prof. dr hab. n. med.

Sławomir Wołczyński

Ginekolog

Calendar-iconCreated with Sketch. Poproś o kalendarz wizyt

Kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej SPSK Akademii Medycznej w Białymstoku. Światowej klasy ekspert w dziedzinie diagnostyki i leczenia zaburzeń endokryn... więcej

Adresy i cenniki

Doświadczenie i kwalifikacje

about-me-iconCreated with Sketch. O mnie

  • Kierownik Kliniki Rozrodczości i Endokrynologii Ginekologicznej SPSK Akademii Medycznej w Białymstoku. Światowej klasy ekspert w dziedzinie diagnostyki i leczenia zaburzeń endokrynologicznych oraz niepłodności małżeńskiej. Specjalista w stosowaniu metod wspomaganego rozrodu, stymulacji jajeczkowania, inseminacji oraz w zapłodnieniu pozaustrojowym. Autor niezliczonej ilości publikacji naukowych i... wyleczonych par, czyli dzieci.

Ocena pacjentów:

Dodaj własną opinię
  • A
    Lokalizacja: W innym miejscu

    Najlepszy lekarz jakiego w życiu spotkałam. Na pewno nie dla kobiet, które oczekują psychologa. Ja oczekiwałam zajścia w ciąże i po pierwszym in vitro jestem dzis w 11 tyg. Wizyty rzeczywiście krótkie, ale nie zapominajcie ze to człowiek, który ma gigantyczne doświadczenie. U mnie wizyty przed in vitro były 2. Na pierwszej gdy przyszłam z kompletem wyników usłyszałam, ze jedyna szansa jest in vitro, ale zrobimy jeszcze laparoskopię. Od razu dostałam skierowanie. Po laparoskopi okazało sie, ze niedrożny jest jeden jajowod. Wiec teoretycznie powinnam naturalnie zajść. Wiec szybka decyzja o in vitro. To była druga wizyta. Na tej wizycie dostałam leki do stymulacji, szczegółowa instrukcje co, kiedy, w jakiej ilości i nr tel do profesora. Kolejna wizyta to juz była procedura. Zakończona powodzeniem czego wszystkim w takiej sytuacji życzę. Ale trzeba wiedzieć czego sie chce. Naprawdę nie oczekujmy od lekarza, który przyjmuje tłumy pacjentek w tak ważnych życiowych sprawach, ze wizyta bedzie trwała dłużej niż 10 minut. Nie o to chodzi. To osoba bardzo życzliwa, choć może czasem wydawać sie małomówna. Ja zdecydowanie polecam.

  • M

    Do profesora Wołczyńskiego zostałam skierowana przez innego specjalistę na konsultacje. Z uwagi na mój wiek od razu skierował mnie do swojego laboratorium by ustalić poziom AMH... wynik był niski, ale nie dramatyczny. Profesor Wołczyński zrobił bardzo pobieżnie Usg podczas którego stwierdził, że nie ma możliwości zajścia w ciążę gdyż funkcje jajników wygasły. Badanie przeprowadził pospiesznie, bez należytej staranności. Przypominało to raczej krótkie 3 sekundowe "zamieszanie" w garnku. Dodam, że dzień wcześniej inny specjalista robił mi USG i widać było pęcherzyk dominujący 18 mm na potwierdzenie miałam zdjęcia, na które Pan Wołczyński nawet nie raczył spojrzeć uczciwie. Natychmiast po wizycie u profesora wróciłam do swojego lekarza, który ponownie zrobił mi USG na którym było widać dominujący pęcherzyk o wielkości 20 mm. Pokazał także inne pęcherzyki, które świadczyły o tym, że funkcje jajników nie wygasły. Stracony czas i pieniądze... Pozostał niesmak po wizycie.

