Dzień dobry, po poronieniu staramy się z mężem o dziecko, starania trwają już rok. Udało mi się na
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
po poronieniu staramy się z mężem o dziecko, starania trwają już rok. Udało mi się namówić męża na wizytę w klinice leczenia niepłodności, z badaniem nasienia ociągał się 2 miesiące. Okazało się, że przyczyna niepłodności jest bardziej po Jego stronie, niż po mojej. Ma słabsze nasienie, bardzo dużą liczbę nieprawidłowych plemników, ma 3% prawidłowych, a powinien mieć minimum 4%. Lekarz zlecił mu bardziej specjalistyczne badania, a On już nie chce ich zrobić. Nie chce brać preparatów na poprawę nasienia, nie chce się zdrowiej odżywiać czy uprawiać sportu. Nie ma ochoty na współżycie, jest zmęczony. Zajmuje się remontem mieszkania, rodzicami, samochodem, działką, jeżdżeniem na ryby, cały czas narzeka na swoją pracę (pracuje w systemie czterobrygadowym). Jesteśmy 4 lata po ślubie. On niby chce mieć dzieci, marzy o bliźniakach.
Nie mogę do Niego dotrzeć, jest bardzo uparty. Do lekarza nie pójdzie zrobić nawet podstawowych badań, jak go proszę, żeby się zdrowiej odżywiał, to wcale mnie nie słucha. Kupuje słodycze, gotowe ciasta z dużą ilością chemii, w pracy też napycha się fastfoodami.
Nie podejrzewam go o zdradę.
Niby mówi, że mnie kocha, spędzamy razem czas. Ale jego upór mnie dobija, wszystko jest ważniejsze niż ja, zdrowie czy przyszłe dziecko. Ostatnio zaczęłam myśleć o rozwodzie. Naprawdę. Z innym mężczyzną już dawno bym miała dzieci.
A tu mam wrażenie, że Jemu jest ze mną po prostu wygodnie. Żona ugotuje, wypierze itd. Ale coś od siebie dać, to już nie.
Proszę o rady, co zrobić? Jak do Niego dotrzeć. A może rozwód to dobre posunięcie?
po poronieniu staramy się z mężem o dziecko, starania trwają już rok. Udało mi się namówić męża na wizytę w klinice leczenia niepłodności, z badaniem nasienia ociągał się 2 miesiące. Okazało się, że przyczyna niepłodności jest bardziej po Jego stronie, niż po mojej. Ma słabsze nasienie, bardzo dużą liczbę nieprawidłowych plemników, ma 3% prawidłowych, a powinien mieć minimum 4%. Lekarz zlecił mu bardziej specjalistyczne badania, a On już nie chce ich zrobić. Nie chce brać preparatów na poprawę nasienia, nie chce się zdrowiej odżywiać czy uprawiać sportu. Nie ma ochoty na współżycie, jest zmęczony. Zajmuje się remontem mieszkania, rodzicami, samochodem, działką, jeżdżeniem na ryby, cały czas narzeka na swoją pracę (pracuje w systemie czterobrygadowym). Jesteśmy 4 lata po ślubie. On niby chce mieć dzieci, marzy o bliźniakach.
Nie mogę do Niego dotrzeć, jest bardzo uparty. Do lekarza nie pójdzie zrobić nawet podstawowych badań, jak go proszę, żeby się zdrowiej odżywiał, to wcale mnie nie słucha. Kupuje słodycze, gotowe ciasta z dużą ilością chemii, w pracy też napycha się fastfoodami.
Nie podejrzewam go o zdradę.
Niby mówi, że mnie kocha, spędzamy razem czas. Ale jego upór mnie dobija, wszystko jest ważniejsze niż ja, zdrowie czy przyszłe dziecko. Ostatnio zaczęłam myśleć o rozwodzie. Naprawdę. Z innym mężczyzną już dawno bym miała dzieci.
A tu mam wrażenie, że Jemu jest ze mną po prostu wygodnie. Żona ugotuje, wypierze itd. Ale coś od siebie dać, to już nie.
Proszę o rady, co zrobić? Jak do Niego dotrzeć. A może rozwód to dobre posunięcie?
Dzień dobry.
Można pozazdrościć Pani ogromnej siły charakteru, wytrwałości i gotowość do szukania rozwiązań – to ważne zasoby.
U męża opór po diagnozie może być mieszanką wstydu, lęku przed porażką i bezradności, które potrafią schować się za byciem zajętym, piętrzeniem innych obowiązków i unikaniem.
Warto zapytać siebie: czego najbardziej potrzebuję w najbliższym roku? Na co mogę się jeszcze zgodzić, a na co już nie? Jakie warunki współpracy partnera są dla mnie konieczne, by zostać w tej relacji?
