Szukam psychologa lub psychiatry, jakiejś fundacji, albo jakiejkolwiek innej instytucji która zna te
Szukam psychologa lub psychiatry, jakiejś fundacji, albo jakiejkolwiek innej instytucji która zna teorię pozytywnej dezintegracji Kazimierza Dąbrowskiego i ma doświadczenie w pracy z osobami z nadpobudliwością psychiczną (OE) lub wysoko wrażliwymi (HSP). Czy istnieją w Polsce tacy specjaliści? Czy potrzebna jest jakaś formalna diagnoza? Będę wdzięczny za konkretne kontakty lub wskazówki gdzie szukać pomocy. O mnie: Mam 31 lat, potwierdzony IQ 123 (Mensa). Samodzielnie wykonałem test OEQ-II, który wykazał wysokie wyniki w sferach emocjonalnej, intelektualnej i wyobrażeniowej. Od wielu lat czuję, że intensywniej przeżywam świat niż większość ludzi - silnie odbieram emocje innych, dostrzegam niuanse które inni pomijają, mam analityczny umysł, jestem bardzo wrażliwy na różne bodźce. Potrzebuję dużo samotności, rzadko się uzewnętrzniam. Z zewnątrz wyglądam jakbym "nic nie robił", ale w głowie mam ciągłą intensywną aktywność myślową i emocjonalną. Jestem trzeźwym alkoholikiem (2 lata). Wielokrotne próby terapii grupowej i indywidualnej nie przynosiły efektów – skuteczna okazała się dopiero wszywka alkoholowa, która dała mi fizyczną granicę zamiast pracy nad motywacją. Mam chroniczne poczucie bycia niezrozumianym i pytanie czy to co czuję to rzeczywiste OE, czy projekcja psychologiczna. Będę wdzięczny za wskazanie jakiegoś kierunku. Potrzebuję to nazwać i zrozumieć, ewentualnie zdementować.
4 odpowiedzi
W Polsce działa niewielu specjalistów pracujących w duchu Kazimierz Dąbrowski, ale coraz częściej można znaleźć psychoterapeutów i psychologów, którzy znają teorię pozytywnej dezintegracji i mają doświadczenie z osobami wysoko wrażliwymi lub z nadpobudliwością psychiczną. Nie potrzebujesz formalnej diagnozy, aby rozpocząć pracę terapeutyczną — ważniejsze jest znalezienie specjalisty, który rozumie OE i potrafi pomóc w integracji intensywności emocjonalno-intelektualnej. Warto szukać w fundacjach zajmujących się neuroróżnorodnością, wysoką wrażliwością lub wśród psychologów z doświadczeniem w pracy z osobami uzdolnionymi. Mogę być dla Ciebie takim punktem wyjścia — pracuję z osobami wysoko wrażliwymi, z nadpobudliwością psychiczną, w oparciu o teorię Dąbrowskiego i modele neuroróżnorodności. Jeśli chcesz, mogę pomóc Ci nazwać to, co przeżywasz, i stworzyć spójną mapę Twojego funkcjonowania.
Na pewno potrzebuje pan solidnej diagnozy skąd wynikają pana problemy. Przyczyn może być wiele. Może to być ADHD, autyzm, schematy, zaburzenia osobowości. Aby taką diagnozę przeprowadzić trzeba być bardzo doświadczonym psychoterapeutą z umiejętnościami klinicznymi i różnicowaniem. Rozumiem, że trafić na kogoś takiego gdy się szuka w ciemno jest bardzo trudno. Proszę do mnie napisać to polecę kogoś.
