Jeśli mężczyzna ma 100% animy, czyli cech określanych jako kobiece. To jak ma ukonstytuować swoją sw
Jeśli mężczyzna ma 100% animy, czyli cech określanych jako kobiece. To jak ma ukonstytuować swoją swoją tożsamość i męskość? Jak się urodzi taki syn to jak z nim postępować, jak jest na granicy światów męskiego i żeńskiego? Są ojcowie, dla których taki syn jest rozczarowaniem, a jakby psycholog powiedział ?
3 odpowiedzi
Dzień dobry. Warto zacząć od tego, że pojęcie animy pochodzi z psychologii analitycznej Carl Gustav Jung i nie jest współcześnie traktowane jako naukowa miara ilości kobiecości czy męskości w człowieku. Nie można więc powiedzieć, że ktoś ma 100% animy :-) Z psychologicznego punktu widzenia cechy uznawane kulturowo za kobiece (np. wrażliwość, empatia, troskliwość, delikatność emocjonalna) nie odbierają mężczyźnie męskości. Tak samo cechy stereotypowo męskie (np. stanowczość, niezależność czy odwaga) nie czynią kobiety mniej kobiecą. Większość ludzi posiada mieszankę różnych cech. Jeśli chłopiec od najmłodszych lat jest bardziej wrażliwy, emocjonalny, opiekuńczy lub mniej zainteresowany tradycyjnie męskimi aktywnościami, zadaniem rodziców nie jest "naprawianie" go ani zmuszanie do określonego wzorca. Znacznie ważniejsze jest pomaganie mu w budowaniu poczucia własnej wartości, kompetencji, odpowiedzialności i zdolności do tworzenia relacji. Gdy ojciec czuje rozczarowanie takim synem, zwykle więcej mówi to o oczekiwaniach ojca niż o samym dziecku. Często za takim rozczarowaniem stoi wyobrażenie, jaki "powinien być prawdziwy mężczyzna". Psycholog raczej zachęcałby do zadania pytania - czy zależy mi na tym, aby mój syn był sobą i dobrze funkcjonował, czy aby spełniał mój ideał męskości? Dojrzała męskość nie polega na odrzucaniu cech uznawanych za kobiece. Polega raczej na tym, że człowiek zna siebie, akceptuje swoją naturę i potrafi korzystać z różnych stron swojej osobowości. Mężczyzna może być jednocześnie wrażliwy i stanowczy, empatyczny i odważny, delikatny i skuteczny. Te cechy nie wykluczają się wzajemnie. Warto zastanowić się, jak pomóc chłopcu rozwinąć stabilną tożsamość, poczucie własnej wartości i przekonanie, że jest wartościowy taki, jaki jest. To zwykle daje znacznie lepsze efekty niż próby dopasowania dziecka do sztywnego wzorca płciowego. Jeśli temat budzi dużo niepokoju, pytań dotyczących własnej tożsamości, męskości lub relacji z rodzicami, warto omówić go podczas konsultacji psychologicznej. Często za takimi rozważaniami kryją się ważne doświadczenia, przekonania i emocje, którym warto przyjrzeć się w bezpiecznej atmosferze. Rozmowa ze specjalistą może pomóc lepiej zrozumieć siebie i zbudować bardziej spójne poczucie własnej tożsamości.
Dzień dobry, to bardzo ciekawe pytanie. Warto jednak pamiętać, że w psychologii nie oceniamy człowieka przez pryzmat tego, ile ma cech „męskich” czy „kobiecych”. Każdy z nas rodzi się z indywidualnym temperamentem i zestawem predyspozycji. Jeżeli chłopiec jest bardziej wrażliwy, empatyczny, spokojny czy mniej skłonny do rywalizacji, nie oznacza to, że rozwija się nieprawidłowo ani że będzie miał trudność z ukształtowaniem swojej męskości. Męskość nie polega na spełnianiu określonych stereotypów, ale na stopniowym budowaniu poczucia własnej wartości, odpowiedzialności, sprawczości i umiejętności bycia sobą. Najważniejsze jest, aby dziecko miało poczucie, że jest akceptowane takim, jakie jest. Próby zmieniania jego osobowości czy zawstydzania za wrażliwość mogą prowadzić do wielu trudności emocjonalnych w przyszłości. Jeżeli ojciec czuje rozczarowanie, że syn nie odpowiada jego wyobrażeniom o „męskości”, warto potraktować to jako temat do własnej refleksji. Dziecko najbardziej potrzebuje rodzica, który będzie je wspierał w rozwoju, a nie próbował dopasować do swoich oczekiwań. Jeżeli pytanie dotyczy konkretnego syna i pojawiają się obawy dotyczące jego rozwoju lub tożsamości, warto umówić się na konsultację psychologiczną. Dopiero poznanie dziecka i jego sytuacji pozwala spojrzeć na nią w sposób indywidualny i odpowiedzieć na pojawiające się wątpliwości. Zapraszam wówczas na konsultacje online lub stacjonarnie. Pozdrawiam serdecznie, Kornelia Cichoń psycholożka
Gdy małe dziecko czuje się bezpieczne i kochane w ramionach swojego taty to nie ma dla niego znaczenia jego (taty) wykształcenie, zawód, status społeczny ani nic innego. Dopiero z czasem, gdy przyjmujemy ze społeczeństwa pewne schematy i stereotypy myślowe, uczucie miłości może stać się uwarunkowane (np.: "nie mogę kochać syna, który jest tak kobiecy"). Tak nie musi być. Można kochać swoje dzieci (a nawet trzeba) niezależnie od ich płci psychologicznej. Zapewne potraktują rodziców z wzajemnością czyli będą ich również kochać niezależnie od tego kim lub jacy są.
Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej.


