Dzień dobry, mój problem dotyczy przeszłości seksualnej. Od zawsze miałam problemy w kontaktach z
4
odpowiedzi
Dzień dobry,
mój problem dotyczy przeszłości seksualnej.
Od zawsze miałam problemy w kontaktach z mężczyznami, kilka razy spotykałam się z chłopakami, ale nigdy nie było z tego związku.
W pewnym momencie życia, chyba z ogromnej potrzeby i bliskości i desperacji nawiązałam kilka relacji seksualnych bez zobowiązań. Nie było tego jakoś bardzo dużo, nie zawsze były to też stosunki, czasem tylko pieszczoty. Miałam też kilka sytuacji, że całowałam się z dopiero co poznanymi chłopakami. Najgorsze jednak jest to, że jeden z tych mężczyzn był żonaty.
To wszystko działo się przez krótki okres, ok roku, potem "ogarnęłam się" i zaprzestałem takich zachowań.
2,5 roku temu poznałam mojego obecnego narzeczonego. Na początku związku zapytał mnie z iloma spałam, odpowiedziałam mu i temat nie wracał.
Jakie czas temu przy luźnej rozmowie wspomniał, że cieszy się, że ma taką porządną dziewczynę. Wtedy zaczęłam rozmyślać o tym co robiłam w przeszłości, a to na pewno porządne nie było.
Myślałam, że nie muszę się spowiadać z tego co było kiedyś, dla mnie to są bolesne wspomnienia i nie chciałam do nich wracać, a tym bardziej zwierzać się z nich, ale teraz czuję się jakbym go oszukała.
Wiem na pewno, że muszę z nim o tym porozmawiać, natomiast potrzebuję porady w jakiś sposób to zrobić i ile zdradzić. Gdzie jest granica między szczeroscia, kłamstwem, a zatajeniem prawdy o sobie? Liczba partnerów którą mu podalam dotyczyła tylko klasycznych stosunków, czy powinnam przyznać się do tych, które skończyły się na grze wstępnej? Czy wystarczy, że powiem o stosunkach bez zobowiązań, czy muszę przyznawać się, że jeden z mężczyzn był żonaty? Czy skoro rozmawiamy o sprawach typowo seksualnych, to czy te pocałunki też są czymś i czym powinien wiedzieć?
Bardzo proszę o pomoc, nie wiem ci robić, boję się, że stracę partnera, ale mam ogromne wyrzuty sumienia, że go oszukuje i może on wcale nie kocha mnie, a jakąś wyidealizowaną wersję mnie
mój problem dotyczy przeszłości seksualnej.
Od zawsze miałam problemy w kontaktach z mężczyznami, kilka razy spotykałam się z chłopakami, ale nigdy nie było z tego związku.
W pewnym momencie życia, chyba z ogromnej potrzeby i bliskości i desperacji nawiązałam kilka relacji seksualnych bez zobowiązań. Nie było tego jakoś bardzo dużo, nie zawsze były to też stosunki, czasem tylko pieszczoty. Miałam też kilka sytuacji, że całowałam się z dopiero co poznanymi chłopakami. Najgorsze jednak jest to, że jeden z tych mężczyzn był żonaty.
To wszystko działo się przez krótki okres, ok roku, potem "ogarnęłam się" i zaprzestałem takich zachowań.
2,5 roku temu poznałam mojego obecnego narzeczonego. Na początku związku zapytał mnie z iloma spałam, odpowiedziałam mu i temat nie wracał.
Jakie czas temu przy luźnej rozmowie wspomniał, że cieszy się, że ma taką porządną dziewczynę. Wtedy zaczęłam rozmyślać o tym co robiłam w przeszłości, a to na pewno porządne nie było.
Myślałam, że nie muszę się spowiadać z tego co było kiedyś, dla mnie to są bolesne wspomnienia i nie chciałam do nich wracać, a tym bardziej zwierzać się z nich, ale teraz czuję się jakbym go oszukała.
Wiem na pewno, że muszę z nim o tym porozmawiać, natomiast potrzebuję porady w jakiś sposób to zrobić i ile zdradzić. Gdzie jest granica między szczeroscia, kłamstwem, a zatajeniem prawdy o sobie? Liczba partnerów którą mu podalam dotyczyła tylko klasycznych stosunków, czy powinnam przyznać się do tych, które skończyły się na grze wstępnej? Czy wystarczy, że powiem o stosunkach bez zobowiązań, czy muszę przyznawać się, że jeden z mężczyzn był żonaty? Czy skoro rozmawiamy o sprawach typowo seksualnych, to czy te pocałunki też są czymś i czym powinien wiedzieć?