  • Po blisko 3 latach leczenia u dr Wołczyńskiego mogę ocenić go jako słabego lekarza w zakresie leczenia niepłodności. Dlaczego? Bo leczenie pod jego okiem polegało tylko na przeprowadzaniu kolejnych prób in vitro z nieco innymi lekami lub dawkami, ale bez wykonania żadnych badań mogących w jakikolwiek sposób pomóc w leczeniu. Wszystkie badania jakie wykonywaliśmy były z naszej inicjatywy lub innych lekarzy po konsultacjach i ocenie dotychczasowego leczenia. Dodam, że doktor skupił się tylko na słabych wynikach badań męża, a w rzeczywistości wyszło jeszcze że mam polip wewnątrz macicy i kilka ognisk endometriozy (co mogło być przyczyną wszystkich niepowodzeń w leczeniu) - na przeprowadzenie u mnie histeroskopii i laparoskopi dr Wołczyński oczywiście nie wpadł. Do tego nieprzyjemny, czasem nawet nie odpowiadał na pytania jakby był zły że zaniżamy mu statystyki. Zawsze opóźnienie i długie czekanie pod gabinetem (w Artemidzie), a wizyta trwająca ok 7 minut. Jedynie można przyznać że odbiera telefony lub oddzwania. Mało zaangażowany w tzw. trudne przypadki. Już po 2 nieudanej próbie ICSI zaproponował nam zapłodnienie z nasieniem dawcy. Dodam, że po przeniesieniu się do innej kliniki gdzie zlecono nam szereg badań i zabiegów przygotowujących, udało się za pierwszym razem (leczenie zaczęliśmy w maju, we wrześniu byłam w ciąży). Wiem, że wielu ludziom udaje się u dr zajść w ciążę bez większych problemów, mamy takich znajomych, ale odradzam leczenie u niego osobom z większymi problemami bo to loteria. Wg mnie brak tam indywidualnego podejścia do przypadku. Jeżeli w 2-3 próbach nie wychodzi, to radzę szybko zmienić lekarza i klinikę.

  • P

    Jestem bardzo zadowolona podejściem profesora, jest miły, konkretny i kulturalny. Nie zgadzam się z opiniami jakoby zależało mu tylko na pieniądzach, owszem podczas wizyty zadał mi pytanie czym zajmuję się w życiu jednak jest to jak najbardziej uzasadnione. Gdyby okazało się, że pracuje w fabryce azbestu, jestem zawodowym sportowcem tudzież tyram w korporacji po 12 godzin dziennie byłoby to dosyć kluczowe w kwestii braku ciąży. Już po pierwszej wizycie miałam określony jasny plan leczenia bez zbednych badań i naciagania na koszty. Polecam.

  • M

    Opisując mój przypadek w skrócie: byłam pacjentką prof. Wołczyńskiego przez kilka ładnych lat. Nigdy nie miałam swojej własnej miesiączki. Moje miesiączki były zawsze wywoływane. Mimo wszystko byłam faszerowana antykoncepcją, ponieważ prof. mówił, że tak powinna wyglądać terapia, ale terapia czego? Przez 5 lat jak bywałam u niego na wizytach nie zlecił mi żadnych badań (nawet podstawowych hormonów). Przez 5 lat nie dowiedziałam nic na temat moich zaburzeń. Po 5 lat postanowiłam, że chcę zajść w ciążę. Pojechałam więc z mężem do prof. porozmawiać i ustalić jak będzie wyglądało "staranie" o dziecko chcielismy dowiedzieć się jakie mamy zrobić badania itp. gdyż podchodziliśmy do kwestii dzieci bardzo rozsądnie. Nadmieniam, że wcześniejsza każda wizyta trwała 5 max 10 minut. Tym razem również wyglądało to w ten sam sposób 7min z zegarkiem w ręku. Po wejściu padło pytanie co nas sprowadza. Odpowiedziałam, że chcę zajść w ciążę, ale jak widzi moje zaburzenia nie pozwolą mi zajść w ciążę po odstawieniu antykoncepcji, gdyż nigdy nie miałam nawet owulacji bo jak miałam ją mięć nie mając nigdy własnej miesiączki. Prof zapytał od kiedy chcę być w ciąży powiedziałam, że jak najszybciej jest to mozliwe.W związku z czym wypisał mi receptę na tabletki i podziekował za wizytę. Nadal nie zlecił mi żadnych badań, a gdy próbowałam dowiedzieć się jaki rezultat mają przynieść leki to zostałam wyśmiana, a skąd niby miałam wiedzieć czy dzieki nim mam zajść w ciążę, czy może mają póki co usunąć nadmiar pęcherzyków, a może mają jeszcze jakieś inne działanie. Co jest w tym tak zabawnego, że wydaje się recpte pacjentce a ona nawet nie wie na co dostaje leki. Pojechałam do domu i wziełam leki zgodnie z zaleceniami, leki miałam brać przez 5 dni i nastepnie po kilku dniach znów pojechałam na wizytę do prof. Na usg wyszło, że nie doszło do jajeczkowania i nadal brak jest owulacji, jednakże zamiast tego pojawiła się torbiel... duża torbiel... W związku z czym otrzymałam leki antykoncepcyjne na wywołanie miesiączki i czopki... Super... rewelacja... Tak wyglądała właśnie moja stymulacja... ANTYKONCEPCJA!!!! Oczywiście nie dałam rady dotrzeć do niego na kolejną zaplanowaną wizytę, gdyż zabrało mnie pogotowie. Mialam mieć wykonywany zabieg laparoskopii jednakże udało się go uniknąć. Lekarze w szpitalu zapytali gdzie i kto był na tyle nieodpowiedzialny, że w ten sposób bez żadnych badań chciał mnie stymulować, po nieudanej stymulacji wypisał mi na wywołanie miesiączki tabletki antykoncepcyjne. Prof. w szpitalu byli oburzeni jak ktoś w tak lekceważący sposób mógł podejść do stymulacji. Po wyjściu ze szpitala natychmiast udałam się do innego prof., który w niespełna miesiąć wykonując wszystkie badania, które powinnam mieć zrobione już dawno dawno temu wypisał mi leki dzieki którym zaszłam w ciążę. Nadmieniam również, że prof Wołczyński z góry zakłada, że zajście w ciąże zapewne nie uda się przy pomocy leków, ale podkreśla, że zaczyna od najłagodniejszych form, uprzedzając, że po nieudanej kuracji kobieta dostanie zastrzyki hormonalne, które nie sa tanie a nastepnie zostanie wykonany zabieg in vitro. Kwestie finansową w jaki sposób prof. podchodzi do pacjentki starającej się zajść w ciążę pozostawie bez komentarza, ale powyższy opis sytuacji sam nasuwa odpowiedź. Bardzo chętnie napisałabym jeszcze więcej na temat prof, ale jednak powstrzymam się od tego.