Z mężem można spróbować spokojnej rozmowy o faktach i wartościach: „Naszym wspólnym celem jest rodzicielstwo, co każde z nas realnie wniesie przez najbliższe 3–6 miesięcy?”, spisując małe kroki i termin.
Jeśli utkniecie, można rozważyć jednorazową konsultację u psychoterapeuty par w celu poszukania rozwiązań lub pogłębienia refleksji nad własnymi potrzebami i granicami. Życzę siły i ukojenia w wątpliwościach.
Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
Można pozazdrościć Pani ogromnej siły charakteru, wytrwałości i gotowość do szukania rozwiązań – to ważne zasoby.
U męża opór po diagnozie może być mieszanką wstydu, lęku przed porażką i bezradności, które potrafią schować się za byciem zajętym, piętrzeniem innych obowiązków i unikaniem.
Warto zapytać siebie: czego najbardziej potrzebuję w najbliższym roku? Na co mogę się jeszcze zgodzić, a na co już nie? Jakie warunki współpracy partnera są dla mnie konieczne, by zostać w tej relacji?
Z mężem można spróbować spokojnej rozmowy o faktach i wartościach: „Naszym wspólnym celem jest rodzicielstwo, co każde z nas realnie wniesie przez najbliższe 3–6 miesięcy?”, spisując małe kroki i termin.
Jeśli utkniecie, można rozważyć jednorazową konsultację u psychoterapeuty par w celu poszukania rozwiązań lub pogłębienia refleksji nad własnymi potrzebami i granicami. Życzę siły i ukojenia w wątpliwościach.
Pozdrawiam serdecznie, Monika Bała
Dzień dobry, czytam w Pani pytaniu wiele bólu i frustracji, to zrozumiałe, wydaje się, że znalazła się Pani w impasie. Niestety, a właściwie całe szczęście, że nikt nie ma prawa powiedzieć Pani czy rozwód to dobre posunięcie czy złe (mam na myśli specjalistów, my nie od tego jesteśmy). Nikt z nas też nie ma recepty jak dotrzeć do Pani Męża. Jedynie i aż mogę poradzić Państwu skorzystanie z terapii par - poronienie już samo w sobie jest bardzo trudnym doświadczeniem i dla każdego z Państwa i dla Was jako pary. A gdy do tego dochodzi roczne staranie się o potomka - to jest to już naprawdę wiele trudu na Waszych barkach. Bardzo zachęcam do skorzystania z profesjonalnej pomocy psychologicznej. Pozdrawiam serdecznie, dużo wytrwałości, KKM
Dziękuję, że podzieliła się Pani tak trudną i obciążającą sytuacją. To, czego Pani doświadcza — długotrwałe starania o dziecko, poczucie samotności w związku i narastające rozczarowanie — może powodować ogromne napięcie emocjonalne. To naturalne, że w takich okolicznościach pojawiają się myśli o rozstaniu. Zwykle nie oznaczają one jeszcze decyzji, tylko sygnał, że Pani granice i potrzeby są od dłuższego czasu niezaspokojone.
To, co opisuje Pani u męża — unikanie badań, prozdrowotnych zmian, odsuwanie tematu — bardzo często pojawia się u mężczyzn, którzy zderzają się z informacją o obniżonych parametrach nasienia. Dla wielu to dotyka poczucia męskości, sprawczości, a mechanizmem obronnym może być zaprzeczanie, odwlekanie czy zajmowanie się „wszystkim innym”. To nie usprawiedliwia jego postawy, ale może pomóc zrozumieć, skąd ona wynika.
Kluczowe jest to, co Pani przeżywa. Warto, abyście porozmawiali spokojnie o faktach i emocjach: o tym, jak Pani się z tym czuje, czego potrzebuje i jakie ma oczekiwania wobec jego zaangażowania. Czasem dopiero jasna rozmowa lub wsparcie terapeutyczne pozwala partnerowi zobaczyć, jak poważna jest sytuacja.
Jeśli chciałaby Pani przyjrzeć się temu, jak taką rozmowę poprowadzić, jak zadbać o swoje granice i jak podjąć dalsze decyzje — zapraszam na konsultację. Pracuję również online, więc możemy się umówić na spotkanie w dogodnym dla Pani czasie.
To, co opisuje Pani u męża — unikanie badań, prozdrowotnych zmian, odsuwanie tematu — bardzo często pojawia się u mężczyzn, którzy zderzają się z informacją o obniżonych parametrach nasienia. Dla wielu to dotyka poczucia męskości, sprawczości, a mechanizmem obronnym może być zaprzeczanie, odwlekanie czy zajmowanie się „wszystkim innym”. To nie usprawiedliwia jego postawy, ale może pomóc zrozumieć, skąd ona wynika.
