Dzień dobry Chciałem napisać tytuł mojego pytania. Jednocześnie chciałbym napisać post, który mni
3
odpowiedzi
Dzień dobry
Chciałem napisać tytuł mojego pytania.
Jednocześnie chciałbym napisać post, który mnie męczy bądź nie. Sam już nie wiem.
Byłem w związku z dziewczyną pół roku i się rozstalismy, był to tragiczny związek pełen wszystkiego szczególne złych emocji.
Miałem po rozstaniu przerwę parę miesięcy i poznałem dziewczynę. Jestem Rafał, mam 28 lat. Mam dziewczynę od siebie starsza o 3 lata, ma 31 lat. Zakochałem się w Niej jesteśmy razem 8 miesięcy. Między nami jest wszystko co związane z związkiem są pocałunki, są wszystkie drobne i większe gesty, które mnie bardzo do Niej pobudzają. Jest w związku także seks. Zakochałem się w Niej tak mocno i mam silne uczucie względem Niej. Jest tylko Ona jest Jej o raz w mej głowie, myślę o Niej o poranku a dzień kończę myśląc o Niej. Ta kobieta ma w sobie wszystko czego potrzebowałem.
Wiem jak bardzo Ją pragnę jak bardzo za Nią tęsknię kiedy nie widzę parę dni. Widujemy się raz w tygodniu czasami dwa razy. Bardzo się przywiazalem w związku. Ona nie mówi mi o uczuciach to zrozumiałe dla mnie. Wcześniej miała burzliwe związku gdzie spotkały Ją przykrości. Rozmawialiśmy o tym bo chciała ze mną o tym porozmawiać. Powiedziała mi też, że boi się że teraz będąc że mną też się obawia, że teraz jestem zakochany a gdy minie trochę czasu mogę okazać się względem Niej taki sam bądź podobny do ich poprzednich partnerów.
Jestem facetem zdecydowanym pewnym siebie i wrażliwych zapewniam Jej ze nie dojdzie do takich sytuacji bo na to nie pozwolę. Kocham Ją, oboje inwestujemy w relacje, nie odmawia mi spotkań. Jest cudowną kobietą, którą chciałbym mieć za żonę i matkę moich dzieci.
Nie radzę sobie z myślą, że mogą Ją stracić, że nie zrobię żadnej krzywdy, i mogę Ją stracić. Nadchodzą mnie te myśli często. Wiem jak bardzo by to się odbiło na moim zdrowiu psychicznym było by mi bardzo ciężko. Moja kobieta nie jest moim uzależnienie. Ale dziś jest najważniejsza kobietą w moim życiu. Jak funkcjonować jak myśleć jak pielęgnować ten związek?
Seks sprawia że jeszcze bardziej się do Niej zbliżam, i chce i kocham Ją bardziej. Ta kobieta ma 31 lat, i myślę że taka kobieta myśli o założeniu rodziny byciu mamą. Ja jestem na to gotowy. Ale boję się o Nią chodź Jej tego nie powiem. Jest trochę niezdecydowana i nie pewna siebie widzę to po zachowaniu i rozmowie z Nią. Widzę, że ma obawy.
Napisałem tu, bo widzą Państwo, że potrzebuję pomocy. Chciałbym żyć spokojnie z myślą, że mam kobietę mojego życia i, że to jest to. Bo tak jest, i przestać się bać dnia kolejnego czy też tygodnia bądź miesiąca. Kocham Ją bardzo, ale widzę że sobie nie radzę z uczuciem.
Chciałem napisać tytuł mojego pytania.
Jednocześnie chciałbym napisać post, który mnie męczy bądź nie. Sam już nie wiem.
Byłem w związku z dziewczyną pół roku i się rozstalismy, był to tragiczny związek pełen wszystkiego szczególne złych emocji.
Miałem po rozstaniu przerwę parę miesięcy i poznałem dziewczynę. Jestem Rafał, mam 28 lat. Mam dziewczynę od siebie starsza o 3 lata, ma 31 lat. Zakochałem się w Niej jesteśmy razem 8 miesięcy. Między nami jest wszystko co związane z związkiem są pocałunki, są wszystkie drobne i większe gesty, które mnie bardzo do Niej pobudzają. Jest w związku także seks. Zakochałem się w Niej tak mocno i mam silne uczucie względem Niej. Jest tylko Ona jest Jej o raz w mej głowie, myślę o Niej o poranku a dzień kończę myśląc o Niej. Ta kobieta ma w sobie wszystko czego potrzebowałem.
