To jest przetłumaczone na polski, więc przepraszam za ewentualne błędy. Moja żona ma zdiagnozowane
7
odpowiedzi
To jest przetłumaczone na polski, więc przepraszam za ewentualne błędy.
Moja żona ma zdiagnozowane zaburzenia lękowe, ale bardzo trudno jest jej zebrać się na to, żeby skorzystać z profesjonalnej pomocy. Chciałaby pójść, ale po prostu nie czuje się na to wystarczająco silna.
Chcę jej pomóc nabrać pewności siebie, żeby zrobiła ten krok, ale jednocześnie nie chcę na nią za bardzo naciskać. Jakie informacje mogłyby jej pomóc się zdecydować i co mogę zrobić, żeby poczuła się na tyle pewnie, żeby pójść?
Moja żona ma zdiagnozowane zaburzenia lękowe, ale bardzo trudno jest jej zebrać się na to, żeby skorzystać z profesjonalnej pomocy. Chciałaby pójść, ale po prostu nie czuje się na to wystarczająco silna.
Chcę jej pomóc nabrać pewności siebie, żeby zrobiła ten krok, ale jednocześnie nie chcę na nią za bardzo naciskać. Jakie informacje mogłyby jej pomóc się zdecydować i co mogę zrobić, żeby poczuła się na tyle pewnie, żeby pójść?
Dzień dobry,
W takiej sytuacji częste jest, że sama myśl o wizycie u specjalisty wywołuje jeszcze większy lęk. Często chęć pójścia i jednoczesna trudność w zrobieniu tego kroku mogą iść ze sobą w parze.
Pomocne bywa przekazywanie spokojnych, konkretnych informacji, np. jak wygląda pierwsza wizyta (rozmowa, bez oceniania), że można iść małymi krokami (np. najpierw sprawdzić specjalistę, napisać wiadomość, umówić się bez presji), oraz że to ona decyduje o tempie i zakresie tego, o czym mówi. Z Pana strony ważne może być wspieranie bez nacisku, np. oferowanie pomocy w znalezieniu specjalisty, umówieniu wizyty czy towarzyszeniu w drodze, jeśli tego potrzebuje, ale bez wywierania presji.
Warto też pamiętać, że ostateczna decyzja i gotowość do podjęcia terapii należą do żony i nie jest to Pana odpowiedzialność, nawet jeśli bardzo chce Pan pomóc.
Pozdrawiam,
W takiej sytuacji częste jest, że sama myśl o wizycie u specjalisty wywołuje jeszcze większy lęk. Często chęć pójścia i jednoczesna trudność w zrobieniu tego kroku mogą iść ze sobą w parze.
Pomocne bywa przekazywanie spokojnych, konkretnych informacji, np. jak wygląda pierwsza wizyta (rozmowa, bez oceniania), że można iść małymi krokami (np. najpierw sprawdzić specjalistę, napisać wiadomość, umówić się bez presji), oraz że to ona decyduje o tempie i zakresie tego, o czym mówi. Z Pana strony ważne może być wspieranie bez nacisku, np. oferowanie pomocy w znalezieniu specjalisty, umówieniu wizyty czy towarzyszeniu w drodze, jeśli tego potrzebuje, ale bez wywierania presji.
Warto też pamiętać, że ostateczna decyzja i gotowość do podjęcia terapii należą do żony i nie jest to Pana odpowiedzialność, nawet jeśli bardzo chce Pan pomóc.
Pozdrawiam,
To, co Pan opisuje, jest bardzo typowe przy zaburzeniach lękowych, trudność w podjęciu leczenia wynika z samego mechanizmu lęku, a nie z braku chęci czy „słabości”.
Najczęściej pomaga:
- obniżenie progu wejścia, potraktowanie pierwszej wizyty jako jednorazowej konsultacji, bez zobowiązań
- podkreślenie kontroli, to żona decyduje o tempie i kontynuacji spotkań
- psychoedukacja, zaburzenia lękowe są częste i dobrze reagują na terapię (np. CBT)
- konkretne wsparcie z Pana strony, pomoc w znalezieniu specjalisty, umówieniu wizyty, ewentualnie towarzyszenie
Ważne jest, aby unikać presji, ale jednocześnie delikatnie zachęcać np. poprzez komunikaty o trosce i proponowanie małych kroków.
Jeśli opór jest bardzo duży, warto rozważyć także konsultację dla Pana, aby omówić, jak najlepiej wspierać żonę w tej sytuacji.
