Mam ojca ktory ciagle mysli ze cos mu dolega. Ciagle mowi ze cos ma w brzuchu. Wyniki ma dobre, bier
Mam ojca ktory ciagle mysli ze cos mu dolega. Ciagle mowi ze cos ma w brzuchu. Wyniki ma dobre, bierze leki przepisane od psychiatry a mimo to ciagle mowi do siebie i uswiadamia nam ze i tak umrze. Jak radzic sobie z taka osoba? Nic do niej nie dociera mimo iz caly czas mowimy ze wszystko jest dobrze i nic mu nie jest. Mimo wszystko ojciec i tak pozniej szuka innych przyczyn choroby i ciagle chce robic nowe badania. Juz sami mamy tego dosyc.
6 odpowiedzi
Koncentracja na zdrowiu jest sposobem na odwrócenie uwagi od innych trudności takich jak potrzeba troski, opieki, samotność. "Chorowanie" czemuś służy, coś daje... Nie wiem jak jest u Pana ojca to zależy od jego historii i obecnej sytuacji ale w praktyce przyczyną może być unikanie począwszy od unikania "trudnych" emocji, nieumiejętność budowania relacji, rozwiązywania problemów aż po unikanie kwestii przemijania i nieuchronności śmierci. W zaawansowanym wieku może pojawić się jako element zmian w mózgu związanych ze starzeniem. Pomocna zapewne będzie konsultacja u psychiatry lub psychologa cierpliwość i zrozumienie poświęcanie uwagi ojcu w sytuacjach innych niż związanych ze zdrowiem.Pozdrawiam
Dzień dobry. Myślę, że właściwym rozwiązaniem byłoby zachęcenie Pani ojca do spotkania z psychologiem/psychoterapeutą, który rozezna problem. Pozdrawiam Agnieszka Bąk
Wołanie o uwagę, zawsze pozostaje wołaniem do drugiego człowieka. Przymusowy charakter tych prób zwrócenia na siebie uwagi jest informacją o tym, że Pani ojciec czuje się samotny, lub przerażony a nawet bezradny w obliczu jakiejś sytuacji, która go przerasta, a której nie umie nazwać, i właściwie rozpoznać. Prawdopodobnie z tego względu sygnalizuje on swój problem natury psychicznej poprzez symptom fizyczny o znamionach urojeniowych.
Ojciec wymaga specjalistycznej opieki psychoterapeutycznej. Na tym etapie to co można zrobić to uświadomić mu, iż problem z jakim się boryka nie ma podłoża medycznego a psychiczne i jedyną skuteczną pomoc i ulgę uzyska podejmując działania adekwatne do sytuacji tj skontaktuje się ze specjalistą psychiatrą, psychologiem lub psychoterapeutą -celem postawienia diagnozy i zrozumienia własnych trudności. To powinno stanowić punkt wyjścia do dalszych działań. Pozdrawiam
Dzień dobry, jeśli lekarze wykluczają somatyczne podłoże dolegliwości Pani/Pana ojca, to należy przyjąć, że są one natury psychosomatycznej. A to oznacza, że objaw cielesny pełni funkcję mechanizmu obronnego - odwraca uwagę od rzeczywistych (najprawdopodobniej nieuświadomionych) problemów. W takiej sytuacji obok kontynuacji leczenia psychiatrycznego (z którego Pani/Pana ojciec korzysta), warto byłoby podjąć psychoterapię. Dzięki niej można będzie dotrzeć do psychologicznych źródeł niechcianych objawów cielesnych, przepracować je i dzięki temu - wyeliminować związane z nimi cierpienie psychiczne i fizyczne. Czytam, że jesteście Państwo bardzo zmęczeni sytuacją. Domyślam się, że jest ona wyczerpująca dla całej rodziny. Cierpi nie tylko chory, ale całe jego otoczenie - odczuwając zmęczenie, bezsilność i wiele innych trudnych emocji. Proszę pamiętać, że Pani/Pan też ma prawo szukać dla siebie wsparcia i np. samemu/samej udać się na konsultację (czy cykl konsultacji) do psychoterapeuty, który pomoże Pani/Panu poradzić sobie z własnymi emocjami, a także - doradzi, jak rozmawiać z ojcem, by zwiększyć szansę na zachęcenie go do skorzystania z terapii. Powodzenia, pozdrawiam serdecznie, Aleksandra Hulewska
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.





