Czesc, chciałbym opisać sytuację, z którą od dłuższego czasu się mierzę, ponieważ zaczyna ona wpływ
4
odpowiedzi
Czesc,
chciałbym opisać sytuację, z którą od dłuższego czasu się mierzę, ponieważ zaczyna ona wpływać na moje samopoczucie i funkcjonowanie w związku. Będę wdzięczny za przeczytanie i ewentualną pomoc lub wskazówki.
Jestem w zwiazku z dziewczyną 4 miesiące a znamy sie od 5. Gdy poznalismy sie na poczatku mialem ją za anioła, wrecz idealną wersje dziewczyny jaką bylem sobie w stanie wyobrazic.
Kiedy juz weszlismy w zwiazek (po miesiacu od poznania sie) dowiedzialem sie ze miala innych chlopaków:
- Szymon
- Tomek
(przy czym ja przed nią nikogo nie miałem)
Z Szymonem była tylko tydzien w zwiazku on jej przez rok nie odpisywał - to z nim pierwszy raz sie pocałowała
Jeśli chodzi o Tomka to z nim była miesiąc i on jej pozniej napisal ze stracil uczucia, ona przez 8 miesiacy nie umiała sie pozbierac i go opłakiwała.
I właśnie po tym miesiącu naszego zwiazku dowiedziałem się o tym że masturbowała go.
Dodatkowo podczas 18. urodzin kuzyna poznała Kamila. Była wówczas w stanie znacznego upojenia alkoholowego. Doszło między nimi do pocałunków oraz do manualnej stymulacji jej narządów płciowych przez niego (ona niewiele z tego pamięta, według jej relacji odsuwała jego rękę cały czas).
Kiedy to usłyszałem doznałem głębokiego szoku, było mi bardzo przykro, nie wiedziałem co mam myślec. Jak mi o tym powiedziala to bylo wieczorem przez telefon. Płakalem przez cala noc ale ona to widziala i cala noc wspierala mnie przez telefon i byla przy mnie mimo dystansu.
Po okolo miesiacu te obawy znaczaco sie zmniejszyly
W trzecim miesiącu związku dowiedziałem się, że Tomek również raz doprowadził do manualnej stymulacji jej narządów płciowych. Informacja ta ponownie wywołała u mnie silną reakcję emocjonalną, podobną do tej wcześniejsze . Plakalem pozniej, nie umialem sobie z tym poradzic. Dziwilem sie dlaczego mi za pierwszym razem wszystkiego nie powiedziala, wytlumaczyla sie mowiac ze jakby mi wtedy powiedziala to by mnie stracila i ze chciala w moich oczach kreowac sie na taka porządną, jak najlepszą wersje.
Od tego czasu mam bardzo złe myśli w głowie które cały czas wracają i nie moge skupic sie na terazniejszosci i cieszyc tym zwiazkiem majac swiadomosc co sie stalo w przeszlosci.
Obawiam się że mogę cierpiec na zazdrosc wsteczną bo juz nieco o tym czytałem.
Oto obawy które przyszły mi do głowy w trakcie tygodnia:
Boje się ze jak będzie mowa o jakiś pierwszych wspomnieniach to ona jako pierwsze będzie wspominała te chwile z Tomkiem jako ten bajkowy czas a nie ze mną. A ja na odwrót że to ja pomyślę o niej w pierwszej kolejności ale ona o mnie już nie.
Boje się że jak przeżywamy jakieś wspólne chwile razem to ona takie same przeżywała z Tomkiem i jej się on przypomina. Że nie jestem już taki wyjątkowy .
Moja głowa bardzo często porównuje mnie z Tomkiem. Chce być od niego lepszy ja każdej płaszczyźnie a mam takie podświadome przekonanie że nie jestem lepszy. Ciągle się z nim porównuje jako ten gorszy.
Szkoda że nie jestem jej pierwszą miłością. Może to wynika z tego że ona jest moja pierwsza miłością i czuje się gorzej bo nie miałem nikogo wcześniej. Może to wynika z tego że moja mama i tata było swoją pierwszą miłością i tak zostali.
Nie umiem sobie wyobrazić że ktoś wcześniej dotykal w intymny sposób, jestem o to zazdrosny.
Boli mnie to że ktoś ją już miał wcześniej przede mną.
Obawiam się, że podczas współżycia mogę odczuwać dyskomfort lub niechęć wynikającą ze świadomości, że jej poprzedni partner doprowadził do manualnej stymulacji jej narządów płciowych. Trudno mi zaakceptować, że nie byłem pierwszy.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem od niej o wcześniejszych zachowaniach o charakterze intymnym, w tym o wzajemnej stymulacji manualnej, poczułem się bardzo zraniony i przytłoczony emocjonalnie. Było mi bardzo przykro, reagowałem płaczem i pojawiło się u mnie poczucie, że nie jestem dla niej tą jedyną osobą.