Bardzo proszę o pomoc, nie wiem ci robić, boję się, że stracę partnera, ale mam ogromne wyrzuty sumienia, że go oszukuje i może on wcale nie kocha mnie, a jakąś wyidealizowaną wersję mnie
Dzień dobry, Rozumiem, że jest Pani teraz trudno i obawia się Pani reakcji Partnera. Niestety nie istnieje żadna złota reguła mówiąca o tym, co Partner powinien wiedzieć. Szczerość i zaufanie to bardzo dobra podstawa związku, jednocześnie ma Pani prawo do ochrony swojej prywatności i zdecydowanie, czy i czym chce się Pani dzielić z innymi. Jeśli zdecyduje się Pani podzielić z Partnerem swoją przeszłością, może Pani się skupić właśnie na przyczynach takiego przebiegu Pani życia seksualnego. Sama jest Pani świadoma przyczyn wchodzenia w przygodne relacje. Niekoniecznie jednak musi być to przyczyną obwiniania się i oceniania tych zachowań jako "nieporządne". Ważna jest Pani samoświadomość i Pani rozwój w kontekście umiejętności budowania relacji. Warto też zadać sobie pytanie, po co Pani Partnerowi ta wiedza? Co ona wniesie do Waszej relacji?
Może się Pani przyjrzeć także swojej obawie o utratę Partnera i o to, że ma wyidealizowaną wersję Pani w swojej głowie.
Gdyby potrzebowała Pani większego wglądu w swoje potrzeby, zachęcam do konsultacji psychologicznych.
Tymczasem życzę Pani dokonania wyboru zgodnego z Panią :) Pozdrawiam
Może się Pani przyjrzeć także swojej obawie o utratę Partnera i o to, że ma wyidealizowaną wersję Pani w swojej głowie.
Gdyby potrzebowała Pani większego wglądu w swoje potrzeby, zachęcam do konsultacji psychologicznych.
Tymczasem życzę Pani dokonania wyboru zgodnego z Panią :) Pozdrawiam
Dzień Dobry,
Na początku chciałbym napisać, że to nic dziwnego, że pojawia się tyle emocji. Masz za sobą relacje i miałaś prawo do pocałunków, pieszczot czy seksu (i to niezależnie od czyjekolwiek oceny). Aktualnie jesteś w relacji na której Ci zależy. W takich sytuacjach najważniejsza jest rozmowa. Być może warto ją zacząć od wypowiedzenia lęku, który się pojawił. Warto też zaznaczyć, że liczysz na zrozumienie, a nie ocenę siebie z przeszłości. Każdy z nas ma prawo do błędów, bo każdy z nas jest tylko i aż człowiekiem. Serdecznie pozdrawiam,
Aleksander Konieczny
Na początku chciałbym napisać, że to nic dziwnego, że pojawia się tyle emocji. Masz za sobą relacje i miałaś prawo do pocałunków, pieszczot czy seksu (i to niezależnie od czyjekolwiek oceny). Aktualnie jesteś w relacji na której Ci zależy. W takich sytuacjach najważniejsza jest rozmowa. Być może warto ją zacząć od wypowiedzenia lęku, który się pojawił. Warto też zaznaczyć, że liczysz na zrozumienie, a nie ocenę siebie z przeszłości. Każdy z nas ma prawo do błędów, bo każdy z nas jest tylko i aż człowiekiem. Serdecznie pozdrawiam,
Aleksander Konieczny
Jedną z głównych oznak dorosłości psychicznej jest posiadanie własnego, od nikogo nie zależnego systemu wartości i zasad moralnych. Pozwala to samodzielnie wybierać swoją drogę życiową i żyć swoim własnym życiem, i w skutek mieć poczucie spełnienia i spokój duszy. Lecz warto jest taki system sobie zbudować, oczywiście zapożyczając najlepsze od innych ludzi. Jest to podobne do tego, jak budujemy swój własny dom, kupując u innych materiały budowlane. Psychoterapia mogłaby być w tym dla Pani również bardzo pomocna.
