Witam serdecznie. Z punktu widzenia psychologicznego nie należy wartościować stanów afektywnych i są
3
odpowiedzi
Witam serdecznie. Z punktu widzenia psychologicznego nie należy wartościować stanów afektywnych i są to informacje zwrotne o naszym organiźmie więc czy np. emocje typu lęk lub złość są negatywne, a czasem pozytywne dla doświadczające go pomimo czasu ich trwania lub trudne albo łatwe w zależności od doświadczających ich osób? Przecież choćby długotrwałe odczuwanie lęku jest niekorzystne dla organizmu. - tanie korzystność chyba jest szkodliwa.
Dzień dobry :)
Ocenianie jakiś emocji jako negatywne często prowadzi do odrzucenia ich, wypierania, nie godzenie się na ich przeżywanie. To często generuje cierpienie i choroby. Każda emocja jest wartościowa, korzystna, bo niesie ze sobą ważną dla nas informacje. Przykładowo złość mówi nam o tym, że nasze potrzeby nie są zaspokajane, nasze granice przekraczane. Gdy się nie godzimy na przeżywanie złości np z obawy, że będziemy agresywni, przemocowi i skrzywdzimy drugą osobę, a czego sami niestety mogliśmy doświadczać w przeszłości. To złość zaczynamy kierować do wewnątrz, do siebie, co często w efekcie przejawia się smutkiem i depresją. Tłamsimy, wypieramy złość i zarazem związaną z nią energię do zmian. Rozwiązaniem jest uznanie złości i konstruktywne jej spożytkowanie, czyli np. wyrażenie jej w sposób asertywny i w ten sposób zadbanie o siebie, o swoje potrzeby bez ranienia drugiej osoby. Też wartościowe jest sprawdzenie w jakim stopniu doświadczana złość dotyczy teraźniejszości, a w jakim stopniu naszej przeszłości. Często, gdy reagujemy na coś nadmiarowo, wynika to z tego, że dotknęło to jakieś naszej rany, czułego punktu z przeszłości. To z tego powodu reagujemy tak intensywnie.
W swojej pracy towarzyszę drugiej osobie w procesie uleczania tych ran oraz rozwijania umiejętności rozumienia swoich emocji i konstruktywnego z nich korzystania.
Serdecznie zapraszam do współpracy w gabinecie lub online :)
Ocenianie jakiś emocji jako negatywne często prowadzi do odrzucenia ich, wypierania, nie godzenie się na ich przeżywanie. To często generuje cierpienie i choroby. Każda emocja jest wartościowa, korzystna, bo niesie ze sobą ważną dla nas informacje. Przykładowo złość mówi nam o tym, że nasze potrzeby nie są zaspokajane, nasze granice przekraczane. Gdy się nie godzimy na przeżywanie złości np z obawy, że będziemy agresywni, przemocowi i skrzywdzimy drugą osobę, a czego sami niestety mogliśmy doświadczać w przeszłości. To złość zaczynamy kierować do wewnątrz, do siebie, co często w efekcie przejawia się smutkiem i depresją. Tłamsimy, wypieramy złość i zarazem związaną z nią energię do zmian. Rozwiązaniem jest uznanie złości i konstruktywne jej spożytkowanie, czyli np. wyrażenie jej w sposób asertywny i w ten sposób zadbanie o siebie, o swoje potrzeby bez ranienia drugiej osoby. Też wartościowe jest sprawdzenie w jakim stopniu doświadczana złość dotyczy teraźniejszości, a w jakim stopniu naszej przeszłości. Często, gdy reagujemy na coś nadmiarowo, wynika to z tego, że dotknęło to jakieś naszej rany, czułego punktu z przeszłości. To z tego powodu reagujemy tak intensywnie.
W swojej pracy towarzyszę drugiej osobie w procesie uleczania tych ran oraz rozwijania umiejętności rozumienia swoich emocji i konstruktywnego z nich korzystania.
