Niewiem już co robić . Wyprowadziłam się od męża z dziećmi kilka miesięcy temu . Z powodu awantur po alkoholu i chorobliwej zazdrości oraz oskarżeń o rzeczy które nigdy nie miały miejsca . Mąż chciał mnie kontrolować na każdym kroku przy czym często nie wracał na noc . Po tym jak się wyprowadziłam obiecał poprawę . Często przyjeżdżałam pomagałam . Jednak mąż często nawet przez telefon ubliża mi wyzywa od grubasów tłuściochów czy jeszcze gorsze epitety których nie chce powtarzać . Potem przeprasza twierdząc ze to z miłości bo jest samotny ale zaraz znowu robi to samo . Jestem kłębkiem nerwów i niewiem co robić . Boje się wrócic ze będzie tak samo .
 Magdalena Zagrodnik
Magdalena Zagrodnik
Psycholog, Terapeuta, Psychoterapeuta
Legnica
Obawiam się, ze bez terapii sytuacja ma małe szanse na zmianę. Same obietnice to za mało w przypadku osoby uzależnionej i sprawcy przemocy. Myślę że pomocne byłoby aby Pani zgłosiła się do Ośrodka leczenia uzależnień i wspołuzależnień i wspólnie z terapeutą omówiła konieczne dalsze kroki. Proszę pamiętać, że na ten moment wysyłanie meza na terapie moze spotkać się z jego oporem dlatego zamiast marnować czas i energię proszę samej udać sie do terapeuty. On pomoże w ustaleniu dalszych kroków.

mgr Aneta Adamkowska
mgr Aneta Adamkowska
Psychoterapeuta, Psycholog, Terapeuta
Płock
Ma Pani dobrą intuicję, powrót rzeczywiście mógłby tylko pogorszyć sytuację Pani i dzieci. Mąż jest w stanie, w jakim ciężko jest do niego dotrzeć, nie myśli i nie działa racjonalnie. Proszę zadbać przede wszystkim o swój komfort. Raczej nie odwiedzać męża a jak dzwoni i wyzywa, odkładać słuchawkę. Możliwe, że jeśli zobaczy, że postępując agresywnie traci z Panią kontakt, to zacznie myśleć trochę inaczej. Niestety przy tak szkodliwym piciu zmiany w mózgu bywają nieodwracalne.
Pozdrawiam Aneta Adamkowska

mgr Wioletta Robaszewska
mgr Wioletta Robaszewska
Psychoterapeuta, Psycholog
Jaworzno
Dzień dobry, sytuacja, w której się Pani znalazła jest niewątpliwie trudna i stresująca. Najważniejsze w takiej sytuacji to zabezpieczenie Pani. Mam na myśli jakiś rodzaj terapii wspierającej bądź innej, którą dobierze specjalista po kilku konsultacjach. W zależności od możliwości finansowych może się Pani zgłosić również do najbliższego Ośrodka Interwencji Kryzysowej. O mężu celowo nie wspominam, ponieważ on sam musi mieć motywację do zmiany, która jest niezbędnym warunkiem do rozpoczęcia psychoterapii, która umożliwiłaby mu przyglądnięcie się jego wzorcom zachowania i kontroli emocji. Pozdrawiam, Wioletta Robaszewska

mgr Izabella Borowik
mgr Izabella Borowik
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Bardzo dobrze że Pani się chroni i szuka spokoju dla sobie i dzieci. Obawy przed powrotem są jak najbardziej słuszne i realne. Człowiek sam z siebie bez wysiłku nie dokonuje zmian. Pani już zrobiła duży krok izolując się. Zachęcam do poszukania wsparcia psychologa, psychoterapeuty.