Mówi Pani, że to co było kiedyś, dla Pani to są bolesne wspomnienia i nie chciałaby do nich Pani wracać. Oznacza to, że te doświadczenia z przeszłości są dla Pani traumatyczne i negatywnie oddziałują na teraźniejszość. Jest to dobry powód żeby się zgłosić na psychoterapię, żeby pozbawić się tego bólu i nadać tym doświadczeniom takiego znaczenia, które by Pani wzmacniało a nie osłabiało. Co do konkretnego Pani pytania, to Pani sama wyznacza granicę swojej przestrzeni osobistej. Kłamstwem jest fałszowanie lub ukrywanie prawdy od tych i tylko tych, kto MA PRAWO tę prawdę wiedzieć. Nikt, wliczając najbliższe osoby, nie ma prawa wiedzieć wszystko o życiu prywatnym Pani. Jeżeli Pani taką wiedzą z kimś się podzieli, będzie to aktem dobrej woli a nie spełnieniem obowiązku małżeńskiego lub jakiegokolwiek innego. Jeżeli narzeczony pyta o szczegółach życia seksualnego Pani w przeszłości, ma Pani prawo odmówić, a narzeczony ma obowiązek moralno-etyczny takie prawo uszanować. Oczywiście w takiej sytuacji nie trzeba się bać odrzucenia, ponieważ jeżeli nie będzie wzajemnego szacunku, to i tak nie ma sensu zawierać małżeństwo. W relacjach międzyludzkich Lęk to najgorszy doradca.
Mówi Pani, że to co było kiedyś, dla Pani to są bolesne wspomnienia i nie chciałaby do nich Pani wracać. Oznacza to, że te doświadczenia z przeszłości są dla Pani traumatyczne i negatywnie oddziałują na teraźniejszość. Jest to dobry powód żeby się zgłosić na psychoterapię, żeby pozbawić się tego bólu i nadać tym doświadczeniom takiego znaczenia, które by Pani wzmacniało a nie osłabiało. Co do konkretnego Pani pytania, to Pani sama wyznacza granicę swojej przestrzeni osobistej. Kłamstwem jest fałszowanie lub ukrywanie prawdy od tych i tylko tych, kto MA PRAWO tę prawdę wiedzieć. Nikt, wliczając najbliższe osoby, nie ma prawa wiedzieć wszystko o życiu prywatnym Pani. Jeżeli Pani taką wiedzą z kimś się podzieli, będzie to aktem dobrej woli a nie spełnieniem obowiązku małżeńskiego lub jakiegokolwiek innego. Jeżeli narzeczony pyta o szczegółach życia seksualnego Pani w przeszłości, ma Pani prawo odmówić, a narzeczony ma obowiązek moralno-etyczny takie prawo uszanować. Oczywiście w takiej sytuacji nie trzeba się bać odrzucenia, ponieważ jeżeli nie będzie wzajemnego szacunku, to i tak nie ma sensu zawierać małżeństwo. W relacjach międzyludzkich Lęk to najgorszy doradca.
Dzień dobry,
To, co Pani opisuje, jest bardzo zrozumiałe- poczucie winy i wyrzuty sumienia związane z przeszłością seksualną są częste, zwłaszcza gdy zależy Pani na szczerości i bliskości w związku. Ważne jest, żeby pamiętać, że Pani przeszłość była częścią Pani doświadczeń i wyborów, z których wiele było wynikiem potrzeb, emocji i sytuacji życiowych w tamtym czasie.
Jeśli chodzi o rozmowę z partnerem, warto podejść do niej w sposób, który jest szczery, ale też empatyczny i bez nadmiernej samokrytyki. Nie chodzi o szczegółowe opisy każdej sytuacji, ale o ogólną prawdę o tym, co dla Pani w przeszłości było istotne i co może mieć wpływ na związek teraz. Można np. powiedzieć o relacjach bez zobowiązań, które miały miejsce przed obecnym związkiem, niekoniecznie wchodząc w każdy detal. Szczegóły, które są bolesne lub nieistotne dla partnera, mogą nie być konieczne do ujawnienia, jeśli nie mają wpływu na Państwa obecną relację.
Granica między szczerą komunikacją a nadmiernym obciążaniem partnera polega na rozważeniu, co naprawdę jest istotne dla zrozumienia siebie nawzajem i budowania zaufania teraz, a co należy do przeszłości i służy Pani refleksji, a nie partnerowi.
Pozdrawiam,
Adrianna Radzikowska-Kowalczyk
To, co Pani opisuje, jest bardzo zrozumiałe- poczucie winy i wyrzuty sumienia związane z przeszłością seksualną są częste, zwłaszcza gdy zależy Pani na szczerości i bliskości w związku. Ważne jest, żeby pamiętać, że Pani przeszłość była częścią Pani doświadczeń i wyborów, z których wiele było wynikiem potrzeb, emocji i sytuacji życiowych w tamtym czasie.