Najczęściej pomaga:
- obniżenie progu wejścia, potraktowanie pierwszej wizyty jako jednorazowej konsultacji, bez zobowiązań
- podkreślenie kontroli, to żona decyduje o tempie i kontynuacji spotkań
- psychoedukacja, zaburzenia lękowe są częste i dobrze reagują na terapię (np. CBT)
- konkretne wsparcie z Pana strony, pomoc w znalezieniu specjalisty, umówieniu wizyty, ewentualnie towarzyszenie
Ważne jest, aby unikać presji, ale jednocześnie delikatnie zachęcać np. poprzez komunikaty o trosce i proponowanie małych kroków.
Jeśli opór jest bardzo duży, warto rozważyć także konsultację dla Pana, aby omówić, jak najlepiej wspierać żonę w tej sytuacji.
Dzień dobry
Dziękuję za przesłane pytanie.
To naturalne, że przed pierwszą wizytą może pojawiać się lęk czy niepewność.
Niektórym osobom w podobnej sytuacji pomaga forma online.
Warto też powiedzieć żonie, że pierwsze spotkanie do niczego nie zobowiązuje.
Może je zakończyć w każdej chwili i poruszać tylko te tematy, na które jest gotowa na ten moment.
Dobrym krokiem bywa też napisanie wiadomości do specjalisty, do którego żona chce się wybrać.
To pomaga oswoić lęk, trochę poznać psychologa i przełamać pierwsze lody.
Pozdrawiam serdecznie
z nadzieją, że żona znajdzie dla siebie bezpieczną przestrzeń pomocy.
Dziękuję za przesłane pytanie.
To naturalne, że przed pierwszą wizytą może pojawiać się lęk czy niepewność.
Niektórym osobom w podobnej sytuacji pomaga forma online.
Warto też powiedzieć żonie, że pierwsze spotkanie do niczego nie zobowiązuje.
Może je zakończyć w każdej chwili i poruszać tylko te tematy, na które jest gotowa na ten moment.
Dobrym krokiem bywa też napisanie wiadomości do specjalisty, do którego żona chce się wybrać.
To pomaga oswoić lęk, trochę poznać psychologa i przełamać pierwsze lody.
Pozdrawiam serdecznie
z nadzieją, że żona znajdzie dla siebie bezpieczną przestrzeń pomocy.
1. Pierwsza wizyta to konsultacja. Nie umowa na Terapię. Żona może się zastanowić, przemyśleć.
2. Może Pan przyjść z żoną i poczekać na nią na korytarzu, w samochodzie, zależy od zasad psychoterapeuty, warunków lokalowych.. Zależy też, czego obawia się Małżonka.
3. Lekarz może wspomóc żonę lekiem przyjętym doraźnie, na czas tego przedsięwzięcia, jak przed lotem samolotem( jeśli nic innego nie pomoże pokonać lęku).
4. Wizyta objęta jest tajemnicą: to, że Małżonka na niej jest, jej treść.
5. Do psychoterapeuty idzie się wtedy, kiedy jest trudno, a nawet bardzo, nie kiedy jest super, ma on doświadczenie w rozmowach z osobami z lękiem i pomaga, wspiera podczas rozmów.
6.Zanim Pani uda się na spotkanie może dobrze przyjrzeć się psychoterapeucie, do jakiego się udaje: jego wyksztalceniu( jakie ma ukończone studia, szkolenie 4,5-5 letnie z psychoterapii, w jakim Towarzystwie Psychoterapeutycznym, w jakim nurcie się kształcił i czy on Pani odpowiada; jakie ma doswiadczenie zawodowe, w jakim jest wieku)
Pan może Małżonce towarzyszyć, słusznie, nie zmuszać.
2. Może Pan przyjść z żoną i poczekać na nią na korytarzu, w samochodzie, zależy od zasad psychoterapeuty, warunków lokalowych.. Zależy też, czego obawia się Małżonka.
3. Lekarz może wspomóc żonę lekiem przyjętym doraźnie, na czas tego przedsięwzięcia, jak przed lotem samolotem( jeśli nic innego nie pomoże pokonać lęku).
4. Wizyta objęta jest tajemnicą: to, że Małżonka na niej jest, jej treść.
5. Do psychoterapeuty idzie się wtedy, kiedy jest trudno, a nawet bardzo, nie kiedy jest super, ma on doświadczenie w rozmowach z osobami z lękiem i pomaga, wspiera podczas rozmów.
