Piszę w sprawie mojego ogromnego poczucia lęku przed odrzuceniem, jak również z nadmierną zazdrością
4
odpowiedzi
Piszę w sprawie mojego ogromnego poczucia lęku przed odrzuceniem, jak również z nadmierną zazdrością i nadmiernym doszukiwaniem się niewierności. W każdej atrakcyjnej kobiecie widzę zagrożenie. Nie potrafię cieszyć się związkiem, życiem. Analizuje każde słowo, wszędzie widzę podteksty, zagrożenia. Unikam spotkań z partnerem i innymi osobami których nie znam. Boję się że będę czuła się z innymi ludźmi gorzej, jak będzie tam np. dużo kobiet. Nie lubię sytuacji kiedy np. mamy iść razem na jakiś koncert a ja już rozmyślam jakie kobiety tam mogą być i że pewnie już będę się źle czuła i tylko patrzyła czy on czegoś złego nie zrobi. Nie radzę sobie też z tym, że porównuję się do innych, cały czas wydaje mi się, ze jestem jakaś niewystarczająca. Gloryfikuje partnera, że on to pewnie jest taki super przystojny dla każdej, a ja jestem słaba przy nim. ( dodam, że nigdy nie narzekałam na powodzenie i słyszę od wielu osób, że jestem atrakcyjna). Ja nawet nie radzę sobie w sytuacjach kiedy jesteśmy ze znajomymi i ktoś powie o kimś o patrzcie jaka ładna dziewczyna idzie? Ja od razu patrzę na reakcję partnera. Wiem, ze to chore bo sama z koleżankami nie raz oceniamy aktora czy faceta na ulicy bez żadnego podtekstu, ale w wypadku partnera takie słowa wydawałyby mi się już podejrzane. Chciałabym nie bać się wyjścia w większym gronie osób, szczególnie takich których nie znam. Nie bać się, że nawet jakby było tam kilka atrakcyjnych kobiet to wiedzieć i czuć że partner jest ze mną, mnie kocha i nie ma żadnych chorych myśli i podtekstów w momencie kiedy z kimś rozmawia, albo uśmiechnie się. Zawsze mi powtarza że jest lojalny, że nie ma potrzeby patrzeć na inne kobiety, że jest ze mną i mnie kocha. A ja dalej swoje…
Nie wspomnę już o tym, że na początku naszego związku dopadła mnie zazdrość wsteczna więc prześledziłam cały tego życiorys i porównywałam się…
Nie wiem już jak sobie z tym radzić. Niby umiem sobie na logikę wszystko wytłumaczyć, ale i tak jest to silniejsze ode mnie. Oczywiście wszystko ma też swoje podłoże:
- dzieciństwo (ojciec który flirtował z innymi kobietami) babcia , która mówiła jak byłam mała, że jestem gruba/brzydka, -byłe związki (odwołany ślub -nie było zdrady, przyczyna alkohol, brak szacunku ), -zawiodłam się również na przyjaciółce (podrywała mojego narzeczonego za moimi plecami-powiedział mi o tym - i bliskiej koleżance ( nie powiedziała mi, że facet z którym się spotykam jest nielojalny). Mój aktualny partner (od 3 lat) nigdy nie dał mi powodów do zazdrości, mówi,że jestem najpiękniejsza, natomiast nie wiem jak pozbyć się tego lęku oraz sprawić abym nie myślała, że dla faceta wygląd jest najważniejszym powodem do bycia z kobietą i że jak spotka ładniejszą to od razu na pewno mnie zostawi…
Nie wspomnę już o tym, że na początku naszego związku dopadła mnie zazdrość wsteczna więc prześledziłam cały tego życiorys i porównywałam się…
Nie wiem już jak sobie z tym radzić. Niby umiem sobie na logikę wszystko wytłumaczyć, ale i tak jest to silniejsze ode mnie. Oczywiście wszystko ma też swoje podłoże:
