Witam Jestem z mężem 4 lata po ślubie a 12 lat razem Mamy 3 letnie dziecko.. Mąż mówi że się podd
5
odpowiedzi
Witam
Jestem z mężem 4 lata po ślubie a 12 lat razem
Mamy 3 letnie dziecko..
Mąż mówi że się poddaje że chce rozwodu
Że już nie daję rady
Ja mam straszny charakter często wpadam w złość
O wszystko się czepiam
Że źle posprzątane że gdzieś jedzie
To odrazu posądzam go o zdradzę
Mówi że. Nie wytrzymuje ze mną już psychicznie
Proszę was o pomoc
Może o jakieś leki na wyciszenie
Nie chcę być złym człowiekiem
Chce się zmienić na lepsze
Nie wiem czemu tak się dzieje że z byle powodu wpadam w złość
Nie radzę sobie z emocjami
Jestem z mężem 4 lata po ślubie a 12 lat razem
Mamy 3 letnie dziecko..
Mąż mówi że się poddaje że chce rozwodu
Że już nie daję rady
Ja mam straszny charakter często wpadam w złość
O wszystko się czepiam
Że źle posprzątane że gdzieś jedzie
To odrazu posądzam go o zdradzę
Mówi że. Nie wytrzymuje ze mną już psychicznie
Proszę was o pomoc
Może o jakieś leki na wyciszenie
Nie chcę być złym człowiekiem
Chce się zmienić na lepsze
Nie wiem czemu tak się dzieje że z byle powodu wpadam w złość
Nie radzę sobie z emocjami
Dzień dobry. Myślę, że wyznanie tego o czym Pani pisze musiało być trudne, jednak pokazuje też, że jest Pani świadoma swojej sytuacji i że zależy Pani na małżeństwie, rodzinie i na tym, żeby być lepszą wersją siebie.
Tak silne emocje u Pani (złość, podejrzliwość, impulsywność) muszą mieć jakąś przyczynę. Może być wiele źródeł Pani reakcji, np.:
- Przewlekły stres (macierzyństwo, codzienne obowiązki, presja życia rodzinnego),
-Brak wsparcia emocjonalnego (uczucie przytłoczenia, uczucie, że wszystko jest na Pani głowie),
-Trudne doświadczenia z przeszłości (np. z dzieciństwa, relacje z rodzicami),
- Niewyrażone potrzeby emocjonalne (np. potrzeba bliskości, zrozumienia, szacunku),
•-Problemy hormonalne lub psychiczne (np. depresja, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, PMS).
To co Pani może zrobić to kontakt z psychologiem lub psychiatrą. Specjalista pomoże:
-Zrozumieć źródła Twojej złości i lęków,
- Nauczyć się radzenia sobie z emocjami,
- Jeśli będzie trzeba – lekarz psychiatra dobierze leki uspokajające lub stabilizujące nastrój, ale tylko po ocenie stanu psychicznego.
Warto również spróbować porozmawiać z mężem (jeśli jeszcze jest gotów rozmawiać) i powiedziec szczerze o swoich uczuciach oraz o tym, że szuka Pani pomocy.
Prosze pamiętać, że to, że jest teraz Pani w kryzysie, nie znaczy, że jest Pani złą osobą. Każdy może się pogubić, ale ważne, co zrobi dalej.
Tak silne emocje u Pani (złość, podejrzliwość, impulsywność) muszą mieć jakąś przyczynę. Może być wiele źródeł Pani reakcji, np.:
- Przewlekły stres (macierzyństwo, codzienne obowiązki, presja życia rodzinnego),
-Brak wsparcia emocjonalnego (uczucie przytłoczenia, uczucie, że wszystko jest na Pani głowie),
-Trudne doświadczenia z przeszłości (np. z dzieciństwa, relacje z rodzicami),
- Niewyrażone potrzeby emocjonalne (np. potrzeba bliskości, zrozumienia, szacunku),
•-Problemy hormonalne lub psychiczne (np. depresja, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju, PMS).
To co Pani może zrobić to kontakt z psychologiem lub psychiatrą. Specjalista pomoże:
-Zrozumieć źródła Twojej złości i lęków,
- Nauczyć się radzenia sobie z emocjami,
- Jeśli będzie trzeba – lekarz psychiatra dobierze leki uspokajające lub stabilizujące nastrój, ale tylko po ocenie stanu psychicznego.
Warto również spróbować porozmawiać z mężem (jeśli jeszcze jest gotów rozmawiać) i powiedziec szczerze o swoich uczuciach oraz o tym, że szuka Pani pomocy.
Prosze pamiętać, że to, że jest teraz Pani w kryzysie, nie znaczy, że jest Pani złą osobą. Każdy może się pogubić, ale ważne, co zrobi dalej.
Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online
Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.
Pokaż specjalistów Jak to działa?
Dzień dobry. Opisuje Pani bardzo trudną dla Was sytuację, kiedy trudności z regulowaniem emocji mają bezpośredni wpływ na związek, a ich konsekwencją może być rozstanie. Współczuję Pani znalezienia się w takiej sytuacji, jednocześnie czytam że uświadomienie problemu może być dla Pani przełomem i szansą na uleczenie niechcianych nadwymiarowych emocji. Rozregulowane emocje i ich wybuchy są kosztowne dla wszystkich członków rodziny, a szczególnie dla dziecka. W związku z tym to bardzo ważny krok życiowy zobaczyć swój problem i chcieć się rozwinąć w tym zakresie. Proponuję aby skorzystała Pani najpierw z konsultacji psychoterapeutycznej, na której ustalimy przyczyny tych wybuchów złości i zazdrości, oraz zaplanujemy dalsze działania - jeśli farmakologia będzie potrzebna, wizytę u lekarza a jeśli nie - pracę psychoterapeutyczną nad przyczynami stanu który w tym momencie tyle Panią kosztuje. Przyczyny takiego stanu rzeczy mogą być bardzo różne. Od zaburzeń hormonalnych po różne zaburzenia psychiczne ma.in. depresję, ale i często niedoceniane wypalenie rodzicielskie, schemat wywierania presji na siebie czy na innych, mogą też być efektem doznanych krzywd czy traum. Osobiście zapraszam na konsultacje w Warszawie lub w formie zdalnej.
