Mam z partnerem 2 letnie dziecko, partner podczas kłótni wyzywa mnie bardzo brzydko często z wulgary
6
odpowiedzi
Mam z partnerem 2 letnie dziecko, partner podczas kłótni wyzywa mnie bardzo brzydko często z wulgaryzmami, mówi że mu się nie podobam, jestem brzydka i gruba, że jestem czymś najgorszym co go w życiu spotkało. On tłumaczy to tym że to ja sprowokowałam kłótnie ( czasem tak bywa ) i że w nerwach nie przebiera w słowach .. bardzo bolą mnie te słowa, tracę bardzo na poczuciu wartości siebie ale często łapie się, że mam poczucie, że to moja wina, że może gdybym się nie czepiała to by tak nie było .. nie wiem już co robić
Szanowna Pani, jedyne co mogę w takiej sytuacji poradzić, to wizyta u specjalisty. Jeśli partner nie wyrazi chęci wzięcia udziału w takim spotkaniu, proponuję aby Pani w ramach zadbania o siebie sama skorzystała z terapii. Pozdrawiam Monika Woźniak
Trudności relacyjne, o których Pani wspomina muszą być dla Pani bardzo obciążające. Wyzwiska oraz obniżanie Pani samooceny nie jest w porządku, nawet jeżeli jakieś sytuacje są jak to Pani nazwała "prowokowane przez Panią". Wypowiedzi Pani partnera mogą wskazywać na przemocową treść komunikatów - jako jedna z form przemocy psychicznej. W związkach występują różnego rodzaju trudności, z którymi borykają się partnerzy indywidualnie lub coś stanowi o ich wspólnym problemie. Wsparcie możecie Państwo otrzymać w tej sytuacji na kilku płaszczyznach, możecie wspólnie udać się do psychologa, abyście w środowisku kontrolowanym mieli możliwość wypowiedzenia swoich potrzeb oraz żalu - psycholog powinien zadbać o to, aby gabinet był bezpieczną przestrzenią dla Państwa obojga. Warto w tej sytuacji przemyśleć również rozpoczęcie procesu indywidualnego (z innym terapeutą, jeżeli podejmiecie się Państwo pracy w duecie z partnerem) - dzięki któremu łatwiejszym może okazać się zrozumienie własnych mechanizmów zachowań, które potencjalnie ranią Pani partnera. Jak zapobiegać różnemu rodzajowi niepożądanych zachowań oraz jak osiągnąć wyznaczone wspólnie z terapeutą cele.
Proszę koniecznie porozmawiać z partnerem iż absolutnie nie godzi się Pani na przemoc. Warto na spokojnie wyjaśnić partnerowi, że jego słowa nie tylko Panią ranią, ale niszczą, co stanowi źródło przemocowego działania. Przede wszystkim, chyba oboje pragniecie dobra dla dziecka? Powinno ono obserwować Wasze relacje, nawet w momentach, gdy ze sobą się nie zgadzacie i to w jaki sposób argumentujecie własną niezgodę. Może ustalcie sobie zasady rozmów w momencie kłótni i trzymajcie się tego. Może to być np: Trzymanie się tematu konfliktu, poszukiwania rozwiązań, koncentrowanie się na celu. Każda próba stosowania wulgaryzmu, umniejszania, poniżania, zbaczania na tematy: rodzice, teściowie, które nie dotyczą celu i konfliktu, powinna równać się z zamknięciem dyskusji, opuszczeniem przez któregoś z Was pomieszczenia, aż do czasu, kiedy temperatura emocji opadnie.
Próbujcie Państwo, przecież coś Was skłoniło do bycia razem, zatem coś Was nadal łączy
Próbujcie Państwo, przecież coś Was skłoniło do bycia razem, zatem coś Was nadal łączy
Pisze Pani o bardzo trudnej dla siebie sytuacji, w której Pani i Pani rodzinie potrzebna jest pomoc. Piszę Pani o aktach przemocy ze strony partnera, swoich zachowaniach sabotujących dobry związek. Zachęcam do wizyty u psychologa czy psychoterapeuty, który pomoże Pani zidentyfikować obszary, w których Pani jest destrukcyjna wobec związku i relacji. Jak w każdej interakcji są rzeczy, na które ma Pani i na które nie ma Pani wpływu i dobrze precyzyjnie to zidentyfikować i sukcesywnie działać. Jest jednak najważniejsza rzecz, każde działanie terapeutyczne czy naprawcze możliwe jest wyłącznie wtedy, kiedy zachowane jest bezpieczeństwo. Dlatego w sytuacji, kiedy nie jest Pani, albo Pani dziecko bezpieczne, na pierwszym miejscu jest ten temat - mieszkaniowy, emocjonalny, finansowy - każdy. Jeśli zatem to potrzebne proponuję zwrócić się do lokalnych organizacji typu MOPS/GOPS/PCPR, także fundacji wspierających rodziny, etc. Które mogą pomóc w odzyskaniu poczucia bezpieczeństwa.
