Skupienie na pacjencie
Przewidywany czas odpowiedzi:

Moje doświadczenie

Jestem psychologiem i prowadzę konsultacje dla osób, które chcą lepiej zrozumieć siebie, poradzić sobie z napięciem, stresem oraz trudnościami emocjonalnymi.

W pracy łączę podejście psychologiczne z uważnością na ciało i sygnały, jakie ono wysyła. Wierzę, że to właśnie w ciele często zapisane są nasze emocje i doświadczenia, dlatego ważne jest, aby patrzeć na człowieka całościowo.

Tworzę bezpieczną, spokojną przestrzeń, w której możesz zatrzymać się, poczuć i przyjrzeć temu, co się dzieje - bez oceniania i presji.
Nie musisz wiedzieć, od czego zacząć ani jak o tym mówić - to naturalne.

Pomagam osobom, które:
odczuwają przewlekły stres i napięcie
przeżywają trudności emocjonalne
czują się przytłoczone codziennością
chcą lepiej zrozumieć siebie i swoje reakcje

Pracuję w tempie dopasowanym do Ciebie, krok po kroku.

Przyjmuję w gabinecie w Krotoszynie oraz prowadzę spotkania online.

więcej O mnie

Zakres porad

  • Poradnictwo psychologiczne
  • Psychologia kryzysu
  • Psychosomatyka

Pacjenci których przyjmuję

Dorośli (Tylko pod niektórymi adresami)

Rodzaje konsultacji

Konsultacje online

Płatność online akceptowana

Oszczędź swój czas przed wizytą.

Usługi i ceny

  • Konsultacja psychologiczna

    150 zł - 200 zł

  • Konsultacja psychologiczna online

    150 zł

Adresy (2)

Marta Konrady

Konsultacja online

Dostępność

Płatność online akceptowana

Oszczędź swój czas przed wizytą.

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Płatność online akceptowana
Marta Konrady
Marta Konrady - Psycholog

Kościuszki 8A, II piętro, 63-700 Krotoszyn

Powiększ mapę otwiera się w nowej karcie

Dostępność

Płatność online akceptowana

Oszczędź swój czas przed wizytą.

Metody płatności (wizyty prywatne)

  • Płatność online akceptowana
  • Gotówka
  • Karta płatnicza

2 opinie

Nowy profil na ZnanyLekarz

Pacjenci dopiero zaczęli dodawać opinie.

Sprawdzamy wszystkie opinie. Moderujemy je zgodnie z naszymi zasadami, dowiedz się więcej o opiniach i sposobie obliczania gwiazdek na Dowiedz się więcej Dowiedz się więcej o opiniach

  • S

    Spokojna, uważna i pomocna rozmowa. Bez oceniania, z poczuciem bezpieczeństwa. Polecam szczególnie na pierwszy krok.

     • Marta Konrady - Psycholog - Konsultacje online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Marta Konrady

    Będzie dziękuję za poświęcenie czasu i podzielenie się opinią.


  • M

    Wizyta bardzo mi pomogła. W końcu poczułam że ktoś rozumie

     • Marta Konrady - Psycholog - Konsultacje online Konsultacja psychologiczna online  • 

    mgr Marta Konrady

    Serdecznie dziękuję za podzielenie się opinią.


Wystąpił błąd, spróbuj jeszcze raz

Odpowiedzi na pytania

4 odpowiedzi udzielonych przez lekarza na pytania pacjentów na ZnanyLekarz.pl

Mam pytanie bo dostałem wiadomość która mnie trochę zmroziła o treści " A zęby jej wyleczylam ,nie za darmo, to kosztuje , plomby ,narkoza, piaskowanie fluoryzacja. Dentysta dwa razy do roku 500 zł, okulary 700 bo muszą byc specjalne do tego neurolog ,alergolog ,okulista, psychiatra jej od aspergera ,kardiolog, endokrynolog, psycholog ,rezonans magnetyczny, tez trzeba jej zrobić audiolog .To są jej specjalisci i kazdy po 250 zl raz w miesiącu , OCT oka i USG oczka musi byc , QEEG tez trzeba zrobic. A i genetyk." Co musi się komuś dziać żeby mieć tyle badań bo jestem głęboko zaniepokojony i proszę o odpowiedź czy jest jakieś zaburzenie przez które ktoś może ciągnąć kogoś po wszystkich lekarzach jacy istnieją.

To, co opisujesz, faktycznie może brzmieć przytłaczająco, ale sama liczba specjalistów nie musi od razu oznaczać, że ktoś „wymyśla” choroby albo celowo ciąga dziecko po lekarzach bez powodu. Przy zaburzeniach neurorozwojowych, takich jak np. zespół Aspergera lub spektrum autyzmu, część dzieci rzeczywiście bywa pod opieką wielu specjalistów jednocześnie, szczególnie jeśli współwystępują inne trudności zdrowotne lub sensoryczne.

Jednocześnie warto powiedzieć uczciwie, że zdarzają się też sytuacje, w których opiekun bardzo intensywnie koncentruje się na zdrowiu dziecka, stale szuka kolejnych diagnoz, badań i konsultacji, nawet gdy nie zawsze są one konieczne. Czasem wynika to z ogromnego lęku o dziecko, potrzeby kontroli albo trudności emocjonalnych samego rodzica. W skrajnych przypadkach istnieją również zaburzenia związane z nadmiernym medykalizowaniem dziecka, ale na podstawie jednej wiadomości absolutnie nie da się tego ocenić.