Boje się że bedzie do mnie ta myśl wracać przez całe życie ze ktoś wcześniej jej robil intymne rzeczy a teraz jestem ja. Przez to nie czuje się chyba już taki wyjątkowy że tylko my we dwoje robimy takie rzeczy.
Kiedy po raz pierwszy doszło między nami do manualnej stymulacji jej narządów płciowych, byłem przekonany, że jest to dla niej również pierwsze takie doświadczenie. Przywiązałem do tego dużą wartość i odbierałem to jako coś wyjątkowego dla nas obojga. Kilka miesięcy później powiedziała mi jednak, że jej poprzedni partner również raz doprowadził do takiej sytuacji. Wtedy poczułem się bardzo zraniony i rozczarowany. Miałem poczucie, że zostałem wprowadzony w błąd. To było dla mnie trudne, ponieważ wcześniej traktowałem to doświadczenie jako coś szczególnego i wyłącznie naszego.
Nie wiem czemu ale akurat ja duża uwagę przywiązuje do cielesności, to powinien być moim zdaniem taki wyróżnik.
Boje się że do końca życia będę sobie pluć w brodę że nie zdążyłem na czas że nie byłem jej pierwszy i ona przez ten czas zdążyła zrobić te wszystkie złe rzeczy.
Zauważyłem że jak pisze mi jakiś podtekst to pierwsze co mi się w głowie nasuwa to Tomek i kamil, że to nie jest już takie jak wcześniej jak mi pisała takie rzeczy.
Możliwe że też boli mnie to i jestem zazdrosny o to że ona kochała innego faceta wczesniej.
Mam takie myśli że jak mówi mi że mam najpiękniejsze oczy to że Tomkowi tak samo mówiła identycznie (ogólnie bardzo często sam siebie prównuje do niego)
Trudno mi funkcjonować ze świadomością, że moja partnerka, którą postrzegam jako tę jedyną, miała wcześniej doświadczenia intymne z innymi osobami, w tym związane ze wzajemną stymulacją manualną.
Co jak już nie będę umieć spojrzeć na nią w taki sam sposób jak kiedys?
Mój mózg cały czas wraca do jej przeszłości nie umiem się skupic.
Obsesyjne myśli na temat jej przeszłości. Postrzeganie całej jej przeszłości przez pryzmat tych sytuacji z tamtymi chłopakami( np. jakieś jej stare zdjęcia to mój mózg patrzy na datę i patrzy na to pod takim względem czy wtedy była z Tomkiem i czy jest to zdjęcie przed sytuacja z 18 kuzyna)
Nie mam dnia gdzie bym nie pomyślał kim ona była w przeszłości i co robiła.
Ciężko mi sobie to wyobrazić że ktoś inny ją kiedyś mial, czuje się zazdrosny.
Pojawiają się u mnie również takie myśli podczas zbliżeń. Kiedy dochodzi między nami do manualnej stymulacji jej narządów płciowych, zdarza się, że pojawia się u mnie skojarzenie, że w podobny sposób doświadczała tego wcześniej z poprzednim partnerem.
Już od samego początku byłem przekonany że zostaliśmy sobie przeznaczeni przez Boga. To dlaczego od początku nie byliśmy razem tylko ona wcześniej miała Tomka?
Jak pozbyć się tych myśli? Dręczą mnie one, nie pozwalają się skupić na teraźniejszości i się nią cieszyć.
Mam nadzieję że to wszystko nie zauważy na moim samopoczuciu w tym związku oraz że będę mógł się cieszyć chwila teraźniejsza a nie ciągle wracać do tej przeszłości która sprawia że czuje się smutno i niekomfortowo.
Mam wrażenie, że zacząłem inaczej postrzegać jej przeszłość, zwracając większą uwagę na jej bardziej imprezowy styl życia w tamtym okresie, kiedy często wychodziła ze znajomymi i spożywała alkohol. Jednocześnie porównuję to do swojego ówczesnego trybu życia, który był bardziej domowy i skoncentrowany na pracy.
Jest mi z tym wszystkim źle, jest mi przykro, nie wiem jak to przezwyciężyć. Kocham ją najbardziej na swiecie, jest ona dla mnie najważniejsza osoba w życiu. Chce się cieszyć życiem, a nie zamartwiać tym ale nie umiem. To wszystko tak niszczy teraźniejszość że na nie jestem w stanie cieszyć się tym związkiem jak kiedyś kiedy jeszcze nie widziałem o tych rzeczach.
Widzę na codzień jak bardzo się o mnie troszczy, widzę że zależy jej na mnie, jest najlepsza dziewczyną na świecie nie mógłbym sobie wymarzyć lepszej. Nie chce jej stracić i boje się że jeśli nie uda mi się przezwyciężyć tych myśli to jest to realne zagrożenie dla naszego związku
Czy da się jakoś pozbyć tych dręczących myśli? Męczą mnie one, sprawiają że czuje się nieszczęśliwy.
chciałbym opisać sytuację, z którą od dłuższego czasu się mierzę, ponieważ zaczyna ona wpływać na moje samopoczucie i funkcjonowanie w związku. Będę wdzięczny za przeczytanie i ewentualną pomoc lub wskazówki.