Kluczowe jest to, co Pani przeżywa. Warto, abyście porozmawiali spokojnie o faktach i emocjach: o tym, jak Pani się z tym czuje, czego potrzebuje i jakie ma oczekiwania wobec jego zaangażowania. Czasem dopiero jasna rozmowa lub wsparcie terapeutyczne pozwala partnerowi zobaczyć, jak poważna jest sytuacja.
Jeśli chciałaby Pani przyjrzeć się temu, jak taką rozmowę poprowadzić, jak zadbać o swoje granice i jak podjąć dalsze decyzje — zapraszam na konsultację. Pracuję również online, więc możemy się umówić na spotkanie w dogodnym dla Pani czasie.
To jest sytuacja w której ty inwestujesz całe serce i wysiłek a on stoi w miejscu i nie bierze odpowiedzialności za swoją część. Nie chodzi o jedną wizytę u lekarza ani o dietę. Chodzi o to że on deklaruje chęć posiadania dzieci, a gdy przychodzi moment realnych działań wycofuje się, ucieka w obowiązki i traktuje wszystko inne jako pilniejsze. To dla ciebie jasny sygnał że nie jesteś partnerką w tym procesie tylko osobą która ciągnie całość za was dwoje. Dobrze myśllisz, działaj! Trzymam kciuki :)
Podobne pytania
- Witam, Zwracam się, po poradę, doświadczenia i pomoc. Jestem w toksycznym związku 10 lat. Mój chłopak mnie nie szanuje, olewa, na moje potrzeby i uczucia reaguje ignorancją lub obojętnością. Nie zależy mu na mnie. To co do mnie mówi czy piszę nigdy nie idzie z czynami. Najchętniej woli spędzać…
- Jestem w ponad dwuletnim związku. Przez ten czas zdarzały się momenty w których zawodziłem najbliższa mi osobę. Przez pewien czas wszystko wydawało się już przeszłością, ale zrobiłem coś czego nie powinienem, coś czego się brzydzę i wiedziałem że może to utracić uczucia mojej partnerki. W panice i strachu…
- Dzień dobry, Około 10msc temu miałam zapalenie stawu skroniowo-żuchwowego. Wykonałam wtedy badania reumatoidalne. Wyszła anemia plus anty ccp 38. Reszta wyników była w normie. Od kilku dni bolą mnie dłonie. Zaczęło się od palców, obecnie ból sięga do nadgarstków. Czuje ręce cały czas, mogę nimi ruszyć…
- Dzień dobry, czy można łączyć suplement ashwagandhe z lekiem polvertic 24mg? Pozdrawiam :)
- Przyjmuje Asentre już rok, w bardzo małej dawce 40mg czy mogę spożywać alkohol? Nie ma już nawrotów lekowych. Starałam się unikać a teraz jestem ciekawa czy aż tak muszę się ograniczać, a jeżeli tak to gdzie jest limit?
- Dzień dobry, mam 32 lata. Ostatnie wyniki krzywej glukozowo-insulinowej są takie: Glukoza: 0: 86 1h: 63 2h: 61 Insulina: 0: 6,1 1h: 29 2h: 24,4 C-peptyd: 1,44 Od pół roku mam hashimoto- TSH obecnie 1,9. Jeśli od razu po pełnowartościowym posiłku zacznę ćwiczyć (orbitrek) to po 15-20minutach…
- Syn złamał obojczyk z przemieszczeniem jedna kawałek kości jest w dół drugi w górę . Różnica między tymi kawałkami kości wynosi 2,5cm .Ma 17 lat.Lekarz założył pajączek na ten obojczyk na 3 tyg.Boli go od czasu do czasu .Jak to dalej będzie ,bo nie wiem czego mogę się spodziewać ?
- Dzień dobry. Chciałam się zapytać jak to jest z odczytaniu wyników insuliny. Na czczo 12.70 w laboratorium jest w normie Po1 h 71.20 Po2h 46.30 Glukoza na czczo 95 Po1h 127 Po2h 98 Czy faktycznie jest ok czy jednak jest insulinoopornosc ? Wiek 30 lat kobieta
- Moje pytanie kieruję do fizjoterapeutek uroginekologicznych-dlaczego osoby ze za bardzo napiętymi mięśniami dna miednicy nie powinny robić ćwiczeń wzmacniających te mięśnie? Zawsze jak trafiałam do fizjoterapety z jakimś bólem, np. pleców i okazywało się, że mięsień jest bardzo napięty to dostawałam…
- Mam problem z powodu niedoczucia łechtaczki i wobec tego nigdy nie czułam takiej pełnej przyjemności w seksie, ale też nigdy się nie masturbowałam. Mam duży dyskomfort z tego powodu. Aktualnie mam 29 lat i bardziej się tym zainteresowałam, ponieważ jestem w stałej relacji i zależy mi na moim narzeczonym.…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.