Witam od dziecka mam niską samoocenę, nienawidzę swoich piegów teraz ma też je mój syn k ciężko mi j

5 odpowiedzi
Witam od dziecka mam niską samoocenę, nienawidzę swoich piegów teraz ma też je mój syn k ciężko mi jest je zaakceptować. Wstydzę się piegów , do tego nie lubię krytyki i nie umiem na nią odpowiedzieć, przez to później źle się z tym czuję i boję się to co o mnie ludzie pomyślą. W domu lubię jak jest wszystko poukładane i jest czysto wtedy czuję się dobrze, jak ktoś chwali mnie za to że mam ładny dom czy mądre dzieci, to daje mi dużo radości jednak gdy ktoś skrytykuje mnie bądź moje dzieci zaraz jest mi bardzo źle, ciężko mi funkcjonować myślę później że muszę coś zrobić żeby tak nie myśleli ludzie, chciałabym być bardziej obojętna na to co myślą i mówią o mnie ludzie ale ja tego nie potrafię wiem że reaguje źle ale nie umiem to zmienić. Niby za każdym razem sobie mówię i dzieciom, że to co inni myślą nie jest ważne ale tak na prawdę to ja biorę sobie dużo rzeczy prosto do serca. Chciałabym też jasno stawiać granice ludziom ale nie umiem ;(
ChatGPT powiedział:

Masz w sobie dużo wrażliwości i potrzeby akceptacji, dlatego krytyka tak cię boli. Prawdopodobnie nauczyłaś się, że musisz być „idealna”, by zasługiwać na uznanie. Piegi i porządek to symbole tej potrzeby — chcesz, by wszystko wyglądało dobrze, bo wtedy czujesz się bezpiecznie.

Nie musisz od razu przestać przejmować się opinią innych. Wystarczy, że zaczniesz zauważać, kiedy to się dzieje, i przypominać sobie: „to tylko czyjeś zdanie, nie cała prawda o mnie”. Z granicami też można się oswoić, zaczynając od małych kroków — krótkie „nie chcę teraz o tym rozmawiać” wystarczy.

Najważniejsze to być dla siebie łagodną i dać sobie czas.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry,
Doświadczenia, które Pani opisuje są bardzo trudne - również dlatego, że towarzyszą Pani właściwie przez całe życie. Jeśli chce Pani zmienić swój sposób myślenia i działania (np. w formie zaczęcia stawiania granic) najlepiej jest się udać do specjalisty i razem z psychologiem dotrzeć do sedna Pani trudności, zrozumieć napędzające je mechanizmy i wspólnie wypracować metody, dzięki którym będzie mogła Pani coś zmienić. Ważne, aby już teraz uświadomić sobie, że większość pracy nad zbudowaniem nowego sposobu przeżywania i reagowania będzie należała do Pani, ale przy tym pamiętać, że jak najbardziej jest to możliwe.
Pozdrawiam serdecznie
mgr Altea Leszczyńska
Psycholog, Psychotraumatolog
Częstochowa
Dobry wieczór,
Ma Pani w sobie dużo wrażliwości i potrzeby porządku — w świecie i w relacjach. To widać w każdym zdaniu. Kiedy coś nie jest tak, jak trzeba, kiedy ktoś skrytykuje lub spojrzy nie tak, jakby Pani chciała, pojawia się napięcie, wstyd, poczucie winy. To nie jest dziwne. Tak reaguje ktoś, kto przez lata musiał się pilnować, żeby być akceptowanym.
Niska samoocena nie bierze się z powietrza. Zazwyczaj rodzi się w dzieciństwie — kiedy dziecko czuje, że musi spełniać oczekiwania, żeby zasłużyć na uwagę, pochwałę, spokój. Wtedy łatwo uwierzyć, że tylko „idealna wersja mnie” ma prawo do miłości. Dorosły już wie, że to nieprawda, ale emocje działają po staremu.
Piegów nie trzeba od razu pokochać. Wystarczy przestać z nimi walczyć. To kawałek historii Pani ciała, coś, co Pani przekazała dalej — i choć trudno w to uwierzyć, może kiedyś stanie się to powodem do czułości, nie wstydu. Dzieci bardzo wyczuwają, jak matka odnosi się do siebie. Kiedy Pani zacznie okazywać sobie łagodność, one też nauczą się patrzeć na siebie z akceptacją.
To, że trudno Pani przyjmować krytykę, jest zrozumiałe. Każde słowo, nawet drobne, może uruchamiać stare poczucie zagrożenia: „znów coś ze mną nie tak”. W takich chwilach warto zatrzymać się na moment i zapytać: czy ta opinia jest naprawdę o mnie, czy raczej o tej osobie, która ją wypowiada? Nie każda krytyka jest prawdą. Nie każda musi coś w Pani zmieniać.
W stawianiu granic pomaga krótkie, spokojne zdanie, bez tłumaczeń:
– „Nie chcę o tym rozmawiać.”
– „Nie zgadzam się z tym.”
– „To dla mnie nie w porządku.”
Nie trzeba się tłumaczyć. Wystarczy powtórzyć to samo tonem spokojnym i stanowczym. Granice nie polegają na złości, tylko na konsekwencji.
Warto, by Pani dała sobie czas. Samoświadomość, którą Pani ma, to już połowa drogi. Może warto pomyśleć też o rozmowie z terapeutą — o miejscu, gdzie bez lęku można zobaczyć, skąd bierze się ta potrzeba kontroli i jak krok po kroku odzyskać spokój.
Nie musi Pani przestać być wrażliwa, żeby poczuć się silniejsza. Wystarczy nauczyć się, że ta wrażliwość nie jest wadą — tylko delikatnym systemem alarmowym, który można wyciszyć troską, nie karą.
Z serdecznym pozdrowieniem,
Altea Leszczyńska
psycholog, psychotraumatolog
To, co Pani opisuje, brzmi jak bardzo głębokie i bolesne zmaganie się z poczuciem własnej wartości oraz z lękiem przed oceną. Wiele osób doświadcza podobnego napięcia — z jednej strony pragnienia akceptacji, a z drugiej wstydu i obaw, że nie są „wystarczająco dobre”. To bardzo ludzkie i zasługuje na zrozumienie, a nie ocenę.