Jestem w zwiazku z dziewczyną 4 miesiące a znamy sie od 5. Gdy poznalismy sie na poczatku mialem ją za anioła, wrecz idealną wersje dziewczyny jaką bylem sobie w stanie wyobrazic.
Kiedy juz weszlismy w zwiazek (po miesiacu od poznania sie) dowiedzialem sie ze miala innych chlopaków:
- Szymon
- Tomek
(przy czym ja przed nią nikogo nie miałem)
Z Szymonem była tylko tydzien w zwiazku on jej przez rok nie odpisywał - to z nim pierwszy raz sie pocałowała
Jeśli chodzi o Tomka to z nim była miesiąc i on jej pozniej napisal ze stracil uczucia, ona przez 8 miesiacy nie umiała sie pozbierac i go opłakiwała.
I właśnie po tym miesiącu naszego zwiazku dowiedziałem się o tym że masturbowała go.
Dodatkowo podczas 18. urodzin kuzyna poznała Kamila. Była wówczas w stanie znacznego upojenia alkoholowego. Doszło między nimi do pocałunków oraz do manualnej stymulacji jej narządów płciowych przez niego (ona niewiele z tego pamięta, według jej relacji odsuwała jego rękę cały czas).
Kiedy to usłyszałem doznałem głębokiego szoku, było mi bardzo przykro, nie wiedziałem co mam myślec. Jak mi o tym powiedziala to bylo wieczorem przez telefon. Płakalem przez cala noc ale ona to widziala i cala noc wspierala mnie przez telefon i byla przy mnie mimo dystansu.
Po okolo miesiacu te obawy znaczaco sie zmniejszyly
W trzecim miesiącu związku dowiedziałem się, że Tomek również raz doprowadził do manualnej stymulacji jej narządów płciowych. Informacja ta ponownie wywołała u mnie silną reakcję emocjonalną, podobną do tej wcześniejsze . Plakalem pozniej, nie umialem sobie z tym poradzic. Dziwilem sie dlaczego mi za pierwszym razem wszystkiego nie powiedziala, wytlumaczyla sie mowiac ze jakby mi wtedy powiedziala to by mnie stracila i ze chciala w moich oczach kreowac sie na taka porządną, jak najlepszą wersje.
Od tego czasu mam bardzo złe myśli w głowie które cały czas wracają i nie moge skupic sie na terazniejszosci i cieszyc tym zwiazkiem majac swiadomosc co sie stalo w przeszlosci.
Obawiam się że mogę cierpiec na zazdrosc wsteczną bo juz nieco o tym czytałem.
Oto obawy które przyszły mi do głowy w trakcie tygodnia:
Boje się ze jak będzie mowa o jakiś pierwszych wspomnieniach to ona jako pierwsze będzie wspominała te chwile z Tomkiem jako ten bajkowy czas a nie ze mną. A ja na odwrót że to ja pomyślę o niej w pierwszej kolejności ale ona o mnie już nie.
Boje się że jak przeżywamy jakieś wspólne chwile razem to ona takie same przeżywała z Tomkiem i jej się on przypomina. Że nie jestem już taki wyjątkowy .
Moja głowa bardzo często porównuje mnie z Tomkiem. Chce być od niego lepszy ja każdej płaszczyźnie a mam takie podświadome przekonanie że nie jestem lepszy. Ciągle się z nim porównuje jako ten gorszy.
Szkoda że nie jestem jej pierwszą miłością. Może to wynika z tego że ona jest moja pierwsza miłością i czuje się gorzej bo nie miałem nikogo wcześniej. Może to wynika z tego że moja mama i tata było swoją pierwszą miłością i tak zostali.
Nie umiem sobie wyobrazić że ktoś wcześniej dotykal w intymny sposób, jestem o to zazdrosny.
Boli mnie to że ktoś ją już miał wcześniej przede mną.
Obawiam się, że podczas współżycia mogę odczuwać dyskomfort lub niechęć wynikającą ze świadomości, że jej poprzedni partner doprowadził do manualnej stymulacji jej narządów płciowych. Trudno mi zaakceptować, że nie byłem pierwszy.
Kiedy po raz pierwszy usłyszałem od niej o wcześniejszych zachowaniach o charakterze intymnym, w tym o wzajemnej stymulacji manualnej, poczułem się bardzo zraniony i przytłoczony emocjonalnie. Było mi bardzo przykro, reagowałem płaczem i pojawiło się u mnie poczucie, że nie jestem dla niej tą jedyną osobą.
