Mój kolega dzisiaj się pociął. Na przerwie w szkole ostrzem z temperówki. Poczytałam trochę artykułó
Mój kolega dzisiaj się pociął. Na przerwie w szkole ostrzem z temperówki. Poczytałam trochę artykułów i myślę, że ma objawy depresji. Zawsze był cichy i nie wykazywał żadnych problemów. Z tego co mi wiadomo nie miał problemów w rodzinie. Z wiadomych informacji może to być spowodowane zbyt głośną sytuacją w klasie i brakiem możliwości nauki na lekcjach. Jak mogę mu pomóc i w jaki sposób z nim rozmawiać, aby okazać wsparcie i jednocześnie nie pogorszyć sprawy?
4 odpowiedzi
Na pewno warto zainteresować się, co przeżywa kolega, co mogło go popchnąć do samookaleczenia. Ważne jednak, by nie naciskać, jeśli nie będzie chciał odpowiadać. W takich sytuacjach ważna jest obecność, wsparcie, wysłanie sygnału, że jest ktoś, kto widzi, że dzieje się źle. Nie znam dokładnie sytuacji, ale często w takich momentach warto znaleźć kogoś życzliwego wśród dorosłych, powiadomić rodziców kolegi, wychowawcę lub pedagoga szkolnego.
Dzień Dobry, zachęcam do wizyty u specjalisty, aby szerzej omówić ten problem. Pozdrawiam serdecznie
Rozumiem, że sytuacja, w której znalazł się Twój kolega, może budzić w Tobie niepokój i pytania, jak najlepiej mu pomóc.To, co zrobił, może wynikać z wielu,wielu różnych powodów. Może to być jego sposób na radzenie sobie z czymś, z czym nie potrafi inaczej sobie poradzić. W takich momentach najważniejsze jest, aby nie oceniać, a przede wszystkim być obecną i gotową go wysłuchać. Samo pokazanie, że jesteś blisko, może dać mu poczucie bezpieczeństwa. To bardzo cenne, że chcesz mu pomóc. Być może dodatkowym krokiem mogłoby być zaproponowanie mu zewnętrznego wsparcia (u osób dorosłych lub psychologa)? Pozdrawiam pięknie, Karolina Etmańska
To bardzo dobrze, że zwróciłaś na to uwagę i że chcesz mu pomóc. Najważniejsze jest jednak, żeby pamiętać, że samookaleczenie nie zawsze oznacza depresję, a tym bardziej nie pozwala od razu stwierdzić przyczyny. Ludzie ranią się z różnych powodów: mogą próbować poradzić sobie z bardzo silnymi emocjami, stresem, napięciem, poczuciem samotności, przeciążeniem lub innym cierpieniem psychicznym, którego nie pokazują na co dzień. Jeśli Twój kolega rzeczywiście pociął się dziś w szkole, nie powinnaś zostawać z tą wiedzą sama. To sytuacja, w której potrzebna jest pomoc osoby dorosłej – pedagoga szkolnego, psychologa szkolnego, wychowawcy lub rodziców. Czasami młodzi ludzie boją się „donoszenia”, ale gdy ktoś się samookalecza, bezpieczeństwo jest ważniejsze niż dochowanie tajemnicy. W rozmowie z nim staraj się być spokojna i nie oceniać. Możesz powiedzieć coś prostego, na przykład: „Zauważyłam, że chyba jest Ci ostatnio trudno. Jeśli chcesz pogadać, jestem obok.” albo „Martwię się o Ciebie po tym, co się dziś stało.” Dobrze jest zadawać otwarte pytania i pozwolić mu mówić we własnym tempie. Nie naciskaj na zwierzenia, jeśli nie będzie gotowy. Unikaj natomiast komentarzy typu: „Przecież masz dobre życie”, „Inni mają gorzej”, „Nie rób tego więcej”, „To bez sensu”. Nawet jeśli wynikają z troski, mogą sprawić, że poczuje się niezrozumiany. Warto też pamiętać, że osoby przeżywające kryzys często ukrywają swoje problemy. To, że był cichy i nie sprawiał kłopotów, nie oznacza, że nie cierpiał. Czasami najbardziej zaskakujące dla otoczenia są właśnie trudności osób, które przez długi czas wszystko przeżywają w samotności. Jeżeli podczas rozmowy powiedziałby, że nie chce żyć, myśli o samobójstwie albo planuje zrobić sobie poważną krzywdę, wtedy koniecznie trzeba natychmiast powiadomić dorosłych – nawet jeśli prosiłby o zachowanie tajemnicy. Najlepszym wsparciem, jakie możesz mu teraz dać, jest życzliwa obecność, wysłuchanie bez oceniania oraz pomoc w dotarciu do osoby dorosłej, która będzie mogła zająć się sytuacją profesjonalnie. To bardzo dużo. Nie musisz sama rozwiązywać jego problemów.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