- dzieciństwo (ojciec który flirtował z innymi kobietami) babcia , która mówiła jak byłam mała, że jestem gruba/brzydka, -byłe związki (odwołany ślub -nie było zdrady, przyczyna alkohol, brak szacunku ), -zawiodłam się również na przyjaciółce (podrywała mojego narzeczonego za moimi plecami-powiedział mi o tym - i bliskiej koleżance ( nie powiedziała mi, że facet z którym się spotykam jest nielojalny). Mój aktualny partner (od 3 lat) nigdy nie dał mi powodów do zazdrości, mówi,że jestem najpiękniejsza, natomiast nie wiem jak pozbyć się tego lęku oraz sprawić abym nie myślała, że dla faceta wygląd jest najważniejszym powodem do bycia z kobietą i że jak spotka ładniejszą to od razu na pewno mnie zostawi…
Dzień dobry,
przede wszystkim to ważne, że zauważa Pani ten problem, chce Pani sobie z nim poradzić i dostrzega Pani powiązania z tym, co się wydarzyło w Pani życiu. To już bardzo dużo. Takie doświadczenia zdecydowanie mogą być źródłem problemów z zazdrością, ale też niskim poczuciem własnej wartości, lękiem przed odrzuceniem. Niestety rozumienie tego nie zawsze wystarcza. Warto pójść na terapię pod kątem emocjonalnego przepracowania tych doświadczeń, wypracowania w sobie poczucia bezpieczeństwa oraz stabilnego poczucia własnej wartości. Niestety jeśli zazdrość w związku trwa zbyt długo, może z czasem pchać do zachowań, które niszczą relację - np. kontrolowanie, ciągłe niezadowolenie, itp. Warto z tym zmierzyć się jak najszybciej. Z rzeczy, które sama może Pani rozbić, niezależnie od terapii to przyjmowanie perspektywy, że druga osoba jest z nami z wyboru, ale też zastanawianie się czy są niezaspokojone aktualne potrzeby, które pojawiają się pod zazdrością
przede wszystkim to ważne, że zauważa Pani ten problem, chce Pani sobie z nim poradzić i dostrzega Pani powiązania z tym, co się wydarzyło w Pani życiu. To już bardzo dużo. Takie doświadczenia zdecydowanie mogą być źródłem problemów z zazdrością, ale też niskim poczuciem własnej wartości, lękiem przed odrzuceniem. Niestety rozumienie tego nie zawsze wystarcza. Warto pójść na terapię pod kątem emocjonalnego przepracowania tych doświadczeń, wypracowania w sobie poczucia bezpieczeństwa oraz stabilnego poczucia własnej wartości. Niestety jeśli zazdrość w związku trwa zbyt długo, może z czasem pchać do zachowań, które niszczą relację - np. kontrolowanie, ciągłe niezadowolenie, itp. Warto z tym zmierzyć się jak najszybciej. Z rzeczy, które sama może Pani rozbić, niezależnie od terapii to przyjmowanie perspektywy, że druga osoba jest z nami z wyboru, ale też zastanawianie się czy są niezaspokojone aktualne potrzeby, które pojawiają się pod zazdrością
Dzień dobry, w przypadku bardzo nasilonych lęków i reakcji poznawczo-emocjonalnych, istotnie utrudniających funkcjonowanie, zalecane jest skorzystanie z psychoterapii.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Dzień dobry,
to zrozumiałe, że takie myśli i emocje mogą wpływać na Pani codzienne życie oraz relacje. Pani lęki i obawy są z pewnością bardzo trudne do przeżywania. Warto zaznaczyć, że podłoże takich uczuć często tkwi w doświadczeniach z przeszłości, jak dzieciństwo czy wcześniejsze relacje. Zrozumienie, skąd biorą się te emocje, to kluczowy krok w radzeniu sobie z nimi. Zachęcam Panią do rozważenia wizyty u psychologa lub terapeuty. Specjalista może pomóc Pani lepiej zrozumieć swoje uczucia i nauczyć się skutecznych strategii radzenia sobie z lękiem przed odrzuceniem, zazdrością oraz porównywaniem się do innych. Współpraca z terapeutą może również pomóc w budowaniu pewności siebie i zdrowego poczucia własnej wartości. To, co Pani przeżywa, jest ważne i zasługuje na pełne wsparcie. Profesjonalna pomoc może być kluczowa w znalezieniu trwałych rozwiązań i poprawie jakości życia oraz relacji z partnerem.