Boje się że bedzie do mnie ta myśl wracać przez całe życie ze ktoś wcześniej jej robil intymne rzeczy a teraz jestem ja. Przez to nie czuje się chyba już taki wyjątkowy że tylko my we dwoje robimy takie rzeczy.
Kiedy po raz pierwszy doszło między nami do manualnej stymulacji jej narządów płciowych, byłem przekonany, że jest to dla niej również pierwsze takie doświadczenie. Przywiązałem do tego dużą wartość i odbierałem to jako coś wyjątkowego dla nas obojga. Kilka miesięcy później powiedziała mi jednak, że jej poprzedni partner również raz doprowadził do takiej sytuacji. Wtedy poczułem się bardzo zraniony i rozczarowany. Miałem poczucie, że zostałem wprowadzony w błąd. To było dla mnie trudne, ponieważ wcześniej traktowałem to doświadczenie jako coś szczególnego i wyłącznie naszego.
Nie wiem czemu ale akurat ja duża uwagę przywiązuje do cielesności, to powinien być moim zdaniem taki wyróżnik.
Boje się że do końca życia będę sobie pluć w brodę że nie zdążyłem na czas że nie byłem jej pierwszy i ona przez ten czas zdążyła zrobić te wszystkie złe rzeczy.
Zauważyłem że jak pisze mi jakiś podtekst to pierwsze co mi się w głowie nasuwa to Tomek i kamil, że to nie jest już takie jak wcześniej jak mi pisała takie rzeczy.
Możliwe że też boli mnie to i jestem zazdrosny o to że ona kochała innego faceta wczesniej.
Mam takie myśli że jak mówi mi że mam najpiękniejsze oczy to że Tomkowi tak samo mówiła identycznie (ogólnie bardzo często sam siebie prównuje do niego)
Trudno mi funkcjonować ze świadomością, że moja partnerka, którą postrzegam jako tę jedyną, miała wcześniej doświadczenia intymne z innymi osobami, w tym związane ze wzajemną stymulacją manualną.
Co jak już nie będę umieć spojrzeć na nią w taki sam sposób jak kiedys?
Mój mózg cały czas wraca do jej przeszłości nie umiem się skupic.
Obsesyjne myśli na temat jej przeszłości. Postrzeganie całej jej przeszłości przez pryzmat tych sytuacji z tamtymi chłopakami( np. jakieś jej stare zdjęcia to mój mózg patrzy na datę i patrzy na to pod takim względem czy wtedy była z Tomkiem i czy jest to zdjęcie przed sytuacja z 18 kuzyna)
Nie mam dnia gdzie bym nie pomyślał kim ona była w przeszłości i co robiła.
Ciężko mi sobie to wyobrazić że ktoś inny ją kiedyś mial, czuje się zazdrosny.
Pojawiają się u mnie również takie myśli podczas zbliżeń. Kiedy dochodzi między nami do manualnej stymulacji jej narządów płciowych, zdarza się, że pojawia się u mnie skojarzenie, że w podobny sposób doświadczała tego wcześniej z poprzednim partnerem.
Już od samego początku byłem przekonany że zostaliśmy sobie przeznaczeni przez Boga. To dlaczego od początku nie byliśmy razem tylko ona wcześniej miała Tomka?
Jak pozbyć się tych myśli? Dręczą mnie one, nie pozwalają się skupić na teraźniejszości i się nią cieszyć.
Mam nadzieję że to wszystko nie zauważy na moim samopoczuciu w tym związku oraz że będę mógł się cieszyć chwila teraźniejsza a nie ciągle wracać do tej przeszłości która sprawia że czuje się smutno i niekomfortowo.
Mam wrażenie, że zacząłem inaczej postrzegać jej przeszłość, zwracając większą uwagę na jej bardziej imprezowy styl życia w tamtym okresie, kiedy często wychodziła ze znajomymi i spożywała alkohol. Jednocześnie porównuję to do swojego ówczesnego trybu życia, który był bardziej domowy i skoncentrowany na pracy.
Jest mi z tym wszystkim źle, jest mi przykro, nie wiem jak to przezwyciężyć. Kocham ją najbardziej na swiecie, jest ona dla mnie najważniejsza osoba w życiu. Chce się cieszyć życiem, a nie zamartwiać tym ale nie umiem. To wszystko tak niszczy teraźniejszość że na nie jestem w stanie cieszyć się tym związkiem jak kiedyś kiedy jeszcze nie widziałem o tych rzeczach.
Widzę na codzień jak bardzo się o mnie troszczy, widzę że zależy jej na mnie, jest najlepsza dziewczyną na świecie nie mógłbym sobie wymarzyć lepszej. Nie chce jej stracić i boje się że jeśli nie uda mi się przezwyciężyć tych myśli to jest to realne zagrożenie dla naszego związku
Czy da się jakoś pozbyć tych dręczących myśli? Męczą mnie one, sprawiają że czuje się nieszczęśliwy.