    Pacjentkom prof. życzę dużo zdrowia i rozsądku

  • A

    Do profesora trafiłam w wieku 31 lat po rocznym, bezowocnym staraniu się o dziecko. Jedyną rzeczą jaką wiedziałam to to, że mam zespół policystycznych jajników. Profesor potwierdził wcześniejsza diagnozę i od razu przeszedł do stymulacji jajeczkowania. Przy drugim cyklu i udanej owulacji udało mi się zajść w ciążę. Profesora Wołczyńskiego oceniam bardzo dobrze, ponieważ nie tracił czasu i od razu przeszedł do działania - uważam, że mógł sobie na to pozwolić dzięki doświadczeniu i profesjonalizmowi.

  • M

    Fantastyczny lekarz. Polecam. Konkretny, z ogromną wiedzą i doświadczeniem, skromny, a przy tym niepozbawiony poczucia humoru.

  • J

    Jeździłam do tego lekarza z daleka w związku z problemami hormonalnymi. Nie zlecił on zrobienia żadnych badań, tylko od razu przepisał tabletki antykoncepcyjne. Nie rozwiązały one mojego problemu. Wizyty zazwyczaj trwały 5min i była na nich obecna bardzo arogancka asystentka, przez co nie czułam się komfortowo. Panie doktorze, faszerowanie młodych dziewczyn tabletkami antykoncepcyjnymi przy wszelkiego typu schorzeniach, które nota bene, mają działanie rakotwórcze, nie jest żadnym leczeniem. Ogólne wrażenie po konsultacjach jest takie, że lekarz nastawiony jest na szybki zarobek i traktuje pacjentki taśmowo.

  • Dzięki temu lekarzowi zostaliśmy rodzicami wspaniałych chłopców metodą in vitro i to za pierwszym razem.Nikt nie dawał nam szansy a on nam pomógł najlepiej jak umiał i za to jestem mu wdzięczna bo po pierwszej ciąży mój organizm się odblokował i znalazła się natalka.Dzisiaj jestem mamą trójki najwspanialszych dzieci i szacunek do tego lekarz .Polecam

  • E

    Rewelacyjny,dzięki niemu mam dwóch synów i kontakt z Prof.do dziś. Wspaniały człowiek. Można liczyć na Jego pomoc o każdej porze dnia i nocy.