Mam pytanie bo dostałem wiadomość która mnie trochę zmroziła o treści " A zęby jej wyleczylam ,nie z
4
odpowiedzi
Mam pytanie bo dostałem wiadomość która mnie trochę zmroziła o treści " A zęby jej wyleczylam ,nie za darmo, to kosztuje , plomby ,narkoza, piaskowanie fluoryzacja. Dentysta dwa razy do roku 500 zł, okulary 700 bo muszą byc specjalne do tego neurolog ,alergolog ,okulista, psychiatra jej od aspergera ,kardiolog, endokrynolog, psycholog ,rezonans magnetyczny, tez trzeba jej zrobić audiolog .To są jej specjalisci i kazdy po 250 zl raz w miesiącu , OCT oka i USG oczka musi byc , QEEG tez trzeba zrobic. A i genetyk." Co musi się komuś dziać żeby mieć tyle badań bo jestem głęboko zaniepokojony i proszę o odpowiedź czy jest jakieś zaburzenie przez które ktoś może ciągnąć kogoś po wszystkich lekarzach jacy istnieją.
Witam, myslę, że to pytanie powinno być skierowane do osoby, którą tą wiadomość wysłała.
Na podstawie przytoczonego opisu bardzo trudno jednoznacznie określić przyczynę częstych wizyt u lekarzy oraz powtarzającej się potrzeby wykonywania różnorodnych badań, natomiast wysoce prawdopodobna w tym przypadku może być hipochondria bądź inne zaburzenie somatoformiczne. W takiej sytuacji zalecana jest konsultacja z psychologiem-diagnostą. Pozdrawiam serdecznie!
Dzień dobry,
Taki zakres konsultacji może wyglądać niepokojąco, ale sam w sobie nie mówi o jednej konkretnej przyczynie. Bywają sytuacje, w których dziecko lub osoba dorosła jest diagnozowana wielotorowo i wtedy rzeczywiście pojawia się wielu specjalistów, bo każdy ocenia inny obszar funkcjonowania.
Zdarza się jednak również, że liczba badań i wizyt zaczyna się rozrastać bardziej z potrzeby upewniania się i szukania kolejnych odpowiedzi, a więc w skrócie- ze swojej niepewności a czasami też lęku, niż z jasno określonego planu leczenia. Wtedy łatwo wejść w schemat „jeszcze jedno badanie dla pewności”, który nie zawsze realnie coś wnosi.
Najwięcej mówi tu nie sama liczba specjalistów, ale to, czy istnieje spójny plan diagnostyczny i ktoś, kto go prowadzi. Jeśli tego brakuje, można mieć uzasadnione wątpliwości i warto dopytać, jaki jest cel tych działań i kto je koordynuje.
Pozdrawiam,
Taki zakres konsultacji może wyglądać niepokojąco, ale sam w sobie nie mówi o jednej konkretnej przyczynie. Bywają sytuacje, w których dziecko lub osoba dorosła jest diagnozowana wielotorowo i wtedy rzeczywiście pojawia się wielu specjalistów, bo każdy ocenia inny obszar funkcjonowania.
Zdarza się jednak również, że liczba badań i wizyt zaczyna się rozrastać bardziej z potrzeby upewniania się i szukania kolejnych odpowiedzi, a więc w skrócie- ze swojej niepewności a czasami też lęku, niż z jasno określonego planu leczenia. Wtedy łatwo wejść w schemat „jeszcze jedno badanie dla pewności”, który nie zawsze realnie coś wnosi.
Najwięcej mówi tu nie sama liczba specjalistów, ale to, czy istnieje spójny plan diagnostyczny i ktoś, kto go prowadzi. Jeśli tego brakuje, można mieć uzasadnione wątpliwości i warto dopytać, jaki jest cel tych działań i kto je koordynuje.
Pozdrawiam,
To, co opisujesz, faktycznie może brzmieć przytłaczająco, ale sama liczba specjalistów nie musi od razu oznaczać, że ktoś „wymyśla” choroby albo celowo ciąga dziecko po lekarzach bez powodu. Przy zaburzeniach neurorozwojowych, takich jak np. zespół Aspergera lub spektrum autyzmu, część dzieci rzeczywiście bywa pod opieką wielu specjalistów jednocześnie, szczególnie jeśli współwystępują inne trudności zdrowotne lub sensoryczne.
Jednocześnie warto powiedzieć uczciwie, że zdarzają się też sytuacje, w których opiekun bardzo intensywnie koncentruje się na zdrowiu dziecka, stale szuka kolejnych diagnoz, badań i konsultacji, nawet gdy nie zawsze są one konieczne. Czasem wynika to z ogromnego lęku o dziecko, potrzeby kontroli albo trudności emocjonalnych samego rodzica. W skrajnych przypadkach istnieją również zaburzenia związane z nadmiernym medykalizowaniem dziecka, ale na podstawie jednej wiadomości absolutnie nie da się tego ocenić.