Serdecznie zapraszam do współpracy w gabinecie lub online :)
Dzień dobry, emocje są językiem, za pomocą którego nasze ciało "mówi" do nas. To informacja o tym, czy jest mu dobrze, czy źle - czy jest pobudzone i gotowe do działania, czy bardziej zmęczone, a czasem niespokojne. Słuchając i honorując te komunikaty, możemy zwyczajnie zadbać o siebie i dostarczyć sobie to, co na dany moment jest nam potrzebne.
Zdarza się, że emocje, które są trudne i niewygodne - staramy się ukryć, umniejszyć, przeskoczyć. To często prowadzi do nadużyć na samych sobie, lub na innych - pojawić się może frustracja, lęk, a także poczucie oderwania od siebie.
Z tego też powodu bardzo często początkiem pracy terapeutycznej, jest nawiązanie kontaktu z samym sobą. Dlaczego czuję tak, jak czuję? Co powoduje we mnie dyskomfort? Co czyni mnie spokojnym?
Lista jest długa i w miarę nawiązywania relacji z samym sobą, można dopisywać do niej kolejne pytania, po czym pozwalać odpowiedzi pojawić się i w nas wybrzmieć.
Faktycznie - długotrwałe utrzymywanie się przykładowo lęku, może mieć dewastujący wpływ na ludzki organizm. Warto jednak zapytać w takiej sytuacji- o czym jest ten lęk? Bardzo często zdarza się, że właśnie emocje niedopuszczone, wypchnięte poza margines, te "nieładne", których nie do końca chcemy przyjąć, tak uporczywie w nas "grają".
Emocja, która zostaje dopuszczona i przeżywa - po jakimś czasie wygasa i jej miejsce zajmuje kolejna, a później kolejna. Sytuacja, w której przeżycia zalegają może być informacją o niezgodzie na jakimś poziomie. Warto skorzystać w takim przypadku ze wsparcia terapeutycznego, które jest doskonałą bazą do spotkania ze sobą i ze swoimi odczuciami - nawet wtedy, gdy są trudne i niewygodne. Pozdrawiam serdecznie.
Zdarza się, że emocje, które są trudne i niewygodne - staramy się ukryć, umniejszyć, przeskoczyć. To często prowadzi do nadużyć na samych sobie, lub na innych - pojawić się może frustracja, lęk, a także poczucie oderwania od siebie.
Z tego też powodu bardzo często początkiem pracy terapeutycznej, jest nawiązanie kontaktu z samym sobą. Dlaczego czuję tak, jak czuję? Co powoduje we mnie dyskomfort? Co czyni mnie spokojnym?
Lista jest długa i w miarę nawiązywania relacji z samym sobą, można dopisywać do niej kolejne pytania, po czym pozwalać odpowiedzi pojawić się i w nas wybrzmieć.
Faktycznie - długotrwałe utrzymywanie się przykładowo lęku, może mieć dewastujący wpływ na ludzki organizm. Warto jednak zapytać w takiej sytuacji- o czym jest ten lęk? Bardzo często zdarza się, że właśnie emocje niedopuszczone, wypchnięte poza margines, te "nieładne", których nie do końca chcemy przyjąć, tak uporczywie w nas "grają".
Emocja, która zostaje dopuszczona i przeżywa - po jakimś czasie wygasa i jej miejsce zajmuje kolejna, a później kolejna. Sytuacja, w której przeżycia zalegają może być informacją o niezgodzie na jakimś poziomie. Warto skorzystać w takim przypadku ze wsparcia terapeutycznego, które jest doskonałą bazą do spotkania ze sobą i ze swoimi odczuciami - nawet wtedy, gdy są trudne i niewygodne. Pozdrawiam serdecznie.
