Problemy w kontaktach z ludźmi
11
odpowiedzi
Witam
Mam problem w kontakcie z ludźmi. Pochodzę z rodziny w której obecny był alkohol praktycznie przez całe 20 lat jakie tam spędziłam. Od kilku lat mieszkam z dala od rodziców, poza rodzeństwem nie utrzymuje już z nimi bliższych kontaktów, gdyż po każdej wizycie stawałam się bardzo nerwowa i nieprzygnębiona, za dużo złych wspomnień wiąże się z tym domem. Mam bardzo duży problem z poczuciem niskiej wartości, co tez wykorzystują osoby w pracy zrzucając na mnie część swojej pracy bo wiedzą, że to zrobię. Brakuje mi też asertywności. Dużo czytałam na temat psychologii, kiedyś dawno stwierdzono też u mnie nerwicę, wydawało mi się, że sobie z nią poradziłam przez lata (prowadziłam pamiętnik, listę zalet, zachowań jakie są prawdopodobnie wyniesione z domu itd), jednak ostatnie wydarzenia pokazały, że nie poradziłam sobie. W pracy pojawiła się osoba pasywno agresywna, taka, która w żartach potrafi nieźle dokopać i w dodatku z niewinnych rozmów i wypowiedzi robi wielkie dramy i rozmawia z każdym o każdym. Inni sobie dość dobrze radzą z trzymaniem tej osoby na dystans, jednak ja nie. Ciągłe wyśmiewanie i teksty, że nie znam się na żartach nieźle dają mi w kość. Rozważałam zmianę pracy ale szkoda mi tego, co zrobiłam do tej pory. Wiem, że jestem dobra w pracy i jeśli moi przełożeni będą widzieć, że jestem silniejsza psychicznie to będę mogła liczyć na awans. Poza kontaktem z ludźmi nie jestem zupełnie podatna na stres co mnie bardzo dziwi. Pracuję pod dużą presją i nie stanowi to dla mnie problemu ani w pracy ani po pracy. Nie umiem też zupełnie utrzymywać kontaktu z ludźmi, zupełnie nie wiem co mogłabym w jakiejś sytuacji powiedzieć, przez co moje kontakty z otoczeniem cierpią i często się tym stresuje i gadam głupoty. W wyniku tego moje otoczenie uważa mnie za mniej inteligentną niż jestem. Powinnam wspomnieć, że do 6 roku życia nie miałam kontaktu z rówieśnikami. Moja mama jest osobą z nerwica dwubiegunową i problemem alkoholowym przez co wstydziłam się kogokolwiek zapraszać do domu i tez nigdzie nie wychodziłam po szkole bo każdy późniejszy powrót czy wspomnienie przez nauczyciela na wywiadowce, że jestem towarzyska czy koleżeńska wiązało się z wielkim dramatem w domu. Byłam też tym gorszym dzieckiem w domu, mimo, że przynosiłam bardzo dobre oceny i rzadko (poza kilkoma epizodami w podstawówce) były jakiekolwiek problemy z moim zachowaniem. Niby zostawiłam przeszłość za sobą, mam własny związek, nie wybucham i raczej jestem spokojną osobą to największy problem to niskie poczucie własnej wartości, nieumiejętność wyrażania siebie czy swoich poglądów, nie umiem ich ubrać w słowa i zanim zdołam wyjaśnić co bym chciała powiedzieć to już jest za późno i nikt mnie nie słucha czy wręcz kto wyśmieje. Często też bywam niemiła w niezamierzony sposób. A nie chciałabym spędzić życia jako ofiara bo uważam, że za dużo fajnych rzeczy robię, mam szerokie zainteresowania, jestem niezła w pracy zawodowej i w pracy dodatkowej poza nią.Jednak niczego nie zdziałam, póki nie nauczę się szanować swojej pracy i pozbędę się schematów wyniesionych z domu. Jestem zdecydowana na terapię jednak jedyne co wchodzi w grę to konsultacje przez Skype.
