Dzień dobry, podejrzewam, że mój współlokator cierpi na zaburzenia psychiczne, może silną depresję/l

4 odpowiedzi
Dzień dobry, podejrzewam, że mój współlokator cierpi na zaburzenia psychiczne, może silną depresję/lęk społeczny. Zaznaczę tylko, że nie wiem o nim nic, znam tylko jego imię. Wychodzi z pokoju tylko jak nikogo nie ma lub późno w nocy, tak jakby udawał, że tutaj nie mieszka. Mocno zaniedbuje higienę i czuć to nawet zza zamkniętych drzwi. Prawdopodobnie wcale nie opuszcza mieszkania od kilku tygodni. Podczas kontaktu z czlowiekiem trzęsie się i łamie się mu głos. Czy jestem w stanie mu jakoś pomóc? Czy powinnam z nim porozmawiać i zaoferować pomoc czy powinnam spróbować uzyskać kontakt do jego rodziny? Czy mogę to zgłosić do służb? Jeśli tak to gdzie?
mgr Michalina Markowicz
Psychoterapeuta, Psycholog
Kraków
To bardzo ważne, aby reagować na problemy osób z naszego otoczenia i nie pozostawać biernym. Istotne jest też takie udzielanie pomocy, które nie będzie wciągać w postawę nadodpowiedzialności i uwikłania. Opisana sytuacja dotyczy osoby dorosłej. Jak najbardziej można zapytać, czy współlokator potrzebuje pomocy, bo być może będzie zdolny przekazać, jakie są jego potrzeby. Niemniej w opisanej sytuacji, która trwa wiele tygodni, osoba zaniedbuje higienę, jest w silnym lęku, może być niedożywiona, niekoniecznie chętna do współpracy - najlepiej, aby stan takiej osoby zweryfikowało pogotowie. Należy wezwać karetkę i pozwolić ratownikom działać, to oni mają wiedzę, doświadczenie i niezbędny dystans, żeby trafnie ocenić sytuację. Oczywiście może to wywołać różne emocje u współlokatora, zwłaszcza na początku, może nie zgodzić się na hospitalizację (za pierwszym razem, przy 3 interwencji karetki konieczna jest już co najmniej 24h hospitalizacja, podczas której szpital we współpracy z sądem może umieścić chorego na przymusowe leczenie). Myślę jednak, że współlokator może też poczuć ulgę, że w końcu pomoc nadeszła. To trudne - zareagować, ale jest to wyrazem troski o drugiego człowieka.

Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online

Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu.

Pokaż specjalistów Jak to działa?
mgr Maciek Jabłoński
Psycholog, Psychoterapeuta certyfikowany
Poznań
Dzień dobry. Objawy, które Pani przedstawiła są na tyle niespecyficzne, że w zasadzie Pani współlokator może cierpieć na każdą możliwą przypadłość psychiczną. Rozumiem jednak, że nie o diagnozę tu chodzi, ale o to, żeby Pani komfort życia się poprawił, ponieważ ewidentnie mieszkanie z osobą, która prawdopodobnie cierpi na poważne problemy psychologiczne oraz zaniedbuje higienę może być uciążliwe. Z propozycji, które Pani przedstawiła chyba najrozsądniejsze byłoby skontaktowanie się z kimś kto zna Pani współlokatora na tyle, żeby umiał wyjaśnić co się z nim dzieje. Możliwe też, że nikt z bliskich nie wie o stanie tej osoby, tym bardziej warto poinformować przynajmniej jedną z bliskich osób. Wezwanie służb wydawałoby się rozsądne, jeśli Pani współlokator stanowi zagrożenie dla siebie lub innych. Wówczas odpowiednią służbą wydaje się pogotowie ratunkowe w przypadku poważnych problemów psychicznych lub policja w przypadku zachowań agresywnych.
Jeśli dostrzega Pani możliwość, żeby znaleźć przestrzeń na szczerą rozmowę, to jak najbardziej warto porozmawiać. Poinformować, że dostrzega Pani niepokojące zachowanie i chciałaby lepiej zrozumieć co się dzieje i czy może jakoś pomóc. Pozdrawiam serdecznie
mgr Żaneta Szczerba
Psycholog, Psychoterapeuta
Warszawa
Dzień dobry, jeśli Pan/ Pani ma taką gotowość, warto porozmawiać ze współlokatorem i zapytać czy potrzebuje pomocy. Czasem zauważenie osoby i jej trudności jest dla niej kluczowe.
Trzymam kciuki, Żaneta Szczerba
Dzień dobry,
rozumiem, że sytuacja z współlokatorem budzi w Pani niepokój i poczucie odpowiedzialności. To naturalne, gdy widzimy czyjeś wycofanie, silny lęk czy zaniedbanie funkcjonowania. Jednocześnie warto pamiętać, że z zewnątrz nie da się stwierdzić, czy dana osoba choruje psychicznie — można jedynie zauważyć, że ktoś przechodzi trudność i może potrzebować wsparcia.

To, co Pani opisuje, może być wynikiem wielu różnych przyczyn: silnego lęku społecznego, obniżonego nastroju, kryzysu życiowego, zaburzeń adaptacyjnych, a nawet zwykłego stresu przy nowej sytuacji mieszkaniowej. I niezależnie od przyczyny, każda reakcja powinna być delikatna.

Co może Pani zrobić?

1. Zachować uważność na granice tej osoby.
Osoba w dużym lęku może się czuć przytłoczona zbyt bezpośrednimi pytaniami czy ingerencją. Najbardziej pomocne bywa proste, życzliwe sygnalizowanie, że jest Pani dostępna.

2. Spróbować spokojnego, krótkiego kontaktu.
Jeśli nadarzy się naturalna okazja (np. mijacie się w kuchni), można powiedzieć coś bardzo prostego, nienarzucającego:
„Gdybyś kiedyś czegoś potrzebował, jestem w mieszkaniu — możesz dać znać”.
Bez wypytywania, bez diagnozowania.

Czasem sama świadomość, że ktoś obok jest życzliwy, robi różnicę.

3. Nie próbować kontaktować jego rodziny na własną rękę.
Bez zgody tej osoby mogłoby to naruszyć jej prywatność i wywołać poczucie zagrożenia.

4. Służby wzywamy tylko wtedy, gdy istnieje realne zagrożenie życia lub zdrowia – na przykład gdy ktoś nie reaguje, nie daje oznak życia, zachowuje się agresywnie wobec siebie lub innych. Wtedy można zadzwonić pod 112 i opisać sytuację.
Na ten moment to, co Pani opisuje, nie jest jednoznacznym sygnałem zagrożenia życia, choć jest powodem do troski.

Najważniejsze jest, by była Pani uważna, ale jednocześnie nie brała na siebie roli terapeuty, ratownika ani rodziny. To, co Pani może dać, to spokojna obecność, życzliwość i reakcja tylko wtedy, gdy zagrożone jest zdrowie lub życie tej osoby.

Jeśli sytuacja emocjonalnie Panią obciąża albo potrzebuje Pani konsultacji, jak postępować dalej — zapraszam na spotkanie (pierwsza konsultacja jest bezpłatna). Możemy na spokojnie omówić, jak zadbać zarówno o współlokatora, jak i o własny komfort.

Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie

  • Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo.
  • Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle.
  • Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza.
  • Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą.
  • Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza.
  • Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków.

Ta wartość jest za krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków.


Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie
Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.