To, co Pan opisuje, bardzo dobrze oddaje doświadczenie osób z wysoką wrażliwością oraz z tzw. nadpobudliwościami psychicznymi (OE) w rozumieniu Kazimierza Dąbrowskiego. Silna refleksyjność, intensywność emocji, potrzeba samotności i poczucie niezrozumienia są często częścią takiego profilu funkcjonowania. Wysokie IQ i analityczny umysł mogą dodatkowo potęgować to doświadczenie — zwłaszcza jeśli trudno znaleźć środowisko, które rezonuje z podobną głębią przeżywania. W Polsce istnieje kilku specjalistów i ośrodków, które pracują w duchu teorii pozytywnej dezintegracji Dąbrowskiego oraz zajmują się osobami wysoko wrażliwymi lub z ponadprzeciętnym potencjałem intelektualnym (tzw. gifted individuals). Warto szukać psychoterapeutów lub psychologów, którzy mają w opisie pracy doświadczenie z osobami „wysoko wrażliwymi”, „z wysokim potencjałem poznawczym”, albo odwołują się bezpośrednio do myśli Dąbrowskiego czy nurtu psychologii humanistyczno-egzystencjalnej. Nie jest potrzebna żadna formalna diagnoza, by rozpocząć terapię w tym obszarze. Najważniejsze jest, by trafił Pan do osoby, która potrafi rozumieć głębię przeżyć i intensywność emocji nie jako „problem”, ale jako cechę osobowości i potencjał rozwojowy. Dobrym kierunkiem poszukiwań będą: terapeuci współpracujący z Polskim Towarzystwem Psychologicznym lub Polskim Towarzystwem Psychoterapii Humanistyczno-Egzystencjalnej, fundacje wspierające osoby z wysoką wrażliwością (np. Fundacja Highly Sensitive Polska, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę – przy pracy z młodszymi dorosłymi), psychologowie i terapeuci z doświadczeniem w pracy z osobami o wysokich zdolnościach intelektualnych (często współpracują z Mensa Polska). Można też rozważyć konsultację psychologiczną, aby wspólnie przyjrzeć się, czy Pana doświadczenia rzeczywiście wpisują się w profil nadpobudliwości, czy raczej stanowią indywidualny sposób reagowania emocjonalnego, który wymaga innego rodzaju wsparcia. To, że szuka Pan zrozumienia i stara się nazwać swoje doświadczenie, jest bardzo dobrym i dojrzałym krokiem. Właśnie od takiej refleksji często zaczyna się proces głębszego samopoznania i integracji emocjonalnej. Witold Prymakowski, psycholog, psychoterapeuta
Odpowiadam z perspektywy środowiska Pozytywnej Psychoterapii, ponieważ jest to nurt, który znam najlepiej i w którym pracuję, dlatego właśnie do tego obszaru mogę odnieść się najbardziej rzetelnie. To, co Pan opisuje, rzeczywiście można rozumieć językiem teorii pozytywnej dezintegracji Kazimierza Dąbrowskiego, a także w kontekście wysokiej wrażliwości i wzmożonej intensywności przeżywania. Jednocześnie warto uporządkować jedną ważną kwestię: OE i HSP nie są formalnymi diagnozami klinicznymi. Oznacza to, że nie trzeba mieć „potwierdzenia” tych pojęć, aby rozpocząć sensowną psychoterapię. Z perspektywy psychoterapii ważniejsze od samego nazwania zjawiska jest zrozumienie, jak ta intensywność wpływa na Pana codzienne funkcjonowanie: relacje, poczucie samotności, przeciążenie bodźcami, napięcie wewnętrzne, sposób regulowania emocji czy przeżywanie siebie. To właśnie może stać się punktem wyjścia do dobrej pracy terapeutycznej. Myślę więc, że warto szukać nie tyle specjalisty, który deklaruje znajomość samego pojęcia „OE”, ale osoby, która ma doświadczenie w pracy z: wysoką wrażliwością, intensywnością emocjonalną i poznawczą, poczuciem niezrozumienia, trudnością w regulacji napięcia, a w Pana przypadku również z historią uzależnienia. Formalna diagnoza nie jest konieczna, żeby rozpocząć psychoterapię. Może być pomocna dopiero wtedy, gdy pojawia się potrzeba różnicowania innych trudności, np. zaburzeń nastroju, lękowych, neuroróżnorodności czy skutków długotrwałego przeciążenia psychicznego. Jeśli chciałby Pan szukać pomocy w środowisku bliskim Pozytywnej Psychoterapii, warto sprawdzić: katalog terapeutów WAPP, ośrodki związane z tym nurtem, np. Polskie Centrum Psychoterapii Pozytywnej we Wrocławiu lub Leszczyńskie Centrum Psychoterapii Pozytywnej. Jeżeli dotychczasowe doświadczenia terapeutyczne były nieskuteczne, nie musi to oznaczać, że „z Panem jest coś nie tak”. Czasem oznacza to po prostu, że dotychczasowa forma pomocy nie była dobrze dopasowana do sposobu, w jaki Pan przeżywa i organizuje swoje doświadczenie. W moim odczuciu najważniejszy kierunek brzmi więc nie: „czy to na pewno OE?”, ale raczej: „jak rozumieć to, co Pan przeżywa, aby pomoc była trafna i rzeczywiście użyteczna?” Od tego warto zacząć.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