Dzień dobry,
dziękuję, że tak szczerze i szczegółowo opisał Pan swoją sytuację. Widać, jak dużo emocji, lęku i cierpienia wiąże się dla Pana z tymi myślami. Jednocześnie bardzo wyraźnie widać też, że bardzo zależy Panu na partnerce i na tym związku.
To, czego Pan doświadcza – natrętnych myśli, ciągłego wracania do przeszłości partnerki, porównywania się z jej byłym partnerem, potrzeby bycia „tym pierwszym i wyjątkowym” – może rzeczywiście przypominać tzw. zazdrość retrospektywną (wsteczną). Takie myśli potrafią być bardzo obciążające emocjonalnie i z czasem zacząć wpływać zarówno na samopoczucie, jak i relację.
Widzę jednak, że temat jest dużo głębszy niż sama zazdrość o przeszłość partnerki. Pojawia się tutaj m.in.:
– silna potrzeba wyjątkowości i wyłączności w relacji,
– trudność w zaakceptowaniu, że partnerka miała wcześniejsze doświadczenia i emocje związane z innymi osobami,
– porównywanie siebie z byłym partnerem i obniżone poczucie własnej wartości w tym obszarze,
– nadawanie bardzo dużego znaczenia cielesności i „byciu pierwszym”,
– trudność w oddzieleniu przeszłości od teraźniejszości.
Tego nie da się niestety realnie przepracować jedną wiadomością czy prostą poradą, ponieważ wymaga to spokojnego przyjrzenia się Pana emocjom, przekonaniom o relacjach, bliskości i własnej wartości. Widzę, że te myśli są już bardzo nasilone i zaczynają odbierać Panu możliwość cieszenia się relacją mimo tego, że widzi Pan w partnerce troskę, zaangażowanie i miłość.
Dlatego myślę, że najlepszym krokiem byłaby konsultacja psychologiczna, podczas której można byłoby spokojnie omówić to szerzej i poszukać sposobów na poradzenie sobie z tymi myślami oraz napięciem, które wywołują. Z takimi trudnościami można pracować i naprawdę da się odzyskać większy spokój oraz zacząć bardziej przeżywać relację „tu i teraz”, zamiast ciągle wracać do przeszłości.
Jeśli będzie miał Pan gotowość, zapraszam na spotkanie – zarówno stacjonarnie, jak i online. W bezpiecznej atmosferze możemy spokojnie przyjrzeć się temu, co Pan przeżywa i poszukać sposobów, które pomogą odzyskać większy spokój i komfort w relacji.
Pozdrawiam serdecznie,
Kornelia Cichoń
psycholożka
dziękuję, że tak szczerze i szczegółowo opisał Pan swoją sytuację. Widać, jak dużo emocji, lęku i cierpienia wiąże się dla Pana z tymi myślami. Jednocześnie bardzo wyraźnie widać też, że bardzo zależy Panu na partnerce i na tym związku.
To, czego Pan doświadcza – natrętnych myśli, ciągłego wracania do przeszłości partnerki, porównywania się z jej byłym partnerem, potrzeby bycia „tym pierwszym i wyjątkowym” – może rzeczywiście przypominać tzw. zazdrość retrospektywną (wsteczną). Takie myśli potrafią być bardzo obciążające emocjonalnie i z czasem zacząć wpływać zarówno na samopoczucie, jak i relację.
Widzę jednak, że temat jest dużo głębszy niż sama zazdrość o przeszłość partnerki. Pojawia się tutaj m.in.:
– silna potrzeba wyjątkowości i wyłączności w relacji,
– trudność w zaakceptowaniu, że partnerka miała wcześniejsze doświadczenia i emocje związane z innymi osobami,
– porównywanie siebie z byłym partnerem i obniżone poczucie własnej wartości w tym obszarze,
– nadawanie bardzo dużego znaczenia cielesności i „byciu pierwszym”,
– trudność w oddzieleniu przeszłości od teraźniejszości.
Tego nie da się niestety realnie przepracować jedną wiadomością czy prostą poradą, ponieważ wymaga to spokojnego przyjrzenia się Pana emocjom, przekonaniom o relacjach, bliskości i własnej wartości. Widzę, że te myśli są już bardzo nasilone i zaczynają odbierać Panu możliwość cieszenia się relacją mimo tego, że widzi Pan w partnerce troskę, zaangażowanie i miłość.
Dlatego myślę, że najlepszym krokiem byłaby konsultacja psychologiczna, podczas której można byłoby spokojnie omówić to szerzej i poszukać sposobów na poradzenie sobie z tymi myślami oraz napięciem, które wywołują. Z takimi trudnościami można pracować i naprawdę da się odzyskać większy spokój oraz zacząć bardziej przeżywać relację „tu i teraz”, zamiast ciągle wracać do przeszłości.