 Agnieszka Sieniawska
Agnieszka Sieniawska
Psycholog, Psychoterapeuta
Kraków
Dzień dobry,
Podjęła Pani już pierwszy krok, chcąc pomóc sobie i dzieciom - wyprowadziła się Pani od męża - zapewne było to trudne i wymagało dużej odwagi. Przypuszczam, że są momenty, gdy jest Pani ciężko i czuje się Pani samotna, łatwo wtedy myśleć o powrocie do męża i uwierzyć w jego obietnice. Niestety w przypadku problemów, jakie ma maż, ciężko o samoistną zmianę, on może nawet szczerze tego chcieć, ale uzależnienie i rozchwiane emocje biorą nad nim górę. Mąż powinien pójść na terapię, ale to musi być jego własna decyzja. Dla Pani najlepiej by było, gdyby poszukała Pani wsparcia w Poradni Leczenia Uzależnień (jest tam pomoc dla rodzin osób uzależnionych) lub Ośrodku Interwencji Kryzysowej, albo prywatnie u psychologa. W kontaktach z mężem ważne, aby zachować stanowczość i urywać wszelkie interakcje, które kończą się agresją z jego strony.
Pozdrawiam serdecznie
Agnieszka Sieniawska

dr Ewa Kalecińska - Adamczyk
dr Ewa Kalecińska - Adamczyk
Psycholog, Terapeuta, Psychoterapeuta
Wrocław
Pani relacja z mężem to relacja kat-ofiara. Trudno z niej się wydobyć bez terapii. Być może i wcześniej tworzyła Pani tego typu zależności? Nie musi tak być, jeśli odważy się Pani na leczenie psychoterapeutyczne, a póki co, doradzam bezwzględną izolację od męża. Mówi Pani, że czasem jeździ do niego mu pomagać... Pani mu w ten sposób nie pomaga, ale raczej szkodzi - swoim zachowaniem konserwuje Pani jego toksyczny sposób zachowania i utwierdza go Pani, że może tak funkcjonować dalej.

mgr Joanna Mokosa
mgr Joanna Mokosa
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Dzień dobry. Pani decyzja o wyprowadzce z dziećmi była właściwą decyzja żeby zadbać o siebie i dzieci. Na tym etapie może Pani przeżywać sprzeczne uczucia wynika to ze sprzecznych komunikatów Pani męża który z tego co Pani pisze może być uzależniony a co za tym idzie przemocowy. Konieczna jest psychoterapia, warto żeby Pani zgłosiła na terapię dla osób wspólzależnionych. Pozdrawiam.

mgr Marta Fajfer
mgr Marta Fajfer
Psychoterapeuta, Psycholog
Bytom
Dzień dobry,
Nie da się przeprowadzać diagnoz na odległość, jednak opis zachowania pani męża może wskazywać na to, że jest osobą uzależnioną od alkoholu. Osoby uzależnione, aktywnie pijące alkohol myślą w sposób zniekształcony przez chorobę, jaką jest uzależnienie (tłumaczą sobie naprzykład, że „przestaną pić i wszystko naprawią”, za chwilę jednak, kiedy pojawia się silna chęć picia, pojawia się kolejna myśl, sprzeczna z poprzednią: „tylko jedno piwo, jedno na pewno mi nie zaszkodzi”). Taki sposób myślenia wpływa na podejmowane decyzje i emocje osób uzależnionych. Emocję są chwiejne, a deklaracjom osób uzależnionych trudno ufać, gdyż obietnice rzadko są dotrzymywane. Ja również proponuję, żeby wstrzymała się Pani z ostatecznymi decyzjami do momentu, kiedy mąż swoim postępowaniem, a nie tylko słowami pokaże, że zależy mu na prawdziwej zmianie (mam na myśli podjęcie terapii, która wspierałaby próby podjęcia abstynencji oraz wycofywanie się z zachowań przemocowych). To może jednak potrwać, a nawet nigdy się nie wydarzyć. Ważne zatem, aby zabezpieczyła Pani swoją terapię dla osób współuzależnionych i zadbała o bezpieczeństwo swoje i dzieci. Mąż stosuje wobec Pani przemoc, nie wolno mu na to pozwalać. Pozdrawiam i życzę pomyślności.