Najważniejsze jest to, czy: dziecko realnie ma objawy i trudności wymagające diagnostyki, lekarze rzeczywiście zalecają te badania, czy badania i wizyty poprawiają funkcjonowanie dziecka, a nie tylko podtrzymują ciągły lęk.
Rozumiem, że mogło Cię to zaniepokoić, bo ta wiadomość jest bardzo intensywna i skupiona wokół problemów zdrowotnych oraz kosztów leczenia. Ale ostrożnie z wyciąganiem jednoznacznych wniosków bez szerszego kontekstu. Czasem za takim przekazem stoi po prostu przeciążony i przestraszony rodzic, który próbuje zrobić wszystko, co może.
Jednocześnie warto powiedzieć uczciwie, że zdarzają się też sytuacje, w których opiekun bardzo intensywnie koncentruje się na zdrowiu dziecka, stale szuka kolejnych diagnoz, badań i konsultacji, nawet gdy nie zawsze są one konieczne. Czasem wynika to z ogromnego lęku o dziecko, potrzeby kontroli albo trudności emocjonalnych samego rodzica. W skrajnych przypadkach istnieją również zaburzenia związane z nadmiernym medykalizowaniem dziecka, ale na podstawie jednej wiadomości absolutnie nie da się tego ocenić.
Najważniejsze jest to, czy: dziecko realnie ma objawy i trudności wymagające diagnostyki, lekarze rzeczywiście zalecają te badania, czy badania i wizyty poprawiają funkcjonowanie dziecka, a nie tylko podtrzymują ciągły lęk.
Rozumiem, że mogło Cię to zaniepokoić, bo ta wiadomość jest bardzo intensywna i skupiona wokół problemów zdrowotnych oraz kosztów leczenia. Ale ostrożnie z wyciąganiem jednoznacznych wniosków bez szerszego kontekstu. Czasem za takim przekazem stoi po prostu przeciążony i przestraszony rodzic, który próbuje zrobić wszystko, co może.
Podobne pytania
- Witam, czy kieliszek Jägermeister ma wpływ na Yasminelle, dodam że tabletki przyjmuje o 11 godzinie, a kieliszek alkoholu wypiłam o 19
- Witam badania prenatalne z krwi wyszly ze jest wysokie ryzyko Downa, zaproponowali mi amniopunkcje ale bardzo sie boje ryzyka, czy poddac sie zabiegowi?! Aneta
- Witam. Mam przewlekły ból gardła , możliwy refluks przyjmuje Dexilan 30 a mimo to bul jest dalej Co mam zrobić gdzie zaczerpnąć konsultacji w Trójmieście
- mam dość starą bliznę (około 4 msc) na przedramieniu po samookaleczeniu. nie jest duża, zagoiła sie już dawno temu, ale nadal jest czerwona, lekko wystaje ponad poziom skóry, boli często sama i przy dotyku. to normalne czy powinienem udać się do specjalisty? jeśli to normalne, czy jest jakiś sposób,…
- Półtora tygodnia temu przewróciłem się na schodach, od tego momentu boli mnie prawa górna część prawej stopy. Mogę ruszać palcami. Do jakiego typu lekarza powinienem się udać z tym problemem?
- Czy można przepisać tabletki antykoncepcyjne przez receptę online czy trzeba u lekarza osobiście?
- Czy to normalne, że przychodzą mi nieustannie do głowy myśli o zrobieniu czegoś? Sa dosc nieirracjonalne, bo wiem, ze mam wykonac dane czynności, a mimo to potrafie zadawac sobie pytania w glowie w stylu 'kiedy jade do lekarza', albo, że np. muszę cos zrobic, spotkac się z kims. Dotyczą doslownie wszystkiego…
- Czy to normalne, że przychodzą mi nieustannie do głowy myśli o zrobieniu czegoś? Sa dosc nieirracjonalne, bo wiem, ze mam wykonac dane czynności, a mimo to potrafie zadawac sobie pytania w glowie w stylu 'kiedy jade do lekarza', albo, że np. muszę cos zrobic, spotkac się z kims. Dotyczą doslownie wszystkiego…
- Pracodawca byl wobec mnie ekstremalnie agresywny i nazwal mnie czescia ciala ktora sie wydala z organizmu. Jak nalezaloby sie obronic, bo ciagle psychicznie wracam do tego temu i przezywam to.
- Witam mam pytanie od stycznia bezskutecznie leczę się na nerwicę lękowa nie pomógł escitil przy zwiększonej dawce źle się czułam później po zmniejszeniu tak samo.nie pomógł setaloft.zmienialam lekarza który dał mi na początek 3 mg clonazepanu.1 tydzień lafactin po 75 mg.drugi tydzień zwiększyć na 150.nie…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.