Jeśli będzie miał Pan gotowość, zapraszam na spotkanie – zarówno stacjonarnie, jak i online. W bezpiecznej atmosferze możemy spokojnie przyjrzeć się temu, co Pan przeżywa i poszukać sposobów, które pomogą odzyskać większy spokój i komfort w relacji.
Pozdrawiam serdecznie,
Kornelia Cichoń
psycholożka
Dzień dobry, z tego co Pan opisał z jednej strony rozumie Pan, że partnerka mogla mieć wcześniej doświadczenia romantyczne i seksualne z innymi, a z drugiej strony ciężko jest to zaakceptować. Dochodzi jeszcze tutaj wątek porównywania się z innymi i nią i chciałby Pan, żebyście mieli tak samo. Może to być związane z równymi Pana przekonaniami i schematami, które zostały Panu przekazane, czy które Pan zaobserwował. Myślę, że wartościowe by było, żeby mógł Pan porozmawiać o tym z psychologiem czy psychoterapeutą i ułożył sobie na ile przekonania i życzenia na temat relacji są możliwe do spełnienia w rzeczywistości i jak to zaakceptować.
Kurczę... to, co opisujesz, brzmi jak naprawdę potężny ciężar emocjonalny. Czytając Twój opis, czuć każde ukłucie bólu i to, jak bardzo Ci na niej zależy. To, co przechodzisz, faktycznie bardzo przypomina to, co ludzie nazywają zazdrością wsteczną (Retroactive Jealousy). I wiesz... pierwsza rzecz, którą chcę Ci powiedzieć: to, co czujesz, nie jest „głupie” ani „nienormalne”. Masz prawo czuć ból, zwłaszcza że to Twoja pierwsza miłość, a Twoim wzorcem relacji są rodzice, którzy byli dla siebie tymi pierwszymi... to buduje pewien obraz ideału w głowie, który teraz zderzył się z rzeczywistością.
Rozkminiam to tak... problemem tutaj nie jest to, co ona zrobiła w przeszłości, tylko to, jak Twój mózg te informacje przetwarza teraz. To działa trochę jak natrętny film w głowie, którego nie da się wyłączyć.
Kilka rzeczy, które mogą pomóc Ci spojrzeć na to inaczej:
Po pierwsze... ta „wyjątkowość”, o którą się boisz. Myślisz, że skoro ona już czegoś doświadczyła, to Wasze wspólne chwile są mniej warte. Ale spójrz na to z innej strony... tamte sytuacje to były tylko mechaniczne czynności, często w kiepskich okolicznościach, po alkoholu albo z ludźmi, którzy ją zostawili czy zranili. To nie miało tej wagi, którą ma to, co robi z Tobą. Z Tobą robi to z miłości, z wyboru, budując bliskość. To są dwa zupełnie inne światy. Dotyk fizyczny bez emocji to tylko dotyk... dotyk z osobą, którą się kocha, to zupełnie inne doświadczenie.
Po drugie... porównywanie się do Tomka czy Szymona. Twój mózg podpowiada Ci, że musisz być „lepszy”, żeby wygrać tę konkurencję. Ale prawda jest taka, że Ty już wygrałeś. Ona jest z Tobą. Tamci goście to przeszłość, która nie przetrwała próby czasu. Dla niej to Ty jesteś tym, przy którym chce być teraz, kto ją wspiera i kogo ona kocha. To, że ona płakała po tamtym chłopaku przez 8 miesięcy, nie znaczy, że on był „lepszy”... to znaczy tylko tyle, że ona ma wielkie serce i bardzo przeżywa stratę. To samo serce teraz oddała Tobie.
Po trzecie... kwestia tego, że Ci nie powiedziała wszystkiego od razu. Wiesz... ona się po prostu bała. Sama Ci to przyznała – chciała być w Twoich oczach idealna, bo tak bardzo jej na Tobie zależało. To nie był brak szczerości wynikający ze złych intencji, tylko lęk przed odrzuceniem przez kogoś, kogo pokochała.
Co z tymi myślami zrobić? Bo one potrafią wykończyć...
Skoro czytałeś już o zazdrości wstecznej, to pewnie wiesz, że to często ma podłoże lękowe. Twój mózg wszedł w tryb „analizowania zagrożenia”. Każde zdjęcie, każda data jest sprawdzana, żebyś „poczuł się bezpiecznie”, ale to działa odwrotnie – tylko bardziej Cię nakręca.
Moim zdaniem... skoro to tak mocno wpływa na Twoje codzienne życie, na seks i na to, jak na nią patrzysz, warto byłoby pogadać o tym z kimś, kto ogarnia psychologię relacji albo zaburzenia lękowe. Samemu bardzo trudno jest „wyłączyć” takie natręctwa, bo im bardziej starasz się o tym nie myśleć, tym bardziej o tym myślisz... no wiesz, jak z tym różowym słoniem. Terapia może pomóc Ci zrozumieć, dlaczego Twoje poczucie wartości tak bardzo oberwało przez te informacje i jak przestać dawać tym myślom paliwo.