mgr Elżbieta Bulik
mgr Elżbieta Bulik
Psychoterapeuta, Psycholog, Terapeuta
Żywiec
Cóż...
Jest Pani współuzależniona!
Proszę udać się na terapię, najpierw pomóc sobie i dzieciom, a później być może uda się pomóc mężowi.
Oczywiście jeśli będzie zdecydowany i zdeterminowany!
Ukłony!

mgr Agnieszka Puźniak
mgr Agnieszka Puźniak
Psycholog, Terapeuta
Warszawa
Najważniejsze, aby Pani zadbała o siebie i dzieci. Wyprowadzenie się od męża jest właśnie jednym z kroków w kierunku przerwania błędnego koła agresji z jego strony. Polecam udać się do Poradni Leczenia Uzależnień, gdzie jest program dla rodzin osób uzależnionych i bezpłatna psychoterapia lub do Specjalisty Psychoterapii Uzależnień prywatnie, jeżeli panią stać. Otrzyma Pani niezbędną pomoc i wsparcie w tej trudnej sytuacji.
Życzę powodzenia.

dr n. med. Michaela Pakszys
dr n. med. Michaela Pakszys
Pediatra, Psycholog, Terapeuta
Warszawa
Wszystko już zostało napisane. Otyłość to brak miłości i można z tym sobie dać radę bo ma pani dzieci może i rodzinę dalszą. Pani małżonek systematycznie podkopuje pani wiarę w siebie. Złe słowa są jak noże i uderzają nie tylko w pani serce ale i układ odpornościowy i jedyną radościąmoże być opieka nad dziećmi oraz jedzenie. Grożą pani poważne schorzenia to wystarczy aby chcieć zmienić tę sytuację. Możliwości jest kilka więc wystarczy sobie wybrać i być zdrową. Bo na dłuzszy czas niszczy taka niedola panią i dzieci.

mgr Angelika Chiliczkowska
mgr Angelika Chiliczkowska
Psycholog, Psychoterapeuta
Gdańsk
Znalazła się Pani w trudnej sytuacji, którą pomału trzeba będzie poukładać. Najważniejsze, że zadbała Pani o bezpieczeństwo dzieci, własne i się wyprowadziła. Z tego co Pani pisze można wywnioskować, że mąż nadużywa alkoholu, prawdopodobnie jest uzależniony. Z pewnością jest to bardzo trudny okres, bo najbliższa osoba zawiodła Pani zaufanie. Jak się z tego podnieść? Najlepszą rzeczą, którą może Pani zrobić dla siebie i swoich dzieci to udać się na konsultacje psychologiczną do poradni/ ośrodka uzależnień w swoim mieście( można z takiej porady skorzystać na NFZ). Otrzyma Pani tam niezbędne wsparcie i fachową pomoc.

mgr Elżbieta Węgrzyn
mgr Elżbieta Węgrzyn
Psycholog, Terapeuta
Lubin
Dzień dobry . Gratuluję Pani siły i odwagi do przeprowadzenia największej zmiany tj. wyprowadzki od męża. Domyślam się, że wyszła Pani za niego za mąż z miłości i nadal zachęcam Panią do trwania w niej. Tylko z tą różnicą, że w przypadku osób uzależnionych ma to być tzw. twarda miłość czyli dokładnie odwrotna niż wobec innych chorych. Najbardziej pomoże pani swojemu mężowi - zrywając z nim każdy kontakt , pozostawiając mu konsekwencje jego wyborów.
Jeśli zależy Pani na mieszkaniu w którym mieszkaliście razem, może Pani doprowadzić do tego, by to on dostał nakaz eksmisji, o ile jego przemocowe zachowania zagrażały życiu i zdrowiu waszych dzieci.
Pozdrawiam serdecznie

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.

Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.