Najważniejsze jest to, czy: dziecko realnie ma objawy i trudności wymagające diagnostyki, lekarze rzeczywiście zalecają te badania, czy badania i wizyty poprawiają funkcjonowanie dziecka, a nie tylko podtrzymują ciągły lęk.

Rozumiem, że mogło Cię to zaniepokoić, bo ta wiadomość jest bardzo intensywna i skupiona wokół problemów zdrowotnych oraz kosztów leczenia. Ale ostrożnie z wyciąganiem jednoznacznych wniosków bez szerszego kontekstu. Czasem za takim przekazem stoi po prostu przeciążony i przestraszony rodzic, który próbuje zrobić wszystko, co może.

mgr Marta Konrady

Mam 20 lat i od dłuższego czasu czuję się psychicznie bardzo źle. Mam ogromny lęk o przyszłość, bardzo niską wiarę w siebie mimo tego, że dbam o wygląd, trenuję siłowo od lat i dobrze wyglądam fizycznie. Ciągle porównuję się do innych mężczyzn i mam wrażenie, że jestem gorszy, bo nie mam prawa jazdy, nie mam wysokiego statusu społecznego, mam mało znajomych i prawdopodobnie będę pracował w zwykłej pracy magazynowej.
Bardzo boję się, że zostanę samotny do końca życia. Byłem raz w związku i po rozstaniu kompletnie przestałem wierzyć, że jeszcze kiedyś będę miał normalną relację. Mam wrażenie, że atrakcyjne dziewczyny są poza moim zasięgiem i że gdyby dowiedziały się o moim życiu, pracy czy sytuacji finansowej, to od razu by mnie odrzuciły.
Często odczuwam bardzo silny stres i lęk. Mam problemy ze snem, budzę się z uciskiem w żołądku, mam derealizację i poczucie utknięcia w życiu. Nawet zwykłe rzeczy, jak pójście do pracy, potrafią wywoływać u mnie ogromny niepokój i fizyczny dyskomfort.
Czuję, jakbym żył ciągle pod presją, że jako mężczyzna muszę dużo zarabiać, mieć status, prawo jazdy i idealne życie, żeby zasługiwać na miłość i szacunek. Przez to mam coraz mniej nadziei, że moje życie może wyglądać normalnie.
Nie jestem całkowicie zamknięty w sobie, potrafię rozmawiać z ludźmi, mam kilku kolegów i pasję do treningu, ale psychicznie czuję się coraz bardziej przeciążony i zagubiony. Chciałbym zrozumieć, czy to, co czuję, jest normalne i jak przestać patrzeć na siebie jak na kogoś niewystarczającego.

To, co opisujesz, jest bardzo obciążające emocjonalnie i wbrew temu, co może podpowiadać Ci głowa — nie świadczy o tym, że jesteś „gorszy” czy słabszy. Wiele osób, szczególnie młodych mężczyzn, mierzy się dziś z ogromną presją dotyczącą wyglądu, statusu, pieniędzy czy tego, „kim powinno się być”, żeby zasługiwać na akceptację i miłość. Problem polega na tym, że z czasem człowiek zaczyna oceniać swoją wartość wyłącznie przez pryzmat tych rzeczy.

Z Twojej wiadomości bardzo wyraźnie widać, że funkcjonujesz pod dużym napięciem i lękiem. Problemy ze snem, ciągłe zamartwianie się, ucisk w żołądku, derealizacja czy poczucie utknięcia mogą pojawiać się przy długotrwałym przeciążeniu psychicznym, obniżonym poczuciu własnej wartości i przewlekłym stresie. To nie jest „wymyślanie” ani przesadzanie organizmu — psychika i ciało bardzo mocno się ze sobą łączą.

Jednocześnie warto zauważyć, że mimo tego wszystkiego nadal dbasz o siebie, trenujesz, pracujesz, utrzymujesz kontakt z ludźmi, potrafisz otwarcie mówić o swoich emocjach.

To pokazuje, że w Tobie jest dużo siły, nawet jeśli teraz jej nie czujesz.

Mam też wrażenie, że bardzo surowo siebie oceniasz i patrzysz na siebie głównie przez to, czego jeszcze nie masz, zamiast przez to, kim jesteś jako człowiek. Prawo jazdy, status czy wysokość zarobków nie definiują tego, czy ktoś zasługuje na bliskość, szacunek i relację. Relacje buduje się przede wszystkim na poczuciu bezpieczeństwa, autentyczności i emocjonalnej obecności, a nie na idealnym życiorysie.

To, co opisujesz, zdecydowanie warto potraktować poważnie i dać sobie przestrzeń na wsparcie psychologiczne. Nie dlatego, że „coś jest z Tobą nie tak”, ale dlatego, że bardzo długo próbujesz sam unieść ogromne napięcie i lęk związany z przyszłością oraz własną wartością.

I najważniejsze: obecny moment Twojego życia nie jest wyrokiem na przyszłość. W wieku 20 lat naprawdę bardzo wiele może się jeszcze zmienić: relacje, praca, poczucie siebie, sposób myślenia o sobie i świecie. To, że dziś czujesz się zagubiony, nie oznacza, że tak będzie zawsze.

mgr Marta Konrady
Zobacz wszystkie odpowiedzi

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.

Najczęściej zadawane pytania