Jesteś dla niej wyjątkowy, stary. To, że ona przy Tobie trwa, wspiera Cię, gdy płaczesz, i nie ucieka przed Twoimi trudnymi emocjami, to najlepszy dowód na to, że to, co macie, jest o wiele silniejsze niż cokolwiek, co wydarzyło się wcześniej.
Trzymaj się, to jest do przepracowania u psychologa kiedy poczujesz potrzebę, moze trzeba by było przegadać jak konkretnie takie natrętne myśli okiełznać od strony psychologicznej
Rozkminiam to tak... problemem tutaj nie jest to, co ona zrobiła w przeszłości, tylko to, jak Twój mózg te informacje przetwarza teraz. To działa trochę jak natrętny film w głowie, którego nie da się wyłączyć.
Kilka rzeczy, które mogą pomóc Ci spojrzeć na to inaczej:
Po pierwsze... ta „wyjątkowość”, o którą się boisz. Myślisz, że skoro ona już czegoś doświadczyła, to Wasze wspólne chwile są mniej warte. Ale spójrz na to z innej strony... tamte sytuacje to były tylko mechaniczne czynności, często w kiepskich okolicznościach, po alkoholu albo z ludźmi, którzy ją zostawili czy zranili. To nie miało tej wagi, którą ma to, co robi z Tobą. Z Tobą robi to z miłości, z wyboru, budując bliskość. To są dwa zupełnie inne światy. Dotyk fizyczny bez emocji to tylko dotyk... dotyk z osobą, którą się kocha, to zupełnie inne doświadczenie.
Po drugie... porównywanie się do Tomka czy Szymona. Twój mózg podpowiada Ci, że musisz być „lepszy”, żeby wygrać tę konkurencję. Ale prawda jest taka, że Ty już wygrałeś. Ona jest z Tobą. Tamci goście to przeszłość, która nie przetrwała próby czasu. Dla niej to Ty jesteś tym, przy którym chce być teraz, kto ją wspiera i kogo ona kocha. To, że ona płakała po tamtym chłopaku przez 8 miesięcy, nie znaczy, że on był „lepszy”... to znaczy tylko tyle, że ona ma wielkie serce i bardzo przeżywa stratę. To samo serce teraz oddała Tobie.
Po trzecie... kwestia tego, że Ci nie powiedziała wszystkiego od razu. Wiesz... ona się po prostu bała. Sama Ci to przyznała – chciała być w Twoich oczach idealna, bo tak bardzo jej na Tobie zależało. To nie był brak szczerości wynikający ze złych intencji, tylko lęk przed odrzuceniem przez kogoś, kogo pokochała.
Co z tymi myślami zrobić? Bo one potrafią wykończyć...
Skoro czytałeś już o zazdrości wstecznej, to pewnie wiesz, że to często ma podłoże lękowe. Twój mózg wszedł w tryb „analizowania zagrożenia”. Każde zdjęcie, każda data jest sprawdzana, żebyś „poczuł się bezpiecznie”, ale to działa odwrotnie – tylko bardziej Cię nakręca.
Moim zdaniem... skoro to tak mocno wpływa na Twoje codzienne życie, na seks i na to, jak na nią patrzysz, warto byłoby pogadać o tym z kimś, kto ogarnia psychologię relacji albo zaburzenia lękowe. Samemu bardzo trudno jest „wyłączyć” takie natręctwa, bo im bardziej starasz się o tym nie myśleć, tym bardziej o tym myślisz... no wiesz, jak z tym różowym słoniem. Terapia może pomóc Ci zrozumieć, dlaczego Twoje poczucie wartości tak bardzo oberwało przez te informacje i jak przestać dawać tym myślom paliwo.
Jesteś dla niej wyjątkowy, stary. To, że ona przy Tobie trwa, wspiera Cię, gdy płaczesz, i nie ucieka przed Twoimi trudnymi emocjami, to najlepszy dowód na to, że to, co macie, jest o wiele silniejsze niż cokolwiek, co wydarzyło się wcześniej.
