Jak poradzić sobie z zaburzeniami hormonalnymi i częstym denerwowaniem się?

Często się denerwuję. I to naprawdę bez powodu. Wiem, że nie są to tylko typowe babskie humory” i zdaję sobie sprawę, że moimi atakami złości krzywdzę najbliższych. Dlatego chciałabym wiedzieć, co mogę zrobić, żeby temu zapobiec? Czy są jakieś skuteczne sposoby na to, żeby się wyciszyć? Mam problemy z hormonami i biorę tabletki, jednak widzę, że sama farmakoterapia nie pomaga.

7 odpowiedzi


Szanowna Pani, witam serdecznie :) Na wstępie powiem, że sama terapia hormonalna raczej nie może wyciszyć Pani w stopniu zadowalającym dla Pani i otoczenia. Należy przede wszystkim sprawdzić czy złość jest "egzogenna" czyli wywołana przez czynniki zewnętrzne, wydarzenia z przeszłości, sytuację zawodową, brak sukcesów, konflikt z bliską osobą, straty, frustracje, czy też jest raczej pochodzenia "endogennego" a wtedy znajdziemy inne niż hormonalne powody złości. Należy przeprowadzić rzetelny, wszechstronny wywiad. Zapraszam na spotkanie, pozdrawiam, kRN

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Szanowana Pani, opisany problem zapewne ma podłoże psychologiczne, dlatego terapia hormonalna nie rozwiązuje problemu. Jeżeli dzieje się coś bez naszej zgody lub mimowolnie, metaforycznie rzecz ujmując możemy określić to stanem „opętania”. W takich sytuacjach ludzie mawiają „coś we mnie wstąpiło”, „to do mnie nie podobne”, „zachowałem się jak nie ja” itd. Kobieta może reagować swoją wrażliwością, ale jeśli dojdzie do głosu inna część, może stać się ostra, napastliwa, wręcz brutalna i bezwzględna w swych działaniach. Kiedy minie ten stan pojawia się myśl, iż coś w nią wstąpiło, że to nie była ona, a przynajmniej nigdy świadomie nie chciałaby tak się zachować. Niestety tutaj nie da się przejść szkolenia, treningu, czy wziąć udziału w zbawiennych zajęciach. To, co jest w naszym polu świadomości stanowi niewielką część całości, czyli w dużo mniejszym stopniu mamy wpływ na rzeczy niż nam się pierwotnie zdaje. Nieświadomość ma własne plany i czasami nie liczy się z naszym zdaniem. Daje znać o sobie na różne sposoby - w snach, poprzez pomyłki językowe, zapominanie, czy problem, który Pani opisała. Tutaj potrzebna jest psychoterapia. Problem jest głęboko pogrzebany i równie głęboko znajduje się jego rozwiązanie. Jeśli czuję się Pani gotowa, aby zmierzyć się z własnymi demonami, proszę poszukać psychoterapeuty. Nurt, czy szkoła ma znaczenie drugorzędne, ważna jest relacja. Jeśli będzie dobra, wówczas będą odpowiednie warunki do poszukiwania, a w konsekwencji do rozwoju osobistego i zmiany na lepsze. Pozdrawiam serdecznie, Dominik Gebler


Witam, w Pani pytaniu jest zbyt mało informacji o Pani, aby można było skutecznie pomóc odpowiadając na nie. Rozumiem, że niepokoi Panią sposób w jaki wyraża Pani swoje trudne emocje tj. złość i flustracje i wyobrażam sobie, że myśl, iż rani Pani przy tym najbliższe osoby również wywołuje w Pani wiele przykrych uczuć. Warto byłoby przyjrzeć się co to znaczy, że miewa Pani ataki złości, jakie są ich przyczyny, co z Panią się wtedy dzieje. Nie jest możliwe nie przeżywanie emocji, ale rozumienie siebie i źródeł swoich stanów pozwala na zmianę sposobu ich wyrażania, dlatego zachęcam Panią do podjęcia psychoterapii. Jestem zdania, że Pani problemy hormonalne nie są pierwotną przyczyną problemów emocjonalnych. Pozdrawiam serdecznie. Anna Bernatowska

mgr Anna Bernatowska

mgr Anna Bernatowska

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Szanowna Pani jest wiele metod opisujących sposoby kontroli złości. Jedną z takich metod jest trening zastępowania agresji. Można wybrać się na tygodniowy trening grupowy lub udać się do specjalisty, który indywidualnie poprowadzi z Panią zajęcia. Zachęcam Panią do zastanowienia się nad tym, czy ma Pani wpływ na to, na co Pani się złości i jakie myśli towarzyszą Pani, kiedy przeżywa Pani złość. Często jest tak, że przez głowę przebiegają wówczas myśli, które tylko nakręcają złość i są zupełnie nieracjonalne. Dodam jeszcze, że złość sama w sobie nie jest niczym złym. Potrzebujemy jej jak każdego innego uczucia. Sztuką jest wyrażać złość w taki sposób, żeby nie krzywdzić innych i jestem przekonana, że trening zastępowania agresji może Pani w tym pomóc.

Renata Juszczyńska

Renata Juszczyńska

psycholog

Grodzisk Mazowiecki

Umów wizytę

Szanowna Pani, nie odbywam konsultacji przez internet. Żeby powiedzieć czy moge Pani pomoc, musiałaby Pani umowic sie na konsultacje. Z poważaniem Katarzyna Jarosz


Pytanie, które Pani zadaje jest tylko z pozoru proste. To tak naprawdę złożona sytuacja i różne osoby musiałyby dostać różne odpowiedzi. Hormony mają oczywiście wpływ na nastrój, ale nie tylko one. Mogą powodować łatwiejsze wpadanie w złość, czy zmieniać jej nasilenie, ale same w sobie nie są przyczyną złego nastroju. W sytuacji, którą Pani opisuje można oczywiście próbować "wyciszenia" tzn dać upust emocjom - czy to je wykrzyczeć, wybiegać, czy w inny sposób fizycznie je wyładować. Najlepszą jednak wg mnie metodą jest podjęcie psychoterapii. Terapia może Pani umożliwić poznanie przyczyn tych "humorów", zrozumieć podstawy złości, poznać mechanizmy, które w takich sytuacjach rządzą i poszukać oraz nauczyć się innych sposobów reagowania w momentach zdenerwowania. Życzę powodzenia i pozdrawiam.


Złość jest emocją, którą odczuwają wszyscy ludzie, jest wpisana w fizjologię człowieka i sama w sobie - jak najbardziej normalna. Różne mogą być jednak jej przyczyny i sposoby wyrażania. Możliwe jest jednak nauczenie się właściwego rozpoznawania, rozumienia i wyrażania złości, tak aby nie była ona krzywdząca dla Pani i Pani bliskich. W tym celu może Pani skontaktować się z psychologiem. Jeśli stosuje Pani kurację hormonalną, sugerowałabym także zgłoszenie odczuwanych przez Panią zmian w nastroju lekarzowi, który zlecił przyjmowane przez Panią leki.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.