Mam problem z powodu niedoczucia łechtaczki i wobec tego nigdy nie czułam takiej pełnej przyjemności

Mam problem z powodu niedoczucia łechtaczki i wobec tego nigdy nie czułam takiej pełnej przyjemności w seksie, ale też nigdy się nie masturbowałam. Mam duży dyskomfort z tego powodu. Aktualnie mam 29 lat i bardziej się tym zainteresowałam, ponieważ jestem w stałej relacji i zależy mi na moim narzeczonym. Mój narzeczony nie miał wcześniej nikogo i może dlatego nie jest jakoś obeznany w tych sprawach, a ja miałam wcześniej jednego chłopaka. Poprzedni chłopak miał już doświadczenie, ale nigdy przy dotyku nie czułam nic przyjemnego, a bardziej mocną nadwrażliwość i ból łechtaczki, od jego masturbacji mnie. Raz zdarzyło mi się mieć coś w stylu napięcia wszystkich mięśni i takie odrętwienie od penetracji i masturbacji, ale nie wiem czy to orgazm. Mam wrażenie, że ten problem po cichu niszczy mi życie seksualne i bliskość z narzeczonym mimo, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i się sobie nawzajem podobamy. Nie mam żadnego problemu ze swoim wyglądem, wręcz odwrotnie. To jeszcze o czym muszę wspomnieć to to, że jak miałam 16 lat brałam fluoksetynę i escitalopram, a to jest wiek kiedy dziewczyna poznaje swoją seksualność, a w moim przypadku nie było takiego etapu w życiu. Dodatkowo od roku cierpię na chorobę autoimmunologiczną Hashimoto, która spowodowała już całkowitą aseksualność. Bo nie mam ani czucia ani libido, choć jestem namiętna mam AuDHD i chęci zawsze miałam duże. Dodam jeszcze, że oprócz wahań typu FT3, antyTPO to androgenowe hormony nie są jakoś odchylone i chyba to nie jest kwestia hormonów, zresztą mam ten problem od dawna. Co jest przyczyną mojego problemu? Czy leki antydepresyjne które brałam kilka ładnych parę lat temu mi przytłumiły nerwy łechtaczki czy hashimoto mi wpływa na ukrwienie narządów? Co jest problemem i jak leczyć ten frustrujący problem?

3 odpowiedzi


Szanowna Pani, Nie pisze Pani czy aktualnie przyjmuje Pani jakieś leki na stałe (zakładam że nie). Ponieważ hormony tarczycy mają wpływ na ogólną gospodarkę hormonalną, także na hormony płciowe, zalecałabym wizytę u ginekologa endokrynologa, aby sprawdzić poziom hormonów płciowych. Pisze Pani, że się Pani nie dotyka, nie masturbuje. Aby wiedzieć czym jest orgazm i co sprawia przyjemność trzeba poznać swoje ciało i gdzie są strefy erogenne. Za erotyczne doznania nie tylko łechtaczka jest odpowiedzialna. Warto poszukać tych miejsc na swoim ciele. Łechtaczka jest bardzo mocno unerwiona, wobec czego przy intensywnej stymulacji tylko tego miejsca może Pani odczuwać dyskomfort, aby tego uniknąć proszę spróbować delikatnych pieszczot.

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Szanowna Pani, opisywane trudności mogą mieć kilka nakładających się przyczyn — somatycznych (np. nadwrażliwość tkanek, napięcie dna miednicy, wpływ tarczycy), polekowych (SSRI mogą u części osób długotrwale obniżać libido i orgazm) oraz związanych z brakiem bezpiecznej eksploracji własnej reakcji seksualnej. To rzadko jest kwestia „uszkodzenia nerwów”, częściej złożona regulacja hormonalno-nerwowa i napięciowa. Warto zacząć od konsultacji ginekologicznej (najlepiej z doświadczeniem w bólu sromu) oraz rozważyć fizjoterapię uroginekologiczną. Równolegle pomocna bywa terapia seksuologiczna, która pozwala stopniowo odbudować czucie, przyjemność i komunikację w relacji bez presji na „efekt”. Powyższa odpowiedź nie zastępuje wizyty u specjalisty. Zachęcam do jej odbycia. Pozdrawiam serdecznie, Simona Bottari psycholog- seksuolog, psychoterapeutka CBT w trakcie certyfikacji

mgr Simona Bottari

mgr Simona Bottari

psychoterapeuta

Łódź

Umów wizytę

Dzień dobry, opisuje Pani problem, który może mieć kilka nakładających się przyczyn: nadwrażliwość lub ból w okolicy łechtaczki, napięcie mięśni dna miednicy, brak wcześniejszego poznawania własnej reakcji seksualnej, wpływ chorób tarczycy na libido oraz ewentualnie wcześniejsze działanie leków z grupy SSRI. Nie da się odpowiedzialnie wskazać jednej przyczyny bez konsultacji. Warto rozpocząć od ginekologa/seksuologa, najlepiej osoby zajmującej się bólem sromu i trudnościami seksualnymi kobiet. Równolegle bardzo pomocna może być fizjoterapia uroginekologiczna, bo napięcie mięśni dna miednicy często wpływa na ból, czucie i przyjemność. Hashimoto może obniżać libido, energię, nawilżenie i reaktywność seksualną, dlatego dobrze skontrolować leczenie endokrynologiczne. Dawne stosowanie SSRI również warto omówić z lekarzem, ale nie zakładałabym od razu trwałego uszkodzenia nerwów. Ważne jest też spokojne poznawanie własnego ciała — bez presji na orgazm i bez bolesnej stymulacji. Partner, zwłaszcza niedoświadczony, może potrzebować Pani wskazówek, a Pani ma prawo dopiero odkrywać, jaki dotyk jest bezpieczny i przyjemny. To trudny, ale możliwy do uporządkowania problem. Najlepsza ścieżka to konsultacja seksuologiczna, ginekologiczna, fizjoterapia uroginekologiczna i praca nad komunikacją w relacji. Można też skorzystać z konsultacji psychoseksuologicznej online w Wzajemnie.com.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.