Wszystkiego dobrego.
to zrozumiałe, że takie myśli i emocje mogą wpływać na Pani codzienne życie oraz relacje. Pani lęki i obawy są z pewnością bardzo trudne do przeżywania. Warto zaznaczyć, że podłoże takich uczuć często tkwi w doświadczeniach z przeszłości, jak dzieciństwo czy wcześniejsze relacje. Zrozumienie, skąd biorą się te emocje, to kluczowy krok w radzeniu sobie z nimi. Zachęcam Panią do rozważenia wizyty u psychologa lub terapeuty. Specjalista może pomóc Pani lepiej zrozumieć swoje uczucia i nauczyć się skutecznych strategii radzenia sobie z lękiem przed odrzuceniem, zazdrością oraz porównywaniem się do innych. Współpraca z terapeutą może również pomóc w budowaniu pewności siebie i zdrowego poczucia własnej wartości. To, co Pani przeżywa, jest ważne i zasługuje na pełne wsparcie. Profesjonalna pomoc może być kluczowa w znalezieniu trwałych rozwiązań i poprawie jakości życia oraz relacji z partnerem.
Wszystkiego dobrego.
To, co opisujesz, brzmi jakbyś na co dzień żyła w bardzo dużym napięciu i czujności, szczególnie w sytuacjach związanych z innymi ludźmi i kobietami. Widać, jak dużo energii idzie w analizowanie, sprawdzanie, przewidywanie różnych scenariuszy i jak bardzo utrudnia Ci to bycie w relacji i czerpanie z niej spokoju.
Jednocześnie to, co piszesz, ma sens w kontekście Twoich doświadczeń. Były sytuacje, w których zaufanie zostało naruszone albo podważone, zarówno w dzieciństwie, jak i w relacjach i poprzednich związkach. W takich warunkach łatwo może wytworzyć się przekonanie, że trzeba być czujnym, że coś może się wydarzyć, że lepiej sprawdzać i kontrolować, żeby nie zostać zranioną. Problem polega na tym, że ten mechanizm zaczyna działać cały czas, nawet wtedy, kiedy realnie nie ma sygnałów zagrożenia.
Nawet jeśli z zewnątrz dostajesz informacje, że jesteś atrakcyjna, to gdzieś głębiej to poczucie nie jest stabilne i łatwo się zachwiać w kontakcie z innymi kobietami. Wtedy pojawia się napięcie, a myśli idą w stronę tego, że partner może znaleźć kogoś lepszego i że trzeba uważać.
To, że piszesz, że rozumiesz to logicznie, ale emocje są silniejsze, jest bardzo ważne. Pokazuje, że to nie jest kwestia braku świadomości, tylko raczej tego, że reakcje emocjonalne uruchamiają się, ale nie są zintegrowane ze świadomością.
Rozmowa z psychologiem mogłaby być pomocna właśnie na tym poziomie. Nie chodziłoby o przekonywanie Cię, że nie masz racji albo że powinnaś przestać tak czuć, tylko o spokojne przyjrzenie się temu, jak ten mechanizm działa u Ciebie krok po kroku. Kiedy dokładnie pojawia się napięcie, jakie myśli wtedy przychodzą, co dzieje się w ciele, jak reagujesz i co to dalej uruchamia.
W takiej pracy często zaczyna się też rozumieć, skąd biorą się te przekonania o byciu niewystarczającą i jak bardzo są one związane z wcześniejszymi doświadczeniami. Z czasem można budować większe poczucie bezpieczeństwa w sobie, a nie tylko opierać je na tym, co zrobi lub powie partner.
To nie jest coś, co znika od razu, ale z tego, co piszesz, widać też, że masz dużą świadomość i chęć, żeby to zmienić. To jest bardzo dobry punkt wyjścia do pracy.
Jednocześnie to, co piszesz, ma sens w kontekście Twoich doświadczeń. Były sytuacje, w których zaufanie zostało naruszone albo podważone, zarówno w dzieciństwie, jak i w relacjach i poprzednich związkach. W takich warunkach łatwo może wytworzyć się przekonanie, że trzeba być czujnym, że coś może się wydarzyć, że lepiej sprawdzać i kontrolować, żeby nie zostać zranioną. Problem polega na tym, że ten mechanizm zaczyna działać cały czas, nawet wtedy, kiedy realnie nie ma sygnałów zagrożenia.