Dzień dobry Pani.
Tak, warto doraźnie udać się do psychiatry po leki. Dobrze dobrane leki powinny Panią wyciszyć.
Proszę jednak zastanowić się nad pójściem na terapię. Pani postawa ma pewnie jakieś przyczyny i warto było by je usunąć, tak żeby w przyszłości móc żyć bez leków.
Same leki niwelują efekty, nie usuwają przyczyny.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Tak, warto doraźnie udać się do psychiatry po leki. Dobrze dobrane leki powinny Panią wyciszyć.
Proszę jednak zastanowić się nad pójściem na terapię. Pani postawa ma pewnie jakieś przyczyny i warto było by je usunąć, tak żeby w przyszłości móc żyć bez leków.
Same leki niwelują efekty, nie usuwają przyczyny.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.
Dzień dobry, dziękuję za pytanie!
Z opisu, widać, że przeżywa Pani trudny moment i że sytuacja w związku mocno Panią porusza. To, że chce Pani pewne rzeczy zmienić i szuka pomocy, już samo w sobie jest bardzo ważne - bo pokazuje, że Pani nie odpuszcza, tylko naprawdę próbuje coś naprawić.
Złość, impulsywność, poczucie napięcia czy kontrolowanie partnera zwykle nie biorą się znikąd. Często to efekt długotrwałego stresu, napięcia emocjonalnego, niewyrażonych potrzeb albo doświadczeń, które gdzieś w nas siedzą, nawet jeśli nie do końca je rozumiemy. To, że Pani tego nie chce i nie do końca wie, skąd to się bierze, nie oznacza, że coś z Panią nie tak. Emocje czasami naprawdę są trudne do zrozumienia czy po prostu do przejścia przez nie.
W takich momentach bardzo ważne jest żeby pamiętać, że nie musi Pani tego robić sama i ma Pani prawo otrzymać wsparcie. Być może korzystne będzie aby rozważyć spotkanie z psychologiem, który pomoże zrozumieć, co stoi za tymi emocjami i wspólnie zastanowić się co warto byłoby robić dalej - jak sobie pomóc.
Wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie!
Karolina Etmańska
Z opisu, widać, że przeżywa Pani trudny moment i że sytuacja w związku mocno Panią porusza. To, że chce Pani pewne rzeczy zmienić i szuka pomocy, już samo w sobie jest bardzo ważne - bo pokazuje, że Pani nie odpuszcza, tylko naprawdę próbuje coś naprawić.
Złość, impulsywność, poczucie napięcia czy kontrolowanie partnera zwykle nie biorą się znikąd. Często to efekt długotrwałego stresu, napięcia emocjonalnego, niewyrażonych potrzeb albo doświadczeń, które gdzieś w nas siedzą, nawet jeśli nie do końca je rozumiemy. To, że Pani tego nie chce i nie do końca wie, skąd to się bierze, nie oznacza, że coś z Panią nie tak. Emocje czasami naprawdę są trudne do zrozumienia czy po prostu do przejścia przez nie.
W takich momentach bardzo ważne jest żeby pamiętać, że nie musi Pani tego robić sama i ma Pani prawo otrzymać wsparcie. Być może korzystne będzie aby rozważyć spotkanie z psychologiem, który pomoże zrozumieć, co stoi za tymi emocjami i wspólnie zastanowić się co warto byłoby robić dalej - jak sobie pomóc.
Wszystkiego dobrego i pozdrawiam serdecznie!
Karolina Etmańska
To bardzo ważne, że dostrzega Pani swoje trudności - to pierwszy krok do realnej zmiany. Warto skonsultować się z psychiatrą, jeśli emocje są bardzo intensywne, ale ważna będzie praca terapeutyczna.
W nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT) wiemy, że trudność w regulacji emocji nie świadczy o „złym charakterze”, ale o nieadaptacyjnych narzędziach radzenia sobie z napięciem, stresem i lękiem.
Złość często chroni nas np. przed bezradnością, lękiem, smutkiem lub poczuciem zranienia. To nie ona sama w sobie jest problemem, ale sposób, w jaki ją wyrażamy. W terapii CBT skupiamy się na emocjach, myślach i zachowaniu – uczymy się rozpoznawać pewne schematy a następnie je zmieniać. Mając świadomość, co się dzieje z Panią, łatwiej będzie czuć i wyrażać emocje w sposób bardziej przystępny tak dla Pani, jak i dla otoczenia.
W nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT) wiemy, że trudność w regulacji emocji nie świadczy o „złym charakterze”, ale o nieadaptacyjnych narzędziach radzenia sobie z napięciem, stresem i lękiem.
Złość często chroni nas np. przed bezradnością, lękiem, smutkiem lub poczuciem zranienia. To nie ona sama w sobie jest problemem, ale sposób, w jaki ją wyrażamy. W terapii CBT skupiamy się na emocjach, myślach i zachowaniu – uczymy się rozpoznawać pewne schematy a następnie je zmieniać. Mając świadomość, co się dzieje z Panią, łatwiej będzie czuć i wyrażać emocje w sposób bardziej przystępny tak dla Pani, jak i dla otoczenia.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.