Mam pytanie odnośnie formy zwrotu podczas psychoterapii. Widziałem, że niektórzy terapeuci proponują
4
odpowiedzi
Mam pytanie odnośnie formy zwrotu podczas psychoterapii. Widziałem, że niektórzy terapeuci proponują przejście na "ty", jeśli będzie nam to odpowiadało. Z drugiej strony słyszałem, że jest to nieodpowiednie, gdyż ta forma skraca ważny w terapii dystans. Czy przechodzenie na formę "ty" może rodzić problemy w terapii?
To bardzo dobre pytanie, które dotyka samego serca relacji terapeutycznej. W psychoterapii psychodynamicznej każde, nawet pozornie techniczne, zagadnienie – jak forma zwrotu – może mieć głębsze znaczenie i wpływać na to, co dzieje się między pacjentem a terapeutą. Relacja ta jest nie tylko kontekstem terapii, ale wręcz jej głównym narzędziem. To właśnie w niej ożywają doświadczenia pacjenta – zwłaszcza te najwcześniejsze, związane z jego sposobami przeżywania i rozumienia relacji.
Przejście na „ty” może rzeczywiście zbliżyć, jednak paradoksalnie może też zacierać granice, które w psychoterapii pełnią funkcję ochronną. Te granice, w tym zwracanie się per „pan/pani”, tworzą specyficzną przestrzeń do eksploracji, w której pacjent może pozwolić sobie na wyrażanie uczuć i doświadczeń bez obaw, że terapeuta zareaguje jak ktoś bliski lub znajomy. Dystans ten daje pacjentowi swobodę, aby w pełni przeżywać i badać swoje reakcje – również te, które mogą być niewygodne lub ambiwalentne.
Zachowanie formy „pan/pani” wspiera ten proces, bo tworzy symboliczne ramy, które pozwalają pacjentowi projektować i odgrywać w relacji terapeutycznej te aspekty siebie, które w zwykłych relacjach byłyby ukrywane lub tłumione. W tej neutralnej przestrzeni terapeuta jest mniej osobą „znajomą”, a bardziej neutralnym lustrem, w którym odbijają się nieuświadomione uczucia pacjenta.
Takie podejście pozwala nam na zgłębianie tzw. przeniesienia – zjawiska, w którym pacjent może doświadczać terapeuty jako kogoś przypominającego figury z przeszłości, na przykład rodziców czy inne ważne osoby. Przejście na „ty” mogłoby, czasem nieświadomie, „ułatwić” relację, lecz może również osłabić szansę na to, aby w pełni przeżyć i przepracować pewne aspekty własnych emocji i zachowań, które w innych relacjach były tłumione lub zbyt szybko łagodzone.
W psychoterapii psychodynamicznej każde takie wyzwanie – odczucie dystansu czy pragnienie zbliżenia – jest ważnym sygnałem. Może być okazją, by przyjrzeć się temu, co kryje się pod powierzchnią: tęsknocie za akceptacją, lękiem przed bliskością, potrzebą wyrażenia uczuć w bezpiecznym kontekście.
Przejście na „ty” może rzeczywiście zbliżyć, jednak paradoksalnie może też zacierać granice, które w psychoterapii pełnią funkcję ochronną. Te granice, w tym zwracanie się per „pan/pani”, tworzą specyficzną przestrzeń do eksploracji, w której pacjent może pozwolić sobie na wyrażanie uczuć i doświadczeń bez obaw, że terapeuta zareaguje jak ktoś bliski lub znajomy. Dystans ten daje pacjentowi swobodę, aby w pełni przeżywać i badać swoje reakcje – również te, które mogą być niewygodne lub ambiwalentne.
Zachowanie formy „pan/pani” wspiera ten proces, bo tworzy symboliczne ramy, które pozwalają pacjentowi projektować i odgrywać w relacji terapeutycznej te aspekty siebie, które w zwykłych relacjach byłyby ukrywane lub tłumione. W tej neutralnej przestrzeni terapeuta jest mniej osobą „znajomą”, a bardziej neutralnym lustrem, w którym odbijają się nieuświadomione uczucia pacjenta.