Nawet jeśli z zewnątrz dostajesz informacje, że jesteś atrakcyjna, to gdzieś głębiej to poczucie nie jest stabilne i łatwo się zachwiać w kontakcie z innymi kobietami. Wtedy pojawia się napięcie, a myśli idą w stronę tego, że partner może znaleźć kogoś lepszego i że trzeba uważać.
To, że piszesz, że rozumiesz to logicznie, ale emocje są silniejsze, jest bardzo ważne. Pokazuje, że to nie jest kwestia braku świadomości, tylko raczej tego, że reakcje emocjonalne uruchamiają się, ale nie są zintegrowane ze świadomością.
Rozmowa z psychologiem mogłaby być pomocna właśnie na tym poziomie. Nie chodziłoby o przekonywanie Cię, że nie masz racji albo że powinnaś przestać tak czuć, tylko o spokojne przyjrzenie się temu, jak ten mechanizm działa u Ciebie krok po kroku. Kiedy dokładnie pojawia się napięcie, jakie myśli wtedy przychodzą, co dzieje się w ciele, jak reagujesz i co to dalej uruchamia.
W takiej pracy często zaczyna się też rozumieć, skąd biorą się te przekonania o byciu niewystarczającą i jak bardzo są one związane z wcześniejszymi doświadczeniami. Z czasem można budować większe poczucie bezpieczeństwa w sobie, a nie tylko opierać je na tym, co zrobi lub powie partner.
To nie jest coś, co znika od razu, ale z tego, co piszesz, widać też, że masz dużą świadomość i chęć, żeby to zmienić. To jest bardzo dobry punkt wyjścia do pracy.
Podobne pytania
- Witam. Czy w wieku 27lat dlugosc czlonka podczas erekcji ktora wynosi 11-12cm to mało?
- Witam, prawie 3 lata temu po przelotnym stosunku zacząłem odczuwać swędzenie cewki, a potem zaczerwienienie, pół roku u dermatologa i badania na choroby weneryczne, moczu nic nie pokazały, a wymaz z cewki gronkowca MSSA i tak się składa, że z antybiogramem. Niestety nie odwiedziłem już lekarza, tylko…
- Dzień dobry. Mam problem z przekonaniem partnera, że psychoterapia ma rzeczywisty wpływ na zmianę funkcjonowania i poprawę jakości życia. Twierdzi on,że nie ma żadnych badań na temat wpływu psychoterapii na zmianę życia/ wyleczenie traum/ogólną poprawę funkcjonowania. Dodam,ze zmaga się on ze stanami…
- Witam Mam47 lat, miesiac temu odrzuciłam plasterki Evra. Tak polecił mi lekarz. Po odstawieniu mam uderzrnia goraca na twarzi glowe. Lekarz zapisał mi femoston mite,czy to dobry wybor. Boje sie ze przytyje po nich.
- Mam prawie 15 lat w marcu kończę 15 ale czuje że jestem gejem wiem jestem młody ale to czuje i bardzo brakuje mi kogoś który też jest gejem brak mi takiej osoby która by chciała ze mną być niewiem jak sobie radzić z tym nikt nie wie że jestem gejem i mi ciężko z tym
- Dobry wieczór. Od tygodnia zmagam się z bólem głowy zlokalizowanym po prawej stronie. Nie potrafię dokładnie określić miejsca. Czasami boli prawa skroń, czasami w okolicy ucha. Ból pojawia się kiedy np. podnoszę syna lub kaszle. Dodam, że z 10 dni wcześniej przechodziłam covid. Ból nie jest na tyle silny…
- Mam pytanie czy test ciążowy wykonany w 18 tygodniu wykaże ciąże ?
- Witam serdecznie . Ostatni okres dostalam 11 wrzesnia, 1 września współżyłam z mężem i spuścił sperme . Dzisiaj dostałam plamienie . Czy możliwe było zajscie w ciaże w tym okresie ?
- Mam pytanie czy test ciążowy wykonany w 18 tygodniu wykaże ciąże ?
- Witam. Od jakiegoś tygodnia czasu opuchlo mi dziąsło i jakby pękło (ósemka tak mi się wydaje ) . Spuchł mi delikatnie polik, po dotknięciu wycieka biała z domieszką krwi wydzielina. Momentami ból promieniuje do ucha. Martwi mnie to, ponieważ dodatkowo po tej samej stronie mam powiększony węzeł chłonny,…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.