobre podejście do pacjenta i jest wybitnym, wyjątkowym specjalistą.

  • bardzo dobry

    Wspaniały człowiek i lekarz!!! Bardzo serdecznie, z czystym sumieniem wszystkim polecam!!! Olbrzymie doświadczenie i praktyka, całkowicie przekonały mnie do korzystania z usług Pana Profesora! Jestem wdzięczny za wszystko co do tej pory zostało przeprowadzone wobec mojego kochanego synka Stasia!

  • bardzo dobry

    Podziękowanie dla profesora Andrzeja Gregosiewicza. Jesteśmy rodzicami dziesięcioletniej dziewczynki - urodzona ze stopami końsko-szpotawymi, porażenie mózgowe. Stopy operowane w Poznaniu w 2009 roki. Efekt był taki, że stopy zostały przekorygowane. Jedna ze stóp odwróciła się w drugą stronę, tak, że dziecko chodziło na kostce wewnętrznej. Stopa zniekształciła się, nie była wogóle podobna do stopy. W 2012 roku zdecydowaliśmy się na ponowną operację stopy w Lublinie u profesora A. Gregosiewicza. Dziękujemy z całego serca panu Andrzejowi Gregosiewiczowi. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pomyślnej operacji, z tak pięknie, prawidłowo ustawionej stopy. Znakomity lekarz, dusza człowiek, którego gorąco polecam.

  • słaby

    Moja córka ma stopy płasko-koślawe. W 2008 roku skorzystaliśmy z konsultacji w prywatnym gabinecie profesora, który stwierdził, że skuteczne naprawienie powyższej wady stóp możliwe jest jedynie poprzez dokonanie zabiegu operacyjnego; najpierw jednej stopy, a po rekonwalescencji drugiej stopy. Profesor zasugerował możliwość osobistego przeprowadzenia w/w zabiegu na oddziale Ortopedii Dziecięcej DSK w Lublinie. W 2009 r. profesor wykonał operację rekonstrukcji lewej stopy dziecka. Zaraz po zabiegu pan doktor poinformował nas rodziców, że wystarczyło przeprowadzenie operacji w mniejszym zakresie niż to było planowane, ponieważ udało mu się ustawić wszystko na poprawnym miejscu bez konieczności wstawiania implantu.Po zdjęciu gipsu profesor zapewniał nas, że stopa jest prawidłowo ukształtowana, chociaż gołym okiem widać było, że stopa pozostała koślawa i płaska, chociaż w mniejszym zakresie niż przed zabiegiem. Profesor zalecił jedynie samodzielne stosowanie prostych ćwiczeń w celu przywrócenia sprawności nogi. Nie skierował dziecka, ani nie zalecił zgłoszenia się do jakiegokolwiek ośrodka rehabilitacyjnego w celu przeprowadzenia rehabilitacji pod okiem specjalisty. Córka utyka teraz na lewą nogę.

  • bardzo dobry

    Witam. Do Pana Prof. Gregosiewicza trafiliśmy po kilku konsultacjach ortopedycznych w Łodzi i Warszawie. Od początku Pan Prof. zdobył nasze zaufanie swoim profesjonalizmem, wiedzą i podejściem do pacjenta. Ze stoickim spokojem odpowiadał na każde pytanie zadane przez zatroskanych rodziców, tłumacząc najmniejsze szczegóły dotyczące torbiela kości naszego 5 letniego synka. Zaproponował wydaje się najbardziej odpowiednią, nowoczesną metodę leczenia. Pobyt w klinice podczas zabiegu to naprawdę wspaniała opieka całego zespołu lekarskiego i pielęgniarskiego, gwarantująca dziecku najwyższy standard leczenia. Panie Profesorze jeszcze raz bardzo Panu dziękujemy i gratulujemy, stawia Pan na jakość i tą jakość naprawdę widać. Znakomity lekarz, dusza człowiek, którego gorąco polecamy. Pozdrawiam.

  • bardzo dobry

    Dokładnie 10 lat temu (mam w tej chwili 27 wiosen) chodziłem mocno utykając na prawą nogę zs powodu silnego bólu w stopie. Odwiedziłem wówczas chyba 30 lekarzy ortopedów, chirurgów - werdykt ciągle ten sam - uraz nieuleczalny trzeba sie pogodzic, ale jak ma pogodzic sie 14 letni (dolegliwosci rozpoczeły sie w tym wieku) chlopak który nie moge pobiegac lub pograc z "piłkę" z kolegami?? Najgorzej było gdy lekarze zabraniali wogóle aktywności sportowej, lub gdy mówili potajemnie mojej mamie że wymyślam bo nie chce uczęszczać na WF -bzdura, ja bym wtedy wszystko zrobił by móc chodzić na WF. Odwiedziłem nawet znachorów (Serwinka w miarę pomogła ale doraźnie - nie miała możliwości klinicznych). Niemal zdesperowany i nie mający nadziei trafiłem do lekarza (po 5 godzinach oczekiwania w kolejce której sposób rozładowywania z logiką miał niewiele wspólnego) który mi wprawdzie nie pomógł osobiście ale powiedział mi coś za co jestem mu wdzięczny do końca życia... Podał mi nazwisko Andrzej Gregosiewicz, tu zaczęła się moję szczęśćie. Początkowo sceptycznie nastawiony (w końcu 30 lekarzy mi nie pomogło, znachorzy tez bezradni - dlaczego akurat ten ma coś zmienić?), za namową i potejemną rezerwacją wizyty przez mamę pojechałem. Profesor Gregosiewicz kazał mi zdjąć obuwie, skarpete, dotknął nogi, kazał poruszać - powiedział, cytuję: "Pes rigidus, stopa sztywna" podał później kilka szczegółów medycznych których już nie zapamiętałem, patrzyłęm zdumiony wiedzą tego człowieka i przepełniony nadzieją. Kazał zadzwonic następlnego dnia umówić się na zabieg w szpitalu - co ważne obiecał że będę zdrowy, co wiecej zaproponował 2 sposoby leczenia - rezerwowe w przypadku niepowodzenia pierwszego. Coś niesamowitego. 30 lekarzy nie potrafiło zaproponować choćby namiastki leczenia a Profesor informuje o 2!. Zadziałało juz pierwsze - 3 dni pobytu w szpitalu, zabieg polegający na złamaniu ponownym kości śródstopia, 5 tygodni w gipsie. Po roku już spokojnie chodziłem, było co raz lepiej, z roku na rok. Ostatnio na pytanie osoby która mnie znała sprzed zabiegu o to jak teraz z moją nogą, musiałem sie dłużej zastanowić o którą nogę pyta...:) Może długo sie rozpisałem, i może z pozoru moja dolegliwośc do błahostka przy niektórych leczonych przez Pana Profesora, ale nie chciałem nieczego pominąć co opisywałoby wdzięczność dla Niego. A walka Pana Profesora z homeogłupotą to już wogóle mistrzostwo świata, oby takich SPECJALISTÓW i LUDZI było w SŁÓŻBIE ZDROWIA jak najwiecej!!! Dziękuje Panie Profesorze!! Sebastian B. z Lublina