Cierpię na otyłość - jak dać sobie radę z docinkami otoczenia na ten temat?

Dzień dobry, mam 18 lat i cierpię na otyłość. Możliwe, że to przez ciągłe podjadanie. Gdy było mi źle lub denerwowałam się, zawsze sięgałam po czekoladę i tego typu rzeczy. Teraz mam już naście lat i słyszę cały czas docinki z otoczenia. Zarówno w szkole, jak i poza nią. Przykro mi z tego powodu. Jak sobie poradzić z wytykaniem palcami, docinkami i chichotaniem za plecami? Boję się, że już dłużej tego nie zniosę.

6 odpowiedzi


Witam, naprawdę sposobów na poradzenie sobie zarówno z docinkami, a również i z otyłością bądź podjadaniem jest wiele. Proszę się udać do psychologa, ja również serdecznie zapraszam, serdecznie pozdrawiam, KRN

Szukasz psychologa?

Pierwsza sesja wprowadzająca za darmo z Terapia by ZnanyLekarz

Wypełnij formularz
Znajdź eksperta

Docinki, o których Pani pisze, nieprzyjemne komentarze sprawiają Pani cierpienie, dlatego że jedną z podstawowych potrzeb każdego z nas jest akceptacja otoczenia oraz potrzeba przynależności do grupy. A często takie komentarze odbieramy jako sygnały odrzucenia przez otoczenie. Warto zastanowić się czy słusznie? Czy osoby, które komentują Pani wygląd są naprawdę tymi, na których Pani zależy? Czy chciałaby Pani nawiązać z nimi znajomość? A kto z Pani otoczenia jest dla Pani ważny? Ile osób faktycznie zwraca uwagę na Pani wygląd? A bliżsi znajomi, przyjaciele? Te osoby postrzegają Panią całościowo nie patrzą na Panią tylko przez pryzmat wagi. Ważne jest też, żeby sama Pani dostrzegała to, że jest Pani wyjątkową osobą i nie można sprowadzać Pani osobowości, zainteresowań, indywidualności tylko do kwestii wyglądu. Warto pielęgnować to przekonanie oraz poszukiwać w swoim otoczeniu osób, które będą to w stanie dostrzec i dzięki którym zyska Pani wewnętrzną siłę. Jeśli jest Pani naprawdę trudno znieść docinki otoczenia, to warto skonsultować się z psychoterapeutą o wykształceniu psychologicznym i omówić dokładnie, co takiego się dzieje, że tak bardzo docinki otoczenia Panią ranią. Co oczywiście jest zrozumiałe, jednak dla każdej osoby, co innego może być tym co najbardziej boli. Inną sprawą pozostaje kwestia radzenia sobie z trudnymi emocjami sięgając po przekąskii. Jeśli przez długi czas radzimy sobie z przykrymi emocjami sięgając po czekoladę, przekąskę itp. to wyrabiamy w sobie pewien niekorzystny nawyk, który później samemu trudno zmienić. W tej kwestii może się okazać skuteczna pomoc psychoterapeuty, który pracuje z osobami cierpiącymi na zaburzenia odżywiania (np.: bulimię, napady objadania się). Jedną ze skutecznych form terapii zaburzeń odżywiania jest psychoterapia poznawczo-behawioralna. Może też Pani sięgnąć do przewodnika samopomocy J. Gauntlett-Gilbert, C.Grace "Przezwyciężanie problemów z wagą", gdzie jest omówiona kwestia wpływu emocji na nasze nawyki żywieniowe oraz to jak można te nawyki zmienić i/lub zastąpić nowymi. Pozdrawiam Magdalena Tylko


Droga postępowania zależy od tego, co pani postrzega jako swój główny problem. Jeśli są nim docinki ze strony otoczenia - warto potrenować asertywność i stawianie granic. W tym może pomóc psycholog. Jeśli otyłość - warto zadbać o odpowiednią dietę i aktywność fizyczną. W tym pomocny będzie dietetyk.


Witam, najlepsza będzie decyzja o podjęciu walki z kilogramami - dieta , a właściwie zdrowe odżywianie i sport taki jaki lubisz . Jesteś młoda możesz wszystko :)


Możesz zrobić kilka rzeczy: nauczyć się radzić sobie z emocjami zamiast podjadać, stawiać granice i asertywnie reagować na docinki otoczenia, rozpocząć racjonalne odchudzanie najlepiej pod opieką specjalisty. Zapraszam na wizyte, jestem w stanie Ci pomóc. Pozdrawiam


Witam. Warto byłoby rozpocząć pracę ukierunkowaną na zmianę nawyków (mam na myśli "zajadanie smutków"). Wyobrażam sobie, że te docinki i wytykanie palcami nakręcają Pani smutek, więc jeszcze częściej sięga Pani po niezdrowe przekąski, tym samym pogłębia się problem otyłości. Pomocna w tym przypadku będzie psychoterapia, dzięki której będzie miała Pani szansę spróbować innych sposobów radzenia sobie z trudnościami, jak i popracować nad poczuciem własnej wartości i swoją samooceną. Dzięki temu zajadanie smutków nie będzie już Pani potrzebne. Zalecam więc poszukanie dla siebie psychoterapeuty. Pozdrawiam serdecznie.

mgr Marzena Janiszewska

mgr Marzena Janiszewska

psycholog

Tarnowskie Góry

Umów wizytę

Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.