Twoje spostrzeżenie jest trafne – z perspektywy psychologicznej emocje takie jak lęk czy złość nie są jednoznacznie pozytywne ani negatywne. Każda emocja jest ważną informacją zwrotną o tym, czego doświadczamy i jak reagujemy na świat. Problem pojawia się nie wtedy, gdy emocje są nieprzyjemne, ale gdy są nieadekwatne, zbyt intensywne lub długotrwałe, prowadząc do cierpienia lub utrudniając adaptację do sytuacji. Nawet trudne emocje, takie jak lęk czy złość, mogą być „pozytywne”, jeśli prowadzą do konstruktywnych zmian lub chronią nas przed zagrożeniem. Jednak przewlekłe lub intensywne ich przeżywanie staje się obciążające i wymaga wsparcia psychologicznego.
Podobne pytania
- Witam serdecznie, czy istnieją jakieś produkty (przyprawy, etc.) w diecie, które rzeczywiście przyspieszają spalanie tkanki tłuszczowej?
- Co oznacza przyciemniony korzeń na zdjęciu RTG i ciemna plama pod nim? I czy taki ząb który w dodatku ma spory ubytek w koronie nadaje się do leczenia i uzupełnienia?
- Witam mam problemy nerwicowe i lekowe lekarz przepisal mi propranolol 1 tabletke dziennie 40ml chcialam zapytac po jakim czasie beda efekty stosowania czy trzeba dłużej czekać na efekty czy po paru dniach beda juz
- Moja dziewczyna ma depresje Może zacznę od początku, nie spotykamy się długo ale na początku wszystko było okej, poświęcaliśmy sobie sporo czasu i codziennie ze sobą rozmawialiśmy. Jednak na początku listopada coś się zmieniło. Nie widziałem jej już jakieś 2 miesiące i z tego co wiem przez ten…
- Witam, wczoraj z godzinach porannych nagle zacząłem odczuwać ból stopy podeszwowo/brzegowy po stronie przyśrodkowej... ból narasta wraz z dotykiem, uciskiem oraz wyprostem palucha, od 2 dni przez wystąpieniem dolegliwości zacząłem biegać... czy może to być zapalenie rozciegna podeszwowego ? Prosiłbym…
- Czy lek Dymista można stosować po zabiegu septokonchoplastyki? Obecnie jestem dwa tygodnie po operacji przegrody nosowej i małżowin. Przed operacją miałem problemy z oddychaniem przez nos. Codzienne stosowanie leku Dymista (azelastyna + flutykazon) pozwalało mi na w miarę swobodne oddychanie.…
- Dzień dobry, Jestem mężczyzną, mam 26 lat i od dłuższego czasu mam silne objawy AZS na całym ciele, dodatkowo puchną mi stawy. Na razie zażywam Cetip, tran i wiesiołek, ale nie widać poprawy. Testy na alergie wyszły negatywne. Do jakiego lekarza powinienem się udać i jakie testy zrobić? Pozdrawiam
- Witam. Czy schizofrenik (haloperidol, zolaxa rapid, depakine chrono, aposuprid, kwetaplex, ryspolept koncta (50) zastrzyk), może pracować w którymś z tych zawodów: Technik mechanik pojazdów samochodowych, elektryk, elektromechanik, mechatronik, Operator maszyn CNC, blacharz/lakiernik samochodowy,…
- Witam, jestem kobietą i zastanawiam się nad pójściem na psychoterapię indywidualną, ponieważ chciałabym poprawić jakość moich relacji z otoczeniem oraz przepracować złe doświadczenia z dzieciństwa. Zastanawiam się, czy lepszy byłby dla mnie wybór psychoterapeuty mężczyzny czy kobiety. Niedawno…
- Jak pozbyć się grzybiczej infekcji dróg moczowych? Czy da sie oprócz brania tabletek przeciwgrzybiczych? Jakie badania powinno sie robić na wykrycie grzybiczej infekcji? Czy zakwaszanie moczu pomoże? Czy samo po czasie minie? Jedzenie słodyczy ma znaczenie? --- Objawy: kilka razy w ciągu dnia…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.