Mam pewną cechę- mówię do siebie, w sumie tylko gdy zostaję sama ale też nie zawsze. Przykładowo: gd
Mam pewną cechę- mówię do siebie, w sumie tylko gdy zostaję sama ale też nie zawsze. Przykładowo: gdy jestem zestresowana przed jakąś rozmową potrafię wyobrażać sobie ją, mówić na głos co chcę powiedzieć, wyobrażam sobie to co ktoś mi odpowiada i szukam argumentów, myślę co mogę mu powiedzieć. Mówię to i widzę jak to brzmi, wiem jakie dobrać słowa. Lub gdy czekam na jakieś spotkanie i zastanawiam się jak się potoczy, wyobrażam je sobie i mówię na głos tak jakbym z tym kimś rozmawiała. Nie zawsze dyktuje to stres. Albo czasem z nudów, coś sobie wyobrażam i mówię, tłumaczę jakiś pogląd na głos. Wiem, że nikogo obok mnie nie ma, nie jest tak, że muszę to robić. Kontroluję to, nie muszę tego robić ani nic. Nie słyszę żadnych głosów, wiem, że to moje myśli, że nikogo nie ma i nikt mi nie odpowiada, nikt nie słucha. Jedynie tak sobie wyobrażam. Dużo czasu spędzam sama i zastanawiam się czy to efekt nudów? Rozładowania się? Albo porządkowania myśli? Czy powinnam się martwić czymś takim albo kiedy powinnam zacząć?
5 odpowiedzi
Dzień dobry, Wyobrażanie sobie różnych przyszłych sytuacji i odtwarzanie ich w głowie jest czymś naturalnym, jest pewną próbą oswajania sobie rzeczywistości, sytuacji które w pewien sposób są dla nas trudne, może to być też rodzaj tworzenia jakiejś alternatywnej rzeczywistości, której doświadczenie w jakiś sposób nam coś daje. Nie ma co się tym martwić, dopóki Pani czuje, że to Pani nie przeszkadza w codziennym funkcjonowaniu. Jeśli natomiast było by tak, że Pani zaczyna skupiać się na tym i przestaje Pani w tym czasie robić coś innego, nie potrafi się Pani od tego oderwać - może to być uzależniające, tzw maladaptive day dreaming. Warto wtedy udać się po pomoc do psychoterapeuty i popracować nad tym problemem. Pozdrawiam Justyna Wojciechowska
Pani cecha nie jest niczym niezwykłym. Po prostu w pewien sposób rozładowuje Pani w ten sposób napięcie, także to związane ze spodziewanym spotkaniem. Jeśli tak dzieje się cały czas, uznał bym za bardzo łagodną formę natręctwa, którą, jak Pani pisze, bez trudu kontroluje. Taka "dyskusja sama ze sobą" może być doskonałą formą samorozwoju, ale też ślepą uliczką, jeśli drobiazgowo zaplanowana rozmowa zacznie mieć inny przebieg i nie będzie Pani w stanie się w tej sytuacji odnaleźć. Myślę, że warto trochę inaczej ukierunkować Pani "przypadłość". W miejsce projektowania przebiegu rozmowy, skupić się na szukaniu ewentualnych argumentów, analizować fakty, czasami jest tak, że "coś się przypomni", warto wówczas przeanalizować tę myśl, może poszukać więcej informacji na ten temat. Proszę również postarać się, aby Pani myśli nie krążyły wciąż wokół tych samych tematów. Pozwolić aby raczej "przepływały" przez Pani głowę. Przydatne mogą być techniki relaksacyjne, medytacja. Mózg czasami musi odpocząć, nastąpić przerwa w jego pracy, uwolnienie głowy od ciagu myśli oczyści go, uspokoi, pozwoli na pojawienie się w głowie impulsów, które są spychane do podświadomości, pojawią się nowe tematy do przemyśleń. Proszę również nie pozwolić, aby skupiania się wyłącznie na myśleniu izolowało Panią od świata zewnętrznego. Zapewne zauważyła Pani, że oddając się myśleniu, zaczyna działać na swoistym autopilocie. Pokonuje trasę np. z pracy do domu, w ogóle nie zauważając, co się dzieje wokół. To może być czasami mocno niebezpieczne. A czasami w ten sposób wiele tracimy z tego, co nas otacza. Warto na równi z treningiem mózgu ćwiczyć uważność. Ciekawe rzeczy spotykają nas każdego dnia. Nie warto ich tracić. Jeśli w jakiś sposób spodobało się Pani to co napisałem, lub może pomogłem Pani w jakiś sposób, będzie mi bardzo miło przeczytać o tym w komentarzu na moim profilu. pozdr. :)
Mówienie do siebie, szczególnie kiedy jesteś sama, jest dość powszechne i nie jest wcale rzeczą, którą powinniśmy uważać za niepokojącą. Tak naprawdę, jest to często oznaka zdrowego i aktywnego umysłu. Wiele osób używa mówienia do siebie jako narzędzia do organizowania swoich myśli, radzenia sobie ze stresem lub symulowania potencjalnych sytuacji, podobnie jak opisałaś. W szczególności, wykorzystanie mówienia do siebie do symulowania przyszłych rozmów, zwane czasami "próbowaniem na głos", jest popularną strategią radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. To jest dobry sposób na przygotowanie się do rozmowy, która może być stresująca lub wymagać dużej ilości myślenia. Jeśli jednak zauważasz, że twoje mówienie do siebie zaczyna wpływać negatywnie na twoje życie codzienne, na przykład jeśli odczuwasz niezdrowe poziomy stresu lub lęku, zawsze jest dobrze skonsultować się z profesjonalistą.
Dzień dobry, ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na Pani pytanie. Mówienie do siebie może mieć wiele przyczyn - zmniejszenie napięcia i przygotowanie się do stresującej sytuacji np. wystąpienia publicznego. Może być podyktowane lękiem przed interakcjami z innymi ludźmi lub spowodowane samotnością, brakiem satysfakcjonujących relacji w Pani życiu. Myślę, że warto najpierw zastanowić się nad przyczyną mówienia do siebie i prześledzić kiedy ten objaw się pojawił - samodzielnie lub w gabinecie psychoterapeuty. Pozdrawiam, Barbara Michalik
To, co opisujesz, to całkowicie normalne i naturalne zachowanie. Mówienie do siebie na głos ma kilka funkcji i nie jest powodem do niepokoju, o ile nie czujesz, że tracisz nad tym kontrolę lub nie zaczynasz słyszeć głosów, które wydają się pochodzić z zewnątrz (co u Ciebie nie ma miejsca). Dlaczego ludzie mówią do siebie? 1⃣ Organizowanie myśli – Wypowiadanie na głos swoich myśli pomaga je uporządkować. Czasem trudne tematy łatwiej ogarnąć, gdy usłyszysz je na własne uszy. 2⃣ Przygotowanie do rozmów – To świetny sposób na trening przed trudnymi sytuacjami. To jak „próba generalna” w teatrze. 3⃣ Rozładowanie emocji – Gdy jesteśmy sami, słowa mogą pomóc wyrzucić stres, lęk czy napięcie. 4⃣ Pobudzanie kreatywności – Wiele osób, zwłaszcza tych z bogatą wyobraźnią, prowadzi „dialogi w głowie” albo na głos, wymyślając scenariusze i rozważając różne perspektywy. 5⃣ Towarzystwo dla siebie – Jeśli dużo czasu spędzasz sama, to naturalne, że Twój mózg szuka sposobów na interakcję.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