Takie podejście pozwala nam na zgłębianie tzw. przeniesienia – zjawiska, w którym pacjent może doświadczać terapeuty jako kogoś przypominającego figury z przeszłości, na przykład rodziców czy inne ważne osoby. Przejście na „ty” mogłoby, czasem nieświadomie, „ułatwić” relację, lecz może również osłabić szansę na to, aby w pełni przeżyć i przepracować pewne aspekty własnych emocji i zachowań, które w innych relacjach były tłumione lub zbyt szybko łagodzone.
W psychoterapii psychodynamicznej każde takie wyzwanie – odczucie dystansu czy pragnienie zbliżenia – jest ważnym sygnałem. Może być okazją, by przyjrzeć się temu, co kryje się pod powierzchnią: tęsknocie za akceptacją, lękiem przed bliskością, potrzebą wyrażenia uczuć w bezpiecznym kontekście.
Dzień dobry. Powiedziałabym, że to zależy od modalności, w której pracuje terapeuta. Są takie podejścia, które mają bardziej sztywne zasady, oraz takie, jak na przykład Gestalt, w którym pracuję, które uznają, że forma zwrotu leży po stronie klienta. W terapii Gestalt uważamy, że relacja między terapeutą a klientem jest bardziej partnerska, w której terapeuta nie jest ekspertem, lecz raczej towarzyszem, pomocnikiem, który wspiera klienta w poszerzaniu jego samoświadomości. To klient jest w tym procesie ekspertem. W takim podejściu używanie formy na "ty" nie stanowi przeszkody, a może nawet wspomóc budowanie relacji, w której to klient ma wszystkie zasoby, których potrzebuje, i nie potrzebuje zewnętrznego eksperta. Oczywiście, używanie formy na "pan/pani" także jest w porządku, jeśli ktoś preferuje taką formę. Natomiast w niektórych modalnościach skracanie dystansu może być uznawane za przeszkodę w procesie terapeutycznym. Warto porozmawiać o tym ze swoim terapeutą, aby wyjaśnić, jaka forma zwrotu będzie najbardziej odpowiednia w danym kontekście.
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie
Przejście na „ty” w terapii może faktycznie wpłynąć na relację terapeutyczną, a to, jak zadziała, zależy od osobistych preferencji i stylu pracy.
Z jednej strony, „ty” może pomóc w zbudowaniu swobodniejszej atmosfery, ułatwiając otwartość i bezpośredniość, co jest korzystne dla niektórych klientów. Z drugiej strony, zwrot formalny tworzy bardziej profesjonalny dystans, co może wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i struktury, zwłaszcza w pracy z głębszymi tematami.
Każda sytuacja jest inna i ja jako terapeuta zawsze indywidualnie dobieram ktora forma zwrotu bardziej bedzie korzystna dla osoby, z ktora pracuje i to z nia uzgadniam.
Z jednej strony, „ty” może pomóc w zbudowaniu swobodniejszej atmosfery, ułatwiając otwartość i bezpośredniość, co jest korzystne dla niektórych klientów. Z drugiej strony, zwrot formalny tworzy bardziej profesjonalny dystans, co może wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i struktury, zwłaszcza w pracy z głębszymi tematami.
Każda sytuacja jest inna i ja jako terapeuta zawsze indywidualnie dobieram ktora forma zwrotu bardziej bedzie korzystna dla osoby, z ktora pracuje i to z nia uzgadniam.
Dzień dobry, zalecaną formą zwracania się jest "pan", "pani" zgodnie z zasadami języka polskiego. Jeśli terapeuta proponuje przechodzenie na formę "ty" być może warto zapytać, jaka jest tego przyczyna. Relacja terapeutyczna to profesjonalna więź oparta na jasno zdefiniowanych zasadach, etyce i współpracy. Co do zasady używana jest forma "pan", "pani", ponieważ nie jest to relacja przyjacielska, towarzyska.