Mam problem w kontakcie z ludźmi. Pochodzę z rodziny w której obecny był alkohol praktycznie przez całe 20 lat jakie tam spędziłam. Od kilku lat mieszkam z dala od rodziców, poza rodzeństwem nie utrzymuje już z nimi bliższych kontaktów, gdyż po każdej wizycie stawałam się bardzo nerwowa i nieprzygnębiona, za dużo złych wspomnień wiąże się z tym domem. Mam bardzo duży problem z poczuciem niskiej wartości, co tez wykorzystują osoby w pracy zrzucając na mnie część swojej pracy bo wiedzą, że to zrobię. Brakuje mi też asertywności. Dużo czytałam na temat psychologii, kiedyś dawno stwierdzono też u mnie nerwicę, wydawało mi się, że sobie z nią poradziłam przez lata (prowadziłam pamiętnik, listę zalet, zachowań jakie są prawdopodobnie wyniesione z domu itd), jednak ostatnie wydarzenia pokazały, że nie poradziłam sobie. W pracy pojawiła się osoba pasywno agresywna, taka, która w żartach potrafi nieźle dokopać i w dodatku z niewinnych rozmów i wypowiedzi robi wielkie dramy i rozmawia z każdym o każdym. Inni sobie dość dobrze radzą z trzymaniem tej osoby na dystans, jednak ja nie. Ciągłe wyśmiewanie i teksty, że nie znam się na żartach nieźle dają mi w kość. Rozważałam zmianę pracy ale szkoda mi tego, co zrobiłam do tej pory. Wiem, że jestem dobra w pracy i jeśli moi przełożeni będą widzieć, że jestem silniejsza psychicznie to będę mogła liczyć na awans. Poza kontaktem z ludźmi nie jestem zupełnie podatna na stres co mnie bardzo dziwi. Pracuję pod dużą presją i nie stanowi to dla mnie problemu ani w pracy ani po pracy. Nie umiem też zupełnie utrzymywać kontaktu z ludźmi, zupełnie nie wiem co mogłabym w jakiejś sytuacji powiedzieć, przez co moje kontakty z otoczeniem cierpią i często się tym stresuje i gadam głupoty. W wyniku tego moje otoczenie uważa mnie za mniej inteligentną niż jestem. Powinnam wspomnieć, że do 6 roku życia nie miałam kontaktu z rówieśnikami. Moja mama jest osobą z nerwica dwubiegunową i problemem alkoholowym przez co wstydziłam się kogokolwiek zapraszać do domu i tez nigdzie nie wychodziłam po szkole bo każdy późniejszy powrót czy wspomnienie przez nauczyciela na wywiadowce, że jestem towarzyska czy koleżeńska wiązało się z wielkim dramatem w domu. Byłam też tym gorszym dzieckiem w domu, mimo, że przynosiłam bardzo dobre oceny i rzadko (poza kilkoma epizodami w podstawówce) były jakiekolwiek problemy z moim zachowaniem. Niby zostawiłam przeszłość za sobą, mam własny związek, nie wybucham i raczej jestem spokojną osobą to największy problem to niskie poczucie własnej wartości, nieumiejętność wyrażania siebie czy swoich poglądów, nie umiem ich ubrać w słowa i zanim zdołam wyjaśnić co bym chciała powiedzieć to już jest za późno i nikt mnie nie słucha czy wręcz kto wyśmieje. Często też bywam niemiła w niezamierzony sposób. A nie chciałabym spędzić życia jako ofiara bo uważam, że za dużo fajnych rzeczy robię, mam szerokie zainteresowania, jestem niezła w pracy zawodowej i w pracy dodatkowej poza nią.Jednak niczego nie zdziałam, póki nie nauczę się szanować swojej pracy i pozbędę się schematów wyniesionych z domu. Jestem zdecydowana na terapię jednak jedyne co wchodzi w grę to konsultacje przez Skype.
To dobrze, że zdecydowała się Pani na terapię, bo - sądząc po tym, co Pani o sobie napisała - jest to właściwa droga, by sobie pomóc. Niestety ja nie prowadzę terapii przez Skye'a, ale na pewno kogoś takiego Pani znajdzie. W Wielkiej Brytanii jest wielu Polaków, w tym także psychologów i terapeutów. Warto sprawdzić tamtejszy rynek psychoterapii, bo może uda się Pani trafić na polskiego terapeutę.
Witam serdecznie,
sporo informacji zawartych w Twojej/ Pani wypowiedzi świadczy o dojrzałości i potrzebie a może nawet chęci zmiany. To dobry krok. Spotkania w gabinecie maja swoja dodatkowa aurę ale faktycznie czasami w natłoku różnych zobowiązań nie jest to możliwe zwłaszcza jeśli chodzi o systematyczność, która jest ważna podczas procesu terapeutycznego. Proszę o szczegółowe propozycje ewentualnej współpracy. Terminy, godziny może coś wymyślimy. Forma płatności wówczas przelew przed sesją i niestety komunikacja w takiej formie niesie także pewne ryzyko dotyczące ochrony danych podczas sesji, za które od strony technicznej nie jestem w stanie odpowiadać. Pozdrawiam serdecznie
sporo informacji zawartych w Twojej/ Pani wypowiedzi świadczy o dojrzałości i potrzebie a może nawet chęci zmiany. To dobry krok. Spotkania w gabinecie maja swoja dodatkowa aurę ale faktycznie czasami w natłoku różnych zobowiązań nie jest to możliwe zwłaszcza jeśli chodzi o systematyczność, która jest ważna podczas procesu terapeutycznego. Proszę o szczegółowe propozycje ewentualnej współpracy. Terminy, godziny może coś wymyślimy. Forma płatności wówczas przelew przed sesją i niestety komunikacja w takiej formie niesie także pewne ryzyko dotyczące ochrony danych podczas sesji, za które od strony technicznej nie jestem w stanie odpowiadać. Pozdrawiam serdecznie
Zapraszam do kontaktu - aby omowić szeczoly współpracy. pracuje z pacjentami online.