Wiem jak bardzo Ją pragnę jak bardzo za Nią tęsknię kiedy nie widzę parę dni. Widujemy się raz w tygodniu czasami dwa razy. Bardzo się przywiazalem w związku. Ona nie mówi mi o uczuciach to zrozumiałe dla mnie. Wcześniej miała burzliwe związku gdzie spotkały Ją przykrości. Rozmawialiśmy o tym bo chciała ze mną o tym porozmawiać. Powiedziała mi też, że boi się że teraz będąc że mną też się obawia, że teraz jestem zakochany a gdy minie trochę czasu mogę okazać się względem Niej taki sam bądź podobny do ich poprzednich partnerów.
Jestem facetem zdecydowanym pewnym siebie i wrażliwych zapewniam Jej ze nie dojdzie do takich sytuacji bo na to nie pozwolę. Kocham Ją, oboje inwestujemy w relacje, nie odmawia mi spotkań. Jest cudowną kobietą, którą chciałbym mieć za żonę i matkę moich dzieci.
Nie radzę sobie z myślą, że mogą Ją stracić, że nie zrobię żadnej krzywdy, i mogę Ją stracić. Nadchodzą mnie te myśli często. Wiem jak bardzo by to się odbiło na moim zdrowiu psychicznym było by mi bardzo ciężko. Moja kobieta nie jest moim uzależnienie. Ale dziś jest najważniejsza kobietą w moim życiu. Jak funkcjonować jak myśleć jak pielęgnować ten związek?
Seks sprawia że jeszcze bardziej się do Niej zbliżam, i chce i kocham Ją bardziej. Ta kobieta ma 31 lat, i myślę że taka kobieta myśli o założeniu rodziny byciu mamą. Ja jestem na to gotowy. Ale boję się o Nią chodź Jej tego nie powiem. Jest trochę niezdecydowana i nie pewna siebie widzę to po zachowaniu i rozmowie z Nią. Widzę, że ma obawy.
Napisałem tu, bo widzą Państwo, że potrzebuję pomocy. Chciałbym żyć spokojnie z myślą, że mam kobietę mojego życia i, że to jest to. Bo tak jest, i przestać się bać dnia kolejnego czy też tygodnia bądź miesiąca. Kocham Ją bardzo, ale widzę że sobie nie radzę z uczuciem.
Otwarcie opisuje pan swoje uczucia wobec swojej partnerki. Z pańskiej wypowiedzi wynika że to uczucie jest głębokie i wiąże pan poważne plany z tą kobietą ale oboje boicie się zaangażowania. To z pewnością można było by badać podczas psychoterapii .... tymczasem myślę , że z obu stron brakuje szczerej i otwartej rozmowy o waszej relacji, o tym jak postrzegacie siebie nawzajem, o waszych uczuciach. Być może to również strach przed odsłonięciem, pokazaniem swojej wrażliwej części. Sex to szczególna, bardzo intymna bliskość w relacji ale to, co relację buduje, co jest jej prawdziwym fundamentem, to szczera rozmowa o potrzebach, o uczuciach i o granicach. Zachęcam do takich głębokich rozmów w związku. Zwłaszcza na początku relacji. One pozwalają poznać siebie nawzajem, swoje potrzeby , oczekiwania, obawy, zbudować fundamenty dobrej relacji. To powinno pozwolić nazwać ten strach , który pan czuje w związku z tą relacją i być może pozwoli panu i pana partnerce przestać się bać zaangażować.
Panie Rafale, super, że tak precyzyjnie opisał Pan sytuację i swoje uczucia. To bardzo ważne, że jest Pan z nimi w kontakcie. Czytam jak ważna jest dla Pana partnerka. Zastanawia mnie jednak źródło niepokoju o jej stratę. Czy doświadczenie z wcześniejszą dziewczyną nauczyło Pana podobnego lęku, być może warto byłoby poszukać też w Pana historii. Może zdarzała się tam niestabilność więzi, brak podstawowego bezpieczeństwa przy opiekunach lub opuszczenia? Oczywiście to tylko pomysły, ze względy na brak znajomości Pana historii :) Warto byłoby się w to zagłębić, żeby zobaczyć źródło emocji. Opowiada Pan o trudności z wyrażaniem uczuć przez partnerkę. To też może powodować silniejszy lęk. Być może odpowiedź na pytanie "Co stałoby się, gdybyśmy się rozstali?", pomoże Panu sprawdzić, jak może wyglądać świat w takim momencie i trochę obniży niepokój. Często na początku pojawiają się katastroficzne wyobrażenia. Zachęcam, żeby sprawdzić, czy to są jedyne możliwości? Być może byłoby na początku bardzo trudno, ale pomogliby by inni bliscy lub pasje i z czasem bym sobie poradził z tą trudną sytuacją? Oczywiście to pytanie, to tylko ćwiczenie, które być może pokazałoby, że nawet jeśli spełniłyby się najgorsze myśli, to wyjdzie Pan z nich cało. Będzie Pan bezpieczny.