Podobne pytania
- Od prawie dwóch miesięcy nie potrafię wybić sobie pytań z głowy. Kładąc się spać wolę się nie obudzić, ponieważ gdy tylko się obudzę znów słyszę te pytania. Dobrze czuję się przy swoim chłopaku oraz gdy jestem na zajęciach chociaż zdąży się sytuacja, że gdy wracam do domu pytanie przetacza się przez…
- Dobry wieczór. Od 4 dni mam podłużne zgrubienie pod kolanem, na zgięciu, ok 3 cm długie i 1,5 szerokie. Jest w kolorze skóry, nie wiem czy to żylak czy coś poważniejszego? Czasem mnie to kłuje przy obciążeniu nogi. Nie mam predyspozycji do miażdżycy. Jeśli jest możliwość mogę podesłać zdjęcie.
- Witam, przyjmuje od 3 miesięcy tabletki antykoncepcyjne Drovelis. Czytałam w internecie, że można opóźnić krwawienie z odstawienia nie przyjmując tabletek placebo i od razu przechodząc do następnego opakowania. Widziałam, ze jedynymi skutkami ubocznymi jest możliwość wystąpienia krwawień lub plamien…
- Czy po usunięciu całkowicie guza mózgu glejowo-neuronalnego WHO 1, bez leczenia uzupełniającego możliwe jest zajęcie w ciążę, czy ryzyko wznowy lub innych powikłań jest jednak duże? Jeśli tak czy zalecany jest poród przez CC?
- Witam , mieszkam w Holandii . Od ponad trzech miesięcy mam codziennie biegunki do kilku nawet kilkunastu dziennie raz miałam krew na papierze , bóle brzucha z prawej strony bądź po środku od strony pępka , brak apetytu , w ciągu tygodnia schudłam 2 kg teraz wagi nie kontroluję , na nogach zaczęły pojawiać…
- Witam. Mam 18 lat i nigdy nie miałam wielu znajomych, a od 3 lat nie mam kontaktu z nikim poza rodziną. Staram się unikać głębszego kontaktu z ludźmi. Ostatnio zagadał do mnie pewien chłopak z kina i podałam mu numer bez przemyślenia. Potem tego żałowałam i zaczęłam nakręcać się, a była to przecież tylko…
- Witam, Biore tabletki Atywia już od dłuższego czasu (prawie rok), w tamtym miesiącu zapomniałam 1 tabletki więc nie robiłam przerwy z tabletkami placebo i kontynuowałam kolejne opakowanie. Tak jak było napisane w ulotce po 2 tygodniach wystąpiło u mnie krwawienie które trwało pare dni. Teraz jest 4…
- Witam mam 16 lat nigdy nie byłam u ginekologa(i nigdy nie współżyłam). Chciałam się zapytać czy nieprzyjemny zapach z pochwy to normalna rzecz czy to może objawiać się jakimś zapaleniem? Oprócz nieprzyjemnego zapachu występują takie białe upławy na wargach sromowych wewnętrznych przypominające konsystencję…
- Dzień dobry, syn niespełna 3 latka trzy tygodnie temu zachorował na ospę. Po trzech dniach od pojawienia się wysypki zaczął gorączkować +-39 st., leki nie pomagały, crp 69, infekcja bakteryjna, dostał antybiotyk, po kilku dniach temperatura spadła ale następnego dnia wpadł w kolejną skrajność - temp.…
- Witam serdecznie, przyjmuje tabletki antykoncepcyjne od kilku lat, zawsze regularnie, dokładnie 3 miesiące temu miałam laparoskopie ginekologiczna , podejrzenie potworniak, okazało się jednak że prawy jajnik gdzie miał znajdować się potworniak okazało się szczątkowy , a takowego nie było, uwolniono mi…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.