Myślę, że jest to sygnał, że wewnątrz dzieje się coś ważnego — że być może nosi Pani w sobie dawne emocje, które do dziś wpływają na sposób przeżywania siebie i świata. W terapii można bezpiecznie przyjrzeć się temu, co kryje się pod tym napięciem: potrzebie akceptacji, lękowi przed krytyką czy poczuciu winy.

Rozmowa terapeutyczna nie ma na celu oceny, ale zrozumienie, skąd biorą się te reakcje i co próbują Pani przekazać. To proces, który stopniowo prowadzi do większego spokoju, łagodności wobec siebie i wewnętrznej wolności od opinii innych.

Jeśli czuje Pani, że chciałaby lepiej zrozumieć swoje emocje i odzyskać poczucie stabilności, warto rozważyć rozpoczęcie psychoterapii.
Dzień dobry. To, co Pani opisała, pokazuje, jak bardzo stara się Pani zrozumieć siebie i poradzić sobie z trudnymi emocjami. To, że zauważa Pani swoje reakcje, jest już ważnym krokiem, a to wymaga odwagi i uważności. Często niska samoocena, wrażliwość na ocenę czy potrzeba akceptacji mają swoje źródło w doświadczeniach z dzieciństwa, w tym, jak była Pani wtedy traktowana i jak budowało się poczucie własnej wartości. To zrozumiałe, że krytyka czy uwagi innych mogą boleć, szczególnie gdy tak bardzo zależy Pani na byciu dobrą mamą i tworzeniu bezpiecznego domu. W terapii można krok po kroku nauczyć się łagodniejszego spojrzenia na siebie, rozumienia swoich emocji i stawiania granic w sposób spokojny, ale stanowczy. Warto pamiętać, że samo to, iż Pani widzi ten wzorzec i chce nad nim pracować, pokazuje ogromną świadomość i gotowość do zmiany. Z takiej postawy można naprawdę wiele zbudować oraz nauczyć się akceptacji siebie i poczucia, że nie trzeba już tak bardzo „zasługiwać” na czyjeś uznanie. Jeśli poczuje Pani, że potrzebuje w tym wsparcia, warto porozmawiać o tym z psychologiem. Specjalista krok po kroku może nauczyć jak reagować inaczej, z większą życzliwością wobec siebie. Życzę wszystkiego dobrego.

Eksperci

Agnieszka Pasztak-Opiłka

Agnieszka Pasztak-Opiłka

Psychoterapeuta, Psycholog

Dąbrowa Górnicza

Anna Szarafan

Anna Szarafan

Psycholog, Psychoterapeuta

Warszawa

Piotr Jarawka

Piotr Jarawka

Psycholog

Ruda Śląska

Małgorzata Zielińska

Małgorzata Zielińska

Położna/położny

Warszawa

Bożena Orzechowska

Bożena Orzechowska

Alergolog, Pulmonolog, Pediatra

Radomsko

Podobne pytania

Masz pytania?

Nasi lekarze i specjaliści odpowiedzieli na 277 pytań dotyczących: konsultacja online
  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.