Dzień dobry, często jest tak, że kochamy i boimy się jednocześnie. Relacja to miłość, czułość, ale również nasze stare schematy i wcześniejsze doświadczenia, które mogą budzić lęk, czasami złość lub wycofanie. Możesz skorzystać z psychoterapii indywidualnej lub jeśli oboje zechcecie psychoterapii dla par, możecie tam skoncentrować się na komunikacji i budowaniu bezpieczeństwa w związku.
Podobne pytania
- Witam. Od dłuższego czasu mam opuchnięta kostkę tzn. opuchlizna wygląda jak pół poczeka z dziurką od zewnętrznej kostki do wewnętrznej po stronie pięty. Stopę miałam skręcona dwukrotnie raz ok 13 lat temu z przemieszczeniem na śródstopiu i to miejsce nadal boli w momencie dotyku oraz ok półtora roku…
- jaką funkcję pełnią sceny przemocy i brutalności, a także erotyczne w filmach typu horror lub thriller dla osoby "zdrowej" (a może jednak nieniezdrowej), która takie preferuje ( przecież na co dzień by się takim czymś nie inspirowała w bezpośrednich dokonaniach)?
- Dzień dobry, mam pytanie odnośnie chodu. Czy szybki, sztywny chód może oznaczać jakieś zaburzenia? Albo do tego jeszcze przy tym chodzie niewielkie poruszanie rękami, ramionami - tak troche na sztywno. Pozdrawiam.
- Witam, Dwa tygodnie temu moja dziewczyna przeszła ekstrakcje zęba, do dzisiaj jednak ma twardy zakrzep na żuchwie i nie może otworzyć szeroko sczęki. Towarzyszy jej wtedy spory opór i ból. Lekarz dentysta przepisał jej antybiotyk, jednak nie przyniósł żadnych skutków. Co możemy jeszcze zrobić? Gdzie…
- Witam mam 31 lat jestem.kobieta szczupła. .....cierpię na ataki paniki na natrętne myśli ....mam.nerwice .....i natrętne myśli mam że umrę ......sporzywam.alkohol. Często i nie często no co 10 dni ....wczoraj wypiłam półtora butelki czerwonego wina 12 i pół procent wino organiczne. . Wpare godzin wypiłam…
- Witam mam 31 lat jestem.kobieta szczupła. .....cierpię na ataki paniki na natrętne myśli ....mam.nerwice .....i natrętne myśli mam że umrę ......sporzywam.alkohol. Często i nie często no co 10 dni ....wczoraj wypiłam półtora butelki czerwonego wina 12 i pół procent wino organiczne. . Wpare godzin wypiłam…
- Dwa tygodnie temu miałam plombowaną górną szóstkę. Do dzisiaj podczas jedzenia czuję ból. Jedzenie wchodzi mi między szóstkę a siódemkę. Co mogło się stać?
- Jak zdefiniować uczucie miłości w depresji(ponieważ osoba w niej nawet nie umie tego zrobić)?
- Witam serdecznie, miłość z punktu widzenia psychologii jest uczuciem złożonym (trudna definicja) tzn kropka, że osoba w depresji może odczuwać uczucie miłości składające się tylko lub prawie wyłącznie z trudnych (komunikujące o ciężkiej sytuacji) emocji np. bezradność, wyniszczenie, rezygnacja, itp.?…
- Witam jestem kobietą am 40 lat i kilka razy miałam napad duszności-w nocy nie mogłam zaczerpnać nagle powietrza.Mąż bił mnie po plecach nic nie pomagało..ostatkiem sił złapałam troche pwoietrza.Po ataku byłam u lekarza ogólnego i kardiologa bo mówiono ze moze cos z sercem ale nic nie stwierdzono.Sugerowano…
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.