Dzień dobry,
z tego, co Pani opisuje, sytuacja jest dla Pani bardzo trudna i bolesna. Wyzywanie, poniżanie czy obrażanie partnera - nawet w czasie kłótni - nie jest zdrową formą komunikacji w relacji i może bardzo silnie wpływać na poczucie własnej wartości oraz samopoczucie psychiczne.
W wielu takich sytuacjach osoby doświadczające takich słów zaczynają obwiniać siebie i zastanawiać się, czy mogłyby zachować się inaczej. Warto jednak pamiętać, że odpowiedzialność za sposób, w jaki ktoś się do nas zwraca, zawsze leży po stronie tej osoby. Emocje czy złość nie usprawiedliwiają poniżania drugiego człowieka.
Jeżeli taka sytuacja powtarza się w relacji, warto poszukać wsparcia - rozmowa z psychoterapeutą lub psychologiem może pomóc uporządkować emocje, wzmocnić poczucie własnej wartości oraz zastanowić się nad tym, jakie są Pani potrzeby i granice w tej relacji. W niektórych przypadkach pomocna bywa również terapia par, jeśli obie strony są gotowe pracować nad sposobem komunikacji.
Proszę pamiętać, że zasługuje Pani na szacunek i bezpieczną relację.
z tego, co Pani opisuje, sytuacja jest dla Pani bardzo trudna i bolesna. Wyzywanie, poniżanie czy obrażanie partnera - nawet w czasie kłótni - nie jest zdrową formą komunikacji w relacji i może bardzo silnie wpływać na poczucie własnej wartości oraz samopoczucie psychiczne.
W wielu takich sytuacjach osoby doświadczające takich słów zaczynają obwiniać siebie i zastanawiać się, czy mogłyby zachować się inaczej. Warto jednak pamiętać, że odpowiedzialność za sposób, w jaki ktoś się do nas zwraca, zawsze leży po stronie tej osoby. Emocje czy złość nie usprawiedliwiają poniżania drugiego człowieka.
Jeżeli taka sytuacja powtarza się w relacji, warto poszukać wsparcia - rozmowa z psychoterapeutą lub psychologiem może pomóc uporządkować emocje, wzmocnić poczucie własnej wartości oraz zastanowić się nad tym, jakie są Pani potrzeby i granice w tej relacji. W niektórych przypadkach pomocna bywa również terapia par, jeśli obie strony są gotowe pracować nad sposobem komunikacji.
Proszę pamiętać, że zasługuje Pani na szacunek i bezpieczną relację.
Dzień dobry,
Takie słowa od bliskiej osoby potrafią bardzo zaboleć i uderzyć w poczucie własnej wartości, powodując wątpliwości wobec samej siebie. To całkowicie zrozumiałe, że tak się Pani czuje.
Warto jasno zakomunikować partnerowi, jak bardzo ranią Panią te słowa i że takie formy wyrażania złości są dla Pani nie do przyjęcia, nawet w trakcie kłótni. Prowokacja czy napięcie w relacji nie usprawiedliwiają obrażania drugiej osoby.
Pomocne może być również spotkanie z psychologiem, w formie indywidualnej, aby wzmocnić siebie i uporządkować sytuację, albo w terapii par, jeśli oboje Państwo bylibyście gotowi przyjrzeć się temu, jak się ze sobą komunikujecie.
Pozdrawiam serdecznie,
Takie słowa od bliskiej osoby potrafią bardzo zaboleć i uderzyć w poczucie własnej wartości, powodując wątpliwości wobec samej siebie. To całkowicie zrozumiałe, że tak się Pani czuje.