6.Zanim Pani uda się na spotkanie może dobrze przyjrzeć się psychoterapeucie, do jakiego się udaje: jego wyksztalceniu( jakie ma ukończone studia, szkolenie 4,5-5 letnie z psychoterapii, w jakim Towarzystwie Psychoterapeutycznym, w jakim nurcie się kształcił i czy on Pani odpowiada; jakie ma doswiadczenie zawodowe, w jakim jest wieku)
Pan może Małżonce towarzyszyć, słusznie, nie zmuszać.
Czasem, kiedy bardzo chcemy pomóc drugiej osobie, nie zauważamy, jak bardzo sami zaczynamy się napinać. Jak bardzo próbujemy „uratować”, „przekonać”, „popchnąć”. A druga strona to czuje — i wtedy robi krok w tył. Twoja żona nie potrzebuje, żebyś był silniejszy od jej lęku. Potrzebuje, żebyś był spokojniejszy niż on. Zamiast skupiać się na tym, jak ją zmienić, spróbuj na chwilę wrócić do siebie. Do swojego oddechu. Do swojego napięcia. Do tego, co w Tobie się uruchamia, kiedy ona nie robi kroku, którego byś chciał. Bo im więcej w Tobie spokoju i zgody na jej tempo, tym więcej przestrzeni ona poczuje. Lęk nie znika od nacisku. Lęk topnieje przy obecności. A czasem największym wsparciem jest nie „pomóc”, tylko być obok tak, żeby druga osoba sama poczuła, że może zrobić ten krok.
Dobry wieczór. W zaburzeniach lękowych często współwystępuje potrzeba skorzystania z pomocy oraz trudność w podjęciu tego kroku. Lęk może obejmować także samą decyzję o wizycie (np. obawy przed oceną czy nieznanym).
Odkładanie wizyty nie wynika z braku motywacji, lecz jest częścią mechanizmu lęku i unikania, który chwilowo obniża napięcie, ale podtrzymuje trudności.
Pomocne bywa stopniowe oswajanie tematu - bez presji i w indywidualnym tempie, np. poprzez małe kroki (wspólne przejrzenie ofert specjalistów, umówienie wizyty, możliwość towarzyszenia w pierwszym spotkaniu).
Pierwsza wizyta ma zwykle charakter konsultacyjny i nie zobowiązuje do rozpoczęcia terapii.
Warto zobaczyć w Internecie, w jakich gabinetach przyjmują specjaliści, czy mają zdjęcia, może ktoś okaże się przyjazny "z wyglądu". Warto poczytać wspólnie opinie oraz doświadczenie specjalisty.
Powodzenia!
Odkładanie wizyty nie wynika z braku motywacji, lecz jest częścią mechanizmu lęku i unikania, który chwilowo obniża napięcie, ale podtrzymuje trudności.
Pomocne bywa stopniowe oswajanie tematu - bez presji i w indywidualnym tempie, np. poprzez małe kroki (wspólne przejrzenie ofert specjalistów, umówienie wizyty, możliwość towarzyszenia w pierwszym spotkaniu).
Pierwsza wizyta ma zwykle charakter konsultacyjny i nie zobowiązuje do rozpoczęcia terapii.
Warto zobaczyć w Internecie, w jakich gabinetach przyjmują specjaliści, czy mają zdjęcia, może ktoś okaże się przyjazny "z wyglądu". Warto poczytać wspólnie opinie oraz doświadczenie specjalisty.
Powodzenia!
Często barierą są ukryte lęki, może Pan delikatnie o nie zapytać. Czasami konkretne dane pozwalają oswoić nową sytuację. Warto wspomnieć, że pierwsza wizyta to tylko konsultacja. Żona może pójść raz, sprawdzić jak się czuje z daną osobą bez konieczności kontynuowania dalszych spotkań. Jeżeli wyjście z domu jest zbyt stresujące, wideorozmowa może być świetnym pierwszym krokiem. Warto wspomnieć, że wszystko co Żona powie terapeucie jest objęte tajemnicą zawodową. Pomocne może być znalezienie 2-3 terapeutów, którzy specjalizują się w zaburzeniach lękowych, pokazanie zdjęć wraz z opisem, może sprawić, że dana osoba przestanie być anonimowa, co z kolei może zmniejszyć lęk przed wizytą.
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach).…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.