Trzymaj się, to jest do przepracowania u psychologa kiedy poczujesz potrzebę, moze trzeba by było przegadać jak konkretnie takie natrętne myśli okiełznać od strony psychologicznej
Dzień dobry,
w twoich słowach czytam dużo bólu i cierpienia, który nie pozwala ci cieszyć się z obecnej relacji i destabilizuje twoje życie. Problemem nie jest to, że twoja partnerka miała innych partnerów przed tobą. Problemem jest to, jak ty myślisz o tym w kontekście swojej osoby. To naturalne, że osoba, z którą wchodzisz w związek mogła mieć innych partnerów zanim się z tobą związała. Natomiast z różnych przyczyn zaczynasz to interpretować, jako zagrażające tobie. Może to być związane z niskim poczuciem własnej wartości i chęcią nadmiernej kontroli. Pomocna byłaby w tym przypadku terapia poznawczo-behawioralna, która pomoże ci zweryfikować swoje przekonania, zbudować nowe oraz wprowadzić zmiany w zachowaniu. Zachęcam zatem do spotkania z terapeutą.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
w twoich słowach czytam dużo bólu i cierpienia, który nie pozwala ci cieszyć się z obecnej relacji i destabilizuje twoje życie. Problemem nie jest to, że twoja partnerka miała innych partnerów przed tobą. Problemem jest to, jak ty myślisz o tym w kontekście swojej osoby. To naturalne, że osoba, z którą wchodzisz w związek mogła mieć innych partnerów zanim się z tobą związała. Natomiast z różnych przyczyn zaczynasz to interpretować, jako zagrażające tobie. Może to być związane z niskim poczuciem własnej wartości i chęcią nadmiernej kontroli. Pomocna byłaby w tym przypadku terapia poznawczo-behawioralna, która pomoże ci zweryfikować swoje przekonania, zbudować nowe oraz wprowadzić zmiany w zachowaniu. Zachęcam zatem do spotkania z terapeutą.
Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
Pozdrawiam serdecznie,
Joanna Szlasa-Więczaszek
Podobne pytania
- Witam, chciałam zapytać o coś, co męczy mnie już od kilku lat. Jestem nastolatką i od dłuższego czasu próbuję trochę poprawić swoją sylwetkę. Nie chodzi mi o jakąś bardzo niską wagę ani o głodzenie się, tylko bardziej o to, żeby wyglądać trochę lepiej i czuć się dobrze ze sobą. Problem jest…
- Witam, mój 4-miesięczny niemowlak jest karmiony moim mlekiem. Od miesiąca ma AZS: suche, szorstkie, czerwone plamy na policzkach (bliżej uszu), szyi, przedramionach, ramionach i zgięciach przy dłoniach. Stolce płynne, pieniste, koloru „musztardowego) - oddaje raz na 4-8 dni (cała wypełniona pieluszka).…
- Dzień dobry, proszę o informację czy w moim przypadku są to sytuacje, które wymagają szerszych konsultacji z psychologiem. Jestem pomiędzy 30 a 40 rokiem życia. Zauważyłam u siebie nerwowość na różne sytuacje. Zaczęło się w pracy, w której pracuję od 10 lat, denerwuje mnie niekompetencja współpracowników…
- Dzień dobry. Ostatnio zrelacjonowałam państwu swoją historię ( bicie pieska przez mojego partnera, namawianie do zachowań seksualnych pod wpływem manipulacji, w miarę powrotu wspomnień także próba wymuszenia na mnie seksu pod wpływem alkoholu i zatajenie przede mną śmierci mamy bo ważniejsze…
- Lecze kiłę już 3 lata cały czas ma wachania miana 1: 4 za 1 miesiac 1;16 potem znowu 1:4 ,1:32 co to może być?
- Biorę Seronil 10 mg (całą tabletkę) od 6 tygodni. Odczuwam głównie dużą senność w ciągu dnia i dużo śpię, zarówno w dzień jak i w nocy. Nie widzę poprawy nastroju. Dodatkowo biorę Trittico na noc (pełną dawkę), a hydroksyzynę tylko doraźnie w trudniejszych momentach. Czy w takiej sytuacji należałoby…
- Elastopatia Dzień dobry, mam 21 lat i ortopeda parę lat temu stwierdził, że mam elastopatie ale nie robił mi żadnych konkretnych badań. Ostatnio mój stan zaczął się pogarszać- moje stawy bardzo głośno strzelają (kostki, biodra, barki) mam dość silny ból kolan i pleców (w krzyżu i łopatkach).…
- Muszę się poddać zabiegowi w szpitalu ale żadne argumenty do mnie nie przemawiają żeby się temu poddać. Miałam inna opcje ale uciekłam sprzed gabinetu. Nie wiem co robić?
- Mam problem z nawracajacym krwawieniem z odbytu. Poczatkwo krew byla tylko w kale pozniej pojawila sie na papierze. Po nasiadówkach z kory debu masciach na chwile bylo lepiej. Oprcz krwawienia czuje jeszcze poeczenie I pobolewanie w odbycie ogólny dyskomfort. Codziennie wieczorem jem siemie lniane…
- W pozycji leżącej na plecach pomiędzy mostkiem a pępkiem przy napięciu mięśni brzucha pojawia się uwypuklenie i tylko w tej pozycji przy napięciu, jak są roluznione to nic nie widać w pozycji stojącej też nie widoczne.
Wciąż szukasz odpowiedzi? Zadaj nowe pytanie
Masz podobny problem? Ci specjaliści mogą Ci pomóc:
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.