Warto jasno zakomunikować partnerowi, jak bardzo ranią Panią te słowa i że takie formy wyrażania złości są dla Pani nie do przyjęcia, nawet w trakcie kłótni. Prowokacja czy napięcie w relacji nie usprawiedliwiają obrażania drugiej osoby.
Pomocne może być również spotkanie z psychologiem, w formie indywidualnej, aby wzmocnić siebie i uporządkować sytuację, albo w terapii par, jeśli oboje Państwo bylibyście gotowi przyjrzeć się temu, jak się ze sobą komunikujecie.
Pozdrawiam serdecznie,
Podobne pytania
- Dzień dobry. Moja prośba jest rozpaczliwa! Jestem po trzydziestce. Moja sytuacja życiowa polega na tym, że mieszkam z Mamą, którą bardzo kocham. Mama jest dla mnie całym światem - wiem jednak, że tak nie powinno być. Niestety, na przestrzeni lat wykształciło się między nami bardzo silne przywiązanie,…
- Witam. Od prawie roku zmagam się z bólem w obu piętach, na ich całej powierzchni od spodu, podczas stania lub siedzenia. Podczas chodzenie ból jest nieco mniejszy. Byłem u 3 ortopedów i żadnej jednoznacznie nie stwierdził przyczyny. RTG nie wykazało ostrogi piętowej, a jedynie stopę wydrążoną. USG jednoznacznie…
- Mam protruzje L5S1 4 mm z modelowniem worka oponowego miałam rehabilitacje nie pomogła i do tego obniżenie krażka miedzykregowego
- Witam. Proszę o interpretację wyników. Wizyta u lekarza za parę tygodni, a stres robi swoje. Insulina po obciążeniu 75g 4 pkt. Na czczo 10,10 Po 1h 45,50 Po 2h 42,70 Po 3h 5,70 Test obciążenia glukoza 75g 4 pkt. Na czczo 79,28 Po 1h 88,62 Po 2h 73,45 Po 3h 50,23 Proszę o odpowiedź, z góry…
- Witam. W dniu wczorajszym pojawił się u mnie ból pleców w dolnej części kręgosłupa po lewej stronie. Miejsce tego zdarzenia było w momencie kiedy podniosłem się z siedzenia które niestety nie miało oparcia. Siedziałem w pozycji schylonej. Ból był ostry ale ustąpił po zażyciu tabletki przeciwbólowej.…
- Witam, jestem po tk twarzoczaszki, proszę o interpretację poniższych zapisów: Dość znaczne okrężne pogrubienie błony śluzowej w prawej zatoce szczękowej. Znaczne pogrubienia błony śluzowej w lewej zatoce szczękowej – bezpowietrzna. Znaczne pogrubienia błony śluzowej w zatoce czołowej – bezpowietrzna. Znaczne…
- rok temu ze wzgledu na zawroty głowy oraz mroczki przed oczami wykonany rezonans plus angio głowy , stwierdzono mikrotetniaka , po roku powtórzony rezonans tym razem 3T , wyklucza tętniaka -anatomiczna gałązka tętnicy , stwierdza natomiast linijne ognisko hiperintensywnew obrazach flair w dolno-przyśrodkowych…
- Dzień dobry. Jestem w ósmym tygodniu ciąży. W zeszłą sobotę zjadłam 30 g wątróbki drobiowej w dwóch porcjach rano i wieczorem. Dziś przeczytałam że nie jest to produkt wskazany dla kobiet w ciąży szczególnie w pierwszym kwartale . Nie suplementuję witaminy A ani nie jem wątróbki częściej niż raz na kwartał.…
- Witam 2 tyg temu usunąłem chirurgicznie 6 od tamtej pory mam nieprzyjemny posmak i zapach z ust . Mimo wizyt kontrolnych zapach i posmak się utrzymują lekarz mówił że niby ból może utrzymywać się do 6 tyg ale jakiś ciężko mi wierzyć bo miałem już kiedyś wyrywane 8 i nie było czegoś takiego..
- Jestem 36-letnim mężczyzną. Ojcem dwójki małych dzieci, oddanym i odpowiedzialnym mężem. Przez nadmiar obowiązków, pracę na półtora etatu, bardzo duże zaangażowanie w wychowanie i relację z dziećmi - zaczynam popadać w pewnego rodzaju kryzys. Nie mam sił, jestem przemęczony, bardzo często bez ochoty…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.