proszę o kontakt info@gaudium-vitae.pl
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Witam. Proszę o kontakt jeśli będzie Pani zainteresowana terapia u mnie. Pozdrawiam
Tak, oczywiście zapraszam Panią do znalezienia Pani poczucia wartości w sobie, pomocnych rozwiązań i sposobów pomocnych w radzeniu sobie w relacjach interpersonalnych.
Dzień dobry, nieumiejętność stawiania granic i otwartego wyrażania swoich poglądów, to dość powszechne u osób, które w dzieciństwie doświadczyły jakiegoś rodzaju przemocy i w konsekwencji emocjonalnego opuszczenia przez ważne dla siebie osoby. Zwykle takie osoby świetnie radzą sobie w obszarze zawodowym, jednak w relacjach z innymi ludźmi pojawiają się opisane przez Panią objawy: poczucie gorszości, lęk i często złość czy agresja. Pisze Pani o schematach wyniesionych z domu, domyślam się, że ma Pani na myśli właśnie to poczucie bycia gorszą, nieadekwatną w stosunku do oczekiwań ważnych osób. Warto zająć się tym w procesie terapii indywidualnej. Sugerowałbym jednak znalezienie terapeuty pracującego w nurcie psychodynamicznym w swoim miejscu zamieszkania, niż konsultowanie się (czy podjęcie terapii) przez Skype. Kontakt osobisty z terapeutą pozwala na lepsze i szybsze zrozumienie mechanizmów, które poniekąd "rządzą" Pani życiem i w konsekwencji szybsze osiągnięcie poprawy. Pozdrawiam.
Dobry wieczór.
Trudności związane z życiem w początkowych latach z rodziną dysfunkcyjną odbijają się na naszym zachowaniu w dorosłości. Z tego co Pani pisze jest Pani związana z tzw. rodziną alkoholową, co bardzo często prowadzi w późniejszym życiu z trudnościami z nawiązywaniem i podtrzymywaniem relacji rówieśniczych, jak i z obniżonym poczuciem własnej wartości, a co za tym idzie większego lęku w różnych sytuacjach życia. Dużym plusem jest to, że jest Pani zmotywowana do pracy nad sobą i proponowałbym terapie. Z mojej strony mogę zaproponować umówienie się przez mail, gdyż prowadzę terapię przez skypa z osobami z różnymi zaburzeniami. Pozdrawiam. Kontakt mailowy: piotrwlo(małpa)interia.eu
Trudności związane z życiem w początkowych latach z rodziną dysfunkcyjną odbijają się na naszym zachowaniu w dorosłości. Z tego co Pani pisze jest Pani związana z tzw. rodziną alkoholową, co bardzo często prowadzi w późniejszym życiu z trudnościami z nawiązywaniem i podtrzymywaniem relacji rówieśniczych, jak i z obniżonym poczuciem własnej wartości, a co za tym idzie większego lęku w różnych sytuacjach życia. Dużym plusem jest to, że jest Pani zmotywowana do pracy nad sobą i proponowałbym terapie. Z mojej strony mogę zaproponować umówienie się przez mail, gdyż prowadzę terapię przez skypa z osobami z różnymi zaburzeniami. Pozdrawiam. Kontakt mailowy: piotrwlo(małpa)interia.eu
Odnoszę wrażenie, że ma Pani spory wgląd w siebie i swe trudności. To dobrze rokuje dla psychoterapii. Pracuje z powodzeniem z osobami o podobnych trudnościach. Niestety, nie oferuję psychoterapii przez Skype. Gdyby coś się zmieniło w Pani możliwościach, zapraszam do gabinetu w Warszawie.
Cieszę się, że jest Pani zdecydowana na terapię. Proszę poszukać terapeuty, który w ten sposób pracuje.
Dzień dobry Pani.
