Dzień dobry, Mam 20 lat i od dłuższego czasu zauważam u siebie pewną trudność. Nie mam żadnego

Dzień dobry, Mam 20 lat i od dłuższego czasu zauważam u siebie pewną trudność. Nie mam żadnego problemu z rozmową z dziewczynami, również starszymi ode mnie (22–25 lat, czasem nawet starszymi). W większości to właśnie te starsze wydają się mną bardziej zainteresowane. Dziewczyny reagują pozytywnie, uśmiechają się, często same inicjują kontakt lub flirt, na który potrafię odpowiedzieć i poprowadzić rozmowę dalej. Natomiast blokuję się w momencie, kiedy mam zaprosić dziewczynę na spotkanie lub randkę. Wtedy pojawia się silny opór, mimo że sama rozmowa i flirt przebiegają u mnie zupełnie naturalnie. Zauważam przez to, że z czasem przegapiam wiele interesujących dziewczyn, a potem zastanawiam się, dlaczego nadal nie jestem w związku. Dodam, że uczęszczam do psychologa i generalnie nie mam problemów w rozmowie z ludźmi, niezależnie od wieku czy płci. Ta blokada pojawia się wyłącznie przy samym zaproszeniu na randkę jakby ten krok był dla mnie emocjonalnie najtrudniejszy. Z czego może wynikać taka trudność i jak można nad nią pracować?

5 odpowiedzi


Dzień dobry, jeśli jest Pan pod opieką psychologa i regularnie uczęszcza na terapię, najlepiej będzie wnieść to na sesję terapeutyczną. Z opisu może wynikać (ale oczywiście jest to do sprawdzenia właśnie z Pana psychologiem), że ma Pan traumę relacyjną i lęk przed bliskością. Terapia psychoterapeutyczna, zwłaszcza taka nastawiona na relację i szukanie przyczyn jest tutaj najlepszym rozwiązaniem. Pozdrawiam serdecznie, Kasia Zawodzińska

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Dzień dobry, jeśli uczęszcza Pan do psychologa to sądzę, że warto to wnieść do Waszych spotkań i omówić. Pozdrawiam :)

mgr Szymon Szymczonek

mgr Szymon Szymczonek

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

Dzień dobry, każdy jest inny, trudno więc powiedzieć, co najlepiej będzie się sprawdzało w Pana sytuacji. Jeżeli jest Pan pod opieką psychologa, najlepiej z nią/nim to omówić. Oczywiście, podjęcie konkretnego działania zawsze jest trudniejsze od uśmiechu, spojrzenia, czy niezobowiązującej rozmowy. Warto pracować nad regulacją emocji z jednej strony, a z drugiej, na zdobywaniu doświadczenia. Raz czy drugi nie wyjdzie, za trzecim będzie już znacznie łatwiej. Powodzenia!

mgr Justyna Jannasz

mgr Justyna Jannasz

psychoterapeuta

Warszawa

Umów wizytę

To, co Pan opisuje, często wiąże się z lękiem przed odrzuceniem lub nadawaniem zbyt dużej wagi samemu zaproszeniu, przez co ten krok wydaje się znacznie trudniejszy niż swobodna rozmowa. Możliwe, że kiedy flirt przebiega naturalnie, czuje się Pan pewnie, natomiast moment przejścia do działania uruchamia obawę przed niepowodzeniem lub utratą dobrego wrażenia. Warto stopniowo oswajać ten lęk, zaczynając od bardziej luźnych propozycji spotkań i traktując je jako część naturalnej rozmowy, a nie „wielki krok”. Dobrze też omówić tę reakcję ze swoim psychologiem, aby wspólnie zrozumieć, jakie myśli i emocje się wtedy pojawiają, i wypracować strategie, które pozwolą Panu działać z większą swobodą.


To, że potrafi Pan swobodnie rozmawiać z dziewczynami, flirtować i odpowiadać na ich zainteresowanie, jest dużym zasobem. W momencie, kiedy pojawia się potrzeba zrobienia kolejnego kroku i zaproszenia dziewczyny na spotkanie, być może uruchamia się coś, co jest dla Pana emocjonalnie trudniejsze – możliwość odrzucenia, pokazania, że naprawdę Panu zależy albo wejścia w bliższą relację. Taka blokada może mieć różne źródła. Czasami obecne sytuacje uruchamiają doświadczenia z przeszłości. Jeśli ktoś wcześniej doświadczył odrzucenia, porzucenia, wyśmiewania czy zawstydzania, szczególnie wtedy, gdy pokazywał swoje uczucia lub zainteresowanie drugą osobą, w późniejszych relacjach może pojawić się ostrożność przed ponownym odsłonięciem się. Łatwiej wtedy pozostać w bezpiecznej przestrzeni rozmowy i flirtu niż zrobić krok, który pokazuje: „zależy mi na Tobie”. Zdarza się również, że podświadomie bliskość źle się nam kojarzy. Jeśli w domu rodzinnym związki wiązały się przede wszystkim z kłótniami, napięciem czy brakiem poczucia bezpieczeństwa, bliska relacja może być jednocześnie czymś, czego pragniemy, i czymś, co budzi niepokój. Wtedy przejście do kolejnego etapu może wywoływać opór lub niechęć. Warto też sprawdzić, czy podobny opór pojawia się przy innych nowych sytuacjach. Czy dotyczy tylko zaproszenia dziewczyny na randkę, czy również wykonania telefonu do nowego miejsca, zabrania głosu na forum albo załatwienia sprawy urzędowej? Jeśli trudność pojawia się szerzej, może chodzić o obawę przed niepowodzeniem i podejmowaniem ryzyka. Czasami ma to związek z nadmierną ochroną ze strony rodziców, którzy starali się uchronić dziecko przed trudnymi doświadczeniami. Wtedy ważne może być stopniowe uczenie się, że można zrobić coś mimo napięcia i poradzić sobie również z tym, co wydarzy się później. Oczywiście nie wiadomo, czy któryś z tych mechanizmów dotyczy właśnie Pana. Może być też jeszcze inny. Warto potraktować je jako możliwe kierunki do przyjrzenia się sobie: czego właściwie obawiam się w chwili, kiedy miałbym zaprosić dziewczynę na spotkanie? Co najgorszego mogłoby się wtedy wydarzyć? Co oznaczałaby dla mnie jej odmowa? Skoro korzysta Pan już z pomocy psychologa, warto porozmawiać z nim właśnie o tym. Być może nie chodzi o to, żeby nauczyć się „jak zapraszać dziewczynę na randkę”, ale żeby zrozumieć, co sprawia, że ten jeden krok staje się dla Pana tak trudny. Kiedy lepiej zrozumie Pan źródło tej blokady, łatwiej będzie stopniowo podejmować kolejne kroki mimo pojawiającego się lęku.

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.