Odbyłam kilkumiesieczną psychoterapie poznawczo behaviouralną. Trafiłam na przemiłą i kompetentną os

Odbyłam kilkumiesieczną psychoterapie poznawczo behaviouralną. Trafiłam na przemiłą i kompetentną osobe i bardzo dobrze nam się rozmawiało. I dużo mi te rozmowy pomogły. Jednak sporo też nakłamałam i teraz mi jest z tym źle. Jak mam pozbyc się poczucia winy i czy w tym przypadku terapia nie była stratą czasu?

3 odpowiedzi


Z całą pewnością nie była to strata czasu, bo jak sama Pani pisze, pomogły Pani te spotkania. Jeżeli czuje Pani, że coś zostało niedopowiedziane / skłamane, może Pani umówić się z terapeutą na jedną wizytę i wyjaśnić wszystko.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień Dobry! Szczerość i otwartość to jeden z centralnych obszarów psychoterapii. Psychoterapeuta mógł stosować metody i techniki kierunku CBT bazując na tym co Pani mówiła, a to jak Pani pisze, niekoniecznie była do końca prawda... Proszę zastanowić się, czy kłamstwa dotyczyły spraw zasadniczych dla procesu, czy tez były to nieścisłości dotyczące spraw pobocznych, drugorzędnych i ewentualnie domknąć proces. Terapeuta zrozumie Panią. Dobrego dnia.

Piotr T. Karasek

Piotr T. Karasek

psychoterapeuta

Wrocław

Umów wizytę

Dzień dobry, To naturalne, że po zakończonej terapii pojawia się refleksja nad tym, co zostało powiedziane, a co nie. W terapii szczerość rzeczywiście ma duże znaczenie — pomaga dotrzeć do tego, co głębiej, umożliwia prawdziwą zmianę. Jednocześnie trzeba pamiętać, że każdy z nas ma swoje tempo — czasem pewne rzeczy są zbyt trudne, zbyt wstydliwe albo zbyt bolesne, by od razu je ujawnić. Kłamanie w terapii bardzo często nie jest wynikiem złej intencji, ale próbą ochrony siebie. To, że coś zostało „ukryte” czy przedstawione inaczej, może samo w sobie być ważną informacją: przed czym się Pani wtedy chroniła? Czego było za dużo, żeby to unieść? Takie momenty też należą do procesu — są częścią relacji terapeutycznej i mogą być początkiem głębszego rozumienia siebie. Jeśli czuje Pani poczucie winy, to być może wskazuje ono na przykład na potrzebę uczciwszego bycia ze sobą, a niekoniecznie na to, że coś zostało zmarnowane. Terapia, która przyniosła ulgę, wsparcie i zrozumienie, nie traci swojej wartości — nawet jeśli nie wszystko zostało powiedziane. Może to być dobry moment, by rozważyć dalszy kontakt terapeutyczny — być może już z gotowością do większej szczerości, dzięki której możliwe będzie pogłębienie tego, co wtedy trudno było wypowiedzieć. Pozdrawiam, Małgorzata Iwańczyk Gabinet Psychoterapii Dobra Przestrzeń w Katowicach i Gliwicach

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.