Faktycznie, dużo Pani przeszła i niewątpliwie, pomimo pracy nad sobą, którą Pani wykonała, przeszłość daje o sobie znać na tyle, żeby nie mogła Pani czuć się w komforcie. Terapia do dobry sposób, żeby rozumieć siebie, nauczyć się oddzielać przeszłość od teraźniejszości i pozwolić sobie na przeżywanie i wyrażanie "zakazanych" uczuć. Jeśli czuje się Pani gotowa na tą przygodę, którą jest psychoterapia, to nie pozostaje nic innego jak wybrać terapeutę i umówić się na konsultację. Wtedy, podczas takich wstępnych sesji, będziecie się mogli wspólnie bliżej zastanowić nad tym, co byłoby obszarem i celem pracy oraz jak ona będzie wyglądała. Pozdrawiam.
Faktycznie, dużo Pani przeszła i niewątpliwie, pomimo pracy nad sobą, którą Pani wykonała, przeszłość daje o sobie znać na tyle, żeby nie mogła Pani czuć się w komforcie. Terapia do dobry sposób, żeby rozumieć siebie, nauczyć się oddzielać przeszłość od teraźniejszości i pozwolić sobie na przeżywanie i wyrażanie "zakazanych" uczuć. Jeśli czuje się Pani gotowa na tą przygodę, którą jest psychoterapia, to nie pozostaje nic innego jak wybrać terapeutę i umówić się na konsultację. Wtedy, podczas takich wstępnych sesji, będziecie się mogli wspólnie bliżej zastanowić nad tym, co byłoby obszarem i celem pracy oraz jak ona będzie wyglądała. Pozdrawiam.
Podobne pytania
- Witam, mieszkam w Anglii mam bardzo stresującą i ciężką fizycznie pracę. Mam zdiagnozowaną nadżerkę, refluks żołądkowo-przełykowy, zespół jelita drażliwego. Dodatkowo ważę 105 kg mam podniesiony cholesterol i 22 lata. Od dobrych 7 lat próbuje schudnąć. Niestety nie potrafię sama i ciężko mi pogodzić…
- Skonczylam 16 lat. Czy moge isc do ginekologa bez obecności rodzica?
- Witam . Proszę o pomoc. Ostatnia miesiaczkę miałam 19 października zawsze miałam nieregularne ale zawsze miałam normalną miesiaczkę. Tydzień po terminie spodziewanej miesiączki dostałam plamienia kolor byl czerwono-brazowy . Na papierze bylo bardziej czerwone . Myslalam ze to juz miesiaczka ale do teraz…
- Mam 17 lat. Rok temu miałam nie regularna miesiączke, która trwała ok.3 i pół miesiąc jednak nie byłam u ginekologa. Teraz powtórzyła się i już od miesiąca znów mam krwawienie. Do tego dochodzą dziwne skurcze w okolicy podbrzusza i kłucie. Co to może oznaczać?
- Witam, chciałam się dowiedzieć, jak powinnam wybrać psychologa/psychoterapeutę. Mam tyle problemów (choć obiektywnie pewnie można by uznać, że to żadne problemy), że właściwie nie wiem od czego powinnam zacząć. Mam 35 lat i nie potrafię się oduczyć obgryzania paznokci, robię to z nerwów. Poza tym mam…
- Jestem w średnim wieku, na usg wykryto torbiel 8,4 mm przy ujściu moczowodu lewego. Czy jest konieczny zabieg?
- Mój 40-letni zięć ma dziwne zwyczaje., mianowicie w ogóle nie nosi koszul. Na własnym ślubie wystąpił w garniturze, owszem, ale pod marynarką miał zielony T-shirt. Teraz zbliża si wigilia, , gdy rozmawiałam o tym z córką, podkreśliła, że jestem nietolerancyjna, i że muszę brać go takim jakim jest, czyli…
- od dwoch lat mam problem z prawa reka . w dole pachowym zrobila mi sie kulka (zgrubienie ) ktore boli podczas dotyku dodam ze bol sie nasila podczas zimnej temperatury wtedy dretwieje,marznie i sinieje mi reka .robilam badania usg wezlow pachowych piersi i weslow szyjnych , morfologia,bolerioza i wyniki…
- Witam. Mam dość spory problem z wypadaniem włosów.Nie wiem od jakiego specjalisty zacząć. Wiem, że wypadanie włosów ma różne podłoże. Więc od kogo zacząć? Dermatolog? Ginekolog? Endokrynolog? czy może Trycholog?
- Witam byłam u lekarza ortopedy z bólem pięty stwierdził po zrobieiu zdjęcia ze mam dużą ostrogę piętową byłam na 15 zabiegach i kilku falach uderzeniowych ból jest nie do wytrzymania może Pan umiał by mi pomóc uśmierzenia bólu cZy musowa jakas operacja
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.