Witam spotykam się z facetem 2 lata z różnymi przerwami uprawiam z nim sex mowi ze ma do mnie slabos
Witam spotykam się z facetem 2 lata z różnymi przerwami uprawiam z nim sex mowi ze ma do mnie slabosc i pociagam go ale nic do mnie nie czuje czy to możliwe czy boi sie przyznać jak to sprawdzić
5 odpowiedzi
Witam, w relacji miłosnej opartej na uczuciu okazywanym wieloaspektowo poza seksem, namiętnością, jest jeszcze i czułość, troska o partnera itd. Jeżeli partner mówi, że dla niego liczy się tylko seksualny charakter waszej relacji, należy założyć, że jest szczery Zdarza się, że w takiej relacji - jedna osoba szuka miłości, a druga namiętności. Dlaczego odczuwa tylko pożądanie? Trudno powiedzieć, może być wiele powodów. Może nic nie czuć, bo buduje tą relację na pożądaniu. Nie jest wykluczone - że odczuwa lęk przed zaangażowaniem się. Jak to sprawdzić? Myślę, że wystarczy obserwować jego zachowania, dać mu okazję do wykazania się np. troską. Albo po prostu szczerze z nim porozmawiać - zapytać, "kim jestem dla Ciebie?", "po co jesteś ze mną?". Najważniejsze jednak, to zastanowić się nad sobą - dlaczego i po co jest Pani z mężczyzną, który póki co nie okazuje Pani miłości.
Dzień dobry, ludzie bardzo różnią się między sobą w kontekście postaw wobec seksu (dla jednych jest to "podniosłe" przeżycie, będące symbolem nie tylko namiętności, ale i uczucia, dla innych jest to po prostu źródło przyjemności, któremu mogą się oddać nawet z osobą poznaną tego samego dnia). Jedni pragną związku czy założenia rodziny, inni w ogóle nie. Co bywa szczególnie bolesne - ludzie różnią się też uczuciami względem siebie wzajemnie. Fakt, że Pan/i czuje coś do tego mężczyzny (jeżeli tak jest, bo o tym Pan/i nie pisze), niestety nie jest jednoznaczny z faktem, że on to odwzajemnia. Nie istnieje uniwersalne metoda sprawdzenia, czy ktoś jest szczery, deklarując nam swoje uczucia lub ich brak. Można zapytać wprost, czy druga strona czegoś się boi, a jeśli tak - to czy może Pani/i zrobić coś, aby łatwiej było jej wejść w relację romantyczną. Trzeba się jednak liczyć z tym, że odpowiedź będzie negatywna. Wówczas warto się zastanowić, czy nie rani Pan/i siebie, utrzymując relację, z której "nic nie będzie" w kontekście romantycznym. Rozmowa z psychologiem lub psychoterapeutą może pomóc, jeżeli będzie Pan/i czuł/a, że emocje stają się zbyt przytłaczające. Pozdrawiam serdecznie
Dzień Dobry, polecam skontaktować się ze specjalistą, aby szerzej omówić ten temat podczas sesji. Pozdrawiam serdecznie
Z teorii psychologicznych opisujących etapy powstawania stałego długoterminowego związku emocjonalnego, jak również z mojej praktyki zawodowej, wynika że jeśli mężczyzna rzeczywiście zakocha się w pełni (namiętność, intymność, zaangażowanie) to zrobi wszystko aby stworzyć i utrzymać taka relację oraz zakomunikuje to doniośle otoczeniu społecznemu że od tego momentu jesteście parą. Jeśli realizuje jedynie aspekt namiętności w relacji z kobietą, oznacza to że z jego strony łączy go z Panią jedynie seks za którym nie idzie prawdziwa miłość. Warto jest zastanowić się czy taka relacja jest dla Pani satysfakcjonująca ponieważ gdy ów mężczyzna spotka kobietę w której realnie się zakocha, bez zastanowienia wybierze nową relacje a Pani będzie cierpieć podwójnie mocno aniżeli jeśli już teraz zakończyłaby Pani tą relację . Warto jest skorzystać z pomocy psychologa aby efektywnie przejść przez proces rozstania. Pozdrawiam serdecznie.
Dzień dobry, możliwe są relacje które opierają się wyłącznie na kontakcie fizycznym bez emocjonalnego zaangażowania. Skoro ten mężczyzna otwarcie mówi, że zależy mu wyłącznie na fizycznych aspektach relacji bez emocjonalnego przywiązania to jasny komunikat. Być może trudno ci to przyjąć i próbujesz szukać innych interpretacji z uwagi na twoje zaangażowanie w tą relację. Jeśli jest to problematyczne to warto porozmawiać o tym z psychologiem. Trzymam kciuki i życzę powodzenia! Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szlasa-Więczaszek
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.