Jeśli chodzi o rozmowę z partnerem, warto podejść do niej w sposób, który jest szczery, ale też empatyczny i bez nadmiernej samokrytyki. Nie chodzi o szczegółowe opisy każdej sytuacji, ale o ogólną prawdę o tym, co dla Pani w przeszłości było istotne i co może mieć wpływ na związek teraz. Można np. powiedzieć o relacjach bez zobowiązań, które miały miejsce przed obecnym związkiem, niekoniecznie wchodząc w każdy detal. Szczegóły, które są bolesne lub nieistotne dla partnera, mogą nie być konieczne do ujawnienia, jeśli nie mają wpływu na Państwa obecną relację.
Granica między szczerą komunikacją a nadmiernym obciążaniem partnera polega na rozważeniu, co naprawdę jest istotne dla zrozumienia siebie nawzajem i budowania zaufania teraz, a co należy do przeszłości i służy Pani refleksji, a nie partnerowi.
Pozdrawiam,
Adrianna Radzikowska-Kowalczyk
Podobne pytania
- Dzień dobry. Byłam w szpitalu, dzie podawano mi antybiotyk cipronex 400 w postaci kroplówki na zapalenie w obrębie jamy brzusznej. Antybiotyk podano mi wieczorem, następnego dnia rano i wypisano mnie że szpitala każąc brać go w tabletkach 500mg dwa razy dziennie. Więc kiedy wróciłam do domu przyjęłam…
- Dzien dobry, mam pytanie. Czy jest możliwość i jaka duża zajścia w ciążę w wyniku masturbacji tymi samymi palcami na których kwadrans wcześniej znajdowała się sperma partnera. Dłonie nie zostały umyte. Do zdarzenia doszło według kalendarza 1 dzień przed owulacją. Z góry dziękuję za odpowiedź.
- Mój 7 letni syn ciągle chrzàka . Zmagamy się z tym od 5 roku życia z przerwami . W chwili obecnej chrząkanie jest bardzo nasilone . Kiedyś stwierdzono mu refluks ale leki nie pomagały . Alergia sprawdzana - nic nie wyszło . Astma wykluczona . Obecnie zrobiliśmy badania na pasożyty , paciorkowiec wykluczony…
- Witam. Mam pewien intymny problem, od porodu przez CC (czyli od października) mam hemoroid zewnętrzny odbytu. Niestety żadne maści, czopki oraz nasiadówki nic nie pomogły. Nie mogę się normalnie wypróżnić, kał jest z krwią i bolesne jest normalne funkcjonowanie. Co muszę zrobić żeby mi to jakoś przeszło,…
- Mam 42 lata i aktualne wyniki badań tarczycy: TSH = 1,202 [0,350-4,940] FT3 = 5,19 [2,42-6] FT4 = 12,63 [9-19] ATPO = 0,77 [<5,61] ATG = 2,23 [<4,11] Od kilku miesięcy mam wzmożone wypadanie włosów, które są suche i matowe, problemy z koncentracją, czasami dokucza mi bezsenność. Cierpię na szumy…
- Proszę o informację czy przy nieropnym zapaleniu uszu powinien być podany antybiotyk? (Dotyczy dziecka 1,5 rocznego). Jeśli nie, to jak powinno przebiegać leczenie?
- Witam Mam problem z przepukliną pępkową... 43 lata,177cm, 130kg. Zawsze byłem otyły lecz nigdy nie aż tak. Za sobą mam wiele diet i zawsze dopadał mnie efekt jojo. 10 lat temu miałam zabieg na przepuklinę pępkową ale chirurg nie zdecydował się na założenie siatki i po roku przepuklina wróciła. Udałem…
- Witam od prawie 2 miesiecy biore izotek( 30 mg na dobe. Wczoraj odebralam wyniki krwi, mam wysoki chesterol , lekarz przepisal mi leki obnizajace chesterol. Czy powinnam kontynuowac leczenie izotekuem czy raczej go odstawic. Bardxo mnie niepokoi ten wysoki cholesterol dziekuje
- Witam, mam pytanie do dermatologa Niedawno pojawił mi się na czole pryszcz, taki średniej wielkości i dziś postanowiłem sam go wycisnąć, ale nie do końca dałem radę. Musiałem bardzo delikatnie go nakłuć igłą (wiedziałem, że nie wolno) i dopiero po tym gdy wycisnąłem, to wyleciała spora zawartość.…
- Witam, Bylam z córka 6 lat na usg jamy brzusznej, ogólnie w celu sprawdzenia nerek gdyż kreatynina wychodziła jej 3 razy podwyższona. Wszystkie parametry jamy brzusznej w porządku, tylko napisane jest jedno zdanie ,,w śródbrzuszu widoczne ww chlonne krezkowe wielkości 17x 7,3 mm w prawym dole biodrowym.''…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.