Kazdy wyjazd na urlop z mężem to ciągle odbieranie służbowych telefonów i pisanie email i tak jest c

5 odpowiedzi
Kazdy wyjazd na urlop z mężem to ciągle odbieranie służbowych telefonów i pisanie email i tak jest codziennie w czasie wspólnych podróży samochodem służbowe rozmowy rano budzę sie na wyjeździe a on ciągle rozmawia pisze emaila prosze by przestał nie widzi problemu. Właściwie mnie budzi bo pracuje mimo ze nie musi zaslania sie ze jest w pracy niezbedny
Do tego Złoszczę sie do tego na syna prawie 18 lat i jego dziewczyna nie moge powiedzieć ze za dlugo spią jak z nami wyjeżdżają ze jedza tylko słodycze tylko liczą na mnie przy zrobieniu jedzenia a gdy musza sami nie chca sprzątać
nie chce myc naczyn to ja mam im służyć a jak powiem co myślę twierdza ze jestem toksyczna czy to prawda ostatnio kupiłem pierozki azjatyckie do zrobienia na patelni powiedzialam zeby zrobiła dziewczyna mojego syna je a ona powiedziala ze nie umie i nie zrobi jest w 3 klasie na gastronomi instrukcja zrbienia na patelni na opakowaniu wyszlo ze ja jestem zla, czy jestem toksyczna
Chce wiedziec czy to ze mna cos nie tak
mgr Hubert Szymczak
Psycholog dziecięcy, Psycholog
Warszawa
Pani reakcje nie są przejawem „toksyczności”, lecz naturalnym sygnałem wyczerpania wynikającym z faktu, że Pani granice i potrzeby są systematycznie ignorowane przez najbliższe osoby, co stawia Panią w roli „usługującej”, a nie partnerki czy matki. Sytuacja z mężem, który pracuje podczas urlopu, to brak szacunku dla Pani prawa do spokoju, natomiast postawa syna i jego dziewczyny nosi znamiona manipulacji – etykietowanie Pani jako osoby toksycznej jest w tym przypadku wygodnym sposobem na uniknięcie odpowiedzialności za proste obowiązki i uzasadnienie własnego lenistwa. Oczekiwanie pomocy w sprzątaniu czy przygotowaniu posiłku, zwłaszcza od osoby kształcącej się w gastronomii, jest elementarną zasadą współżycia, a Pani złość to zdrowa reakcja obronna na bycie traktowaną przedmiotowo. To nie z Panią jest „coś nie tak”, lecz z układem sił w rodzinie, który wymaga postawienia twardych granic i zaprzestania wyręczania dorosłych osób, nawet za cenę ich chwilowego niezadowolenia, aby mogła Pani odzyskać szacunek do samej siebie i czas na własny odpoczynek. Jeśli będzie Pani chciała, zapraszam na konsultację – stacjonarną lub online – gdzie w bezpiecznych warunkach możemy przeanalizować Pani sytuację i krok po kroku ułożyć realny plan działania.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Maja Klich
Psycholog
Częstochowa
Dzień dobry,
to, co Pani opisuje, nie brzmi jak „toksyczność”, lecz jak realny problem chronicznego przekraczania Pani granic oraz narastającego przeciążenia rolami.
Pierwsza sytuacja dotyczy urlopu z mężem. Choć jest on fizycznie na urlopie, psychicznie pozostaje w trybie „jestem niezbędny w pracy”, przez co Pani potrzeby odpoczynku i wspólnego czasu są ignorowane. Koszt tej postawy ponosi relacja, co naturalnie prowadzi do złości i frustracji.
Druga sytuacja pokazuje przeciążenie roli matki i opiekunki. Przy synu i jego partnerce przejmuje Pani odpowiedzialność za organizację i codzienne obowiązki, a gdy próbuje Pani to zmienić i postawić granice, spotyka się Pani z oceną, że jest „zła”.
Najważniejsze jest to, że nie jest to nic „toksycznego”, lecz naturalna reakcja obronna organizmu. Pierwszy krok już Pani zrobiła, nazwała problem i szuka wsparcia.
Zachęcam, by zadbała Pani o swoją przestrzeń i komfort. Zapraszam również na konsultację online, gdzie w bezpiecznej rozmowie przyjrzymy się sytuacji i wspólnie ułożymy plan dalszych działań.
Dziękuję, że tak szczegółowo opisała Pani swoją sytuację. Z tego, co Pani pisze, wyłania się obraz dużego przeciążenia, braku wsparcia oraz poczucia, że odpowiedzialność za codzienne funkcjonowanie domu spoczywa głównie na Pani. Ciągłe bycie dostępną, zajmowanie się posiłkami, sprzątaniem i organizacją, przy jednoczesnym braku realnej pomocy ze strony innych domowników, może prowadzić do narastającej frustracji i złości. To nie świadczy o byciu „toksyczną”, lecz o tym, że Pani potrzeby i granice nie są respektowane. Naturalne jest, że w takiej sytuacji pojawia się zmęczenie, rozdrażnienie i poczucie niesprawiedliwości. Warto przyjrzeć się temu, jak wygląda podział obowiązków, komunikacja w rodzinie oraz czy ma Pani przestrzeń, by zadbać o siebie i swoje granice.
To, co Pani opisuje, nie musi oznaczać, że jest Pani „toksyczna”. Często, gdy ktoś przez dłuższy czas czuje się przeciążony i ma poczucie, że jego potrzeby nie są brane pod uwagę, pojawia się złość i frustracja. To raczej sygnał zmęczenia niż „wada charakteru”.
Bywa też tak, że gdy zaczynamy mówić głośno o tym, co nam nie pasuje, inni odbierają to jako bycie „złym” lub „trudnym”. Warto wtedy zatrzymać się i zapytać siebie, czy w tych sytuacjach jest przestrzeń także na Pani potrzeby i granice.
Jeśli to pytanie „czy coś ze mną nie tak?” często się pojawia i bardzo obciąża, pomocna może być rozmowa z kimś z zewnątrz, kto pomoże to spokojnie poukładać.
Pozdrawiam, Anita Kubacka
Dzień dobry,
Z Pani opisu wynika, że funkcjonuje Pani w sytuacji przewlekłego przeciążenia codziennie przejmując odpowiedzialność za dom, urlop i obowiązki innych osób, przy jednoczesnym braku poszanowania Pani granic. To naturalne, że pojawia się w Pani frustracja, złość i poczucie nierówności, to sygnały, że Pani potrzeby są ignorowane i że układ sił w rodzinie jest zaburzony.
Bycie określaną jako „toksyczna” w takich sytuacjach nie odzwierciedla Pani zachowań, lecz raczej mechanizm obronny innych osób, które nie chcą wziąć odpowiedzialności za swoje działania i obowiązki. Warto teraz przyjrzeć się temu, jak chronić swoje granice i czas, nawet w drobnych codziennych sytuacjach np. dając sobie prawo do odpoczynku, ustalając jasne zasady w domu i nie wyręczając dorosłych w prostych obowiązkach. Takie działania nie są egoizmem ani toksycznością, lecz troską o własny komfort i szacunek do samej siebie.
Pozdrawiam ciepło, Natalia Piznal-Sołtan

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.